Trwa sezon wyborczo-transferowy. Politycy szukają list i miejsca na listach. Ja zrezygnowałem z szukania tam swojego miejsca. Dziś w Piotrkowie złożyłem oświadczenie o kandydowaniu do Senatu – w wyborach trudniejszych, ale dających bezpośredni, silniejszy mandat. Chcę wyjaśnić zasadnicze motywy tej decyzji:

1. Po sprawowaniu przez większą część kadencji stanowiska marszałka Sejmu, po konieczności opuszczenia stanowiska i partii rządzącej – bezpośredni start jest najwłaściwszym sposobem poddania się ocenie wyborców.

2. Wybory do Senatu pozwalają Prawicy Rzeczypospolitej na potwierdzenie samodzielności politycznej i moralnie wzmacniają start naszych kandydatów do Sejmu w ramach Ligi Prawicy Rzeczypospolitej (jako wyboru, a nie przymusu politycznego).

3. Samodzielny start do Senatu pozwoli bronić naszej postawy i naszego stanowiska, które zmierza do współpracy z innymi środowiskami, ale samo stanowi istotny wyraz naszych poglądów i przedmiot naszej odpowiedzialności.

Porozumienie sejmowe, które zawarliśmy, może zapewnić w Sejmie obecność posłów prawicowych, może też istotnie poprawić kształt większości parlamentarnej. Może też stać się początkiem ściślejszej współpracy, wszystko jest możliwe – mimo ostatnich wypowiedzi Prezesa JKM. Ale wymaga to wysiłku i odpowiedzialności, które dopiero trzeba zrealizować.