W dzisiejszych „Sygnałach dnia” prezes Janusz Korwin-Mikke udzielił wywiadu, który nie umacnia mnie w przekonaniu, że porozumienie polityczne Prawicy, LPR i UPR zostanie wykonane z powagą moralną, skutecznie i odpowiedzialnie. Upewnia mnie za to w słuszności decyzji o kandydowaniu do Senatu.
Indagowany przez Marka Mądrzejewskiego prezes Mikke oświadczył, że w sprawie ochrony życia poczętego są „różne techniki”, a między naszymi partiami są różnice co do „sposobu zapobiegania aborcjom”. Enigmatyczna wypowiedź, niczym premiera Kaczyńskiego z czasów prac nad poprawką konstytucyjną. Ta sprawa zasługuje jednak na więcej niż felietonowe komentarze, wymaga wyjaśnienia intencji. Nasze porozumienie ma sens jeśli będzie przymierzem ideowej prawicy, opartej na wspólnocie ideałów, a nie wspólnocie kontestacji.
niech Pan Działa jak najszybciej, chociaż chyba i tak już za późno na wycofanie się, termin rejestracji komtetów wyborczych minął. Ale może przynajmniej uratuje Pan jeszcze coś z tego wizerunku nieskazitelności ideowej, którą zbrukał Pan tym nieszczęsnym porozumieniem.
Bardzo jestem za Panem, ale przez porozumienie nie mogę na Pana partię zagłosować.
Smutne, że po raz kolejny nie udaje się stworzyć prawicy ideowej w Polsce. Nie powinno się JKM dopuszczać do głosu – zbyt kabaretowo-enigmatycznie opowiada. Smutne to
powinien pan jeszcze zapytać p. JKM co sadzi funduszach alimentacyjnych, pornografii, ulgach na dzieci, odbieraniu emerytur SB-ok i o parę innych spraw
niestety w większości to JKM ma rację nie pan.
mimo wszystko życzę powodzenia w kandydowaniu do senatu
A no tak jeszcze o narkotyki niech pan zapyta
Znowu
o aborcję byłbym jednak , na pana miejscu, spokojny p. JKM i UPR zawsze byli jej przeciwnikami
ciekawe co pan JKM myśli o ślubach cywilnych
o powstaniu warszawskim i marszałku Piłsudskim to wiemy, co myśli
@ óczony
czyżby kolejny wyznawca sekty korwinistów?
“kto za młodu nie był korwinistą ten na starość..” ale z tego Drogi óczony się wyrasta w okolicach 30-tki.Życie jest znaczne bardziej skomplikowane niż to korwinistom się wydaje a proste recepty mają jakiś taki darwinowski charakter.
Czyli korwinistą jest się wtedy gdy jest się młodym i najbardziej sprawnym, czyli ok
darwinowski to znaczy jaki? normalny?
życie jest skomplikowane to fakt, więc po co je komplikować ustawami i skomplikowanym prawem
wolnorynkowcy.pl
Pewna uwaga w kwestii formalnej – od 19 listopada 2005 r. prezesem partii Unia Polityki Realnej jest Wojciech Popiela.
Do Pana MARKA JURKA!!!:
Pytałem po podobnej wypowiedzi JKM władze UPRu o komentarz do idiotycznej wypowiedzi JKM dla chyba onet.pl lub TVN. No i otrzymałem dwie bardzo sprzeczne odpowiedzi od dwóch Panów z władz UPR. świadczy to o tym, że Prezes Wojciech Popiela nie potrafi zapanować objąć tak naprawdę sterów i Panów takich jak JKM upomnieć a potem ewentualnie wywalić z partii.Pisałem już o tym do Pana Artura Zawiszy. Wokół UPRu kręci się wiele osób, które nie powinny się kręcić jak np.Dr Robert Gwiazdowski, który rozpoczynał karierę u śp.Falandysza, któy to Falandysz znalazł się na liście Macierewicza, no takie są fakty! Poza tym wspomniany już Gwiazdowski to gość, który bije pianę w mediach i nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Pracował u niego np.syn Julii Pitery. Panie Marszałku, JKM i Roman Giertych zaniżają wynik Prawicy RP.Dziś np. rozmawiałem z biznesmenem z Wrocławia i mówię, że głosuję na PR a on na to “ja nie, bo tam jest Giertych”.Panie Marszałku, pierwszą styczność z Panem miałem kiedyś w zamojskim ratuszu w 1997r., kiedy odbywał Pan swojego rodzaju Tour de Pologne w sprawie odrzucenia tej konsttucji Kwacha i satelitów. Mniej więcej od tamtej pory, nawet trochę wcześniej przyglądam się scenie politycznej i widzę, że postawami WIĘKSZOŚĆI(!) polityków rządzi naturalizm – “coś za coś”, “jesteś mi potrzebny, to cię znam, a jutro nie będziesz mi potrzebny, to Au revoir” Brakuje ducha JPII! Mężydło, Sikorski byli kiedyś w ROPie!:):):) a dziś pupil Jana Olszewskiego -”Radek” jest z tymi, którzy dla władzy gotowi są paktować z Sajuzem Ljewych Djemokratów, Mężydło zapisał się do ROPu w 1996r., a więć pewnie pod wpływem dobrych notowań w sondażach, wtedy ROP miał 16% w sondażach a już w 1997r., kiedy ROP dostał tylko 6 posłów, Mężydło porzucił ROP – ciekawe n’est-ce pas?:) Ja widzę politykę w podobnych kolorach co Rafał Ziemkiewicz. Ludzie w Polsce z polityki zrobili biznes!Nie ma klasy politycznej, poza nielicznymi wyjątkami. Palikot po to by sprzedać dobrze swoją książkę – zażądał odwołania z PO Jana Rokity – by zrobić szum wokół siebie.Ratujmy co się da , mój mail: pawel.j32@wp.pl Pozdrawiam.PJ.
No cóż, wydaje się, że nie ma nigdzie dostatecznie dobrego miejsca dla pana Marka Jurka. Na PiS się pogniewał, odo JKM i jego poglądów się już teraz odcina. Właściwie dlaczego już? Jaki jest JKM wszyscy wiedzą od kilkunastu z górą lat. Czego można się po nim spodziewać wie każdy, kto tylko sporadycznie go gzdieć raz usłyszał.
Tego obawialem sie…P. Mikke zawsze (jak dla mnie) mowil i widac mowi w dziwny sposob.
Panie Marku ja moge tylko Panu zyczyc powodzenia bo panowie Giertych i Mikke psuja jakosc i wypaczaja pewne wypracowane przez prawice pojecia.Ja jako wierzacy, wyksztalcony czlowiek nie moge sobie pozwolic na pomijanie prawdy…bo prawda wyzwala.
Nie pytam Pana o ciag dalszy zwiazku z UPR i LPR bo przed wyborami nie wypada…jednak wszystkie znaki daja jednoznaczna odpowiedz.
Pozdrawiam.
Korwin-Mikke to jest GOŚĆ. Nikt mu nie dorasta do pięt do pełnych poglądów Prawicy.
Pozdrawiam P.M.Jurka
Panie Marszałku,
powinien Pan pamiętać JKM z Sejmu I kadencji i jego stanowisko w sprawie aborcji.
Jest to osoba bardzo ekscentryczna i oryginalna, natomiast z pewnością bardzo ideowa.
Proszę nie szukać różnic, bo to spowoduje jeszcze większe zamieszanie, a w efekcie ucieczkę wyborców od LPR.
Panie Marszalku, zacytuje wypowiedz pana Janusza Korwina-Mikke z dnia 16 kwietnia 2007:
“Art. 32 Konstytucji w p.2 powiada: Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny
W szczególności nie może być dyskryminowany tylko dlatego, że akurat nie wystawił główki na świat – bo przecież gdyby jako wcześniak już był w inkubatorze, to prawo by go chroniło. Dziwne byłoby, by prawo do życia zależało od miejsca przebywania, a człowiek był mniej bezpieczny w łonie matki, niż w plastikowym pudełku.
Zwracam uwagę, że Konstytucja nie mówi, że “obywatel” nie może być dyskryminowany – ale, że *nikt* nie może być dyskryminowany.”
Mam nadzieje, ze pozwolilo to uspokoic obawy, pojawiajace sie czasem wsrod niektorych wypowiedzi na blogu
Do Pana Marka Jurka:
Rozmawiałem ostatni z jednym z moich przyjaciół – ks.Maciejem, który jest politologiem i bardzo sobie ceni Pana, opowidał mi jak to Pan głosił na pielgrzymce wykłady. Natomiast mój kolega całkowicie się zgadza ze mną, że kampania Ligii Prawicy RP jest ospała. Wiem Panie Marszałku, że jest Pan rozkochany w kulturze francuskiej i dobrze, ja też lubię les chateaux, les eglises et les vins, mais nous sommes en Pologne maintenant avec POLACTWO:) et il faut etre comme les chevaliers!:):):)po prostu chodzi o to, że tu idzie walka o każdy głos i mamy problem – Polactwo to Lewactwo, które jest gotowe zagłosować na tego kto da mu więcej kiełbasy!:) Ja jako prawicowiec nie jestem rozumiany we własnym kraju, bo te 50% społeczeństwa gotowe jest oddać głos nawet na Urbana, byle tylko dał na pół litra. W Polsce trzeba elit a te trzeba budować wokół przesłania Jana Pawła II i z tych elit wyłaniać klasę polityczną, managerów.Przypominam, że know-how kampanii ma Pan A.Zawisza, ja mu je dałem.Pozdrawiam.Paweł.
Witam!
Widzę tutaj dużo krytyki w stosunku do UPR. Jak i również krytyki w stosunku do PR.
Ja darzę wielkim szacunkiem zarówno pana Marka Jurka, jak pana Janusza Korwina-Mikke. JKM szanuję za jego poglądy dotyczące gospodarki i ogólnie rozumianej wolności, pana Marka Jurka za całą resztę. Obaj Panowie idą od wielu lat konsekwentnie zgodnie ze swoimi poglądami i chociażby z tego względu zasługują na szacunek.
Pan Janusz Korwin-Mikke jest na pewno politykiem specyficznym i z pewnością ma poglądy konserwatywne. Chociaż niewątpliwie pan Marian Piłka nie dogadałby się z nim, podobnie zresztą jak z kimkolwiek z UPR-u. I z całym szacunkiem dla Pana Piłki, bardzo mnie to cieszy.
Jedyne co mnie martwi to milczenie Pana Marka Jurka odnośnie kampanii. Oczywiście można znaleźć wpisy, chociażby na tym blogu o jego wsparciu dla LPR, jednak mam wrażenie, że nie do końca jest to prawdą i ta cisza również ma swoje przesłanie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w wyborach.
A kampania nie jest do końca ospała. Było już kilka konferencji prasowych, na których LPR zasygnalizowała co myśli o gospodarce. W planach są następne nawiązujące do innych tematów.
Matt – dzięki za przypomnienie, choć zapewne i to nie zadowoli “zelotów”
Paweł de Varsowie – czytam Twoje komentarze i dobrze byłoby gdybyś sam także je przeczytał przed umieszczeniem na blogu.
Są wewnętrznie sprzeczne – narzekasz na tzw. Polactwo (paskudne określenie – ktoś kto je używa zapewne się nie utożsamia z naszym narodem), biadasz nad tym,że o wyniku wyborów decyduje kiełbasa wyborcza, a nie przekonania, a jednocześnie sam chcesz wyborców potraktować jak bydło i nakłonić do “właściwego” wyboru przy pomocy “miecza zwycięstwa” (sic !) – Twojej Wunderwaffe…
Zresztą wątek Wunderwaffe pojawia się tak często, że chyba pora na diagnozę
Nie dość, że ta dziwaczna prawicowa koalicja jest zwyczajną lipą, której celem jest wpełznięcie do Parlamentu, to jeszcze na dodatek nie ma w niej jakiegokolwiek porządku. Nie wiadomo kto z liderów jest najważniejszy i reprezentuje ten cały interes.
Panowie, obudźcie się w końcu i zróbcie sobie kilka lat przerwy od polityki. Macie jakieś wyuczone zawody, a jeśli nie to będąc znanymi osobami znajdziecie bardzo dobre zatrudnienie.
Pan Giertych mógłby na przykład zostać katechetą. Z penością podniósłby wtedy prestiż środowiska nauczycieli religii.
J. Korwin Mikke jest chętnie czytanym publictą i felietonistą. Jest w tym dobry. Potrafi nieźle grać w karty, a sport to zdrowie. Każdemu się przyda.
Pan Marek Jurek z pewnością też da sobie radę.
Naprawdę Panowie nie musicie w tym roku kandydować do Parlamentu. Jakoś sobie przez parę lat sami poradzimy oferując ten ciężki kawałek chleba innym kandydatom, nieco lepiej zorganizowanym i co ważniejsze, bardziej wypoczętym.
Panie Marszalku,
Nawiazujac ponownie do tematu, chcialbym wyrazic zdanie odrebne w stosunku do opinii wygloszonej w wypowiedzi #9. Prosze o bardzo powazne potraktowanie tej kwestii, gdyz w istocie ma ona fundamentalne znaczenie dla tozsamosci porozumienia Prawicy, ktore, miejmy nadzieje, rozwinie sie przyszlosci w naszym kraju.
Autor sugeruje, iz prezes partii powinien czlonkow ktorzy nie ida po linii partyjnej “upomnieć a potem ewentualnie wywalić z partii”.
Jest gleboko wstrzasajace iz stwierdzenie takie pada od osoby, ktora identyfikuje sie z Prawica – a w dodatku na tym wlasnie blogu.
Wlasnie ze wzgledu na takie podejscie polityka w Polsce zeszla do tak niskiego poziomu.
Wlasnie ze wzgledu na takie podejscie w obecnej polityce mamy rywalizacje nie idei, pogladow, rozwiazan, lecz blokow partyjnych.
I wlasnie ze wzgledu na takie podejscie sprawa aborcji potoczyla sie tak, a nie inaczej, zas zwolennikom zmian nawet nie dano w partii szansy na dyskusje na ten temat!
Nie przecze – bywaja w polityce sprawy kontrowersyjne. Czesto sprawy takie porusza pan Janusz Korwin-Mikke. Czesto za sprawe tego rodzaju, abstrahujac od slusznosci takiego ujecia, uznawana jest aborcja – w mediach, w Sejmie, a jak sie okazalo – nawet w partii deklarujacej sie jako “prawicowa”.
Do kontrowersji mozna w polityce podchodzic na wiele sposobow. Z jednym z nich wiaza sie pojecia “dyscyplina partyjna”, “partia wodzowska” oraz “tlumienie dyskusji w zarodku” (szczegolnie, gdy dyskusja dotyczy “tematow kontrowersyjnych” ktore “nie zapunktuja w sondazach”). Taki sposob wybrał prezes partii Prawo i Sprawiedliwosc, gdy pojawila sie sprawa aborcji. Taki sposob zaowocowal porzuceniem (a wrecz odrzuceniem) tej kwestii oraz odejsciem Pana Marka Jurka z tejze partii.
Innym sposobem jest otwarta debata na temat pogladow, idei, rozwiazan. Ten sposob jest charakterystyczny dla tradycyjnej prawicy republikanskiej – wystarczy chociazby spojrzec na Partie Republikanska, w ktorej dzieki szerokiemu sojuszowi wspolpracuja frakcje spolecznych konserwatystow, fiskalnych konserwatystow, chrzescijanskiej prawicy, libertian, umiarkowanych – i wiele innych… Nie ma czegos takiego, jak “dyscyplina partyjna” – poglady reprezentantow weryfikowane sa we wczesniejszej fazie, gdy sa jeszcze kandydatami. I nie jest niczym niecodziennym, gdy w wyborach z ramienia tej samej partii, w tym samym dystrykcie wyborczym, startuja przedstawiciele roznych frakcji. Dzieki temu, ze w wyborach tych glosuje sie na ludzi, a nie na listy partyjne (dobrze, ze taki sposob wyborow propaguje takze nasze prawicowe porozumienie), wyborcy maja szanse opowiedziec sie za konkretna wizja polityki, zarazem wiedzac, ze gdy wybrany kandydat trafi do Izby Reprezentantow, czy tez Senatu, bedzie mogl realizowac ta wizje w ramach danej frakcji, nie zwiazany bezkrytycznym posluszenstwem wobec jednej ustalonej linii partyjnej (dobrze, ze Liga Prawicy Rzeczypospolitej, deklarujac poszanowanie dla odrebnosci parlamentarnej poszczegolnych, wpisuje sie w ta republikanska tradycje).
Z jednej strony wiec mamy “linie partyjna” – pojecie znane z czasow “przewodniej sily narodu”, PZPR – oraz bloki partyjne, w ktorych “tematy kontrowersyjne” sa zamilczane, za odpowiedzialnosc polityczna rozmywa sie.
Z drugiej strony mamy kandydatow przywiazanych do gloszonych przez siebie zasad – i osobiscie za nie odpowiedzialnych przed wyborcami – a takze otwarta dyskusje programowe. Dyskusje te jednak odbywaja sie w ramach szerokiego sojuszu Prawicy. Wlasnie dlatego Partia Republikanska bywa okreslana jako “big tent party”, zas prezydencja Ronalda Reagana byla popierana nawet przez konserwatywnych Demokratow (ktorych nazywano “Reagan Democrats”). Dzieki takiemu podejsciu udalo zbudowac sie trwaly sojusz na prawicy – ktory laczy – konserwatystow, tradycjonalistow, chrzescijan, wolnorynkowcow – i dzieki ktoremu udaje realizowac sie wspolne cele.
Apeluje do pojscia w strone tradycyjna, konserwatywna, republikanska – Prawicy ktora laczy, a nie dzieli – i Prawicy zdolnej do osiagania sukcesow bez poswiecania zasad. Czyz wlasnie nie o to wszystkim nam, stojacych po prawej stronie sceny politycznej, chodzi?
JKM o aborcji w 2005r.:
“-Idąc za tą myślą, skoro jest pan za karą śmierci, za „naturalną eliminacją ludzi głupich”, to czy jest pan również za aborcją?
- Nie. Jestem za zabijaniem ludzi winnych, a o ile się nie mylę, dzieci w łonie matki jeszcze niczym nie zawiniły.”
http://www.upr.pl/new/index.php?option=com_content&task=view&id=17
Poza tym ciekawe oświadczenie UPR: http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=74&aid=3031
Ad 18.
I pomyslec, ze slowa te padaja od osoby, ktora wczesniej stwierdzila:
“Wszystko i wszyscy są jedną, kompletną, całkowitą, totalną rzeczywistością.”
Jak widac spod sofistyki i rozmaitych chwytow retorycznych wylania sie postac, ktora nawoluje do lidera ktory “jest najważniejszy i reprezentuje ten cały interes.” A zapewne najlepiej jeszcze by realizowal “jednolita linie partyjna” pod kierownictwem “przewodniej sily narodu”?
Widzisz, po prawej scenie strony politycznej to nie tak. Sprobuje wyjasnic:
Prawica moze laczyc sie w realizacji swych celow w sojuszu opartym na wspolpracy popartej otwarta dyskusja. W pelnym poszanowaniu odrebnosci parlamentarnej poszczegolnych ugrupowan (jak w przypadku Ligi Prawicy Rzeczypospolitej) lub tez frakcji (jak w przypadku GOP), gdy dla osiagniecia sukcesu nie trzeba poswiecac zasad. Jest to podejscie tradycyjne, konserwatywne, republikanskie – czysto Prawicowe.
Pojedynczy “najwazniejszy lider”, wodz, sekretarz czy tez dyktator to tradycyjnie atrybut raczej lewej strony sceny politycznej, gdzie na dyskusje nie ma miejsca, odrebnosc opinii sie niszczy, zas dla ‘odstepcow’ od jedynej-slusznej “linii partyjnej” nie ma miejsca.
Szkoda, ze przez wiele lat wsrod Polskich partii politycznych bedacych u wladzy, blizej bylo tymze partiom raczej do tradycyjnego podejscia lewicowego. Smutne, iz stalo sie to norma na tyle, iz odstepstwo od niej bywa okreslane przez niektorych wrecz jako “dziwaczne”
Nadzieja napawa fakt, iz pojawilo sie porozumienie ugrupowan przywiazanych do tradycyjnych wartosci republikanskiej Prawicy. I choc poczatki, jak zawsze, sa skromne, to miejmy nadzieje, ze na trwale odmieni sie oblicze Polskiej sceny politycznej!
Pawel de Varsowie – wybacz, ale w tym co piszesz brakuje wspomnianego przez Ciebie ducha JPII. Zamiast podkreślać to co łączy eksponujesz to co dzieli. Temu biznesmenowi z Wrocławia powinieneś odpowiedzieć, że nawet gdyby miał głosować na samego Giertycha to powinien to zrobić, aby w sejmie znaleźli się Zawisza, Bartyzel Piłka, Korwin-Mikke, Popiela i inni.
Mnie trudno byłoby utożsamić się z jedną z partii. Każda ma w swoim programie coś, co mnie pociąga. Ale dopiero ich połączenie w pełni odpowiada moim przekonaniom. To tak jakby mi dano trzy samochody w jednym: sportowy z jego dynamiką, ekonomiczne kombi wystarczająco przestronny dla mojej rodziny tani w eksploatacji i wóz kampingowy dający możliwość wspaniałych wakacji. Na posiadanie trzech mnie nie stać, a każdy z nich ma swoje zalety, ale też brakuje mu tego co mają pozostałe – sportowym dzieci do lekarza nie zawiozę nie wspominając o wakacjach, kombi słabo się zbiera do wyprzedzania, a i na wakacje za ciasny, wóz kampingowy jest wolny i nieporęczny w ruchu miejskim.
Dlatego cieszę się z tej koalicji. W różnorodności siła.
DO Antonio i Mrukera:
Piszecie nie na temat. Bez odpowiedniej socjotechniki wyborów się nie wygra. Po prostu takie są prawa polityki.Co do POLACTWA, to polecam książkę Rafała Ziemkiewicza. A jakie jest moje know-how na dobrą kampanię – to tego nie powiem:):):)
Panie Marszlku,
Czy chodzi Panu o literalne zapewnienia i deklaracje, forme i tego typu estetyczne elementy wypowiedzi czy o realne dzialanie w obronie zycia. Dziwi mnie ze watpi Pan w ideowe podstawy dzialan JKM w tej materii. Z wszystkich wypowiedzi JKM wynika JEDNOZNACZNIE ze stoi murem za obrona nienarodzonych. Watpliwosci istnieja co do form prawnych. Rozumiem ze wielu chcialoby plomiennych deklaracji i wpisow w konstytucji ect ale liczy sie spojnosc prawna i konsekwencja w calym systemie prawa a nie oswiadczenia i derklaracje ideowe (co do ktorych NIE MA watpliwosci). Pana oswiadczenie traktuje jako odruch serca a nie rozumu co skutkuje juz jatrzeniem srodowiska przez niezadowolonych z obu stron. Szczera opinia JKM co do roznic w tej sprawie powinna byc odebrana pozytywnie gdyz wyjawia roznice a nie ukrywa je by mialy zarzewiem konfliktu w przyszlosci. A roznice wyjasnijcie sobie osobiscie i nastepnie poinformujcie opinie publiczna o swoich stanowiskach. Obserwujac srodowiska UPR, LPR i PRz (w internecie) nie zaobserwowalem zadnych dzialan jatrzacych ze strony POLITYKOW UPR i LPR, ktorzy skoncetrowali sie na zbieraniu podpisow i dzialaniach technicznych (nie mowie o komentatorach blogow). Pana kandydowanie do Senatu zamiast wlaczenia sie do wspolnej kampani do sejmu traktuje jako wygodne i sprytne pozostawienie sobie furtki i zdystansowanie sie od ewentualnych konfliktow w lonie sojuszu, co wraz ze stwierdzeniem “…nie umacnia mnie w przekonaniu, że porozumienie polityczne Prawicy, LPR i UPR zostanie wykonane z powagą moralną, skutecznie i odpowiedzialnie…” jednoznacznie w ustach polityka brzmi jakoby mial Pan od poczatku watpliwosci a teraz nie wierzy Pan w sens porozumienia. Po takich slowach oczekuje sie deklaracji intencji z obu stron, inaczej wysilek WIELU zwolennikow wszystkich 3 partii pojdzie na marne i Pan bedzie za to wspolodpowiedzialny. Chyba nie zdaje sobie Pan sprawy z tego ilu zwolennikow czyta i obserwuje Was, a takie wypowiedzi nie daja otuchy w obliczu trudnosci ze zbieraniem podpisow i blokada informacyjna. Co jest tez woda na mlyn dla wrogow Panskich idei. Prosilbym o wieksza aktywnosc publiczna, medialna ect niz zamykanie sie w przemysleniach i udzial spotkaniach duchowych waskiego kregu dzialaczy – chociaz przez najblizsze 4 tygodnie. Uwagi moje prosze traktowac jako szczere dobre rady co czyni wielu na Panskim blogu (nadprzecietna dlugosc wypowiedzi i brak inwektyw w wypowiedziach). Prosze przeczytac odnosciki wskazane przez MS (pozycja 20.)i zwrocic uwage jak wielu zwolennikow UPR i JKM wypowiada sie na Panskim blogu doradzajac, wyjasniajac i probujac ostroznie lagodzic napiecia. Oczekujac odpowiedzi w formie jasnych deklaracji ze strony Pana oraz JKM, zycze powodzenia.
JM
Bardzo lubię Pana Mikke i cenię jego bogatą publicystykę, która inspiruje do twórczego myślenia.
Pana Marka pragnę uspokoić. Ja odbieram to porozumienie jako bardzo poważne. Czekam na argumenty. Pan Korwin-Mikke potrafi dyskutować na argumenty są one czasami trudne do wdrożenia ale konkretne. Samo stwierdzenie o istnieniu różnych sposobów w zapobieganiu aborcji skłania do poszukiwania tych sposobów a nie sawiera sugestii o poparciu dla aborcji wręcz przeciwnie.
Bądźmy poważni, sprawa jest dla mnie oczywista.
Różnice w samym sposobie wypowiadania się na temat różnych istotnych zagadnień nie mogą być przeszkodą w budowaniu porozumienia. Tutaj chodzi o samo meritum.
Pozdrawiam
Coś mi się wydaje że dla p. Marszałka prawicowość to TYLKO walka z aborcją i dawanie ulg rodzinom (Oczywiście o zmniejszeniu wydatków państwa nic się nie mówi), no i może jeszcze bycie katolikiem i że p. Marszałek wsparłby nawet partie z JAWNIE socjalistycznym program byleby tylko była przeciw aborcji (właściwie to przecież był PiS).
jak rzekł Adam Wielomski
“od dwunastu lat ludzie, określający się mianem ‘centroprawicy’, nie mają zielonego pojęcia, czym jest prawica i myślą w kategoriach lewicowych, uważając, że prawicowość to antykomunizm i chodzenie do Kościoła.”
Nie mówiąc już że prorodzinneść to nie pompowanie kasy dla osób które mają dzieci.
Teraz nie opłaca się żyć (i mieć dzieci) w tym kraju po każdemu obywatelowi państwo przymusowo zabiera 70% pensji także od rodzin (w podatkach i przymusowych ubezpieczeniach), m.in po to aby starczyło właśnie na ulgi i becikowe.
I lewica i tak zwana prawica zabrała ludziom wolność wyboru. Lewica przynajmniej nie tego nie ukrywa i potrafi się otwarcie przyznać do swojej specjalnością.
Przecież chyba większość wie że rozsądniej jest składować pieniądze w banku niż w zusie.
Aha
a ten cały “antykomunizm” oznacza jedynie niechęć do ludzi tamtego systemu i chęć odebrania im bezprawnie (ustawowowo, gardząc takimi zasadami jak nie działanie prawa wstecz i brak odpowiedzialności zbiorowej) odebrać emerytury i stopnie wojskowe.
ale programowo to za socjalizmem (bo w nim pomaga się ludziom i to tak po chrześcijańsku)
nie wiedziałem ze po chrześcijańsku jest przymusowe zabranie komuś kasy i danie ją komuś innemu(najwięcej urzędnikowi) (komu wcześniej też się trochę odebrało),
A co z wolną wolą ludzi, jak ktoś chce to pomaga jak nie to nie (wolna wola, Bóg do niczego nie zmusza)
Pomoc powinna być przez instytucje charytatywne, a nie przez państwo które większość kasy przeznacza na zbędnych często urzędników
Komentatorze “może”, zanim napiszesz coś takiego to może dowiedz się czegoś o Marku Jurku. Może przeczytaj na przykład zbiór felietonów p. Marszałka “Reakcja jest objawem życia”, albo chociaż teksty które publikował przez ostatnich kilka lat w kwartalniku “Christianitas”. Dopiero potem można formułować takie daleko idące oceny jego prawicowości.
pisałem o ogólnie o ludziach “prawicy”
i może rzeczywiście mam marną wiedzę o panu marszałku więc kilka pytań z czystej ciekawości
1. Czy był członkiem socjalnego gospodarczo PiSu?
2. Czy popierał becikowe?
3. Czy popierał ulgę prorodzinną?
4. Czy sprzeciwiał się odebraniu SB-kom ustawowo emerytur?
A ja sadzę, że Pan Marszalek to taki koń trojanski PiS-u by ten caly triumwirat rozwalic w dogodnym momencie. A moment sie znajdzie, bo Korwin-Mikke zawsze coś chlapnie na ekranie lub w radio, i Pan Jurek , swiecie obrazony, pod oczywiscie jakims pryncypialnym pretekstem odejdzie w swietle fleszy i wtedy LPRz zagosci na ekranach TVN24.
Drogi Panie Marszałku.
Odbiegając od tematu notki, bardzo chciałbym, aby napisał Pan coś na temat Partii Kobiet i jej listu, którego jest Pan jednym z adresatów. To ugrupowanie nie chce, by dokonano zmian w konstytucji, zwłaszcza jeśli chodzi o ochronę życia.
Naprawdę ciężko jest mi pojąć, dlaczego są na tym świecie kobiety, które z taką łatwością potrafią zabijać własne dzieci. Rad będę, jeśli napisze Pan coś o tej sytuacji.
Danny, co do intencji to myślę, że jesteś w błędzie.
Ale właśnie tego najbardziej się obawiam, zarówno ze strony Pana Marszałka jak i JKM.
Że o Romanie nie wspomnę (ale on wie , że im mniej go tym lepiej)
Niesamowita ilość ataków na koalicję lpr świadczy o wielkim zaniepokojeniu od Pis do Lid. Dla 3 koalicjantów wytrwanie w koalicji to sprawa honoru i uczciwości wobec wyborców. Od 18 lat po raz pierwszy zdecydowana prawica idzie razem do wyborów. Czytuję tu i na innych forach ataki, jak kiedyś z gw. o Kościele: “Jestem głęboką katoliczką ale to Radio Maria od wiary mnie odstręcza” … myślę, że nikt już się na to nie da nabrać. Wystarczy jak partie razem przejdą do sejmu, poźniej mogą działać osobno… Warto obserwować czy ktoś na koniec skrewi…
Zauważyłem, że wiele osób w stosunku do p. Jurka używa sformułowania p. marszałku. A przecież z tej funkcji p. Jurek zrezygnował, a o ile wiem to w Polsce dożywotni jest tylko tytuł prezydenta.
A teraz w innej sprawie. P. Jurek wg mnie jest klasycznym przykładem chadeka, a nie konserwatysty; a przykład działań takich partii na Zachodzie, dowodzi że z czasem one zbliżają się do socjalistów. Jest na dodatek politykiem nieskutecznycm i na dodatek chwiejnym, co było widoczne w jego wypowiedziach, dotyczących tzw. sprawy Jedwabnego. Stara się on nie zrażać do siebie Żydów i boi się najwyraźniej ataków ze strony Adam Michnika. Uważam, że Prawica RP,przez Marka Jurka
Zamiast narzekać i jęczeć niech się pan weźmie do pracy. Zdezerterował pan do senatu zostawiając komitet samemu sobie w walce o sejm. Tak nie robią ludzie odważni i ideowi. Tak robią ludzie słabi. Nie nadaje się pan na przywódce. Przypuszczam, że pana wejście do senatu stoi pod znakiem zapytania chyba że PiS tam odpuści.