Zdawałoby się, że obniżenie podatków to pierwszy artykuł liberalnego Credo. Chyba jednak tylko dla niektórych – liberałów bądź podatników. Rafał Ziemkiewicz, publicysta odważny i trzeźwy, przypuścił frontalny atak na podjęte z inicjatywy Prawicy Rzeczypospolitej zmniejszenie podatków dla rodzin wychowujących dzieci. Nie mogę pojąć dlaczego Ziemkiewicz zmniejszenie podatków nazywa „rozdawaniem pieniędzy”. Wynika z tego, że przez pobór dziś obowiązujących podatków państwo nabyło trwały tytuł własności do części naszych dochodów. Naszych i naszych dzieci, skoro obniżenie podatków to łaskawa cesja tego, co moralnie i prawnie należy nie do zarabiających, ale do państwa.
Nie wyobrażam sobie, by Rafał Ziemkiewicz z podobną pasją potępiał „rozdawanie pieniędzy”, jakim – w ramach uruchomionej przez niego nie-logiki – jest na przykład uliniowienie podatków. Przecież obniżenie stawek to też poważne zmniejszenie przychodów budżetu.
Przechodząc na plan ekonomii – do tej pory liberałowie z reguły twierdzili, że zmniejszenie podatków zawsze się opłaca, bo prowadzi do zwiększenia dochodu narodowego, więc również stopniowego wzrostu dochodów państwa. Czemu zawieszają swoje poglądy, gdy chodzi o rodziny?
Tak naprawdę jedynym słusznym podatkiem jest pogłówne i to niskie. W Ewangelii jest scena, kiedy Jezus mówi o podatkach – słynne “co cesarskie cesarzowi”. Jezus miał na myśli własnie podatek pogłówny, który wówczas wynosił ok.2 dni w skali roku pracy dorosłego mężczyzny! Liniowy, progresywny, regresywny, pogłówne to są konstrukcje, one są ważne, ale najważniejsze jest to by podatek był niski! Przypominam że know-how kampanii ma Pan A.Zawisza. Pozdrawiam. PJ.
Niejako mogę się zgodzić z Panem Ziemkiewiczem. Chodzi o to, że państwo z budżetu zwróci 6 mld zł polskim rodzinom. Jednak budżet potrzebuje tych 6 mld, więc ktoś musi te pieniądze zapłacić. Kto? Ludzie, którzy rodzin nie mają, bądź zarabiają bardzo dużo pieniędzy. Z takiego punktu widzenia jest to nic innego jak rozdawnictwo pieniędzy(tzn. może być traktowane jak coś w stylu zasiłku).
Liberałowie są za zmniejszeniem podatku w ogóle. Dawanie ulg określonej grupie społecznej jest sprzeczne z ideą liberalizmu, bo inne grupy muszę w takim razie pokryć “dziury” spowodowane ulgami. Czyli mamy tutaj do czynienia z dyskryminacją innych grup społecznych.
Oczywiście jeżeli PR i LPR głosując za tymi ulgami, traktuje je jako element przejściowy do zmniejszenia podatków w ogóle(a tam mówi i nie ma powodów temu nie wierzyć) to w porządku. W innym przypadku jest to czysty socjalizm.
Ja też kiedy pierwszy raz usłyszałem o tej uchwale to uznałem to za szalone rozdawanie pieniędzy, ale słuchając konferencji prasowych pojawiła się we mnie nadzieja, że w tym “szaleństwie” jest jakaś prawdziwa idea.
Jeżeli chodzi o politykę prorodzinną, to w ciągu ostatnich lat Kazachstan pokazał całemu światu jak prowadzić skuteczną “politykę prorodzinną” i to od nich należy brać przykład.
Serdecznie Pozdrawiam!
Ziemkiewicz wyraził troskę o stan budżetu i to jest zrozumiałe .
Ja uważam, że ulga prorodzinna to rzecz dobra i jest bardzo cennym osiągnięciem tego parlamentu, w którym PRz ma swój duży udział.
Ale chętnie dowiem się, co Pan sądzi o podatku liniowym ?
Wielu Polaków (szczególnie po prawej stronie) liczy na jego wprowadzenie, a Pan zdaje się odnosić do niego z rezerwą.
W zasadzie zgadzam sie z konkluzjami Eithriala i Pawła.
Rozwijajac troche temat, wydaje mi sie, iz prawdziwie pro-rodzinna polityka byloby zadbanie o to, by przyszlosc dzieci nie byla zagrozona, a takze by przyszle pokolenia nie byly okradane. Chodzi mi tutaj o zadluzenie publiczne. Polskie zadluzenie publiczne – 49% GDP – jest problemem bardzo powaznym. Juz dawno nie jest to sytuacja Estonii (3.6% GDP), Rosji (8% GDP) czy tez Ukrainy (17.3% GDP).
Lista w/g panstw znajduje sie np. tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_public_debt
Trudnie nie zauwazyc, jak bardzo wyprzedzily nas Czechy, Slowenia, Bosnia & Hercegowina, Iran, Bulgaria, Lotwa – nie mowiac juz o wspomnianych Rosju, Litwie, Estoni. Wysoce rozwiniety Hong Kong ma pomijalny dlug publiczny (1% GDP) – i przyszle pokolenia moga byc spokojniejsze o swoj los.
Nie wolno zapominac, jak wielkie obciazenie dla przyszlych pokolen oznacza poziom zadluzenia publicznego w Polsce. To nie jest zwyczajna “cyferka” – to oznacza _znaczne_ obnizenie standardow zycia w przyszlosci w stosunku do tych potencjalnie mozliwych do osiagniecia w lepszym stanie. Zycie na koszt przyszlych pokolen jest czynem wysoce niemoralnym – i jako Prawica powinnismy szczegolnie na to zwracac uwage! Jest to cos, co w przyszlosci bedzie mialo realny wplyw na zycie kazdej Polskiej rodziny, wiec trudno nie zwrocic uwagi na ten problem.
Mysle, ze godna nasladowania jest tutaj postawa konserwatywnego (znanego zarowno z legislacji pro-life jak i fiskalnego konserwatyzmu) senatora Toma Coburna (R-Oklahoma) – polecam uwadze jego niedawna wypowiedz:
http://www.youtube.com/watch?v=_6CNKKMfs7E
Witam witam to moj pierwszy wpis!
))))
No i coz my tu mamy!Oto zawodowi publicysci prawicy zyjacy z bycia prawicowymi wybrzydzaja.Ziemkiewicz Terlikowski.
A to ze Giertych nie to a to ze Korwin nie tego…
Dlaczego?
Sumienie.Bo interes i kaske widza przy PiS niestety zasady sa przy LPR a tutaj zyjemy z deklarowania zasad!A tu nie daje sie polaczyc biznesu z deklaracja zasad…
klops…
Zeby to jeszcze mozne bylo zarzucic Leppera z takim Lepperem a fu…
Ale Leppera nie ma jest LPR realna i SILNA partia zasad…
No to chlopcy ida w zaparte i kompromituja sie na maksa…
Ziemkiewicz przeciwnik obnizania podatkow i kolaicji z UPR!
HAHAHAHAHA!!!
Groteska niestety nie nowosc…Takich to mamy ,,ludzi z zasadamy(a faktycznie z kwasami)”.Zakwasili sie juz ostatecznie…
Pozdrawiam
Baronie Sternberg do rzeczy !
Partie tworzące LPRz różnią się znacznie między sobą. Ta osobliwa koalicja jest wymuszona obawą przed progiem 5 %.
Potencjali wyborcy deklarują poparcie bardziej na kredyt, niż z przekonania do programu, bo takowego nie ma i nie będzie.
Są deklaracje współpracy przrywane grymasani niezadowolenia liderów. A ja się boję, że przez miesiąc mogą się pokłócić, zniechęcić wyborców, a wtedy wrócą na swoje kanapy…
PRz jest mocna tym, że przewodzi jej Marszałek Jurek, który jest człowiekiem zasad. Ale co więcej ?
LPRz silna partia zasad ?
Jakich zasad ?
Jakie ma cele ?
Czekam …
Podatki same w sobie nie są przekleństwem. W zorganizowanych społecznościach spełniają bardzo ważną rolę. Problem jest wtedy, gdy są trwonione, gdy jedni je sumiennie płacą, a inni niesłusznie je sobie przywłaszczają, korumpując tych, którzy dysponują społecznym mieniem. Dlatego tak ważna jest dziś walka z korupcją. Nie może więc dziwić, że przyzwoici płatnicy są podejrzliwi. Wielu z nas ciężko pracuje i ledwo wiąże koniec z końcem, a bardzo nieliczni w przeciągu kilku, kilkunastu lat dorobiło się astronomicznych fortun. Nawet jeśli są to osoby wyjątkowo przedsiębiorcze, to oszczędności rzędu miliarda dolarów, a nawet i stu milionów złotych mogą zastanawiać. Powinno wręcz zastanawiać. Rozliczenie i dokładne prześwietlenie działalnosci tych osób jest świętym obowiązkiem państwa.
Wydaje się, że sprwujący od dwóch lat rządy PiS podjął się tego zadania, narażając się na wszechstronne ataki. Tego tak konsekwentnie nie robił nikt przedtem. Nie da się wprowadzić skądinnąd słusznych postulatów zmniejszania podatków i budowania powszechnej zamożności społeczeństwa, bez przezwyciężenia wyniszczających patoligii, które się tak totalnie w Polsce rozwinęły. Przypuszczam też, że w wyniku tej stanowczej postawy ci, którzy do tej pory uczestniczyli w okradaniu społeczeństwa nie czują się dziśbezpieczni i sądzę, iż w znacznym stopniu udało się ograniczyć te szkodliwe procedery.
To prawda, Ziemkiewicz wykazał troskę o kształt budżetu, ale nie z perspektywy liberała jakim się od lat maluje, ale z perspektywy socjalisty. Liberał powinien być szczęśliwy, że pieniądz zostaje w kieszeni podatnika, który przecież – ma to miejsce szczególnie w wypadku rodzin dzietnych, puści go w ruch dalej, wydając na konsumpcję i usługi, z których 22% ściągnie państwo, ale i zarobią na tym producenci towarów i usług. Aby gospodarka się “kręciła” obywatel musi mieś czym ją “nakręcać”. Ta liberalna prostota którą tyle razy Ziemkiewicz prezentował w swoich tekstach padła pod naporem socjalistycznych obaw o to czy socjalne państwo złupi dostatecznie obywatela. Naprawdę z wielkim zdziwieniem przyjąłem tekst Ziemkiewicza.
Korupcja to wynik biurokracji. Nie ma biurokracji bez korupcji i jedynym sposobem na likwidacje tego zjawiska to zminimalizowanie zależności obywatela od urzędnika i zmuszenie przy pomocy prawa, urzędów do szybszego działania. Spójrzmy na Nową Zelandię, gdzie po liberalizacji prawa korupcja praktycznie nie istnieje.
LPRz nie jest silną partią zasad, bo to nie jest partia, tylko porozumienie partii. Jednak PR i UPR to z pewnością partie o mocnych zasadach i skrystalizowanym poglądach na rzeczywistość.
Z LPR-em jest już gorzej. Jednak LPR się nie pokłóci przed wyborami. Ich żądza stołków nie pozwoli im na żaden ruch, który zagrozi ich obecność w Sejmie. W końcu nie raz łamali swoje poprzednie obietnice, zgodnie z zasadą “cel uświęca środki”.
Trochę szkoda, że UPR i PR poszły na współpracę z LPR, chociaż z drugiej strony bardzo dobrze, że te dwie partie będą miały swoje reprezentacje w Sejmie, bo to jedyne partie ideowe na obecnym “rynku politycznym”.
wladza przeciez jest od tego zeby sprostac trudnosciom…za to dostaje “kase”
Dzis nie zadba sie o rodziny to jutro osrodki pomocy spolecznej beda mialy pelne rece roboty.
Panie Marku za wygodnym czlowiekim to Pan nie jest dla swiata “szablonu”.
Panie Marszałku!
Gratulacje serdeczne raz jeszcze za skuteczne zmniejszenie podatków! Skorzystają na tym rodziny szczególnie najmniej zamożne i pomoc w takiej formie jest dużo lepsza niż zasiłki socjalne (chociaż różne zasiłki, np. w postaci funduszu alimentacyjnego są niezbędne – to wymusza po prostu rozwój społeczny w Europie – zasiłki nie mogą być jednak tak wysokie, żeby zastępować dochody z pracy – stąd celowe nieopodatkowanie dochodów jest bardzo dobrą formą obniżenia podatków dla tych, których wydatki są wyższe z powodu dodatkowych obowiązków jakie zdecydowali się na siebie nałożyć ze względu na fakt posiadania i wychowywania dzieci).
Zdziwił mnie bardzo głos Rafała Ziemkiewicza, ale widzę, że nie we wszystich kwestiach muszę się z nim zgadzać.
Sukces jest sukcesem, nawet jeśli został odniesiony tylko dlatego, że mamy okres kampanii wyborczej. To nie ma znaczenia.
Innym z tematów tej kampanii jest rola w niej ojca Rydzyka oraz stosunek do niego. Nie chcę w tej chwili rozwijać tego wątku, ale jeszcze do niego na tych łamach wkrótce powrócę.
Panie Marszalku,
prosze nas poinformowac o wyjasnieniach JKM odnosnie nieporozumienia wyrazonego na Pana blogu co do intencji i zasad UPR w kwestii obrony zycia.
Pana publiczny afront wymaga wyjasnienia.
JKM na blogu podaje ze wszystko zostalo juz wyjasnione. O CO CHODZI???
“Ale Leppera nie ma jest LPR realna i SILNA partia zasad…”
Ech, drogi Baronie, a tak jeszcze niedawno Lepper był dla Ciebie wybitnym mężem stanu
Ziemkiewicz ewidentnie zwariował! Oczywiście KAŻDE zmniejszenie podatków aż do całkowitego zniesienia przymusu podatkowego jest rzeczą DORBĄ. Jeśli podatki byłyby potrzebne to ludzie płaciliby je dobrowolnie tak jak płacą dobrowolnie za inne potrzebne rzeczy. Podatek to zalegalizowana forma kradzieży. Nijak nie daje się wywieść z prawa naturalnego że grupa ludzi (albo instytucja) może przemocą pozbawiać człowieka owoców jego pracy. Dobrze że pojawiła się wiec wspólna inicjatywa zniesienia podatku PIT. Będę głosował na libertarian kandydujących z UPRu na listach LPRu.
Poza tym Pan Marek Jurek chyba nie ma racji twierdząc że obniżenie stawek podatkowych spowoduje zmniejszenie przychodów budżetu.
Pan Marek Jurek napisał:
“[...] do tej pory liberałowie z reguły twierdzili, że zmniejszenie podatków zawsze się opłaca, bo prowadzi do zwiększenia dochodu narodowego, więc również stopniowego wzrostu dochodów państwa.”
Otóż liberałowie (w sensie klasycznym – dziś nazywa się ich zazwyczaj libertarianami / anarchokapitalistami) twierdzą, że zmniejszanie podatków (a najlepiej ich całkowita likwidacja) zawsze się opłaca, bo istnieje ZAKAZ KRADZIEŻY. Podatki to zło – nie dlatego, że są za wysokie, za niskie, przeznaczane nie na to, czego pan X by oczekiwał – ale dlatego, że są niemoralne. Siódme: NIE KRADNIJ!
_______
http://luke7777777.blogspot.com/
Ziemkiewicz już od jakiegoś czasu, odkąd zaczął pojawiać się w wielkich mediach, pokazał że jest zwykłym oportunistą. Przecież obniżanie podatków jest zawsze korzystne dla społeczeństwa i dla gospodarki. Jeżeli ktoś ma więcej pieniędzy w portfelu, to więcej może ich wydać-to z kolei powoduje, że ktoś te towary musi wyprodukować. Wielkie podatki powodują ubożenie społeczeństwa. A przy okazji chciałbym się dowiedzieć, jaką opinię mam pań poseł Jurek na temat finansowania partii politycznych z budżetu.
Eithrial, czy według ciebie Mateusz Machaj to nie jest liberał?
“Ulgi to rzecz korzystna i “tracenie” na nich czasu nie jest “bezproduktywne”, co sugeruje mój oponent. Wprost przeciwnie. Nie jest tak, że reforma Reagana zniosła ulgi, obniżyła stawki i nikomu przez to nie wzrosły podatki. A ulgi komplikują sprawy, analogicznie jak sejf komplikuje sprawy związane z przechowaniem pieniędzy w ochronie przed złodziejem. Jeśli rząd opiera się na ekspertach, którzy twierdzą, że należy zmniejszać ulgi w celu większej “łatwości”, to mają one takie znaczenie jak ekspertyza włamywacza sugerującego, że jak całość bogactwa okradanego będzie widział na kuchennym stole, to będzie zabierał tyle samo co poprzednio, ale proporcjonalnie i bez dodatkowych wysiłków dwóch stron (montaż sejfu, obsługa, włamywanie się do niego itd.).”
http://www.opcja.pop.pl/numer26/26mach2.html