Europejski Trybunał przeciw Prawom Człowieka
Europejski Trybunał Praw Człowieka potwierdził wyrok przeciw Polsce odmawiający uznania prawa do życia dziecka pani Tysiąc. Dziś dziewczynce już nic nie grozi, ale Trybunał potwierdza, że prawo urodzenia zostało jej nielegalnie przyznane przez Państwo Polskie.
W sprawie pani Tysiąc interweniowałem kilkukrotnie. Wniosek o odwołanie rządu w tej sprawie był moim ostatnim urzędowym pismem jako marszałka Sejmu. Napisałem tam, że wyjątków od karalności nie można traktować jako zezwolenia, a tym bardziej jako pozytywnego uznania prawa do zabicia dziecka. Potem musiałem jeszcze w tej sprawie występować dwukrotnie, już jako przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej. Pod koniec maja, gdy toczyły się negocjacje koalicyjne między szefami PiS, LPR i Samoobrony, i jeszcze później, w przeddzień terminu zamykającego możliwość odwołania, gdy reakcji rządu ciągle nie było.
Nakłonienie rządu do odwołania w tej sprawie jest sukcesem mimo wyroku Trybunału. Stanowi bowiem ważną przesłankę interpretacji art. 38 Konstytucji dla Trybunału Konstytucyjnego, tak jak brak odwołania oznaczałby, że przyjęta przez Polskę interpretacja prawa chroniącego nienarodzonych jest całkowicie zbieżna z wyrokiem Trybunału Strasbourgskiego.
Niestety, nie zaskakuje w tej sprawie stanowisko Jarosława Kaczyńskiego. Nazywanie zabicia dziecka nienarodzonego „zabiegiem” potwierdza sposób myślenia, który spowodował storpedowanie prac nad konstytucyjnym potwierdzeniem prawa do życia. Już wtedy wielu luminarzy środowiska PC-PiS uznawało, że to właśnie przepisy pozbawiające ochrony dzieci takie jak córka pani Tysiąc zasługują na ochronę, a nie życie tych dzieci. Premier uznał wyrok Trybunału za ostateczny. Porządek panuje w Warszawie.
Jak to w ogóle brzmi: “prawo urodzenia zostało jej nielegalnie przyznane”?? Co musi czuć dziecko kiedy wszyscy uznają, że powinno nie żyć?… Dlaczego Ci ludzie się nad tym nie zastanowią?
JAROSŁAW KACZYŃSKI to kompromitacja. Obserwuję go od lat, to człowiek bardzo nieufny wobec otoczenia, żyje z kotami:) i nie ma konta w banku – jakiś czas temu oglądałem FOX NEWS (prawicowa TV w USA) jak dziennikarki tej TV nabijały się z Kaczyńskiego – Poland’s PM does not have a bank account – jest poza tym wielkim nieporozumieniem mówienie o Kaczyńskim jako o drugim Piłsudskim. Piłsudski nie wziął z budżetu Polski ani złotówki, natomiast Kaczyński doi budżet jak krowę!!!Niestety sporo polskich polityków ma w psychice zakodowane obraz siebie jako Piłsudskeigo czy Dmowskiego – ich mimika zdradza ich ego – robią surowe miny etc – przykładem “Piłsudskiego” jest Jan bez Ziemi czyli nic nie mający Jan Olszewski:), z kolei za Dmowskiego robi Ujazdowski i Giertych
Co do ochrony życia – bo to jest tematem, to oczywiście jest to kwestia bezdyskusyjna – Dekalog obowiązuje wszystkich! Kaczyński natomiast ze swoimi kolesiami i wasalami wszczepia w Polsce lewackie pseudozasady. Panie Kaczyński Piłsudskim Pan nie jest – bo ma Pan 167 cm wzrostu w kapeluszu
Różnice poglądów w sprawie legalizacji aborcji wynikają nie tylko z różnic światopoglądowych, lecz również z różnic poziomu świadomości.
W istocie decyzja o tym powinna być wolna od jakichkolwiek nacisków, prawnych, wyznaniowych, środowiskowych, społecznych itp., lecz w pełni suwerenną decyzją kobiety, matki dziecka.
Nie można odbierać wolności człowiekowi, nawet w sytuacji tak dramatycznie drastycznego wyboru.
Ten szczególny przypadek powinien obarczać wyłącznie sumienie jednostki, a nie sumienie całego społeczeństwa.
Społeczeństwo, jeśli jest to dla niego ważna sprawa, powinno zadbać o nierepresyjne warunki dla urodzenia się kolejnego homo sapiens. Tylko zmiana świadomości, jej powszechne i konsekwentne rozwijanie, może zaowocować trwalszymi skutkami. Nigdy do tego nie doprowadzi jakikolwiek przymus, ani zapisy kodeksu.
Charakterystycznym absurdem jest też to, że polityczni przedstawiciele Kościoła z jednej strony chcą całkowitego zakazu aborcji i surowych kar, a z drugiej strony kapelani wojskowi święcą armaty w Częstochowie, w imię Tego, który bez wahania poświęcił swe życie, stanowczo odrzucając wszelką przemoc.
Panie pośle,
Prawo do zabicia dziecka przyznała tej biednej kobiecie Rzeczpospolita, a nie Trybunał. Trybunał w pierwszym wyroku orzekł tylko, że skoro Rzeczpospolita już takie prawo przyznała, to powinna zapewnić jakąś procedurę jego egzekwowania. Wyroku Wielkiej Izby nie znalazłem. Skąd Pan wie że go wydano?
I jeszcze jedno: dopuszczalne przypadki tzw. zabiegu, to nie żaden wyjątek od karalności. Proszę sobie dokładnie przeczytać art. 152 kodeksu karnego i zastanowić się: co tam jest zasadą a co wyjątkiem. W razie wątpliwości proszę zapytać jakiegoś prawnika.
Pozdrawiam serdecznie!
Małe sprostowanie: to orzeczenie Trybunału wbrew pozorom nie dotyczy prawa do zabijania, a jedynie prawa do odwołania się od decyzji lekarza, co nawet (z tego co pamiętam) Trybunał podkreślał! Ja wiem, że Europa socjalizuje się, że chce zagarnąć nasze prawa do obrony moralności, ale chyba nie w tym przypadku. Wystarczy stworzyć możliwość odwołania się, wtedy następny lekarza oceni i jeżeli faktycznie byłoby to niezgodne z prawem to zabroni i po problemie. W tym momencie też lekarz musi ocenić.
Inną sprawą jest oczywiście zasadności aborcji z jakiegokolwiek powodu (uważam, że w zasadzie nie ma wystarczającego powodu, aby móc zabić dziecko), ale to jest już inna sprawa, bo w tym przypadku prawo jest stałe – niezależnie od tego czy zbada ją 1 czy 2 lekarzy, a im chodzi tylko o prawo do tego, żęby było ich 2, a nie 1.
Paweł de Varsoovie, cóż za konstruktywna krytyka ! Tak – on nie ma konta w banku, a inni mają konta w Szwajcarii.
Co jest bardziej interesujące ?
Kaczyński doi budżet, ale czy robi to dla własnej korzyści ?
A co do wzrostu, to czy to ma znaczenie ?
Poza tym polecam uzupełnienie swej wiedzy o Piłsudskim. Ten blog nie jest właściwym miejscem na dysputy o roli Piłsudskiego, wojującego lewicowca, który prześladował najlepszych Polaków (Witosa, Korfantego, Sikorskiego, Rozwadowskiego).
Kaczyńkiego należy krytykować za wiele błędnych działań i niespełnionych nadzieji (także w kwestii, którą poruszył Pan Marszalek).
Ale czym innym jest rzeczowa krytyka, a czym innym obrzucanie błotem.
Możliwe, że sprzeciw Kaczyńskiego wynika z obaw, że wprowadzenie większej ochrony życia nienarodzonych spowoduje, że jego partia przegra wybory, a wygrają je ci, którzy obiecają liberalizację ustawy.
Do Antonio – nałóż okulary:) Kaczynski doi budżet i to chyba nie jest na plus…Poza tym politycy Prawicy RP też się popisali w ostatnim Sejmie – Pan Zawisza na pewno by siedział dalej w PiSie gdyby nie Marco Jurek.Ochrona życia – jak najbardziej i tu np.Kaczyński pokazał prawdziwą twarz – twarz lewaka!Natomiast poza ochroną zycia są inne ważne sprawy – np.taxes i np. Panowie od Marka Jurka nie popisaliście się w tej materii!!!Poza tym PiSuary zawłaszczają zarzady spółek SP!
Mam pytanie do PiSuarów, czym PiS różni się od SLD? ODP: niczym! tak samo jak czerwoni PiS zawłaszcza zarządy Spółek SP. np.ja jestem młodym, zdolnym facetem a nie mogę dostać się do jakiegoś zarządu, bo siedzi tam kuzyn Pana Zaiwszy albo szwagier Giertycha!albo pijak z PiSu!
Odnośnie wypowiedzi Pawła de Varsovie. Jak to Piłsudski nie wziął z budżetu ani złotówki. Dworek w Sulejówku został mu przyznany przez Państwo Polskie. A nielegalne finansowanie z budżetu BBWR-u? Piłsudski jak każdy socjalista doił budżet. Ale w sprawie p. Tysiąc zgadzam się z p.Jurkiem. Jak czuje się niechciane dziecko? Nie chciałbym być złym prorokiem, ale w przyszłości córka może chcieć przeprowadzić na swojej matce eutanazję, i ile lewactwo doprowadzi do legalizacji.
A najciekawsze jest to, że Trybunał popiera zabijanie niewinnych dzieci, a jednocześnie jego członkowie są przeciwko karze śmierci (czyli eliminacji złoczyńców).
Nie zgadzam się z Ebenezerem. Nie można porównywać zabijania niewinnych dziecie z zabijaniem na wojnie. W Dekalogu co prawda jest przykazanie “nie zabijaj”, ale o ile wiem po Hebrajsku różne słowa mówią o zabijaniu. Jest zabijanie: w samoobronie, zabijanie na wojnie, zabijanie jako egzekucja, oraz mordowanie. W Dekalogu jest zapisane to ostatnie znaczenie.
Poza tym to nie jest sprawa tylko kobiety, bo gdyby tak było to samotne matki nie powinny domagać się alimentów. To przecież logiczne!
Ebenezer prawo winno być sprawiedliwe. Każdy ma prawo żyć. Kobieta ma wolność zawsze niezależnie od tego czy obowiązuje zakaz czy nakaz czy dopuszczalność aborcji.
Tu nie chodzi o jej wolność tylko o to, że dokonanie aborcji jest obiektywnie złe.
Są dramatyczniejsze sytuacje i zawsze człowiek musi podjąć decyzję nikt go z tego nie zwolni. Albo podejmuje słuszną albo nie. Tu sprawa nie jest taka trudna. Zabić dziecko czy nie.
Przymus niemordowania dzieci nie tylko musi być egzekwowany przez prawo, choć jak wiele przestępstw nie jest ale i obyczaj, kulturę.
Jak ludzie sami nie wiedzą , że nie można mordować to trzeba stosować przymus – to chyba oczywiste
do Ebenezera
Prawo ma funkcjkę wychowawczą – lepiej gdy będzie stać na straży życia dzieci niż walczyć z niedyspozycją brzucha.
Prawo pozwalające na mord czy jak to ujmujesz wybór kobiet jest jest parodią prawa.
Najbardziej śmieszy mnie samozwańczy europejski trybunał sprawiedliwości wydający niemalże boskie nakazy . Zasługuje tylko na pogardę.
Zulusie, zabijanie/mordowanie jest zabijaniem/mordowaniem, niezależnie od okoliczności.
Zabijanie/mordowanie w majestacie prawa, czy wbrew jemu jest zawsze zabijaniem/mordowaniem.
Jednak szczególnym przypadkiem jest sytuacja kobiety, której życiu zagraża jej własna ciąża.
Taki przypadek był jakiś czas temu nagłośniony w mediach. Młoda kobieta wybrała życie swego dziecka. Sama wkrótce po jego narodzeniu zmarła. To była jej osobista decyzja.
I ja nie chcę w najmniejszym stopniu współdecydować w takich sytuacjach, bo ich skutki obciążają również mnie.
Jednak gdy prawem wymusza się taką decyzję, to prawo chroniąc płód, zabija matkę. Jest to prawo niesprawiedliwe. A prawo nie wie czyje życie jest cenniejsze, matki czy jej dziecka. O matce już wiele możemy wiedzieć, ale kim będzie jej dziecko? Może być zarówno geniuszem, jak i zbrodniarzem.
Prawo, które wbrew moim przekonaniom, zmusza mnie do skazywania na śmierć innego człowieka, jest prawem zbrodniczym. Nie wolno się podporządkowywać zbrodniczemu prawodawstwu.
Co nam przyniosła cywilizacja.
100 lat temu dorosłe dzieci nie podejrzewały rodziców o takie zabójstwa.
Ebenezer-twoja ideologia mnie poraża. Wiem z innych twoich komentarzy,że nie aprobujesz zabijania nawet zwierząt. A jednocześnie dopuszczasz zabijanie nienarodzonych.
Dziecko może być, albo zbrodniarzem, albo geniuszem-oczywiście. Ale nie wiadomo kim będzie, a ty już dopuszczasz jego zabicie. Jednocześnie przeciwstawiasz się karześmierci i zabijaniem zwierząt. To dla mnie dziwne. Ale sparafrazuję pewne powiedzenie: “po ekologach i wegetarianach przychodzą kanibale”!
Kaczyński na Białoruś!
Zulusie, uprościłeś “moją ideologię”, ale takie “porażenie” może prowadzić do zrozumienia.
Ja tylko nie chcę decydować kto ma umrzeć, a kto ma kosztem cudzej śmierci żyć.
Tę decyzję pozostawiam samym zainteresowanym. To tylko matka jest jedyną instancją, która ma moralne prawo podjąć decyzję, czy ona ma żyć, czy też ma umrzeć, by żyło jej dziecko.
Odmawiam stanowczo tego prawa wszystkim postronnym: sejmowi, prezydentowi, lekarzom, księdzu, sąsiadce, teściowej, ministrowi rolnictwa, taksówkarzowi, sobie itd.
To właśnie matki są w najboleśniejszej sytuacji i bardzo im współczuję.
Kościół jeśli rzeczywiście żywi troskę o to, by obficie rodziły się dzieci powinien zacząć sam od siebie i szybko znieść celibat. Wstrzymywanie się księży i zakonnic od prokreacji jest również uniemożliwieniem rodzenia się dzieci.
Fakt Ebenezerze, jeżeli chodzi o celibat to to nie jest normalne zjawisko. Ale w sprawie aborcji , to uważam, że powinna być zakazana. Bóg dał życie, a dziecko jest jeszcze niewinne. Bo cóż to za różnica, czy matka zabije dziecko nienarodzone, czy już narodzone. Nie odmawiajmy dzieciom prawa do życia. Zwłaszcza w kraju, w którym nie ma kary śmierci. A tylko taka kara należy się dzieciobójcom. Bóg dopuszczał egzekucje. Nawet na krzyżu Chrystus nie ocalił, cierpiących z nim zbrodniarzy. Każdy powinien ponosić konsekwencje swoich czynów, a dla morderców widzę tylko jedną karę. Poza tym kara ostateczna ma moc odstraszającą i zabezpiecza społeczeństwo przed kolejnym zbrodniami. A propo aborcji, to nie powinno się zmuszać lekarzy do aborcji, bo zgodnie z przysięgą Hipokratesa lekarz ma chronić życie.
Paweł napisał “Mam pytanie do PiSuarów” czym wystawia opinię sam o sobie. Dbajmy o poziom dyskusji, z której znani są politycy RP, ale niekoniecznie LPR.
Zulusie, powtarzasz obiegowe argumenty.
Odpowiedz na takie pytania:
Skąd wiesz (skąd wiadomo) kto naprawdę daje życie?
Skąd wiesz (skąd wiadomo, że dziecko jest niewinne?
Krzywdzące, a nawet nikczemne jest twierdzić, że “matka zabije dziecko”.
Nie od rzeczy jest pytanie, czy samo poczęcie jest jednoznaczne z pojawieniem się nowego człowieka? Czy połączenie męskiego plemnika z żeńskim jajeczkiem jest już gotowym dzieckiem? Przecież nie wykształcił się żaden organ, nie ma układu nerwowego.
Z punktu widzenia religii najważniejszą kwestią powinien być moment wniknięcia duszy w to, co zostało poczęte. Czy teologowie ustalili bez cienie wątpliwości kiedy dusza wnika w zarodek?
Jeśli natychmiast, od razu po zapłodnieniu, to jak wiadomo płód rozwija się przyjmując kolejne formy niższych gatunków żywych, czyli od jednokomórkowca, przez rybokształtną, płazo i gadopodobną itd, aż do naczelnych. W tym rozwoju płodowym pojawiają się i następnie zanikają, skrzela, ogon, owłosienie i inne cechy zwierzęce, których człowiek po urodzeniu najczęściej już nie zachowuje.
Jeśli więc dusza pojawia się od początku, to znaczyłoby, że również zwierzęta są nią obdarzone. A jeśli dopiero wówczas, gdy płód ma już tylko ludzkie organy i formę, to wcześniejsze etapy rozwoju są przedludzkie.
Można jeszcze analizować hipotezę, że dusza jest już w plemnikach i w jajeczku, zanim się one połączą, czyli w formie jakichś półdusz. Jednak wątpię czy jest to teologicznie poprawne.
do Ebenezera
bo trzeba mieć siadomość by być winnym. Człowiek z wiekiem dojrzewa i z wiekiem dojrzewa jego odpowiedzialność za czyny. A Na czym to miałaby polegać wina dziecka Ebenezerze?…
że istnieje,
Ebenezer skoro wątpisz kiedy dziecko zaczyna istnieć, kiedy otrzymuje duszę, to czy nie powinineś być bardziej wstrzemięźliwy w sądach. No bo skoro nie wiesz to powinineś na wszelki wypadek przyjąć njabezpieczniejsze rozwiązanie tj. od chwili poczęcia . Wszak rzecz dotyczyć może życia dziecka.
Prosperze…
Można być winnym i nie być tego świadomym.
Na czym może polegać wina dziecka?
Kościół np. a priori przypisuje winę każdej rodzącej się ludzkiej istocie. Wg Koscioła każdy z nas obarczony jest grzechem pierworodnym. Inne religie nauczają o karmicznych przyczynach narodzin.
Tak, czy siak człowiek nie jest wieczny i przychodzi na ten świat z wyrokiem śmierci, który niejako jest prolongowany, ale zanim nastąpi, spotyka go mnóstwo cierpień, katuszy, a czeto tortur psychicznych i fizycznych.
Czyżby Bóg skazywał człowieka- “dziecko bez winy” na to wszystko?
Byłby bardzo niesprawiedliwym stwórcą.
Dziecko może jakoś istnieć jeszcze zanim narodzą się jego rodzice, ale stawiam pytanie: kiedy otrzymuje swoją fizyczną formę?
Ale czy ta wina (karmiczna , czy wynikająca z grzechu pierworodnego) ma zdaniem twoim być jakimś argumentem za aborcją… A właściwie dlaczego tylko za aborcją… Może skażmy innych wszak każdy jest winny… i właściwie ma wyrok śmierci od urodzenia . No bądźmy ludźmi przyśpieszmy zgon delikwentowi i skróćmy jego “katusze” i “cierpienia”. Kogo proponujesz czcigodny Ebenezerze
Wina o której mówisz jest jednak jakąś tajemnicą religijną …
Kim jesteś Ebenezerze by decydować o życiu człowieka. Jeszcze raz podkreślam i przypominam ci zadeklarowaną przez ciebie niewidzę co do początków życia dzieka – a więc najbezpieczniejsza opcja – bronić “od poczęcia” chyba że jesteś bogiem wschodnim przyjmującym ofiary z ludzi i każesz morodować tylko nienarodzonych – ot takie masz upodobanie.
Wg katolickiej doktryny o ile wiem dziecko nie istnieje przed fizyczną formą tj ciałem. Człowiek istnieje zawsze jako ciało i dusza. Dusza jest formą ciała. Prawie zawsze bo po śmierci mamy jakiś “nienaturalny” stan i oczekiwanie duszy na ciało. Przynajmniej wg tomistycznej tradycji
Gnostycy, chrześcijanie – platonczycy , Schelling itd wierzyli w to co Ebebenezer Kościół jednak uznał to za herezję.
W każdym razie jeżeli światło religii nie przekonuje to zostaje rozum… A skoro Ebenezer nie wie kiedy dziecko istnieje to nie może ot tak sobie podjąć decyzji o aborcji “A nóż to jeszcze nie człowiek może jeszcze nie isnieje”.
Nie, ewentualne wina (karmiczna, czy wynikająca z grzechu pierworodnego)nie jest argumentem za aborcją.
Jest natomiast argumentem, że nie powinno się bez namysłu powtarzać obiegowych sądów, w rodzaju “Bóg dał życie, a dziecko jest jeszcze niewinne”, “żyje się tylko raz”, “rodziców sobie nie wybieramy” itp. Jeśli ktoś tak twierdzi, to niech udowodni prawdziwość swych słów.
Ukrywanie odpowiedzi pod kolejnym, niedowiedzionym przekonaniem w rodzaju “jest to jakąś tajemnicą”, nie jest rozsądnym argumentem w dyskusji. Niedowiedziona tajemnica nie może być powodem cierpienia wielu ludzi, którzy chcą mieć pewność prawdy. Ustalenie tej prawdy powinno być troską Kościoła i tych polityków, którzy (anty)aborcją podpierają swoje kandydatury do Parlamentu.
Nie podzielam też zdania, że należy na wszelki wypadek przyjąć “najbezpieczniejszą opcję – bronić od poczęcia”.
To jest chowanie głowy w piasek, pójście na łatwiznę, unikanie odpowiedzialności i to cudzym kosztem. Należy bez wątpienia dowieść, że moment poczęcia jest jednoznaczny z zaistnieniem na tym świecie istoty ludzkiej, wyposażonej w tym momencie w duszę, której posiadanie, zgodnie z wiarą Kościoła, różni nas od zwierzą.
Poza tym okazuje się nagle, że Kościół przyjmuje /niereligijne/ teorie naukowe za podstawę twierdzeń dotyczących poczęcia żywych istot. To chyba dobrze rokuje.
Jeszcze do niedawna uważano, że to mężczyzna jest po ludzku dawcą życia, zaś kobieta była tylko “glebą”, w której życiodajne męskie nasienie było składane.
Gdy nauka dowiodła, że kobieta, posiadająca żeńskie jajeczka, jest równie życiodajna jak mężczyzna i przez to niezbędna do spłodzenia nowego człowieka, w Kościele pojawił się dylemat – niepokalane poczęcie, jeśli było takie, to jakby połowicznie.
Nauka w kwestii dawania życia zrównała nagle kobietę z mężczyzną, czym dała impuls do zmian światopoglądowych, obyczajowych i społecznych. Dziś, w nowoczesnym świecie, zanika już dyskryminacja kobiet.
Oczywiście, zdarzają się jeszcze jakieś reliktowe, lokalne przypadki, najczęściej o podłożu religijnym, dyskryminowania kobiet i tłamszenia ich naturalnych praw.
Oczywiście, to bardzo jest przykre.
Cieszę się, że są jeszcze w Polsce politycy szanujący Prawo Boże. Postępowy świat najchętniej zdegradowałby religię do przestrzeni prywatnej…
No to mamy w Polsce nielegalne dziecko! A na dodatek bardzo biedne, nielegalne dziecko. Nie wiem jak zareaguje tak dziewczynka, gdy dowie sie o tej sytuacji…
współczuje córce pani Tysiąc… jak to okropnie dowiedzieć sie, że matka woli miec wzrok niż mnie. czy tak kobieta wogóle nie wie – co to jest miłość?? miłość do dziecka , do bezbronnej istoty, która nie chce nic innego -tylko miłośći… wszystkiemu winne sa kobiety – to tak jak w tej opowieści o pierwszym kuszeniu
Jeśli bronisz jureczku zapłodnione embriony to co powiesz o swojej krucjacie przeciw już żyjącym???
* Dzieci, które nie dostają w skórę, są mniej współczujące i bardziej histeryczne.
o Źródło: z przemówienia w komisji sejmowej, 1993
* Homoseksualizm jako skłonność jest chorobą, jako praktyka zboczeniem.
o Źródło: z dyskusji nad zapisami projektu konstytucji zakazującymi dyskryminacji, 1994
* Prześladowanie homoseksualistów jest zdrowym odruchem samoobrony społeczeństwa.
Jestem hetero, lecz co ci zawinili homo??? czyś byś miał pewne skłonności i bał się do tego przyznać. to tłumaczy twoją wielką wrogość do tego co uwielbiasz!!!
jureczku, weź środki uspokajające, obejrzyj na polsacie “różową landrynkę”, walnij grzesia i od razu poczujesz się lepiej…
ABORCJA to morderstwo na najbardziej bezbronnej istocie, zależnej od matki, nie ma usprawiedliwienia dla mordów tego typu i dla jakichkolwiek mordów.Zabicie dziecka “zabija’ matkę, wiele lat cierpi i przedwcześnie umiera.Namawianie do aborcji to wyjątkowe świństwo, obłuda i szwindel, za szwindlem stoją ci którzy zainterosowani są zabijaniem białych dzieci i niszczeniem katolickiej rodziny