Wczoraj miałem występować na konferencji w Poznaniu Quo vadis Europo? Quo vadis Polsko? Polska w Europie: debata o wartościach, tradycjach i społeczno-ekonomicznych wizjach przyszłości”.

Niestety, dojechawszy na miejsce poczułem dość silną “niedyspozycję”, która zatrzymała mnie na świeżym powietrzu przed gmachem Akademii Muzycznej, gdzie mieliśmy debatować. Złośliwy obserwator mógł odnieść wrażenie, że wyciągając dobrą naukę z przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego postanowiłem posiedzieć na murku, zamiast wchodzić w stanie niepewnym na salę obrad. I zamiast na debacie – wylądowałem w szpitalu. Cóż, jestem – jak powiedział piętnaście lat temu Lech Kaczyński – “panem po czterdziestce” i wiek wyegzekwował pierwszy raz swoje prawa. Stąd brak wczorajszego wpisu.

Korzystam więc z przerwy podarowanej przez Pana Boga, z nadzieją, że szybko dokończę “Ale i oni otrzymali po denarze” Bruca Marshalla, którego towarzystwo nadzwyczaj lubię. I mam nadzieję, że dzięki uprzejmej opiece nie uchybię regularności wpisów.