Wczoraj miałem występować na konferencji w Poznaniu “Quo vadis Europo? Quo vadis Polsko? Polska w Europie: debata o wartościach, tradycjach i społeczno-ekonomicznych wizjach przyszłości”.
Niestety, dojechawszy na miejsce poczułem dość silną “niedyspozycję”, która zatrzymała mnie na świeżym powietrzu przed gmachem Akademii Muzycznej, gdzie mieliśmy debatować. Złośliwy obserwator mógł odnieść wrażenie, że wyciągając dobrą naukę z przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego postanowiłem posiedzieć na murku, zamiast wchodzić w stanie niepewnym na salę obrad. I zamiast na debacie – wylądowałem w szpitalu. Cóż, jestem – jak powiedział piętnaście lat temu Lech Kaczyński – “panem po czterdziestce” i wiek wyegzekwował pierwszy raz swoje prawa. Stąd brak wczorajszego wpisu.
Korzystam więc z przerwy podarowanej przez Pana Boga, z nadzieją, że szybko dokończę “Ale i oni otrzymali po denarze” Bruca Marshalla, którego towarzystwo nadzwyczaj lubię. I mam nadzieję, że dzięki uprzejmej opiece nie uchybię regularności wpisów.
Proszę wracać do jak najszybszego zdrowia…i pamiętać, że zdrowie jest najważniejsze. Może taki był plan…aby Pan nie występował w Poznaniu na tym wykładzie?. Pozdrawiam
Witam Panie Marku!
i w najbliższych dniach powróci Pan do dalszego działania dla dobra nas wszystkich. Proszę pamiętać również, iż to w domowych pieleszach człowiek najszybciej wraca do pełnej sprawności. Maryja na pewno wyjedna Panu szybki powrót do zdrowia. Pozdrawiam!!
Można powiedzieć, że zdarza się prawdziwa niedyspozycja nawet najlepszym – tak jak to miało miejsce w Pana przypadku. Pamiętać jednak należy, że zdrowie jest jedyne i należy o nie dbać. Myślę jednak, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
Otóż to, zdrowie jest najważniejsze.
Trzeba też trafu, by niedyspozycja zbiegła się ze strajkami i innym perturbacjami w szpitalach. Szczerze Panu współczuję.
O kampanię nie warto się specjalnie martwić. Wydaje mi się, że tak czy owak bez wysiłku zostanie Pan senatorem.
Życzę szybkiego powrotu do sił.
Ebenezer Motylek
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Co jednak nie znaczy , że ma Pan od razu działać na najwyższych obrotach….
Serdecznie pozdrawiam,
Andrzej
W takich chwilach widać, że politycy są naprawdę ludźmi. Życzę, aby pan z tego wydarzenia czerpał nową siłę i motywację.
Z modlitwą
Adam z Gdańska
Dużo zdrowia i siły! Trzeba zadbać o siebie.
A tak się z kolegą zastanawialiśmy, czemu Pana dziś w Benonie nie było… Niech Pan zdrowieje!
Z całego serca życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Parę dni w pełni zasłużonego odpoczynku dobrze Panu zrobi:). Proszę dbać o Siebie, bo takich polityków jak Pan potrzebujemy.
Pozdrawiam
no ja też wyrazy troski przesyłam
Pozdrowienia Panie Marszałku! Polska czeka.
Choroba osłabia fizycznie , ale wzmacnia psychicznie. Przekonana jestem , że z nową energią przystąpi Pan do działania.
Pozdrawiam Pana.
Jesli to czerwona lampka sie zapalila to niech Pan powaznie zadba o zdrowie – fotel sanatora i tak ma Pan w kieszeni (albo raczej pod ….) – a co za pozytek z nieboszczyka
Pozdrowienia – zdrowia i usmiechu
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Niech się pan trzyma. I powodzenia w wyborach. Senat to dla pana lepsze miejsce niż sejm. Bardziej spokojne debaty. A w sejmie trzeba często użerać się z różnymi chuliganami politycznymi. Pozdrawiam.
Panie Marku!
Pomimo toczącej się kampanii wyborczej, w pana przypadku, proponowałbym wrzucić choć na kilka dni na tzw.”luz”. Mamy sam środek sezonu grzybowego. Może będzie lepiej zaszyć się na kilka dni w lesie lub nad wodą? Oby jak najdalej od tego całego zgiełku.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
PS: Startuje pan z Piotrkowa. Mam tam kolegę Witolda Kowalczyka, który o ile mi wiadomo Będzie pana popierał. I nie myliłem się, właśnie przed chwilą wszedłem na jego stronę i co czytam? Odpowiedź pod linkiem…
http://www.kowalczyk.info.pl/articles.php?id=196%22
jak najszybszego powrotu do sił i udanej lektury życzę, Panie Marszałku
Wstyd Panie Marku! Kiedy ruszacie z kampanią ?! widzę ze tylko UPR i LPR pracują. Zbieranie podpisów i środki na kampanie. Wy tylko pasożytujecie na nas! Kiedy weźmiecie się k…. do roboty??? Czyta Pan wogóle komentarze na swoim blogu???
“Szlachetne zdrowie” niech służy Panu.
Tomekky,
Szkoda tracić zdrowie dla z góry przegranych spraw. I tak nowa LPR nie ma szans na wejście do Sejmu, a przynajmniej, na otarcie łez, będziecie mieć swego reprezentanta w Senacie. Dobrze by też było, aby miał on dobrą kondycję i pełną zdolność psychosomatyczną.
Dlatego miarkuj waszmość w słowach. Zamiast ubliżać choremu rób to, co masz polecone i do czego się może nadajesz.
Szybkiego powrotu do zdrowia!
W Polsce wciąż mafie trzymają kasę w łapach. Żeby na poważnie zmienić kraj przydałby się Pinochet. Młodzi, zdolni ludzie jak np. ja mają blokowaną drogę do rozwoju, nie mówiąc juz o karierze.Partie zawłaszczają państwo i robią to na różne sposoby – kapitalizm polityczny – to na nim dorobili się oligarchowie.Biznesmeni to przeważnie złodzieje w białych rękawiczkach!!!Tak,tak – będę głosił prawdę!!! Dzisiaj w Spółkach SP potrzeba młodych, inteligentnych ludzi a nie volkssturm:)
Zycze zdrowia PANIE MARSZAŁKU.Proszę zamiast kandydować w koalicji z oszołomem Giertychem zająć się przy Pana ogromnych znajomościach w Episkopacie wyznaczeniem w Warszawie świątyń w których będzie odprawiana czesto Msza Wszechczasow. Kościół św. Benona jest za mały!!! To jest najważniejsze dla katolika!!! Znam Pana od 1996 roku. Jeszcze od początków sprawowania Mszy w kosciele Dzieciątka Jezus. Niech Pan się tym zajmie!!! Apeluję w imię Chrystusa!
Z poważaniem
Ryszard Cieślak
ryszard.cieslak@poczta.onet.pl
Tomekyy. Zgadzam się z tobą. PR nie ma żadnych struktur, tylka kilka znanych nazwisk. Pseudoprawica spod znaku luzeera się nawet odezwała..
Zgadzam się z Pawłem de Varsowie. Przydałby się u nas gen.Pinochet. ALe kap[italizm polityczny to brednia-nie ma czegoś takiego. Na styku z państwem interesy robią socjaliści i to jest system, przez nich tworzony
Dużo zdrowia, Panie Marszałku!
…i jeszcze uwaga do ‘młodych, zdolnych ludzi marzących o karierze’: Praca, praca, jeszcze raz praca!!! Na karierę pracuje się dzień i noc, i całe życie. Talent rozwija się najlepiej wspólnie z doświadczeniem…doświadczenie zdobywa się latami.
…a prawdziwą karierę nie robi się w spókach SP, ale w ‘prawdziwych spółkach’…tak, tak, spółkach prywatnych.
Panie Marku zdrówka zycze. A po tym do pracy
wazny artykul pod adresem:
http://www.mises.pl/227
Również życzę zdrowia…
http://www.mises.pl/227
O tym problemie trzeba głośno mówić.
>A – dziękuję i pozdrawiam.