Kandydaci Prawicy Rzeczypospolitej przegrali wybory, ale po dobrej walce. Nasz mandat społeczny (choć nieparlamentarny) potwierdzili kandydaci do Senatu. W bardzo nierównej walce Marian Piłka, Lucyna Wiśniewska, Mieczysław Maziarz, Adam Biela – uzyskali wyniki blisko 10 %. Małgorzata Bartyzel na niełatwym łódzkim terenie zdobyła 5,5 %. Również pozostali koledzy potwierdzili poparcie społeczne. Nie podaję tych wyników, by epatować sukcesem, bo go nie ma – raczej by zapewnić tych, którzy nas poparli, że przyjmujemy ich głosy jako zobowiązanie. Głosy na nas oddane były wyraźną deklaracją poglądów, żaden z tych głosów nie jest zmarnowany.
Również kandydaci do Sejmu wykonali ważną i ciężką pracę; samo porozumienie uznaję jednak za poważny błąd. Przejmowanie społecznej dezaprobaty dla działalności Romana Giertycha na rachunek naszego środowiska, kierującego się racją stanu i autentyczną, a nie retoryczną, solidarnością narodową – zamazało nasze intencje i zaangażowało Prawicę w sprawę bardzo niejednoznaczną. Alternatywą było jednak ograniczenie naszej akcji wyborczej do wyborów senackich, a takiej opcji narzucać kolegom nie chciałem.
Mój wynik jest również niezadowalający. Przegrałem z dwoma kandydatami PiS oraz z Andrzejem Czaplą (PO), b. wiceprezydentem Piotrkowa. Wygrałem z drugim kandydatem Platformy oraz z pozostałymi kandydatami. Zdobyłem 19,2 % (ponad 56 tys. głosów), wybrani senatorowie PiS, panowie Grzegorz Wojciechowski i Wiesław Dobkowski – 27,9 i 26,2 %.
Nie jest to pierwsza porażka w mojej działalności politycznej: przegrałem wybory parlamentarne’93, rok później ustąpiłem (po odwołaniu moich zastępców, m.in. Marcina Libickiego) z przewodnictwa Rady Naczelnej ZChN, w następnym roku – jako przewodniczący Krajowej Rady RTV – zostałem zastąpiony przez Bolesława Sulika po zmianie ustawy. Mogę powiedzieć jedno – za każdym razem miało to związek w moimi poglądami i było etapem na drodze ich realizacji. W polityce ideowej sukcesom z reguły towarzyszą porażki.
Panie Marszałku…
Ja rozumiem, że ten negatywny elektorat “buca” Giertycha i “oszołoma” Korwina to problem…
Ale mi to uważa, że właśnie na tym gruncie – po objęciu przez Pana przywództwa w nowym ruchu! – powinna powstawać nowa polska Prawica. Boję się, że Pan jedynie z najbliższymi przyjaciółmi może nie podołać – a oni mają chociaż struktury. Może Pan to przejąć… Ja zaś byłbym w takiej sytuacji bardzo zadowolony.
Życze powodzenia w dalszej drodze politycznej – liczę na to, że ten blog będzie nadal ciekawym miejscem refleksji. Obiecuję wracać – tak, jak robię to cały czas.
Panie Marszałku, głosowałem w wyborach do Senatu na Panią Małgorzatę Bartyzel,choć wiedziałem,że nie ma szansy się dostać. Ale uznałem,że i tak ten głos będzie ważny,że będzie to przynajmniej symboliczne wyrażenie przeze mnie podziwu dla postawy Pana i Pańskich współpracowników. Przykro mi tylko,że Prawica Rzeczypospolitej weszła w alians z LPR,choć początkowo wyglądało to na dobrą iniciatywę. Prawica Rzeczypospolitej z pewnością jest na polskiej scenie politycznej potrzebna i mam nadzieję,że w kolejnych wyborach (miejmy nadzieję,że do europarlamentu)wystartuje już samodzielnie.
Mam natomiast dwa, bardzo nurtujące mnie pytania:
1.Podziwiam Pana za konsekwencję i wierność zasadom,ale czy tak po ludzku,nie żałuje Pan wyjścia z PiSu i czy Pańscy koledzy i koleżanki nie mają Panu za złe,że tak to się skończyło?
2.W Sejmie nie znajdzie się Prawica, nie będzie też LPRu. Kto w takim razie będzie walczył o prawa rodziny, o większą ochronę życia poczętego? Czy widzi Pan w tym parlamencie osoby (w PiS, w PO lub w PSL), które podzielają Pańskie poglądy a które gotowe by były aktywnie walczyć o te ideały i sprawy rodziny?
Prawica musi przemysleć swoje stanowisko. Konserwatyzm wiązany jest z antykomunizmem i walką z aborcją – jest wyśmiewany jako anachroniczny. Jesli PR nie stworzy spójnego, pozytywnego systemu poglądów społeczno-politycznych, nie ma szans i w następnych wyborach. Konieczne jest stworzenie zaplecza kadrowego – ludzi nie zatrutych starymi schematami – profesjonalistów. Po raz kolejny proponuję zastanowić się nad pomysłami Instytutu Lorda Actona (www.acton.org). Trzeba stworzyć i upowszechnić pozytywne przesłanie – wizji świata opartego na konserwatywnych poglądach. Nie możemy też pozwolić (piszę “my”, bo jestem pełnomocnikiem powiatowym PR), by sprowadzono nas do kategorii partii klerykalnej. Promując NSK i idee konserwatywne musimy być bardziej ostrożni w gestach i symbolach, a bardziej energiczni w strategii medialnej.
Nie uważam zawartego porozumienia za błąd. Jeśli ktoś chce tworzyć autentyczną Prawicę musi porozumiewać się z innymi środowiskami. Istnieje problem Giertycha, ale można w tamtym środowisku znaleźć ludzi ideowych i wartościowych. Tak samo należy ściśle współpracować z UPR, chociaż JKM mógłby iść na emeryturę. Zwłaszcza, że często daję się prowokować dziennikarzom, którzy to wykorzystują. Zachowałbym Ligę Prawicy Rzeczypospolitej, jako platformę Prawicową. I mam nadzieję,że konserwatyści i narodowcy nie dadzą się nabrać PiS-owi. PiS to piłsudczycy, wierzą w możliwość ręcznego sterowania go spodarką i, co gorsza, wierzący w zalety tego typu działań.
Pańska porażka z z drugoligowcami tj “niejakimi” Grzegorzem Wojciechowskim i Wiesławem Dobkowskim z PISu – i z “niejakim” Andrzejem Czaplą z PO boli najmocniej…
Nienarodzone dzieci których Pan Marszałek w w tych wyborach był rzecznikiem niewiele ludzi obchodzą .
Ludzi obchodzi mamona (będziemy mieli Irlandię) i “walka z układem” i złodziejami
Jurek Przeniczka ma rację. Należałoby stworzyć prawicowy “think thank”. Tak samo należałoby bardziej reklamować pisma prawicowe. Mimo,że zwykle wydawane są w małych nakładach, to częst prezentują wysoki poziom, np. Najwyższy Czas, Nowe Państwo, Christianitas, Fronda, Arcana, Gość Niedzielny i jeszcze kilka innych. Mamy teraz czas,żeby spokojnie zbudować dużą partię ideowaej Prawicy, tylko Komitety Wyborcze nie mogą ulec rozprzężeniu.
Co mnie w tym tekście uderzyło, to brak nazwisk kandydatów na posłów, zwłaszcza DK i AZ. Z punktu widzenia doświadczenia bardziej prawdopodobne jest, że po tak głębokiej klęsce środowisko pójdzie w rozsypkę, skoro juz teraz liderzy wytykają sobie, co kto źle zrobił. Proszę to łaskawie potraktować jako delikatną próbę prognozy, bez pretensji…
Aby w wyborach cokolwiek osiągnąć trzeba mieć bardzo mocne zaplecze w terenie. Rozumiał to Kaczyński przed wyborami w 2005 otwierając szeroko struktury na każdego “z prawicy”. Jeśli Prawica Rzeczypospolitej chce cokolwiek znaczyć i nie iść za 4 lata w koalicji z np. PiS-em to musi mieć między innymi kilku członków w każdej gminie (a nie 10 w województwie), a wśród nich wielu ludzi znanych i cenionych w swoim terenie – lekarzy, dyrektorów szkół, przedsiębiorców.
Przecież w społeczeństwie jest sporo osób myślących prawicowo. Trzeba teraz zacząć się organizować. I rzeczywiście trzeba budować struktury.
Tak czytam sobie te wyjaśnienia, podsumowania, zalecenia i zastanawiam się czy piszący to mają rozeznanie w sytuacji, przypominającej konającego, który nie zdaje sobie sprawy, że oto zamknęło się nad nim wieko trumny. Jeszcze oddycha, jeszcze zanurza się w myślach, planuje co zrobi jutro, pojutrze, za dwa lata. Jednak nie jest zdolny otworzyć oczy i przytomnie ocenić własne położenie.
Szanowny Panie Marszałku, jestem sympatykiem UPR i Pana JKM tak jak również Pana i Prawicy. Ten Dzien był jedak wielkim zwucięstwem Politycznym prawdziwej Prawicy, tyle że nie w Polsce lecz w Szwajcari. http://www.svp.ch dostała 30% Ja osobiście znam Pana Blocher od lat 1994/95. Kiedy jego poparcie było jeszcze znikome. jestem Przekonany że unas też się doczekamy.
Myśle że jak by Pan kandydował tylko z JKM i UPR bez Ligi Polskich Rodzinn było by lepiej. Ale to wiem dopiero po tych głosowaniach w Polsce. A razem jakbyście Panowie założyli razem Prawice Królestw Polskiego Ludzie mają dość wyborów. Osobiście roznosiłem Gazety PR/UPR bez LPR do Piątku. Kommentaże były takie, ale naprawde musieliście tego Giertycha brać? tak około 50-70 razy… nie liczyłem dokładnie. dalsze rozmowy …Korwinn Jest za radykalny a Marek Jurek za Koscielny coś tam dalej … ja nato ale ja już nie chce wyborów niech Bedzie Królestwo… krótka przerwa i Pani/Pan odpowiada. No ma Pan racje to będzie taniej… niż ten cały Sejm.
Pozdrawiam
Robert Kreft
Nie ma już u nas prawicy o jakiej myślicie. Kalejdoskop świata nagle się obrócił i znikły strupieszałe fantomy.
Pojawiło się nowe pokolenie Polaków, bardzo dynamiczne, w naturalny sposób uzdolnione do skutecznej rywalizacji, z umiejętności której socjalizm wykastrował starych. Młodzi komunikują się błyskawicznie, koncentrują na doraźnych, krótkoterminowych celach, żyją płynnie w płynnej rzeczywistości, skupiają się samoistnie do szybkich zadań, przeganiają czas, nie lobbują na rzecz niestrawnych pomysłów. Zwyciężają.
Ja mam dzisiaj doła i w ogóle ten dzień jest smutny bardzo.
Zgadzam się z Zulusem, że JKM powiniem odejść albo urządzać hucpy na własny rachunek.
Miałem nadzieję, że czegoś się nauczył, ale byłem w błędzie. I niestety jego wyskok we Wrześni kosztował bardzo dużo.
Co do Giertycha to mam mu za złe cyniczne granie wojną w Iraku.
Nie spodziewam się katastrofy po rządach PO, nawet liczę na poprawę w gospodarce, ale przecież to nie wszystko.
Nadzieje na prawicową partię odsunęły się znowu.
A najbardziej smutne jest to , że naprawdę poparcie było marne …
No dobra, mało nas…
Ale warto spróbować jednoczyć wszystkich tzw. eurosceptyków czy też eurorealistów.
W tym parlamencie wszystkie (!) partie są mniej lub bardziej proeuropejskie.
Żadna (!) nie chce bronić złotówki !
Więc zróbmy to MY !
Osobiście jestem optymistą i nie lubię sporów. Wielkość ludzkości wynika wyłóacznie ze zdolności do wytyczania wspólnych zadań i współpraca w budowie.
Prawica Rzeczpospolitej reperezentuje interesy polityczne ludzi o jasnych wyrazistych poglądach na temat życia i sposobów jego ochrony.
Drobne różnice nie mogą być powodem do spierania się.
Żaden rząd od 1989 roku nie poradził sobie z reformą opieki nad życiem i zdrowiem narodu. Bo nie stworzył możliwości do pilotażu – a my sobie sami świetnie natomiast możemy to wdrożyć na własny użytek – po swojemu.
Od tego należy zacząć – zatem. Ponieważ 80% informacji niezbędnych do rozpoznania i wdrożenia leczenia podaje zawsze kearzowi sam chory. Istotne i stosunkowo jest czynne zapobieganie wielu schorzeniom cywilizacyjnym.
Tacyt (Publius Cornelius Tacitus, ok. 55- ok. 120)
“Perditissima respublica plurimae leges.”
(“Przy największym państwa nierządzie najliczniejsze były prawa.”)
Roczniki, III, 27
“Omnium consensu capax imerii nisi imperasset.”
(“Według wszystkich zdolny do rządzenia – dopóki nie zaczął rządzić”)
Dzieje, I, 49
Etyka Chrześcijańska uczy uczuć wyższych Miłości: Rodziców do Dzieci, Dzieci do Rodziców, w Małżeństwie, Przyjaźni i Miłosierdzia wobec bładzących.
Prawo – zajmuje się uczuciami niższymi – mordem, kradzieżą, plwaniem.
My jesteśmy wyznawcami Cywilizacji Życia.
To nas bezwzględnie zobowiązuje do ludzkiej godności – na podobieństwo – proszę – miejmy odwagę w wypowiedziach tutaj uniesienia się ponad prymitywną nie uduchowioną małostkowość.
Ambrozja
23.05.2003
Ojcze patrzę lata w twe oczy
Mądrość w nich lśni w udręce
Myśli i świat pokoju przeuroczy
Który pogłaszczą te dobre ręce
Pójdziemy po podniebia głębinie
Razem my łowcy wiedzy istoty
Czas kamienieje i nie przeminie
Z dala od zła i podłej ciemnoty
Jasności dokoła się tu rozkwitną
Radując się szczęśliwie zadumą
Ambrozją zawsze umysłów pitną
Napój natchniony nieznany tłumom
Napój ten smak wiśni ma i moreli
Z rajskiego bowiem płynie ogrodu
Na zapachów łożu w kwiecia pościeli
Aż do wschodów końca i do zachodu
oświecenie
02.04.2005
przylaszczki kwitną sasanki bo wiosna
w skał krawędziach życia jest obrzeże
noc spokojnie snami zatrwa radosna
dniem nowym wieczność sprzymierzę
kiedy przejdę przez rozwarte odrzwia
w nowe przepiękne z miłością krainy
noc potrwa ta krótko do jutra do dnia
Słowa Światło wnika w serc szczeliny
jestem zostanę i nadal będę z Wami
dnie tygodnie miesiące całymi latami
ból wszystkim wspomnieniami ukoję
ślę przesłanie z pokojem dziś to moje
Rozpaczliwe próby odbicia Grobu Świętego przez ostatnich Krzyżowców. Mieczem czy pastorałem? W Europie wyrasta postać Biedaczyny z Asyżu i tylko on dotrze do Grobu Chrystusa, i tylko o Nim sułtan powie, że widział chrześcijan.
Czy cel rzeczywiście uświęca środki? Czy pragnienie własnego “szczęścia” jest absolutem, na którego ołtarzu złożyć można los innych ludzi, a nawet całego państwa? Czy to przypadkiem nie dobroć, pokora, miłosierdzie stanowią prawdziwą siłę, podczas gdy po ludzku pojęta potęga hodująca w sercu pychę i chciwość jest w rzeczywistości słabością? Czy wolność od wszelkich norm moralnych nie jest przypadkiem najcięższym zniewoleniem? Czy zło popełnione w przeszłości można odkupić?
A nad wszystkim czuwa niezwykła postać św. Franciszka, będącego u Kossak swoistym sumieniem chrześcijaństwa tamtych czasów. On wie, że “oręż wyzywa oręż, a siła drażni siłę”. On własnym życiem daje świadectwo, że to nie mieczem przemienia się ludzi i wyzwala w nich dobroć. To ze względu na niego władca muzułmański dokona czynu zdumiewającego wszystkich…
Uczynki miłosierne względem duszy.
1. Grzeszących upominać.
2. Nieumiejących pouczać.
3. Watpiącym dobrze radzić.
4. Strapionych pocieszać.
5. Krzywdy cierpliwie znosić.
6. Urazy chętnie darować.
7. Modlić się za żywych i umarłych.
Uczynki miłosierne względem ciała.
1. Głodnych nakarmić.
2. Spragnionych napoić.
3. Nagich przyodziać.
4. Podróżnych w dom przyjąć.
5. Chorych nawiedzać.
6. Umarłych pogrzebać.
TO JEST NASZ PIĘKNY PROGRAM
MIŁOSIERDZIE
Wszystkie partie w Polsce to partie władzy. Są nastawione na jej osiągnięcie i utrzymanie za wszelką cenę. W tym celu nie posługują się ani programem, ani nawet konkretnymi hasłami. Odwołują się do emocji, które mają skłonić do wyboru nie wizji, ale lidera tej czy innej partii. Jeżeli więc pojawia się w kampanii wyborczej jakiś konkret, to i tak nie ma większego znaczenia. Po wyborach zwycięzcy bardzo szybko porzucają swoje lejtmotivy z kampanii. Tak było z hasłami “Przede wszystkim przedsiębiorczość” czy “Tanie państwo”. Ekipy rządzące szybko przechodziły do porządku dziennego nad wcześniej głoszonymi hasłami.
Nie należy więc traktować poważnie jakichkolwiek sloganów polityków z kampanii wyborczej. W Polsce nie ma bowiem liczących się partii prawicowych czy lewicowych. Liberalnych czy solidarnych. Wszystkie mniej lub bardziej chcą utrzymać nieefektywny system polityczny i gospodarczy. Wszystkie tak naprawdę chcą, mniej lub więcej, socjalizmu, który szkodzi w każdej dawce i postaci. Zwłaszcza niezamożnym społeczeństwom.
Nie ma w Polsce partii, która odwoływałaby się do najbardziej zaniedbanej i prześladowanej grupy społecznej – olbrzymiej rzeszy małych i średnich przedsiębiorców. Żadna partia nie ma programu, rozwiązań, a nawet haseł adresowanych do tych wielu milionów obywateli, którzy są systemowo prześladowani. Przestępcy czasem mają więcej praw niż przedsiębiorcy, którzy są chyba jedyną grupą społeczną niespecjalnie chronioną przez prawo. Wobec nich wszystkie bez mała rządy stosują klasyczny rasizm ekonomiczny. To ich i nasze pieniądze rozdawane są korporacjom międzynarodowych na wybudowanie kolejnych fabryk w Polsce. Zagraniczny kapitał ma bowiem dużo lepsze warunki do działalności u nas niż zwykli polscy przedsiębiorcy.
Oczywiście, każdy polityk obiecuje rozwój gospodarczy i mówi na ten temat sporo banałów.
POZA PRAWICĄ RZECZPOSPOLITEJ !
Ebenezerze. Czy tylko ideowa lewica ma prawo do istnienia? Takie wnioski można wyciągnąć z twoich wypowiedzi. A w Polsce trzeba zbudować ideową unisceptyczną Prawicę. Udało się w Szwajcari, jest Interes Flamandzki w Belgii, jest Partia Wolności w Austrii, niektóre kwestie podejmuje Sarkozy.
Trzeba do lamusa odesłać piłsudczyznę.
Ja jako zwolennik UPR mam taką nadziję. Trzeba rozpocząć pracę u podstaw, w myśl hasła: “kropla drąży skałę”.
podobno z list PiS do sejmu dostali się: Bogusław Kowalski, Anna Sobecka i Gabriela Masłowska (byli posłowie LPR) – może oni będą reprezentować ruch narodowy w sejmie ?
Dziękuję że odważnie i jasno Pan napisał, że porozumienie z LPR i UPR było poważnym błędem. Dziękuję również, że przegrana nie osłabiła waszego zapału oraz że nie zapomniał Pan o tych wszystkich głosach które oddaliśmy na Prawicę RP i że te głosy to bodziec dla Was do dalszego gorliwego działania. Dla mnie osobiście takie potraktowanie mojego glosu to już jest sukces dobrze oddanego glosu. Życzę wiele sił i Bożego błogosławieństwa do dalszej ciężkiej pracy w tworzeniu prawdziwej PRAWICY na którą z CZYSTYM SUMIENIEM mogę zagłosować jako chrześcijanin.
DO PANA MARKA JURKA:
Dał Pan czadu:)-1,3%!!!:):):)TERAZ TYLKO PIS!!!!!!!!!TYLKO!!!PiS to partia przyszłości!Kombinowaliście jak koń pod górę – Zawisza nawet przymierzał się do rządów z…PO.Dobrze wam tak!!!bardzo dobrze!!!Macie nauczkę!Teraz nic innego nie pozostaje jak kupić czekoladki i pójść pojednać się z bratem(Jarkiem:))Jarek Kaczyński przez te wybory zyskał monopol na prawicy i bardzo dobrze, bo my młodi ludzie mamy już dość LPRów,UPRów etc.CO KROK to PROROK:)Marcinkiewicz dał d.py – skradał się, żonka go podpuszczała i dał d.py, ale fajnie ten karierowicz już na zawsze odejdzie z polityki!Wiadomo, że do Londynu to Marcinkiewicza wysłał Jarek, załatwił mu robotę a ten tak mu chciał podziękować.Panie Marcinkiewicz Pan zachowuje się jak LEPPER!:):):)
przy okazji Panie marszałku przypominam ten czat..
było to 21 kwietnia 2007
http://dziendobrytvn.onet.pl/1,1406393,1,chat.html
——————-
JurekE: Jaki będzie stosunek Prawicy Rzeczypospolitej do koncepcji wejścia Polski do strefy euro ?
Marek Jurek: Z poważną rezerwą – na pewno dziś jest na to za wcześnie, a zawsze polityka monetarna jest poważnym instrumentem polityki gospodarczej państwa.
———————–
brawo !
Dobry lekarz prowadzi skuteczną profilaktykę poprzez edukację zdrowotną i wdraża skuteczne leczenie i rehabilitację
Prawica Rzeczpospolitej jest dobrym lekarzem
chorej rzeczywistości:
1. pilnie uczy się z historii i aktualności
2. bacznie obserwuje wygląd i zachowanie pacjenta
3. podaje rękę i cierpliwie słucha skarg o dolegliwościach
4. starannie, delikatnie i taktownie bada chorego
5. stawia rozpoznanie wstępne i zleca badania dodatkowe
6. wydaje zalecenia, zapisuje receptę i wykonuje zabiegi
7. nadzoruje proces zdrowienia
8. publikuje wyniki leczenia i rehabilitacji
9. w zamian oczekuje słusznego wynagrodzenia
10. dzięki temu ma spokojne poczucie spełnienia swojego obowiązku z dzielenia się wiedzą i mądrością życiowa i zadowolenia.
Myślę, że ten algorytm tak samo odnosi sie do socjologii i politologii.
Przyszłością medycyny n.B. jest PROFILAKTYKA I REHABILITACJA a w nich quantum computing i genotype simulation, które umożliwią nam nowoczesne formy diagnostyki i terapii.
Współczuję Panu Panie Marszałku. Wszystko wskazuje na to, że skutki historycznych błędów PiS w kampanii, zatopiły nie tylko tę partię, ale także i Pana inicjatywy. Kilkunastoprocentowy przyrost frekwencji w ciągu 2 tygodni, to efekt naprawdę masowy i wyjątkowy. Fala odbojowa wywołana przez debaty, sms-y i sprawę “płaczącej kobiety”, zrazu nikła i niedostrzegalna, została zwielokrotniona potęgą wszystkich niemal mediów skupionych na jednym: “przegonić Kaczorów”; gwałtownie przybierając na sile zatapiła małe jednostki i zablokowała te, które nie były na nią przygotowane. Gdyby nie to zapewne Pan byłby w senacie. A być może i LPR z Samoobroną w sejmie, co poniekąd przeczy tezie, że PiS zrealizował plan zjedzenia elektoratu przystawek. Rację mają ci, którzy widzą w tym brak profesjonalizmu strategów PiS. Zdumiewający, bo przecież kampania wyborcza trwała niemal dwa lata, społeczeństwo było poddawane ciągłej analizie pod kątem wyborów. Dla mnie najbardziej zdumiewającym widokiem był bezradny J.Kaczyński: nie potrafiący poradzić sobie z prostymi zagraniami rywala w trakcie debaty, nie potrafiący inaczej odnieść się do młodzieży, niż mówić, że podnosi ona rękę na naród polski, nie potrafiący inaczej zaapelować do wyborców, niż sztywno recytować laurkę o wielkości bezrobocia, ilości inwestycji etc., niezdolny do przyjęcia porażki w inny sposób, niż poprzez mówienie, że kupa złego na jednego. PiS gorzej zniósł porażkę, niż PO 2 lata temu, a jedyne co dotąd z siebie wypowiedział, to pragnienie zemsty poprzez robienie tego, co wcześniej robiła Platforma (pytanie jak, skoro PIS nie ma za sobą żadnych liczących się mediów). To bardzo zły prognostyk. Życzę Panu, by jak najszybciej zdołał Pan zorganizować sobie możliwość pozostania w sferze polityki.
Panie Marku,
będzie mi Pana brak w Polskiej polityce – bieżącej jako posła lub senatora.
Idealizm to piękna cecha – sam się za takiego uważam. Lecz idealiści zawsze mają trudne życie.
Nie wiem czy kiedykolwiek Panu “wybaczę” wyjście z PiS. Będąc idealistą i wycofując swoje postulaty na jakiś czas zachowałby zdolność do “skutecznego lobbowania” w parlamencie jak i reprezentowanie głosu rozsądku w kwestiach etycznych.
W tej chwili poza satysfakcją z protestu i szumnego wyjścia z PiS niestety ale niewiele pozostało.
Wychodząc z PiS utracił Pan zbyt wiele – również zaufanie wyborców – na co wskazuje wynik. Gdyż dał Pan sygnał, że nie jest Pan skory do kompromisu i “wycofania się” – nie złożenia broni ale zrobienia “kroku w tył”, o to aby zrobić potem dwa do przodu.. .
Szkoda. Wydaje mi się, że podobnie choć inaczej postąpił Pan z panem Marcinkiewiczem, którzy wg mnie znacznie osłabili możliwości wyborcze PiS. Dzięki Panom moim zdaniem wielu ludzi zagłosowało na PO.
No ale to Panów wybór – szanuję go chociaż oceniam krytycznie. Szkoda, że politycy prawicy powtarzają ciągle te same błędy: “rozmnażanie przez podział”.
Zulusie, mieć prawo do istnienia ma w naturze wszystko, co może zaistnieć, jeśli pozwalają na to aktualne warunki.
Trzeba jeszcze stworzyć przyczyny zaistnienia, pielęgnować je również w zgodzie z bieżącymi okolicznościami, aż wydadzą owoce. To długi jest proces. Jednak to co ma początek ma też i kres.
Natomiast kontynuacja, to w naturze wieczna i powszechna ewolucja.
Jeśli nad czymś zatrzasnęło się wieko trumny, to już jest po wszystkim. A tak właśnie stało się z prawicą reprezentowaną przez idee wchodzących do LPR-u partyjek i ich liderów.
Natomiast ewolucja to zawsze jest “śmierć_i_zmartwychwstanie”. To gruntowna i kompletna zmiana, pojawiająca się na innym poziomie bycia. To nie tyle transformacja tego co było, a zupełnie nowy organizm wyrosły na szczątkach starego.
W przypadku polityków, to powinna być zmiana poziomu świadomości z dzisiejszej- przedracjonalnej, na przyszłościową – postracjonalną i transcendentalną. Tylko takie przepostaciowanie uznać można za mogące osiągnąć w przyszłości sukces.
Ochrona życia jest rzeczywiście priorytetem, ale priorytetem musi być również jakość tego życia w jak najszerszym obszarze i jak najgłębsze zrozumienie przez każdego człowieka jego sensu i znaczenia.
Z WIELKą STYSFAKCJA PRZYJEłAM INFORMACJE O pANA PRZEGRANEJ.lUDZIE JUZ NIE SA TAK CIEMNI.pOZNALI SIE.Powinien Pan sie wycofac.Mamy 21 wiek a Pan pozostał mocno w tyle.Mam 3 dzieci dorosłych jestem starsza kobieta miałam kilka zabiegów a swiat istnieje dalej.Skąd u Pana ten kult,czyzby mama Pana siedziała w kosciele z Panem od rana do wieczora????
DO Pani pod numerem35 – życzę Pani zdrowia, szeroko rozumianego zdrowia!Panie Marszałku – proszę wywlić wpis tego babska nade mną – powinien tu być moderator i na takie elementy zdecydowanie reagować.
Ebenezer, masz rację, że młodzi dzisiaj są innym pokoleniem o zupełnie różnej praktyce bytowania. Cele krótkoterminowe, brak stabilności i zwycięstwo … a w piątek wieczorem trzeba to zwycięstwo zapić i zaćpać, żeby nie pamiętać. Od jedenastu lat uczę tą pełną sukcesów młodzież i widzę w ich oczach strach i zagubienie, które próbują ukryć sarkazmem. To są dobrzy ludzie, pełni tęsknoty za dobrym słowem, uśmiechem i chwilą zainteresowania ze strony osóby dorosłej. Wiele nadziei wiążę z nimi. Rzeczywiście nie mają na sobie bagażu komuny, ale … nie wymuszajmy na nich konkretnego stylu, stylu “wolnego Europejczyka”; nie wpychajmy ich w nowy garnitur. Trzeba pozwolić im być sobą – uczyć wolności i odpowiedzialności. Dzisiaj szyje się im garnitur inny niż przed 20 laty, ale ciągle dla większości jest on za ciasny.
Podobno powiedział Pan, że startowanie ze współnych list z LPR było błędem. No właśnie próbowałam o tym Panu powiedzieć. To był błąd nawet niekoniecznie ze względu na wynik wyborczy, ale przede wszystkim ze względu na czystość gry.
To link do tekstu Wielomskiego o tym jak wygląda LPR od wewnątrz. Ja obserwowałam ich od zewnątrz, jakimi metodami się posługiwali. I wrażenia mam podobne.
http://adamwielomski.salon24.pl/41897,index.html
Klęską jest klęską. Bitwa przegrana, wojna trwa. W rzeczywistości walka o Polskę naszych marzeń ciągle trwa. Młodzież potrzebuje autorytetów i ich ciągle szuka. Dla jednych był to Jan Paweł II, dla innych np. Jerzy Owsiak. Trzeba po prostu ją tylko odpowiednio ukierunkować. Wiele osób udziela się charytatywnie, pracuje jako wolontariusze. A to oznacza,że nie tylko mamona się dla nich liczy. Teraz dali się ogłupić PO, a PiS w wyjątkowo skuteczny sposób zrażało ich do siebie.
Cóż, uwierzyli w “drugą Irlandię”-pożyjemy, zobaczymy.
Szkoda, że LPR się do Sejmu nie dostała… Przekonywałam moją rodzinę do głosowania, ale nikt nie chciał – ze względu na p. Korwina-Mikke. No trudno… Pozostaje czekać do następnych wyborów…
Troszkę humoru mojej kompilacji jako przeciwwaga dla ewentualnej depresji powyborczej:
Na Platformę głosowali nie tylko młodzi
Podsumowanie wyników wyborczych:
PO – 76 %,
LiD – 7,6 %
i uwaga…
PiS – 2,6 %
Tak. PiS znalazł się poniżej progu wyborczego.
Skąd te wyniki, bo chyba nie z Polski? Z Polski. A dokładniej z polskich zakładów karnych.
W ostatnich wyborach wzięło udział prawie 62 tysiące więźniów. Z czego na PO zagłosowało prawie 45 tysięcy tych, którzy nie byli pozbawieni praw publicznych.
Wyśmiany przez PiS slogan wyborczy PO jednak w pewnych środowiskach trafił na podatny grunt:
Wiadomo. By żyło się lepiej:)
usunięto mój komentarz
czy Prawica Rzeczpospolitej boi się myśli wolnej ? Proszę wykazać błąd myślenia, teologiczny, polityczny ? A jesli jest była racja w tych słowach – kto zatrzymuje prawdę ?
Głowa do góry. Jak to mawiała pewna starsza pani: Nigdy nie ma tak, żeby nie było jak.
/do Jurka Przeniczki/
Chyba nie o tym samym piszemy.
Ja znam inną młodzież i innych młodych ludzi. Pisałem o ludziach dobrze wykształconych, prących do samodzielności, świadomych swoich celów i sposobów ich osiągania. To oni dziś zwyciężają i oni będą zwycięzcami w dalszych, kolejnych odsłonach.
Natura obdarzyła ich umiejętnościami dostosowania się do szybko zmieniających się warunków, płynnością, mobilnością, myśleniem holistycznym. Lubią być przytomnymi, a więc nie zaprawiają się żadnymi używkami. Są kreatywni i inspirują innych.
Hasło – “zabierz babci dowód” właśnie ktoś taki wymyślił, a podobni mu ten pomysł podchwycili i błyskawicznie rozpropagowali. To były trzy słowa, które zmieniły wyniki, gdyż skupiły i ukierunkowały entuzjastów idei. Przy okazji dość zabawnej, ale równocześnie dobrze wiedzieli co ze strony babci może grozić, jeśli zechce głosować.
Poza tym babcie najczęściej mają słabość do wnuków i zagłosowały w ich interesie. Też, jak się okazuje, zwyciężając.
A o czym Dove pisał? Proszę o przypomnienie.
Przecież były na blogu komentarze lewaków, do tego niedouczonych, jakoś nie usuwano ich. Dlatego proszę o przypomnienie, o czy był komentarz.
Jest pan zwycięzcą ponieważ był pan jednym z nielicznych którzy się odważyli upomnieć o prawa nienarodzonych dzieci. Niech pan nie znika ze sceny politycznej potrzebujemy takich ludzi jak pan którzy będą bronić naszej tradycji naszej wiary i Kościoła.
Może najpierw należałoby zaktywizować środowiska pro life?
Uważam,że na bazie komitetu powinno się tworzyć partię prawdziwej Prawicy. Powtórzę za jednym z publicystów “Najwyższego Czasu” (pewnie niedokładnie): “Być prawicą to nie jest trwanie na prawo od lewicy, lecz stanie całkiem naprzeciwko”.
Zwłaszcza,że wkrótce stracimy suwerenność; trzeba więc zbudować siłę niepodległościową, zanim będzie za późno.
Już Wielki Brat czuwa.
Możliwa dzięki Jezusowi Chrystusowi
Przemiana, nawrócenie poprzez spotkanie z Bogiem i samym sobą to rzeczywistości, których samemu nie można sobie zaplanować i również nikt inny nie jest w stanie ich umożliwić, jak tylko Jezus Chrystus. Bez Niego modlitwa jako spotkanie „nie ma oblicza”. Wszak to On jest obliczem Boga, który stał się Człowiekiem. W Nim patrzy na nas Niepojęty Bóg, którego nikt nigdy nie widział. Ewangelie są pełne tego patrzącego na nas Człowieka, tego wyglądającego nas Jezusa. Ale nie tylko w słowie Bożym (którego słuchamy czy przyswajamy sobie w modlitwie) możemy pozwolić Mu się spotkać, lecz również na wiele innych sposobów: w znakach sakramentalnych, w braciach i siostrach, w „najmniejszym” spośród ludzi. Szczególnie w naszych czasach często objawia się cierpiący Pan, Jego krzyż, Jego umęczona ludzka twarz – w bezdomnym na rogu ulicy, w człowieku zżeranym namiętnością, w chorym, którego niemal nikt nie dostrzega, w bezrobotnym, który nie ma dokąd iść, w opuszczonych, bezradnych, pozbawionych nadziei… Świat jest pełen „oczekujących”, dostrzegalnych dla każdego, kto nie udaje, że ich nie widzi, i być może to w nich daje się nam święte oblicze Jezusa czekającego na choćby tak drobną posługę miłości, jaką spełniła Weronika na drodze krzyżowej. Nasza modlitwa pozostałaby „pogańską paplaniną” (Mt 6,7), gdyby miała się ograniczać tylko do świętych godzin i wydzielonego miejsca. Bez woli spotkania ze wszystkimi, których spotyka Bóg w Jezusie, uprawniony byłby znak zapytania po temacie naszego rozważania; znak, który przecież zdecydowaliśmy się usunąć.
Zulusie, za chwilę zaczniesz wszystkich straszyć postkomunistyczną Babą Jagą albo unijnym Belfegorem.
Sam stwarzasz poczucie zagrożenia, w następstwie czego ogarnia cię strach.
Chciałoby się zawołać: “Nie lękaj się!”
Ile warta jest wiara podszyta strachem?
Kogo miałoby dziś zmobilizować takie tchórzostwo?
jestem sympatykiem upr. porozumienie prawicy narodowej, chrześcijańskiej i wolnorynkowej zarazem jest potrzebne. wyborcza lpr poniosła klęskę nie tylko dlatego, że korwin wypalił, giertych przesadził. media, brak pieniędzy i szczupłość czasu nie pozwoliło przedrzeć się programowi i zasadom. niedługo wybory do parlamentu europejskiego. powołajmy porozumienie EUROPEJSKA PARTIA ZASAD