Odpowiedzialność się konkretyzuje
Pierwszą państwową konsekwencją zmiany rządu może być przyjęcie przez Polskę Karty Praw z jej koncepcją mniejszości seksualnych, a więc zakwestionowaniem społecznej roli rodziny i zasad etycznych, które ją określają. Dezynwoltura Platformy w tej kwestii nie dziwi. Gdy Sejm wybierał Rzecznika Praw Obywatelskich, a potem uzupełniał skład Trybunału Konstytucyjnego, PO uparcie popierała kandydaturę prof. Rzeplińskiego, mimo, że Artur Zawisza uświadomił im, że prawnik ten uznał tzw. małżeństwa homoseksualne za prawo człowieka.
Uważałem ograniczanie działań Polski w sprawie nowego traktatu UE do spraw arytmetycznej reprezentacji (a potem już tylko zwłoki w podejmowaniu decyzji) i wyłączeń reguł ogólnych za bardzo niewłaściwą redukcję. Polska powinna nie tylko odmawiać, ale i proponować. Nasza kultura chrześcijańska jest czynnikiem więzi europejskiej, a nie tylko odrębności. Kto był na debacie, którą mieliśmy na Uniwersytecie Warszawskim z Norbertem Lammertem, przewodniczącym Bundestagu, wie, jak praktycznie można szukać dialogu – nawet z trudnymi partnerami – dzięki traktowaniu serio wspólnych wartości. Zadaniem Polski jest budowanie opinii chrześcijańskiej w Europie, czego praktycznym wyrazem w sprawie nowego traktatu powinna być poważna debata o jego wstępie i umieszczeniu (już w tekście podstawowym) praw rodziny w katalogu wartości Unii Europejskiej.
Jednak wyłączenie działania Karty (jako narzędzia presji na Polskę) było właściwym minimum. Dziś i to minimum jest zagrożone. Ewentualne przyjęcie Karty Praw zaangażuje odpowiedzialność rządu, który podjąłby decyzję o zmianie stanowiska Polski w tej sprawie. Ale zaangażuje również odpowiedzialność premiera Kaczyńskiego, który nie licząc się z obowiązkiem zakończenia negocjacji europejskich zdecydował się na wyborcze oddanie władzy. Mówiłem o tym wielokrotnie, również 7 września w debacie rozstrzygającej o zamknięciu kadencji Sejmu.
24 paź 2007 @ 22:50
Przyjęcie Karty Praw nie jest przesądzone…
Liczę na opór w samej PO, no i póki co biskupi odnoszą się do tej partii z życzliwą neutralnością, a w interesie PO leży, by ten stosunek zachować.
24 paź 2007 @ 23:05
Ależ biskupi niemieccy specjalnego oporu nie stawiali… Biskupi polscy muszą się dostosować do europejskich standartów. Europejski porządek gwarantuje wolność wyznania tylko w sferze prywatnej. W sferze publicznej narzucane mogą być poglądy nie mające proweniencji chrześcijańskich tylko umocowanie w tzw. ideologii poprawności politycznej (świecka prawda objawiona ).
25 paź 2007 @ 09:20
Panie MArszałku,
Pan Artur Zawisza pamięta – jak do niego pisałem, że PAN BÓG NIE JEST RYCHLIWY ALE SPRAWIEDLIWY:) – było to 2 lata temu, PiS wówczas odłożył na bok przedwyborcze deklaracje m.in. co do likwidacji podatku od zysków na giełdzie no i dostał w dupę w tych wyborach a najbardziej to Pan Artur Zawisza i LPR!Taki kopniak się należał, szkoda tylko że teraz platfusy będą rządzić Polską.Pana koleżka – Marcinkiewicz już jak prosiak się łasi koło Tusk, by ten mu dał dostęp do koryta:):):) Władza wam uderzyła do głów i zaszumiała jak wino:),ale zostaliście ukarani i wysłani na zieloną trawkę:):):)Jest takie przykazanie – nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu oraz nie pożądaj rzeczy bliźniego swego(okradanie mnie i innych przez podatki – też podatek belki!)Panie Zawisza – jest Pan politycznym emerytem!:):):)
25 paź 2007 @ 10:06
Karta praw podstawowych nie jest tak wielkim zagrożeniem – ona może posłużyć jedynie do wywierania nacisku na Polskie władze. Natomiast traktat reformujący, który został po cichu uzgodniony na dwa dni przed wyborami, i zostanie podpisany 13 grudnia (cóż za zbieżność dat) faktycznie ogranicza Polską suwerenność dużo bardziej niż samo wejscie do unii, nie będzie natomiast przedmiotem referendum.
Wobec tego faktu nie można pozostać obojętnym.
Jakie działania zamierza Pan Marszałek podjąć aby przeszkodzić w przyjęciu traktatu reformującego (czyli konstytucji unijnej pod inną nazwą)?
Mam tu na myśli np. doprowadzenie do sytuacji konieczności przyjęcia go w referendum ogólnonarodowym.
Sytuacja jest niezwykle trudna, ponieważ w tym parlamencie nie ma żadnej partii eurosceptycznej.
Wydaje mi się, że w takim układzei trzeba zaangażować w to wszystkie narodowe siły społeczne, które przez ostatnie wybory zostały pozbawione reprezentacji parlamentarnej.
25 paź 2007 @ 10:27
Wydaje się, że przyjęcie Karty Praw przez rząd Tuska jest przesądzone. W nowym Sejmie – poza może pojedynczymi posłami – nie ma komu bronić prawa naturalnego, nie wspominając już o Bożym. Trzeba było po prostu wetować cały Traktat Reformujący i nie bać się histerycznych i furiackich reakcji zachodniego establishmentu. W końcu 2 lata temu Francuzi i Holendrzy odrzucili w referendum Konstytucję UE i świat się nie zawalił. Po śmierci Jana Pawła II, kiedy polska mentalność na pewien czas nieco “ozdrowiała” Kaczyńscy dostali szansę trwałej przemiany na lepsze Polski i Polaków. Niestety zmarnowali ją. Lekceważąc prawa nienarodzonych, rodziny, zapominając o Invocatio Dei i prawdopodobnie wymuszając szantażem poparcie Radia Maryja odwrócili się od Boga. Wtedy On odwrócił się od nich. I nagle okazało się, że “wirtuoz intrygi” i “polityczny geniusz” Jarosław Kaczyński jest malutki jak jego sławny pistolecik.
Lech Kaczyński podpisując Traktat Reformujący zawiązał Polsce pętlę na szyi, 13 grudnia Parlament ratyfikując ten traktat wytrąci Polsce stołek spod stóp. Za 2-3 lata większość wyborców Donalda Tuska zorientuje się, że stała się niewolnikami we własnym kraju. Wówczas może dojść do tego, co dziś dzieje się na Węgrzech. Jednak teraz nikt o tym nie myśli, ponieważ rozkręca się festiwal radosnego dobijania Kaczorów, który oczywiście nie nic wspólnego z “mową nienawiści” ani “polowaniem na czarownice”. Obawiam się, że owo dobijanie okaże się skuteczne. “Miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór…”
25 paź 2007 @ 13:58
Co teraz będą robić posłowie “Prawicy”?:)Przypuszczam, że zaczną kręcić się koło Tuska za ciepłymi posadkami – jak to było w rządzie Suchockiej. Poseł to istota, która nie wiele potrafi oprócz demagogii i dlatego rozstanie się z sejmem jest dla niego nielada stresem. Ja nie widzę ani jednego porządnego posła!!! – wszystko to gracze i darmozjady – papa,papa WOjtyła a dieta nie maleje albo polityka PRO(?)rodzinna a podatki w górę.
25 paź 2007 @ 18:38
Witam!!
Pan dr Mieczysław Ryba napisał znakomity artykuł w którym przedstawia neutralne stanowisko pisząc o konkretnych powodach klęski w wyborach.
Dodam jedynie, że w nowym parlamencie na palcach można policzyć prawdziwych narodowo-katolickich parlamentarzystów!! To boli najbardziej!!
Bardzo gorąco polecam artykuł również panu Panie Marszałku!!
Oto link do artykułu: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20071025&id=my11.txt
25 paź 2007 @ 20:35
Popieram Pana. Prawica RP jest dobrym pomysłem – właściwie jednym z nielicznych przedstawicieli dobrze rozumianej chrześcijańskiej demokracji, która jest dla Polski NIEZBĘDNA. Niestety momentami marginalizowana przez media. Szkoda tylko, że za wierność ideom musiał Pan zapłacić usunięcie ze sceny politycznej.
25 paź 2007 @ 21:14
Jako wychowawca młodzieży, zainteresowany jestem głównie kierunkiem oddziaływania obecnych władz na polską szkołę. Ciekawe, jaki wpływ będzie miało przyjęcie tej karty na swobodę kształtowania młodych umysłów; czy nie zostanę zmuszony do nauczania niezgodnego z moim systemem wartosci. Czułbym się wówczas nieomal jak ginekolog przymuszony do aborcji – aborcji na ludzkich umysłach. Dzisiejsze pogłoski o przyszłej nominacji p. Gowina (którego szanuję) nieco uspokoiły moje skołatane myśli. Wiem, jednak, że to licha pociecha, bo i tak nieprzejednany trend europejskich fanaberii zmusi mnie do zmiany pracy.
25 paź 2007 @ 21:33
Prawica Rzezpospolitej ma w polsce swój elektorat.
Niestety – pojęcie prawicy jest bezmyślnie mylone z pseudo-solidarnym etatyzmem i bezideowym liberalizmem obyczajowym.
Definicja zbliżona do doskonałości to:
Prawica – zwyczajowe określenie sił politycznych, które charakteryzuje szacunek dla tradycji, oraz wstrzemięźliwość przy dokonywaniu zmian w systemie społeczno-gospodarczym i politycznym. Poglądy prawicowe są przeciwstawiane lewicowym. Do prawicy zalicza się: środowiska o poglądach konserwatywnych, konserwatywno-liberalnych, chrześcijańsko-demokratycznych i chrześcijańsko-narodowe. W szerszym znaczeniu do prawicy zalicza się również środowiska skrajnie prawicowe oraz środowiska centroprawicowe (które bywają również zaliczane do centrum sceny politycznej). Ideologia prawicowa odwołuje się niekiedy do przedpolitycznych zasad porządku “wyższego”, których wspólnym mianownikiem jest przeciwstawianie się doktrynom i ruchom lewicowym, zwłaszcza rewolucyjnym, klasowym, egalitarystycznym i laicystycznym, jak jakobinizm, socjalizm czy komunizm.
W sensie ekonomicznym poglądy prawicowe są zbieżne z liberalnymi.
Dziesięcina – to chyba aż było NADTO !
25 paź 2007 @ 22:18
Panie Marszałku – nie rozumiem dlaczego na łamach Pańskiego blogu tolerowane są gruboskórne insynuacje i wulgarne słownictwo jakiegoś pana “Paweła de Varsowia”, który prócz tego pozwala sobie bez szacunku wymieniać nazwisko jednego z największych Polaków jakim bez wątpienia był Jan Paweł II. Jestem za wolnością słowa i swobodą wypowiedzi ale nie za deprecjacją dobrych obyczajów. Ośmielam się zasugerować, aby zablokować dostęp do tego poczytnego forum autorom tego typu wypowiedzi. Jest przecież powszechnie stosowaną praktyką wypraszanie gościa, który nie przestrzega obowiązujących w danym domu zasad. Jeśli zaś chodzi o nasze powyborcze smutki, to myślę, że wszyscy musimy posypać głowy popiołem. Nie tylko zostaliśmy zaskoczeni rozwojem wydarzeń ale i nie potrafiliśmy się na czas zmobilizować. Trzeba już teraz zacząć pracować na przyszły sukces. Trzeba sprawdzić jakie zostały popełnione błędy. Nie po to jednak, aby je komuś przypisać i rozpocząć awanturnicze rozliczenia, ale po to aby ich uniknąć w przyszłości. Myślę, że każdy z nas powinien podzielić się z pozostałymi członkami naszego grona swoimi przemyśleniami i przedstawić propozycje własnych działań. Łączę wyrazy szacunku. Aleksander
3 lis 2007 @ 19:39
Wolność słowa panie Aleksandrze.