<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Domine, vivificavisti nos!</title>
	<atom:link href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/</link>
	<description>Prawa wolna – blog Marka Jurka</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 17:46:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Warhol</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1960</link>
		<dc:creator>Warhol</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Nov 2007 11:32:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1960</guid>
		<description>Wycinacie posty?! Zdanie inne, rozne jest Wam niewygodne?! Panie ex-marszalku to bylo pytanie do Pana. W jakim stopniu przycznil sie Pan do choroby prezesa, bedac dlugo jednym z klakierow?! Tym samym uwazam, ze Pana refleksje, komentarze powinny byc realistyczne, bez odlotu bo inaczej zachodzi podejrzenie epidemi i przeniesienie choroby na nastepne ugrupowanie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wycinacie posty?! Zdanie inne, rozne jest Wam niewygodne?! Panie ex-marszalku to bylo pytanie do Pana. W jakim stopniu przycznil sie Pan do choroby prezesa, bedac dlugo jednym z klakierow?! Tym samym uwazam, ze Pana refleksje, komentarze powinny byc realistyczne, bez odlotu bo inaczej zachodzi podejrzenie epidemi i przeniesienie choroby na nastepne ugrupowanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zulus</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1481</link>
		<dc:creator>zulus</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Nov 2007 13:53:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1481</guid>
		<description>Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.
W sumie tradycjonalistów, traktuje się jak  dziwaków, gdy heretyków gloryfikuje. Zresztą już nawet nie używa się określeń: herezja, czy schizma. Chyba,że w stosunku do tradycjonalistów. Tu nawet postępowcy okazują się pryncypialni.
Ale jest przepowiednia: &quot;...bramy piekelne go nie przemogą...&quot;; ona daje nadzieję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.<br />
W sumie tradycjonalistów, traktuje się jak  dziwaków, gdy heretyków gloryfikuje. Zresztą już nawet nie używa się określeń: herezja, czy schizma. Chyba,że w stosunku do tradycjonalistów. Tu nawet postępowcy okazują się pryncypialni.<br />
Ale jest przepowiednia: &#8220;&#8230;bramy piekelne go nie przemogą&#8230;&#8221;; ona daje nadzieję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leliwita</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1462</link>
		<dc:creator>Leliwita</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Nov 2007 16:27:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1462</guid>
		<description>Niestety, sedewakantyści sa w błędzie; na Stolicy Piotrowej wakatu nie ma. Oni zachowują się jak dziecko, które mając np. nienormalnych rodziców, choćby ojca alkoholika i awanturnika, albo matkę prostytukę, wyrzeka się ich i żyje tak, jakby ich nie miało. 

Rozumiem dobrze pańskie &quot;zdegustowanie&quot; NOMem. Jeśli nie ma Pan w pobliżu mszy trydenckiej, to moze przynajmniej greko-katolików? A jeśli ani jednych, ani drugich, to proszę wziąć sobie do serca, że mimo błędów, a nawet bluźnierstw (jak w polskiej właśnie wersji NOM) dokonuję się podczas tej &quot;mszy&quot; prawdziwa i realna przemiana chleba i wina w Ciało Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, naszego Boga. I to, że oni odprawiają odwrócenia doń tyłem, że robią to wszytko, czego się nawet pomyśleć nie godzi, to zmienia to faktu, że Bóg jest prawidziwie i rzeczywiście obecny w Najświętszym Sakramencie - jeśli tylko kapłan ma taką intencję, o czym nigdy nie będzie Pan wiedzieć, zarówno podczas NOM, jak i prawdziwej mszy katolickiej. Szatan właśnie w ten sposób odwodzi ludzi od Chrystusa, że co wrażliwszych na kształt liturgii, poprzez np. NOM, który jest całkiem asakralny, odcina odżyciodajnego źrodła, jakim jest sam Bóg w Najświętszym Sakramencie. Jeśli bowiem nie karmi się człowiek Jego ciałem, to jak może mieć jakąkolwiek nadzieję na życie wieczne w niebie i z Bogiem właśnie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, sedewakantyści sa w błędzie; na Stolicy Piotrowej wakatu nie ma. Oni zachowują się jak dziecko, które mając np. nienormalnych rodziców, choćby ojca alkoholika i awanturnika, albo matkę prostytukę, wyrzeka się ich i żyje tak, jakby ich nie miało. </p>
<p>Rozumiem dobrze pańskie &#8220;zdegustowanie&#8221; NOMem. Jeśli nie ma Pan w pobliżu mszy trydenckiej, to moze przynajmniej greko-katolików? A jeśli ani jednych, ani drugich, to proszę wziąć sobie do serca, że mimo błędów, a nawet bluźnierstw (jak w polskiej właśnie wersji NOM) dokonuję się podczas tej &#8220;mszy&#8221; prawdziwa i realna przemiana chleba i wina w Ciało Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, naszego Boga. I to, że oni odprawiają odwrócenia doń tyłem, że robią to wszytko, czego się nawet pomyśleć nie godzi, to zmienia to faktu, że Bóg jest prawidziwie i rzeczywiście obecny w Najświętszym Sakramencie &#8211; jeśli tylko kapłan ma taką intencję, o czym nigdy nie będzie Pan wiedzieć, zarówno podczas NOM, jak i prawdziwej mszy katolickiej. Szatan właśnie w ten sposób odwodzi ludzi od Chrystusa, że co wrażliwszych na kształt liturgii, poprzez np. NOM, który jest całkiem asakralny, odcina odżyciodajnego źrodła, jakim jest sam Bóg w Najświętszym Sakramencie. Jeśli bowiem nie karmi się człowiek Jego ciałem, to jak może mieć jakąkolwiek nadzieję na życie wieczne w niebie i z Bogiem właśnie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zulus</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1442</link>
		<dc:creator>zulus</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Nov 2007 17:48:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1442</guid>
		<description>Zgadzam się z Leliwitą. Ma pan rację. Tak samo jest, gdy odbywają sie targi (to pewnie nie jest dobre słowo) wydawnictw katolickich. Nie dość,że występują tam wydawnictwa heretyckie i schizmatyckie, to jeszcze zaprasza się pogan (np. buddystów). Wielkim problemem zaś jest wydawnictwo Te Deum-je sie zwalcza.
 Chciałbym z panem nawiązać bliższy kontakt. Niewiele wiedziałem o tradycjonalistach, dopóki nie pojechałem na studia. Tam na ostatnim roku wziąłem udział we mszy świętej indultowej i coś się ze mną stało. Jestem po trzydziestce już,a od około siedmiu lat  dobrze nie czuję się w trakcie mszy. Wręcz przestałem uczęszczać do kościoła. Razi mnie klaskanie i tego typu &quot;wynalazki&quot;. I jeszcze jedno pytanie: co pan sądzi o sedewakantystach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z Leliwitą. Ma pan rację. Tak samo jest, gdy odbywają sie targi (to pewnie nie jest dobre słowo) wydawnictw katolickich. Nie dość,że występują tam wydawnictwa heretyckie i schizmatyckie, to jeszcze zaprasza się pogan (np. buddystów). Wielkim problemem zaś jest wydawnictwo Te Deum-je sie zwalcza.<br />
 Chciałbym z panem nawiązać bliższy kontakt. Niewiele wiedziałem o tradycjonalistach, dopóki nie pojechałem na studia. Tam na ostatnim roku wziąłem udział we mszy świętej indultowej i coś się ze mną stało. Jestem po trzydziestce już,a od około siedmiu lat  dobrze nie czuję się w trakcie mszy. Wręcz przestałem uczęszczać do kościoła. Razi mnie klaskanie i tego typu &#8220;wynalazki&#8221;. I jeszcze jedno pytanie: co pan sądzi o sedewakantystach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leliwita</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1438</link>
		<dc:creator>Leliwita</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Nov 2007 10:32:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1438</guid>
		<description>Panowie Jurek, czy Milcarek to dyżurni tradycjonaliści...

No i spełniaja b. ważną funkcję wentyla bezpieczeństwa  i stójkowego; kontrolują i utrzymują monopol na wszelkie inicjatywy na rzecz Tradycji, jednoczesnie zaciekle zwalczając środowisko lefebrystyczne (które przecież nie idzie na żadne kompromisy z modernistyczną hierarchią) oraz pozostają w znakomitych stosunkach z modernistyczną hirarchią! O co więc tu chodzi? Jak można &quot;walczyć&quot; o Tradycję i koncyliarzować z wrogami tejże Tradycji? Ma Pan więc rację, ze są tradycjonalistami dyzurnymi, podobnie jak tzw. telewizyjne autorytety od innych spraw, ale koniec końców z całej ich działaności nie wyniknęło do dziś nic dobrego; jeśli bowiem Benedykt XVI umożliwił w jakiś tam groteskowy sposób odprawianie okaleczonej Mszy Trydenckiej, to tylko z powodu nieprzejednanego stanowiska bractwa św. Piusa X, a nie rzekomo zakulisowych, dyplomatycznych, misternych pociągnięć indultowców, którzy kompletnie nie rozumieją, czym jest katolicyzm, skoro głoszą poprawność doktrynalną NOM. Istnienie bowiem Bractwa św. Piusa X burzy modernistom-ekumenistom całą ich misterną konstrukcję w ten sposób, że zaliczając do Koscioła autentycznych heretyków  i schizmatyków (np. lutrów i prawosławnych) nie mają sensownego wytłumaczenia dla nazywania lefebrystów schizmatykami! Jak bowiem lefebryści, którzy w znacznie większym stopniu uznają biskupa Rzymu i wyznają całą wiarę katolicką mogą być nazywani odszczepieńcami, a protestanci i prawosłani, którzy ani domatów katolickich, ani tym bardziej papieża nie uznają, mieliby być częścią Kościoła? Oczywiście, p.p. Jurek, Milcarek i im podobni są w stanie godzinami bredzić próbując udowadniać w tym wszytkim brak sprzeczności logicznej, i już nie raz to czynili, niemniej fakty są inne i nie zgadzają się z naukami Milcarków  i Jurków, więc trawestując nieszczęsnego Hegla możemy zakończyć - tym gorzej dla &quot;dyżurnych tradycjonalistów&quot;. 

Leliwita</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panowie Jurek, czy Milcarek to dyżurni tradycjonaliści&#8230;</p>
<p>No i spełniaja b. ważną funkcję wentyla bezpieczeństwa  i stójkowego; kontrolują i utrzymują monopol na wszelkie inicjatywy na rzecz Tradycji, jednoczesnie zaciekle zwalczając środowisko lefebrystyczne (które przecież nie idzie na żadne kompromisy z modernistyczną hierarchią) oraz pozostają w znakomitych stosunkach z modernistyczną hirarchią! O co więc tu chodzi? Jak można &#8220;walczyć&#8221; o Tradycję i koncyliarzować z wrogami tejże Tradycji? Ma Pan więc rację, ze są tradycjonalistami dyzurnymi, podobnie jak tzw. telewizyjne autorytety od innych spraw, ale koniec końców z całej ich działaności nie wyniknęło do dziś nic dobrego; jeśli bowiem Benedykt XVI umożliwił w jakiś tam groteskowy sposób odprawianie okaleczonej Mszy Trydenckiej, to tylko z powodu nieprzejednanego stanowiska bractwa św. Piusa X, a nie rzekomo zakulisowych, dyplomatycznych, misternych pociągnięć indultowców, którzy kompletnie nie rozumieją, czym jest katolicyzm, skoro głoszą poprawność doktrynalną NOM. Istnienie bowiem Bractwa św. Piusa X burzy modernistom-ekumenistom całą ich misterną konstrukcję w ten sposób, że zaliczając do Koscioła autentycznych heretyków  i schizmatyków (np. lutrów i prawosławnych) nie mają sensownego wytłumaczenia dla nazywania lefebrystów schizmatykami! Jak bowiem lefebryści, którzy w znacznie większym stopniu uznają biskupa Rzymu i wyznają całą wiarę katolicką mogą być nazywani odszczepieńcami, a protestanci i prawosłani, którzy ani domatów katolickich, ani tym bardziej papieża nie uznają, mieliby być częścią Kościoła? Oczywiście, p.p. Jurek, Milcarek i im podobni są w stanie godzinami bredzić próbując udowadniać w tym wszytkim brak sprzeczności logicznej, i już nie raz to czynili, niemniej fakty są inne i nie zgadzają się z naukami Milcarków  i Jurków, więc trawestując nieszczęsnego Hegla możemy zakończyć &#8211; tym gorzej dla &#8220;dyżurnych tradycjonalistów&#8221;. </p>
<p>Leliwita</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zulus</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1377</link>
		<dc:creator>zulus</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Oct 2007 15:02:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1377</guid>
		<description>Tak jak wcześniej napisałem. Panowie Jurek, czy Milcarek to dyżurni tradycjonaliści, traktowani przez modernistów, przepraszam za wyrażenie, jako niegroźni dziwacy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak jak wcześniej napisałem. Panowie Jurek, czy Milcarek to dyżurni tradycjonaliści, traktowani przez modernistów, przepraszam za wyrażenie, jako niegroźni dziwacy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leliwita</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1371</link>
		<dc:creator>Leliwita</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Oct 2007 07:04:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1371</guid>
		<description>Niech więc p. Jurek mylnie czy też lekkomyślnie  i ignorancko, nie cieszy się odnośnie przedmiotu motu Summorum Pontificum, bo sprawa nie jest załatwiona, i jeśli ktos uważa, że powrót do mszału Jana XXIII jest słuszny, to niech zada sobie trud i zbada, co ów nieszczęsny papież Jan był w 1962 r. zmienił. Nie należy tez sądzić chyba, by zrobił to z własnej inicjatywy, bowiem owe cięcia, miały, jak się wydaje, jeden cel: sprawdzić, czy hierarchia kościoła rzymskiego jest juz na tyle uśpiona, by można było przeprowadzić w niedługim czasie zmiany znacznie poważniejsze, te właśnie, jakich dokonano siedem lat później wprowadzając NOM. Jak wiadomo - udało się, a wspomniana wcześniejsza i dokonana w 1962 r. zmiana w mszale, który przecież i tak poźniej całkiem odrzucono, nie wywołała wówczas nawet podejrzeń, mimo, że już wówczas jej zakres wyczerpywał znamiona nielegalności wobec prawa ustanowionego wiecznotrwale bullą Quo Primum św. Piusa V. Tam więc sprawa nie jest zakończona, jak to się wydaje p. Jurkowi i jego kompanom z dotychczasowego towarzystwa indultowego, które z pożałowania godną bezczelnością i ignorancją teologiczną stawało zawsze w obronie ważności (czytak - katolickości) zarówno doktrynalnej, jak prawno-kaononicznej sprawowanego wciąż liturgicznego konglomeratu neoariansko-protestancko-żydowskiego, któremu na imię Novus Ordo Missae.

Leliwita</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niech więc p. Jurek mylnie czy też lekkomyślnie  i ignorancko, nie cieszy się odnośnie przedmiotu motu Summorum Pontificum, bo sprawa nie jest załatwiona, i jeśli ktos uważa, że powrót do mszału Jana XXIII jest słuszny, to niech zada sobie trud i zbada, co ów nieszczęsny papież Jan był w 1962 r. zmienił. Nie należy tez sądzić chyba, by zrobił to z własnej inicjatywy, bowiem owe cięcia, miały, jak się wydaje, jeden cel: sprawdzić, czy hierarchia kościoła rzymskiego jest juz na tyle uśpiona, by można było przeprowadzić w niedługim czasie zmiany znacznie poważniejsze, te właśnie, jakich dokonano siedem lat później wprowadzając NOM. Jak wiadomo &#8211; udało się, a wspomniana wcześniejsza i dokonana w 1962 r. zmiana w mszale, który przecież i tak poźniej całkiem odrzucono, nie wywołała wówczas nawet podejrzeń, mimo, że już wówczas jej zakres wyczerpywał znamiona nielegalności wobec prawa ustanowionego wiecznotrwale bullą Quo Primum św. Piusa V. Tam więc sprawa nie jest zakończona, jak to się wydaje p. Jurkowi i jego kompanom z dotychczasowego towarzystwa indultowego, które z pożałowania godną bezczelnością i ignorancją teologiczną stawało zawsze w obronie ważności (czytak &#8211; katolickości) zarówno doktrynalnej, jak prawno-kaononicznej sprawowanego wciąż liturgicznego konglomeratu neoariansko-protestancko-żydowskiego, któremu na imię Novus Ordo Missae.</p>
<p>Leliwita</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zulus</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1369</link>
		<dc:creator>zulus</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Oct 2007 05:55:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1369</guid>
		<description>Słusznie. Leliwita ma rację. Dlatego mszę Piusa X nazywa się mszą wszechczasów. Sam Sobór Watykański II nie musiał być zły, ale złe były poźniejsze skutki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Słusznie. Leliwita ma rację. Dlatego mszę Piusa X nazywa się mszą wszechczasów. Sam Sobór Watykański II nie musiał być zły, ale złe były poźniejsze skutki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leliwita</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1364</link>
		<dc:creator>Leliwita</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 21:52:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1364</guid>
		<description>zulus napisał: &quot;Dziwne jest to, że Msza Święta Wszechczasów, w myśl postanowień Soboru Watykańskiego II, miała być dopuszczona na równi z “nową mszą”&quot;

W dokumentach ww. soboru nie ma ani słowa o nowej mszy (NOM). Jest jedynie zalecenie, by przejrzeć dotychczasowy mszał i inne księgi liturgiczne; ani słowa o jakimkolwiek nowym rycie! A jednak b. szybko po soborz powstał całkiem nowy ryt, w swej formie  i treści podobny najbardziej do tzw. &quot;mszy&quot; Cranmera czyli twowu całkiem antykatolickiego. I tak jestw rzeczywistości (zainteresowanych odsyłam do tzw. analizy krytycznej kardynałów Bacciego i Ottavianiego. Ten drugi to ówczesny prefekt Świętego Oficjum (dla porządku: dziś Kongregacja ds. Doktryny Wiary, niegdyś - Św. Inkwizycja). Ottaviani nie pozostawił na nowej mszy autorstwa masona abp. Bugniniego suchej nitki, a jednak NOM przeforsowano i Paweł VI promulgował go, całkiem zresztą nielegalnie, bo uchylenie Mszału Trydenckiego kościele rzymskim zagrożone sankcją we wprowadzającej go bulli  Quo Primum Tempore św. Piusa V. 

Przywracając więc prawo do Mszy Trydenckiej z 1962 (tak naprawdę, to nie jest właściwa msza trydencka, bo Jan XXIII w 1962 r., tuż przed soborem, niebezpiecznie ja zredukował o istotne doktrynalnie treści!)papież Benedykt zadośuczynił wielkiemu bezprawiu, jakiego był dokonał Paweł VI, a które to bezprawie utrzymywał Jana Paweł II.

Leliwita</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>zulus napisał: &#8220;Dziwne jest to, że Msza Święta Wszechczasów, w myśl postanowień Soboru Watykańskiego II, miała być dopuszczona na równi z “nową mszą”&#8221;</p>
<p>W dokumentach ww. soboru nie ma ani słowa o nowej mszy (NOM). Jest jedynie zalecenie, by przejrzeć dotychczasowy mszał i inne księgi liturgiczne; ani słowa o jakimkolwiek nowym rycie! A jednak b. szybko po soborz powstał całkiem nowy ryt, w swej formie  i treści podobny najbardziej do tzw. &#8220;mszy&#8221; Cranmera czyli twowu całkiem antykatolickiego. I tak jestw rzeczywistości (zainteresowanych odsyłam do tzw. analizy krytycznej kardynałów Bacciego i Ottavianiego. Ten drugi to ówczesny prefekt Świętego Oficjum (dla porządku: dziś Kongregacja ds. Doktryny Wiary, niegdyś &#8211; Św. Inkwizycja). Ottaviani nie pozostawił na nowej mszy autorstwa masona abp. Bugniniego suchej nitki, a jednak NOM przeforsowano i Paweł VI promulgował go, całkiem zresztą nielegalnie, bo uchylenie Mszału Trydenckiego kościele rzymskim zagrożone sankcją we wprowadzającej go bulli  Quo Primum Tempore św. Piusa V. </p>
<p>Przywracając więc prawo do Mszy Trydenckiej z 1962 (tak naprawdę, to nie jest właściwa msza trydencka, bo Jan XXIII w 1962 r., tuż przed soborem, niebezpiecznie ja zredukował o istotne doktrynalnie treści!)papież Benedykt zadośuczynił wielkiemu bezprawiu, jakiego był dokonał Paweł VI, a które to bezprawie utrzymywał Jana Paweł II.</p>
<p>Leliwita</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zulus</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1356</link>
		<dc:creator>zulus</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 20:25:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1356</guid>
		<description>Do Jakuba. Dziwne jest to, że Msza Święta Wszechczasów, w myśl postanowień Soboru Watykańskiego II, miała być dopuszczona na równi z &quot;nową mszą&quot;; ostatecznie jednak trzeba było na jej prowadzenie pozwolenia. To absurdalne.
Poza tym zgadzam sie z Leliwitą, p. Jurek jest tradycjonalistą,ale &quot;dyżurnym&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do Jakuba. Dziwne jest to, że Msza Święta Wszechczasów, w myśl postanowień Soboru Watykańskiego II, miała być dopuszczona na równi z &#8220;nową mszą&#8221;; ostatecznie jednak trzeba było na jej prowadzenie pozwolenia. To absurdalne.<br />
Poza tym zgadzam sie z Leliwitą, p. Jurek jest tradycjonalistą,ale &#8220;dyżurnym&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jakub</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1352</link>
		<dc:creator>Jakub</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 17:44:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1352</guid>
		<description>Tak,Jan Paweł II był modernistą i liberałem. Zwolennikiem nowej liturgii,posoborowego odprawiania Mszy św. Ale trzeba też pamiętać,że w stosunku do tradycjonalistów zachował się PRZYZWOICIE.w 1984 r.zezwolił na odprawianie,za zgodą miejscowego biskupa,trydenckiej Mszy św.,co też potwierdził w 1988 r.w liście apostolskim &quot;Ecclesia Dei&quot;,zachęcając biskupów do łaskawego wyrażania zgody na prośby wiernych przywiązanych do starego rytu.Obyśmy i my byli tak roztropni i światli jak nasz wielki Rodak.W końcu nie wiemy jaka będzie przyszłość...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak,Jan Paweł II był modernistą i liberałem. Zwolennikiem nowej liturgii,posoborowego odprawiania Mszy św. Ale trzeba też pamiętać,że w stosunku do tradycjonalistów zachował się PRZYZWOICIE.w 1984 r.zezwolił na odprawianie,za zgodą miejscowego biskupa,trydenckiej Mszy św.,co też potwierdził w 1988 r.w liście apostolskim &#8220;Ecclesia Dei&#8221;,zachęcając biskupów do łaskawego wyrażania zgody na prośby wiernych przywiązanych do starego rytu.Obyśmy i my byli tak roztropni i światli jak nasz wielki Rodak.W końcu nie wiemy jaka będzie przyszłość&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leliwita</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1351</link>
		<dc:creator>Leliwita</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 17:27:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1351</guid>
		<description>Gdyby to była tylko chwiejność, nic bym nie powiedział, ot słaby człowiek, jak każdy. Ale on działa z premedytacją i nie ma tumowy o chwijności lecz o zdolności do dostosowywania się do każdej sytuacji, w której będzie zmuszony wykarmić swoja rodzinę na kolejnej synekurze publicznej. I nie mam nic przeciw jego rodzinie, tylko przeciw niemu, to mianowicie, że jego jawne klarierowiczostwo stało się sposobem na wygodne życie. Pan Jurek żyje za pieniądze podatników i pod tym względem nie wyróżnia się od reszty pasożytów politycznych. Rzecz  tym, że zdradza jakoby był katolikiem we właściwym sensie słowa. Niestety, jego działania, a raczej brak działań, które powinien podjąć katolik mający jakąś władzę, zadają kłąm wizerunkowi, z jakim się obnosi. To lawirant i gracz. Dość już nam takich, rozmieniających na drobne wszystko co istotne. Dość takich, co sobie ze świętej religii katolickiej robią prywatny użytek tylko wtedy, gdy im to odpowiada, a gdy nie - siadają prz jednym stole z bezbożnymi żydami, komunistami i liberałami.

Leliwita</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby to była tylko chwiejność, nic bym nie powiedział, ot słaby człowiek, jak każdy. Ale on działa z premedytacją i nie ma tumowy o chwijności lecz o zdolności do dostosowywania się do każdej sytuacji, w której będzie zmuszony wykarmić swoja rodzinę na kolejnej synekurze publicznej. I nie mam nic przeciw jego rodzinie, tylko przeciw niemu, to mianowicie, że jego jawne klarierowiczostwo stało się sposobem na wygodne życie. Pan Jurek żyje za pieniądze podatników i pod tym względem nie wyróżnia się od reszty pasożytów politycznych. Rzecz  tym, że zdradza jakoby był katolikiem we właściwym sensie słowa. Niestety, jego działania, a raczej brak działań, które powinien podjąć katolik mający jakąś władzę, zadają kłąm wizerunkowi, z jakim się obnosi. To lawirant i gracz. Dość już nam takich, rozmieniających na drobne wszystko co istotne. Dość takich, co sobie ze świętej religii katolickiej robią prywatny użytek tylko wtedy, gdy im to odpowiada, a gdy nie &#8211; siadają prz jednym stole z bezbożnymi żydami, komunistami i liberałami.</p>
<p>Leliwita</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zulus</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1346</link>
		<dc:creator>zulus</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 16:04:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1346</guid>
		<description>Do. p. Macieja Gnyszki. W Kościele naprawdę istnieją stronnictwa,np moderniści, czy tradycjonaliści.
 A leliwita potwierdza moją opinię o p. Jurku (kilkakrotnie na tym blogu formułowaną),że jest on osobą chwiejną.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do. p. Macieja Gnyszki. W Kościele naprawdę istnieją stronnictwa,np moderniści, czy tradycjonaliści.<br />
 A leliwita potwierdza moją opinię o p. Jurku (kilkakrotnie na tym blogu formułowaną),że jest on osobą chwiejną.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej Gnyszka</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1345</link>
		<dc:creator>Maciej Gnyszka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 15:58:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1345</guid>
		<description>Panie Kolego leliwita... To Pan Stronnik Tradycji jesteś, czy dziecko Boże w końcu? Bo tego dziecka Bożego we wpisie mało... a psik, kocurze nastroszony! ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Kolego leliwita&#8230; To Pan Stronnik Tradycji jesteś, czy dziecko Boże w końcu? Bo tego dziecka Bożego we wpisie mało&#8230; a psik, kocurze nastroszony! <img src='http://blog.marekjurek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: leliwita</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1337</link>
		<dc:creator>leliwita</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 06:51:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1337</guid>
		<description>A pamietasz Pan, Panie Jurek, jak skutecznie zablokowales Pan mozliwosc zaplanowany wczesniej i obwieszczony publicznie wyklad nt. tradycji i mszy swietej trydenckiej w Palacu Staszica w Warszawie, ktory mial wyglosic ktos z bezkompromisowych - w przeciwienstwie do pana  i Panu podobnych - stronnikow Swietej Tradycji? A gdyby papiez byl nie wydal Summorum Pontificum, to tez bys sie Pan tak roztkliwial na swoim mszalikiem po reformie nie z &#039;65, jakes Pan blednie napisal, lecz z 1962 r. I kto tu jest traditore ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A pamietasz Pan, Panie Jurek, jak skutecznie zablokowales Pan mozliwosc zaplanowany wczesniej i obwieszczony publicznie wyklad nt. tradycji i mszy swietej trydenckiej w Palacu Staszica w Warszawie, ktory mial wyglosic ktos z bezkompromisowych &#8211; w przeciwienstwie do pana  i Panu podobnych &#8211; stronnikow Swietej Tradycji? A gdyby papiez byl nie wydal Summorum Pontificum, to tez bys sie Pan tak roztkliwial na swoim mszalikiem po reformie nie z &#8217;65, jakes Pan blednie napisal, lecz z 1962 r. I kto tu jest traditore ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej Gnyszka</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1323</link>
		<dc:creator>Maciej Gnyszka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 17:59:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1323</guid>
		<description>No cóż, wypada się tylko cieszyc z tego, że w końcu będzie można kupic Mszalik! Po powrocie z Niemiec - kupuję od razu:) 
Pozdrowienia dla dyskutantów.
Aha, Ryszardzie, chyba przeoczyłeś w KKK jedną z prawd wiary: &quot;Bóg jest sędzią sprawiedliwym - za zło KARZE, a za dobro wynagradza&quot;. Kara za grzech jest tak oczywista, jak słoneczko na niebie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No cóż, wypada się tylko cieszyc z tego, że w końcu będzie można kupic Mszalik! Po powrocie z Niemiec &#8211; kupuję od razu:)<br />
Pozdrowienia dla dyskutantów.<br />
Aha, Ryszardzie, chyba przeoczyłeś w KKK jedną z prawd wiary: &#8220;Bóg jest sędzią sprawiedliwym &#8211; za zło KARZE, a za dobro wynagradza&#8221;. Kara za grzech jest tak oczywista, jak słoneczko na niebie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paladyn</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1319</link>
		<dc:creator>Paladyn</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 13:37:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1319</guid>
		<description>Już zamówiłem te 3 modlitewniki z Pallotinum :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już zamówiłem te 3 modlitewniki z Pallotinum <img src='http://blog.marekjurek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zulus</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1317</link>
		<dc:creator>zulus</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 11:58:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1317</guid>
		<description>Do Ite ad Ioseph. Masz rację, z tym heretykiem się zagalopowałem i zgadzam się z twoją wypowiedzią. Rzeczywiście szary człowiek wiele rzeczy nie wie.
Ryszardzie. Bractwo św. Piotra zostało powołane, to prawda, w celu organizowania się tradycjonalistów. Ale Watykan obiecał wyświęcić temu Bractwu biskupa i słowa nie dotrzymał. To był ruch, wg mnie, na przeczekanie. To pewnie nie jest wina osobista Jana Pawła II, ale w on naprawdę otaczał się modernistami. Bardzo się cieszę, że Papież Benedykt przywraca Tradycji należne miejsce. 
faktem jest również,że po Soborze Watykańskim II, kościoły w Europie opustoszały. Jan Paweł II porywał tłumy, to prawda, ale przez to stał się, niemal, ikoną popkultury (przepraszam za porównanie). Jeśli zaś można papieża oklaskiwać, można go również wygwizdywać, czy obrażać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do Ite ad Ioseph. Masz rację, z tym heretykiem się zagalopowałem i zgadzam się z twoją wypowiedzią. Rzeczywiście szary człowiek wiele rzeczy nie wie.<br />
Ryszardzie. Bractwo św. Piotra zostało powołane, to prawda, w celu organizowania się tradycjonalistów. Ale Watykan obiecał wyświęcić temu Bractwu biskupa i słowa nie dotrzymał. To był ruch, wg mnie, na przeczekanie. To pewnie nie jest wina osobista Jana Pawła II, ale w on naprawdę otaczał się modernistami. Bardzo się cieszę, że Papież Benedykt przywraca Tradycji należne miejsce.<br />
faktem jest również,że po Soborze Watykańskim II, kościoły w Europie opustoszały. Jan Paweł II porywał tłumy, to prawda, ale przez to stał się, niemal, ikoną popkultury (przepraszam za porównanie). Jeśli zaś można papieża oklaskiwać, można go również wygwizdywać, czy obrażać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ite ad Ioseph</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1316</link>
		<dc:creator>Ite ad Ioseph</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 09:48:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1316</guid>
		<description>Chciałbym bardzo gorąco prosić niektórych uczestników tej dyskusji, aby powstrzymali się od stwierdzeń typu &quot;kiedyś Jan Paweł II zostanie uznany za heretyka&quot; itp. To prawda, że niektóre czyny i słowa naszego Ojca św. mogą wydawać się kontrowersyjne (całowanie Koranu, międzyreligijne spotkania w Asyżu itp.). To prawda, że można doznać myślowego zamętu, czytając np. najpierw encyklikę &quot;Mortalium Animos&quot; Piusa XI, a potem &quot;Ut Unum Sint&quot; Jana Pawła II, które - przynajmniej na pierwszy rzut oka - wydają się sprzeczne. Z drugiej jednak strony nie brak świadectw autentycznej świętości Papieża Polaka. Pomijam sprawę rozpatrywanego obecnie cudu. Jest np. świadectwo króla współczesnych egzorcystów ks. Gabriela Amortha, wg którego po przywołaniu podczas egzorcyzmu imienia zmarłego Papieża demona ogarnął szał nienawiści. Zły duch miał wówczas twierdzić, że ten Papież szczególnie skutecznie pokrzyżował szyki piekłu. Jest również zapis orędzi Najświętszej Marii Panny danych włoskiemu księdzu Stefano Gobbiemu. Oczywiście nie ma obowiązku w nie wierzyć, ale - o ile wiem - są całkowicie zgodne z doktryną Kościoła i pada tam m.in. sformułowanie, że Jan Paweł II był &quot;arcydziełem Maryi&quot;. Nie znaczy to oczywiście, że Papież nie może popełniać czasem poważnych błędów. Jednak nawet one nie muszą przekreślać jego świętości. Pamiętajmy, że taki gigant intelektu jak św. Tomasz - mimo wielkiego światła Ducha św. - powątpiewał w Niepokalane Poczęcie NMP. Miał do tego prawo, gdyż wówczas dogmat ten nie został jeszcze sformułowany ex cathedra przez Stolicę Apostolską. A jednak, czyż tak święty Doktor Kościoła nie powinien mieć tutaj niezawodnej intuicji? Okazuje się, że nie miał, co nie przeszkodziło jego świętości. 
Poza tym proszę pamiętać, że każdy Papież - jak pisała bodaj św. Katarzyna ze Sieny - jest &quot;słodkim Chrystusem na Ziemi&quot; i nie jest to wyłącznie metafora. Nasz Zbawiciel powiedział do apostołów: &quot;Kto wami gardzi, mną gardzi&quot;. Kto gardzi Papieżem, gardzi Chrystusem. I wreszcie na zakończenie - proszę Państwa, my zwykli świeccy katolicy naprawdę bardzo wielu rzeczy NIE WIEMY. Bóg wie i to jemu zostawmy osąd, zwłaszcza osąd Papieży. Być może, jeśli kiedyś dostaniemy się do Nieba, spotkamy tam Jana Pawła II i abp. Marcela Lefebvre&#039;a przechadzających się pod rękę w najlepszej komitywie. Mam dziwne przeczucie, że tak właśnie jest.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałbym bardzo gorąco prosić niektórych uczestników tej dyskusji, aby powstrzymali się od stwierdzeń typu &#8220;kiedyś Jan Paweł II zostanie uznany za heretyka&#8221; itp. To prawda, że niektóre czyny i słowa naszego Ojca św. mogą wydawać się kontrowersyjne (całowanie Koranu, międzyreligijne spotkania w Asyżu itp.). To prawda, że można doznać myślowego zamętu, czytając np. najpierw encyklikę &#8220;Mortalium Animos&#8221; Piusa XI, a potem &#8220;Ut Unum Sint&#8221; Jana Pawła II, które &#8211; przynajmniej na pierwszy rzut oka &#8211; wydają się sprzeczne. Z drugiej jednak strony nie brak świadectw autentycznej świętości Papieża Polaka. Pomijam sprawę rozpatrywanego obecnie cudu. Jest np. świadectwo króla współczesnych egzorcystów ks. Gabriela Amortha, wg którego po przywołaniu podczas egzorcyzmu imienia zmarłego Papieża demona ogarnął szał nienawiści. Zły duch miał wówczas twierdzić, że ten Papież szczególnie skutecznie pokrzyżował szyki piekłu. Jest również zapis orędzi Najświętszej Marii Panny danych włoskiemu księdzu Stefano Gobbiemu. Oczywiście nie ma obowiązku w nie wierzyć, ale &#8211; o ile wiem &#8211; są całkowicie zgodne z doktryną Kościoła i pada tam m.in. sformułowanie, że Jan Paweł II był &#8220;arcydziełem Maryi&#8221;. Nie znaczy to oczywiście, że Papież nie może popełniać czasem poważnych błędów. Jednak nawet one nie muszą przekreślać jego świętości. Pamiętajmy, że taki gigant intelektu jak św. Tomasz &#8211; mimo wielkiego światła Ducha św. &#8211; powątpiewał w Niepokalane Poczęcie NMP. Miał do tego prawo, gdyż wówczas dogmat ten nie został jeszcze sformułowany ex cathedra przez Stolicę Apostolską. A jednak, czyż tak święty Doktor Kościoła nie powinien mieć tutaj niezawodnej intuicji? Okazuje się, że nie miał, co nie przeszkodziło jego świętości.<br />
Poza tym proszę pamiętać, że każdy Papież &#8211; jak pisała bodaj św. Katarzyna ze Sieny &#8211; jest &#8220;słodkim Chrystusem na Ziemi&#8221; i nie jest to wyłącznie metafora. Nasz Zbawiciel powiedział do apostołów: &#8220;Kto wami gardzi, mną gardzi&#8221;. Kto gardzi Papieżem, gardzi Chrystusem. I wreszcie na zakończenie &#8211; proszę Państwa, my zwykli świeccy katolicy naprawdę bardzo wielu rzeczy NIE WIEMY. Bóg wie i to jemu zostawmy osąd, zwłaszcza osąd Papieży. Być może, jeśli kiedyś dostaniemy się do Nieba, spotkamy tam Jana Pawła II i abp. Marcela Lefebvre&#8217;a przechadzających się pod rękę w najlepszej komitywie. Mam dziwne przeczucie, że tak właśnie jest.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ryszard</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/comment-page-1/#comment-1312</link>
		<dc:creator>Ryszard</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Oct 2007 21:32:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2007/10/28/domine-vivificavisti-nos/#comment-1312</guid>
		<description>Drogi Zulusie. Praktyka jest ważna, ale ponad nią jest miłość i rozum. Mozna  praktykować będąc w sekcie. To za ppontyfikatu Jana Pawła II Komisja Papieska Ecclesia Dei na mocy specjalnych uprawnień nadanych jej przez Ojca Świętego, przyjmując petycję Wielebnego Ojca Josepha Bisiga,  erygowała Kapłańskie Bractwo Świętego Piotra jako stowarzyszenie życia apostolskiego na prawie pontyfikalnym według norm przepisów prawa kanonicznego z wszystkimi konsekwencjami prawnymi. Kapłańskie Bractwo Świętego Piotra obrało sobie za cel uświęcanie kapłanów poprzez wykonywanie obowiązków pastoralnych, w szczególności zas poprzez wzorowanie swojego życia na Przenajświętszej Ofierze Eucharystycznej oraz zachowanie tradycji liturgicznych i dyscyplinarnych, wspomnianych przez Ojca Świętego w Liscie Apostolskim motu proprio “Ecclesia Dei”, opublikowanym 2 lipca 1988 roku.
Z katechizmu dowiedziałem się  o Bożym Miłosierdziu i o tym iż Bóg jest dobry. Dowiedziałem się też o grzechu, a wszczególności o grzechu przeciwko Duchowi Świętemu. Nie wiem kim jesteś Zulusie, pewnie dobrym czlowiekiem, ale obawiam sie, ze to co mówisz ociera się o sektę. W religi którą wyznaję nie ma Boga, ktory karze. Jest Ojciec Miłosierny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Drogi Zulusie. Praktyka jest ważna, ale ponad nią jest miłość i rozum. Mozna  praktykować będąc w sekcie. To za ppontyfikatu Jana Pawła II Komisja Papieska Ecclesia Dei na mocy specjalnych uprawnień nadanych jej przez Ojca Świętego, przyjmując petycję Wielebnego Ojca Josepha Bisiga,  erygowała Kapłańskie Bractwo Świętego Piotra jako stowarzyszenie życia apostolskiego na prawie pontyfikalnym według norm przepisów prawa kanonicznego z wszystkimi konsekwencjami prawnymi. Kapłańskie Bractwo Świętego Piotra obrało sobie za cel uświęcanie kapłanów poprzez wykonywanie obowiązków pastoralnych, w szczególności zas poprzez wzorowanie swojego życia na Przenajświętszej Ofierze Eucharystycznej oraz zachowanie tradycji liturgicznych i dyscyplinarnych, wspomnianych przez Ojca Świętego w Liscie Apostolskim motu proprio “Ecclesia Dei”, opublikowanym 2 lipca 1988 roku.<br />
Z katechizmu dowiedziałem się  o Bożym Miłosierdziu i o tym iż Bóg jest dobry. Dowiedziałem się też o grzechu, a wszczególności o grzechu przeciwko Duchowi Świętemu. Nie wiem kim jesteś Zulusie, pewnie dobrym czlowiekiem, ale obawiam sie, ze to co mówisz ociera się o sektę. W religi którą wyznaję nie ma Boga, ktory karze. Jest Ojciec Miłosierny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

