Kilka dni temu pisałem tutaj o pierwszej ustrojowej konsekwencji wyborów, jaką może być przyjęcie Karty Praw Podstawowych. W sobotę dyskutowałem też o tym podczas Śniadania w Trójce, jednak przedstawiciele PO (Bronisław Komorowski) i LiD (Marek Borowski) gwałtownie zaprzeczali faktom dotyczącym charakteru tego dokumentu, szczególnie w odniesieniu do rodziny. Warto więc raz jeszcze wrócić do faktów.
Po pierwsze – pozytywizm prawny, podkreślany przez prawników, którzy komentowali ten tekst. W odróżnieniu od Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Konstytucji RP – Karta nie potwierdza przyrodzonego (czyli naturalnego) charakteru godności ludzkiej.
Po drugie – uznanie w art. 21 pojęcia „orientacji seksualnych” za element równości (niedyskryminacji) gwarantowanej przez Unię. To oznacza właśnie degradację rodziny do poziomu dowolnych związków seksualnych, z homoseksualnymi (na początek) włącznie. Warto tu przypomnieć, że Sejm RP rok temu wystąpił przeciw wprowadzaniu do dokumentów europejskich pojęć w rodzaju „homofobia”. Nie wolno więc wycofywać się z europejskiego sporu w obronie praw rodziny.
Po trzecie – jeżeli chodzi o własność polską na Ziemiach Odzyskanych – art. 19.1 jest bardzo niepokojący. Szczególnie w kontekście manifestacyjnego poparcia przewodniczącego Parlamentu Europejskiego dla ruchu niemieckich przesiedleńców. To nie są problemy wymyślone.
Nasi bagateliści mówią, że żaden z tych punktów nie oznacza automatycznego wprowadzenia zmian ustrojowo-społecznych w Polsce. Taka argumentacja dowodzi upadku powagi polityki. Stara prawda mówi: rządzić to znaczy przewidywać. Trzeba robić wszystko, by nowy rząd utrzymał stanowisko zajęte już przez Polskę.
29 paź 2007 @ 14:04
Zgadzam się z p. Jurkiem. Podpisanie Traktatu Reformującego,a zwłaszcza Karty Praw Podstawowych, będzie de facto oznaczać utratę przez Polskę suwerenności. Próbuje się tego dokonać ponad głowami narodu, bo nikt nie mówi o referendum. A szkoda. Wtedy można by było stwierdzić, kto jest za niepodległością, a kto przeciw. Decyzję powinien podjąć suweren,czyli naród. Wówczas Prawica powinna zjednoczyć się pod hasłem niepodległości i przedstawić społeczeństwu skutki podpisania tego dokumentu.
29 paź 2007 @ 16:12
Przed kilkoma dniami p. Komorowski bardzo jasno określił swoje stanowisko zapytując “dlaczegoby nasi obywatele mieli mieć mniej praw od innch mieszkańców europy?”. Te słowa ukazują jednoznacznie wyznaczony kierunek myślenia. Wkrótce potencja ma stać się aktem. Jeżeli chodzi o LiD,to jeden z jego liderów niedawno oburzał się, jak można w XXI wieku używać słowa “naród” zamiast “społeczeństwo”. Szkoda, że nie pozwolono mu kontynuować – z pewnością otrzymaliby mniej głosów od PSL.
29 paź 2007 @ 18:23
Coś ostatnio cieniutko z komentarzami.
Ciekawe kto ten blog jeszcze czyta?
Po tak sromotnie przegranych wyborach, a wcześniej po podstawieniu nogi PiS-owi, zwolennicy postprawicy RP są na wymarciu. Reliktowe okazy niestrawnej polityki.
“Przyrodzony”, “naturalny” charakter godności ludzkiej jest uzurpacją, dlatego nie ma powodów by coś takiego potwierdzać.
Godność nie jest wyłączną domeną człowieka. Wszystkie istoty żywe mają “naturalną i przyrodzoną godność”, która nie jest ani większa ani mniejsza jedna od drugiej, w zależności od gatunku stworzeń czy formy życia.
Dyskryminacja ludzi, z uwagi na ich osobiste preferencje jest niesprawiedliwością, a kryterium jedynie słusznej “rodzinności” nie ma tu nic do rzeczy. Niech nikt nie zabrania nikomu łączyć się w rodziny jakie mu odpowiadają. Narzucanie ludziom własnych przekonań jest nadużyciem i chwała Bogu, że w naszym Parlamencie nie ma już wielu takich polityków.
29 paź 2007 @ 19:01
“Najlepiej to w Kalifornii”. Tam nie ma mama, tata, tylko opiekun A i opiekun B.
29 paź 2007 @ 20:09
APEL DO PANA MARSZAŁKA MARKA JURKA!!
JESTEM STUDENTEM I CHCIAŁBYM ZAŁOŻYĆ WSPÓLNIE Z PRZYJACIÓŁMI KOŁO POPARCIA PRAWICY RZECZYPOSPOLITEJ!!!
BARDZO MI NA TYM ZALEŻY DLATEGO PROSZĘ PANA O POPARCIE DLA TEJ INICJATYWY!!!
CZY BYŁBY PAN UPRZEJMY PODAĆ E-MAIL ABYM MÓGŁ SIĘ Z PANEM SKONTAKTOWAĆ??
JESZCZE RAZ BARDZO PROSZĘ O ODPOWIEDŹ.
POZDRAWIAM SERDECZNIE!!
TOMEK
29 paź 2007 @ 20:22
Panie Marszałku,
Zgadzam się co do Pana wątpliwości. Co więcej bardzo nie podobają mi się zapisy rozdziału “Solidarność”: tak samo zresztą, jak nie podoba mi się nasze “urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej” czy “społeczena gospodarka rynkowa”. Tyle, że w wersji wygląda to gorzej: choćby Art. 34 ust. 3 mówi o “prawie wspólnotowym” w tej kwestii…
I proszę sobie wyobrazić, że niby Polska będzie miała, zgodnie z “prawem wspólnotowym”, gwarantować zabezpieczenia socjalne na poziome francuskim czy skandynawskim. Żegnaj, druga Irlandio. Żegnaj, druga Estonio.
Mam nadzieję, że jako prawicowiec i konserwatysta, którego bardzo szanuje, także na te apsekty będzie Pan zwracał uwagę. Szczególnie, że jak zauważył D. Tusk, właśnie wątpliwości dot. spraw gospodarczych mogą być którąś z trzech podstaw zakwestionowania KPP.
Pozdrawiam serdecznie,
29 paź 2007 @ 20:55
Tak,tak lizusów to się szybko puszcza.
Cenzura jest jednak skompromitowanym sposobem uprawiania polityki. Ale niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą.
29 paź 2007 @ 21:02
Karta Praw Podstawowych jest jawnym naruszeniem “moralnej” suwerenności państwa Polskiego. Jest to dokument ideologiczny! Co gorsza, jak wspomniał pan marszałek, karta jest napisana w duchu prawa pozytywistycznego czyli nadając te prawa może je cofnąć!
Tylko ukazanie iż prawa wypływają z samej natury może być gwarantem ich niezbywalności i poszanowania!
Murray .N. Rothbarda napisał tak:
“W znaczeniu filozoficznym ‘prawo’ musi być zakorzenione w naturze człowieka i w rzeczywistości…” Manifest libertariański s. 177
pozdrawiam
29 paź 2007 @ 21:54
ebenezer – mam nadzieję – na Przemienienie Pańskie – ja doceniam Twoją inteligencję – a krytyka – wzbogaca nas. jestem pojednawcą nie advocatuuus diaboli.
My jesteśmy na straży uczciwości.
Ebenezer Scrooge – tp postać realnie fikcyjna, główny bohater powieści Karola Dickensa Opowieść wigilijna wydanej w 1843 roku. Scrooge jest zamkniętym w sobie skąpcem, nie lubiącym ludzi i nie lubiącym świąt Bożego Narodzenia. W noc wigilijną przechodzi przemianę podczas czterech kolejnych wizyt duchów: ducha Jakuba Marleya, ducha minionych świąt Bożego Narodzenia, ducha obecnych świąt oraz ducha świąt przyszłych.
Ebenezer Scrooge jest zgorzkniałym mężczyzną w podeszłym wieku, właścicielem firmy “Scrooge & Marley” w Londynie. Jego niedawny wspólnik, Jakub Marley, zmarł w wigilię Bożego Narodzenia 7 lat wcześniej. Scrooge jest chłodny, nieprzystępny i dba jedynie o swoje dochody, spędzając czas nad księgami rachunkowymi. Irytują go życzenia świąteczne, odrzuca zaproszenie do spędzenia świąt z rodziną swojego siostrzeńca. Wraca do swojego ciemnego i ponurego domu, aby samotnie spędzić wieczór. Tam odwiedza go pokutujący duch Jakuba Marleya skłaniający go do przemyślenia swojego życia oraz zapowiadający trzy kolejne wizyty duchów. Wspomnienia przywoływane przez te duchy, projekcja zdarzeń przyszłych oraz miejsca, do których duchy przenoszą się wraz ze Scrooge’em wpływają na zmianę jego nastawienia do ludzi i postrzegania Świąt. Szczególnie wstrząsające dla Scrooge’a są śmierć małego Tima (syna Boba Cratchita) oraz widok własnego grobu.
Karol Dickens swoją baśniową opowieść skonstruował tak, iż czytelnik nie jest pewny, czy Ebenezer Scrooge faktycznie jest odwiedzany przed duchy, czy są one jedynie obecne w jego snach.
Historia przemiany Ebenezera Scrooge’a była wielokrotnie przenoszona na ekran filmowy i telewizyjny. Postać Scrooge’a jest pierwowzorem Sknerusa McKwacza (oryg. Scrooge McDuck) bohatera kreskówek Walta Disneya.
29 paź 2007 @ 22:03
Problem jest w tym, że wszyscy speptyczni wobec UE i “pogłębiania integracji” (a także wprowadzenie euro) są pozbawieni reprezenacji w parlamencie !
Czy mamy pomysł jak sprawić, by nasz głos brzmiał donośnie ?
29 paź 2007 @ 22:13
Co powinno budzić obawy, to możliwość zaprzepaszczenia dokonań PiS-u w zakresie zwalczania korupcji i przestępczości gospodarczej. Również ewentualne zahamowanie lustracji i wskrzeszenie wpływów na polską politykę i gospodarkę rosyjskiego wywiadu.
Przyczyniając się do szybkiego odsunięcia PiS-u od rządzenia stworzono te zagrożenia i mają to na swym koncie, czy tego chcieli czy nie, również rozłamowcy i wyłamowcy.
Kto lub co ich inspirowało do tego? Skąd szły naciski na niektórych polityków, by jak najskuteczniej sparaliżowali demaskatorskie działania PiS-u. Coś takiego spotkało kiedyś rząd pana Olszewskiego.
Można niektórym pogratulować zmysłu politycznego.
Przypuszczam, że PiS zebrał jednak sporo materiałów, które są znane również Prezydentowi i w jakimś stopniu zablokuje to negatywne skutki spowodowane skróceniem poprzedniej kadencji.
O to warto się też pomodlić.
29 paź 2007 @ 23:22
W pełni zgadzam się z opinią Pana Marszałka.
Przypomnę tylko, że Pan Marek Jurek przeidywał tę sytuację podczas debaty dotyczącej samorowiązania Parlamentu. Szkoda, że niewielu chciało posłuchać. Mam nadzieję, że PO się opamięta i nie zepchnie Polski na antypody człwieczeństa, gdzie króluje Karta Praw Podstawowych.
30 paź 2007 @ 09:33
Myślę, że jak na 2 lata słabych rządów PiS-u, to wynik wyborczy tej partii i tak jest dużym osiągnięciem. PiS nie powinien się martwić wynikiem wyborczym, ale efektem tego co po sobie pozostawił. Nie twierdzę, że PO posprząta po PiS-ie, dlatego w Polsce potrzebna jest klasyczna, normalna i zdrowa prawica – bardziej konserwatywna od PiS w sferze obyczajowej, zdecydowanie bardziej wolnorynkowa w sferze gospodarczej i proponująca UE model “Europy Ojczyzn” zamiast tworzącego się obecnie jednego socjalno-biurokratycznego superpaństwa.
30 paź 2007 @ 11:01
Ebenezer – jesteś chłopkiem roztropkiem.
30 paź 2007 @ 11:08
J100 – Człowieku co Ty mówisz… Model silnego , samodzielnego państwa to jest coś czego wszyscy byśmy sobie życzyli a nawet Ty, tyle że nie wiesz o tym, bo jesteś tępy…co widać po Twojej wypowiedzi. Wiadomo, że nie jesteśmy sami na świeci i musimy żyć w dobrych relacjach z innymi narodami i państwami i od tego są właśnie politycy, by w miarę możliwości starać się prowadzić dyplomację jak najlepszą dla Polski… tacy jak ty, to kretyni…niestety jest ich w kraju więcej… trudno się mówi…
30 paź 2007 @ 11:09
Wynik wyborczy PiS jest porażką. Tego nie potrzeba nawet uzasadniać. PO wygrało w wyniku:
- wielu zbyt błędów PiS-u w trakcie kampanii, – niedocenienia aktywności najmłodszych wyborców, którzy głosowali negatywnie, a nie mając odpowiedniej alternatywy, oddawali oni głosy za PO,
- nikłego poparcia ze strony mediów, szczególnie prasy.
To ostanie jest w pewny sensie usprawiedliwione, bo dżentelmeni biorą do rąk tego rodzaju gazety wyłącznie w toalecie.
Wydaje mi się, że po następnych wyborach pojawi się partia z wyższego poziomu.
Otóż, w tej chwili scena polityczna jakoś kształtuje się na nowo. Nastąpił jednak pewien skok jakościowy, bo raczej ostatecznie znikają z polityki małe, anachroniczne ugrupowania prawicowe, w rodzaju LPR, UPR, RP, a postpeerelowskie ugrupowania są też w swej schyłkowej fazie (LiD i PSL). Owszem, pojawiły się dwie silne postsolidarnościowe partie prawicowa PiS i lewicowa PO, które głównie prezentują racjonalną świadomość (patrz Spirala Rozwoju). Teraz właśnie jest dobry czas na wejście do gry partii z wyższego, postracjonalnego poziomu świadomości, czyli mających w programie ochronę życia, w całym bogactwie jego form, wszystkich odczuwających istot i środowiska naturalnego, w który egzystują. Aktualnie jest dość dużo małych i często lokalnych ugrupowań społecznych działających na rzecz środowiska, ekologii, lokalnych wartości kulturowych, przyrodniczych itp., które należałoby ogarnąć i scalić w jedną partię proekologiczną, mogącą znaleźć się już za 4 lata w parlamencie.
30 paź 2007 @ 13:40
Jak ja się cieszę, że Pan pisze tego bloga…
Pozdrawiam!
30 paź 2007 @ 17:54
zulus:
29 października 2007 @ 14:04
“Zgadzam się z p. Jurkiem. Podpisanie Traktatu Reformującego,a zwłaszcza Karty Praw Podstawowych, będzie de facto oznaczać utratę przez Polskę suwerenności.”
Ja też się zgadzam, dodajmy – dużo większym ograniczeniem suwerenności niż samo wejście do unii. Pozatym wchodząc do unii, przekonywano Polaków, że to się nigdy nie stanie np. nie będzie wprowadzone żadne prawo ponad polskim prawem oraz, że nie będzie ograniczona polityka zagraniczna.
Oni oszukują ten naród raz po raz, a my pewnie znów nic nie zrobimy.
KOLEJNY RAZ POWTARZAM:
Zapobiegnięcie ratyfikacji traktatu to wymóg nie tylko polskiej racji stanu, ale też wymóg sumienia każdego prawicowca.
Mamy mało czasu, nie mamy przedstawicieli w sejmie, naród jest ogłupiony przez propagandę.
KOCHAM TEN KRAJ, I NIE MOGĘ PRZEJŚĆ WOBEC TEGO OBOJETNIE.
CO ZROBIMY DLA RATOWANIA NIEPODLEGŁOŚCI??
30 paź 2007 @ 18:22
Ebenezerze. Partie ekologiczne są najczęściej lewicowe i nie popierają wolnego rynku. Poza tym co znaczy postracjonalny poziom świadomości-jest to racjonalizm,czy nie?
Co do wypowiedzi salvatore. Jesteś ignorantem,nie odnosisz się do wypowiedzi J100,tylko zaczynasz wyzywać. Weź na wstrzymanie, zwłaszcza że twoja wypowiedź ,ie jest sprzeczna z wypowiedzią J100. Cóż,czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka.
30 paź 2007 @ 18:32
Rzeczywiście, Ebenezer ma rację. Po wyborach zmniejszyła się dość znacznie ilość wpisów. Zwłaszcza przestał się udzielać wielbiciel PiS-u Paweł de Varsovie. Coż, widocznie już wykonał swoje zadanie.
30 paź 2007 @ 19:07
Jeszcze Polska nie zginęła …
30 paź 2007 @ 20:36
a troszkę abstrahując do tematu KPP chciałbym zapytam się pana marszałka, jak w poprzedniej kadencji wyglądała sprawa uregulowań “bioetycznych”? W Polsce obecnie NIE MA ŻADNYCH rozporządzeń prawnych, Polska nie ma ratyfikowanego porozumienia z Oviedo z 1997, aborcja jest ważnym tematem lecz co z ochroną życia w klinikach gdzie dokonuje się eksperymentów na zarodkach, na FIVET poczynając po na AI kończąc.
Panie marszałku czy ktoś sie tym zainteresował? Bo jeśli ex-posłanka Sobecka porównywała bioetykę to biopaliw to coś jest tu nie tak
pozdrawiam i liczę na odpowiedz
ΧΡΙΣΤΙΑΝΟΣ
30 paź 2007 @ 20:56
Krzysztof Jan Wocjan i Salvatore
Nie odnoszę się do ocen i opinii, które powzięliście o mnie. Są jakie są.
Po prostu cieszy mnie, że starcie się zrozumieć co tu piszę. To dobrze rokuje.
W uzupełnieniu wcześniejszej wypowiedzi dodam, że Zieloni są z natury formacją integrują, łączącą rozmaite opcje, zarówno w pionie (między poziomami Spirali Rozwoju), jak i w poziomie. To daje im tę przewagę nad partiami tradycyjnymi, że mają dużo większą zdolność koalicyjną. Dlatego każda partia, z ubiegających się w przyszłości o wejście do Parlamentu, może bez problemu współrządzić z integrująco usposobionymi Zielonymi.
Już w następnych wyborach Integralni-Zieloni mogą pojawić się w naszym Parlamencie.
Teraz powinni skupić się na zjednoczeniu rozdrobnionych formacji z własnego poziomu i intensywnej kampanii edukacyjnej.
Powinni też włączyć się w reformowanie najbardziej zaniedbanych obszarów życia społecznego, nie ograniczając się tylko do ochrony środowiska naturalnego.
Powinni równolegle zwrócić większą uwagę na zły stan edukacji, zacofaną służbę zdrowia, na nieefektywność transportu itp. Muszą być aktywni w sposób pozytywny, unikając agresywnego stylu i wrogich zachowań, nawet jeśli zostaną prowokowani.
30 paź 2007 @ 22:22
Antonio pisze o eurosceptycyzmie w taki sposób jakby byłby on immanentną cechą prawdziwej prawicy. Sam nie przepadam za obecnym kształtem UE. Uważam jednak, że sam projekt paneuropejskiego tworu jest dobry i w zasadzie pozbawiony równie wartościowej alternatywy. Problem sporu, w jaki musi zaangazować się Prawica, to nie tyle nasz udział w strukturach europejskich, ale zręb ideologiczny i kształt prawny funkcjonowania tych struktur. Należy jasno postawić tezy konserwatywnej wizji tej instytucji. Dzisiejsze kierunki zmian UE to tematy poboczne (tak zresztą jak kłótnie o techniczne kwestie głosowania w organach europejskich). Trzeba głośno postawić zasadnicze pytania na temat istoty Unii. Pytanie o rolę państw narodowych, o zakres i głębokość dopuszczalnych, na tym etapie dziejów, unifikacji. W tym świetle Karty Praw Podstawowych nie można traktować instrumentalnie (jak wielu innych aktów normatywnych), lecz nalezy ją wykorzystać w celu uświadomienia obywatelom (nie tylko w Polsce) jakie sa perspektywy rozwoju. Trzeba przerwać zmowę milczenia, zgodnie z którą mainstreamowe poglądy prezentowane są jak nieuchronność dziejów. W tym świetle bardzo pozytywnie oceniam działania Prawicy i p. Marszałka. Chciałoby się, by znalazły się również środowiska medialne zainteresowane takimi działaniami.
30 paź 2007 @ 22:31
Czy Ebenezer jest oportunistą ? Dla nie najważniejsza jest zdolność koalicyjna,a nie ideały.
Do Jurka Przeniczki. Obecnie UE jest lewicowa i nic na to poradzić nie można. Prawica nie jest w stanie się przebić, bo jej faktycznie nie ma. W Europie dominuje, albo jacyś socjaliści, albo zlewicowana pseudochadecja.
30 paź 2007 @ 23:42
do Ebenezera
Tak się wpisałem bo czytam cały czas bloga przyszłego prezydenta Polski … i nie jestem jak sugerujesz na wymarciu… Św. Prosper z Akwitanii jest już nieśmiertelny
31 paź 2007 @ 07:57
“Dla niego najważniejsz jest zdolność koalicyjna…”-tak to miało brzmieć. Pozdrawiam.
31 paź 2007 @ 09:49
/do administratora/
opcja “komentarz oczekuje na zatwierdzenie” wprowadza zamieszanie w przebiegu komentowania. Zdaję sobie sprawę, że wiele, a może i większość komentarzy, które się tu pojawiają, jest nieprzyjemnych dla gospodarza i stąd włączenie takiej funkcji ich “zatwierdzania”. Taki system fałszuje tok rozmowy pod tekstem, a publikowanie wpisów poza kolejnością sprawia wrażenie manipulowania nimi.
Zulusie, nie ma już właściwie partii lewicowych i prawicowych w starym rozumieniu. W zakresie wolnorynkowości na obecnym etapie rozwoju społeczeństwa nie może już być powrotu do ultraprawicowej ortodoksji. Wolny rynek jest tylko jednym z wielu mechanizmów gospodarczych i w miarę zmian cywilizacyjnych będzie również ewoluować. Musi być kompatybilny, zestrojony i zintegrowany z całością procesów gospodarczych i społecznych.
Postracjonalny poziom świadomości to wyższe od piątego na modelu Spirali Rozwoju.
Piątym Racjonalnym jest w skrócie opisany następująco:
Pogoń za zdobyczami
/Pomarańczowy/, analizuj i opracowuj strategię by przetrwać, dokonania
naukowe, nastawienie na sukces i osiągnięcia, oświecenie, klasa średnia,
materializm, liberalizm. Świat jest pełen alternatyw i sposobności. Próbuj
różnych opcji aby osiągnąć jak największy sukces. Działaj dla własnego
dobra grając tak, aby wygrać. Dążenie: przyjemność materialna.
Podejście: doskonal się, wyznaczaj cele, osiągaj, mierz sukces.
Pułapki:kryzys tożsamości, konsumeryzm, pracoholizm, kryzys ekologiczny.
30%populacji, 50% władzy.
———————-
Natomiast bezpośrednio nad nim jest nadracjonalny szósty, itegrujący:
Więzi międzyludzkie
/Zielony/, eksploruj własną jaźń, równaj innych, jaźń wrażliwa, ruchy
spółdzielcze, ochrona środowiska, relatywizm pluralistyczny, psychologia
humanistyczna. Świat to wspólne środowisko naturalne całej ludzkości.
Przyłącz się do wspólnoty i rozwijaj się. Szukaj w sobie pokoju i ucz się
troski o społeczność.
Dążenie: ciepłe relacje międzyludzkie. Podejście:ceń rozmaitość poglądów, słuchaj, dąż do zgody, doceniaj potrzeby grupy.
Pułapki: brak autentyczności, nadmierny relatywizm, brak rozróżnień.
10% populacji, 15% władzy.
——————-
Więcej znajdziesz np. tu:
http://www.integralni.org/artykuly/praktyka/integralne_zarzadzanie.pdf
http://www.integralni.org/
31 paź 2007 @ 17:03
Czyli Ebenezer jest oportunistą i relatywizuje pojęcia Prawicy i Lewicy.
31 paź 2007 @ 17:47
cytat z nieśmiertelnego:
“do Ebenezera
Tak się wpisałem bo czytam cały czas bloga przyszłego prezydenta Polski … i nie jestem jak sugerujesz na wymarciu… Św. Prosper z Akwitanii jest już nieśmiertelny”
——-
Św. Prosperze z Akwitanii, gdzie znalazłeś taki blog? Mógłbyś ujawnić adres blogu tego śmiertelnika?
31 paź 2007 @ 20:31
oportunista «człowiek bez zasad, przystosowujący się do okoliczności dla doraźnych osobistych korzyści»
Zulusie, jakie to mam te osobiste korzyści.
Nie interesuję sie pojęciami, a faktami.
1 lis 2007 @ 02:57
Ebenezer, gdyby nie ta cała ‘Spirala Rozwoju’ to byłbyś całkiem fajny gość;)))
Pozdrowienia z wakacji po Polsce:)))
1 lis 2007 @ 03:02
…a w kwestii pana Bronisława Komorowskiego chciałbym tylko dodać, iż mimo jego chwalebnej przeszłości, należy on do niechlubnego grona kryptokomunistów. Jest on najsilnieszym elementem ciągnącym PO w stronę LiD…po prostu kryptokomuch i tyle…no comments.
1 lis 2007 @ 16:20
Jednak Ebenezerze relatywizujesz pojęcie Prawicy. Osobistych korzyści nie masz pewnie żadnych z tego, a tylko postulujesz bezideowość wśród polityków. Mają się różnić kosmetyczni, a nie zasadniczo.
1 lis 2007 @ 21:08
Fidel, też Cię lubię, nawet jeśli nie uznajesz modelu ewolucji świadomości, zwanego Spiralą Rozwoju.
Uważam, że po ustabilizowaniu się sceny parlamentarnej po ostatnich wyborach i raczej już trwałym układzie na dwie duże formacje PiS i PO-PSL pojawia się szansa na zaistnienie tam Zielonych już w kolejnej odsłonie. Uważałbym to to za znaczący postęp cywilizacyjny i wzrost świadomościowy Polaków.
Monikę Paca, kandydatkę Zielonych 2004 do senatu w Katowicach poparło ponad 21.000 wyborców. To już niezły wynik, prawie 5%. W okręgu katowickim wyprzedziła Adama Słomkę z KPNu.
Partie prawicowo-chrześcijańsko-narodowe startujące pod przykrywką LPR-u uzyskały wynik gorszy od Samoobrony.
Okazuje się, że ta ostania budzi większe zaufanie. To dość zabawne, nie powiem.
Dal postpeerelowskiego LiD-u to już łabędzi śpiew. Możliwe, że to właśnie Zieloni przejmą w przyszłości cześć tego elektorat i młodych, którzy licznie poparli PO, ale to się już nie powtórzy za 4 lata.
1 lis 2007 @ 21:34
Zieloni 2004 to skrajni lewacy. Już wolę bezideowców ze starego SLD. Nie sądzę,żeby formacje ekologiczne w najbliższym okresie uzyskały jakieś znaczenie. Przypuszczam,że LiD, czy jak to będzie się nazywać,zacznie ewoulować w kierunku takim, jaki w Hiszpanii prowadzi Zapatero. To dopiero będzie niebezpieczne. Celem będzie zniszczenie naszej cywilizacji.
1 lis 2007 @ 23:31
Zulusie, w oczach większości ludzi, którzy reprezentują racjonalny i przedracjonalny poziom świadomości Zieloni wydaja się formacją lewicującą. Wśród samych Zielonych też jest wiele osób znajdujących się na tych poziomach świadomości.Trudno, żeby było inaczej.
Jednak na poziomie ideowym i przywódczym partie ekologiczne reprezentują poziom postracjonalny, przez co są partiami nowej generacji, wpisującymi się w wiodącą dziś w świecie ponowoczesność. Być może przed nadchodzącymi wyborami powinny zmienić emblematy i nazewnictwo na lepiej opisujące ich charakter, na przykład: Zintegrowani Na Rzecz Przyjaznego Świata.
2 lis 2007 @ 01:52
Zulus ma całkowitą rację. Ebenezer czy ty popierasz Zielonych lewaków…
2 lis 2007 @ 10:37
Ebenezer popiera ekologistów, którzy z prawdziwymi ekologami nie maja wile wspólnego. Przykład-obwodnica Augustowa. W ogóle nie było słychać prawdziwych profesjonalistów, tylko rozwrzeszczaną dzicz, która znalazła sobie nowe źródło dochodów. To sprawa polityczna, taka sam jak nadanie nagrody Nobla Gorowi, za walkę z globalnym ociepleniem.
Jeśli dzisiaj dominuje jakaś ponowoczesność, to jest to ideologia lewicowa.
2 lis 2007 @ 11:48
Św. Prosperze z Akwitanii
Określenie “popieram” nie jest właściwe. Powiedziałbym raczej, że “rozumiem” jaśniej niż inni co jest prawdziwie rzeczywiste i jedynie to objaśniam.
Twierdzę z pełnym przekonaniem, że ruchy i inicjatywy zwane proekologicznymi, czyli na rzecz wszystkich istot, zaangażowane w ochronę środowiska naturalnego i całej planety, to obecnie awangarda społeczno – polityczna, nawet jeśli wielu z tych, którzy w tym uczestniczą, nie jest jeszcze tego świadoma.
Nowa generacja społeczno-polityczna ruchów Zielonych jest otwarta dla wszystkich, na zasadzie “kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami”, czyli na zasadzie integrowania się, a nie, jak w kościele, na zasadzie wrogości wobec tego co inne, odmienne, nie swojskie. Zieloni nie odrzucają nikogo z powodu przekonań, wierzeń, orientacji seksualnej itd. jeśli w swych działaniach jest proekologiczny. Nie dzielą, nie wznoszą murów, nie budują jakichkolwiek granic, ani narodowych, czy etnicznych, ani wyznaniowych i światopoglądowych. Są totalnie pozytywni i nastawieni na rozwój przyjaznego całemu życiu świata. Nie kierują się własnym interesem, czy też jakąś inną egoistą korzyścią. Myślą o całości, o zgodnej i twórczej współegzystencji wszystkich form istnienia. Dlatego kierują się współczuciem miłością i po tym właśnie są rozpoznawalni.
2 lis 2007 @ 16:56
Ebenezerze, to jakiś żart. Ja miałem na studiach do czynienia z ekologami. Tam do dopiero panowało “sekciarstwo”. Wcale nie byli tolerancyjni, lecz wręcz przeciwnie.
Poza tym spora grupa nieźle z tych protestów żyje, a do swoich celów wykorzystują nieuświadomionych małolatów.
2 lis 2007 @ 23:08
Zulusie, nie żartuję.
Oczywiście zgadzam się też z faktem, że rzesze ekologów w pewnym stopniu ciągle funkcjonują na poziomach racjonalnych i niższych. Z tego właśnie względu nie wyzbyli się wad, o których piszesz i niewiele różnią się od np. osób o poglądach prawicowcowych, czy lewicowych. Bowiem zaledwie intuicyjnie dotknęli wyższej świadomości. Nie urzeczywistnili jej.
Proces prowadzący do zmiany własnej świadomości i do przejścia na wyższy poziom jest mozolny, wymagający dość intensywnej, konsekwentnej pracy, ale jeśli ktoś jest na odpowiedniej drodze, to wcześniej czy później dochodzi do celu. Następuje skok o jeden stopień, a potem o następny itd.
Szukajcie a znajdziecie!
Prawdą jest jednak i to, że przywódcy i liderzy, ruchów ekologicznych oraz innych postracjonalnych nurtów społecznych, kulturowych itp. zmienili swą świadomość w znacznym stopniu, właśnie na taką o jakiej pisałem wyżej. Są coraz bardziej bezinteresowni, bo z ego-centryzmu przeszli przynajmniej na świato- albo kosmo-centryzm.
3 lis 2007 @ 19:50
Ebenezerze, to jeszcze większy margines niż Liga Prawicy Rzeczypospolitej.
4 lis 2007 @ 10:18
Zulusie, tylko, że margines Zielonych się dziś rozrasta, a prawicy kurczy.
5 lis 2007 @ 15:48
W Polsce ruchy ekologiczne związane są najczęściej z subkulturami i też mają ograniczone mozliwości oddziaływania. Przez media sa traktowane z sympatią. W przeciwieństwie do Prawicy.
Wkrótce nie bedzie można głosić prawicowych idei, bo każda taka osoba będzie uznawana za oszołoma.
5 lis 2007 @ 23:32
Zulus, widzę że prawica oddaje tematy ‘ekologiczne’ Zielonym i to jest bardzo zła wiadomość. Dlaczego? Bo Zieloni to ‘lewica’, czyli eksperymentowanie ze społeczeństwem, z człowiekiem, z dragami, z przyszłowścią, a do tego konformizm, rozmemłanie i brak odpowiedzialności…dla mnie osobiście ‘cywilizacja życia’ wpisuje się w dbałość o ekologię. Jeśli człowiek nie będzie chronił świata w którym żyje, to doprowadzi do jego zagłady (przykłady?? Czarnobyl, Śląsk, etc.), a wtedy żadne rozważania ani polityczne, ani moralne nie mają sensu. Jeśli tego się nie zrozumie, to we współczesnym świecie zajmie się miejsce na marginesie politycznych dywagacji. Nie można walczyć o życie i jednocześnie z życiem….ot taka mała hipokryzja….zresztą taka sama jak walka jedynie o drzewka i roślinki, ale nie o życie i godność ludzką.
Tyle że ta druga hipokryzja jest bardziej zrozumiała i przez to popularna.
Ciężko natomiast jest wytłumaczyć, widzę, że prawica nie może we współczesnym świecie pomijać lub w ogóle ignorować zagadnień ekologicznych. Dlatego też powtórzę:
- Obwodnica dla Augustowa tak, ale nie z obwodnicą przez środek Doliny Rospudy…wariant przez Łomżę jest o 30km krótszy, dlatego też tańszy, a obwodnica też będzie…a wtedy wilk będzie syty i owca cała.
6 lis 2007 @ 18:54
Fidel, zaliczani Zielonych do lewicy jest podobne do zaliczania krokodyli do ryb.
Natomiast w przypadku obwodnicy wokół Augustowa, to jak zwykle chodzi o pieniądze. Działki przy trasie są cenniejsze i to jest sedno sprawy. Jeśli poprowadzi się ją inaczej, to stracą na tym ci, co do tej pory sądzili, że się obłowią. Czyli gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.
8 lis 2007 @ 19:20
Ebenezerze, potwierdzasz,że ekolodzy dbają głównie o interes. A dzisiejsi zieloni to jest lewica. Wg UE ślimak to ryba śródlądowa.
fIDEL. Ci, którzy robią za ekologów dzisiaj to chcą właśnie eksperymentować na człowieku. Tylko naiwniak może im wierzyć.
8 lis 2007 @ 23:35
Nie chciałby zwątpić w inteligencję swoich adwersarzy. Niektórzy dają jednak powody do niezbędnych dopisków.
Ekolodzy dbają o wspólny interes, którym jest zdrowe środowisko, przyjazne wszystkim istotom, całemu występującemu na Ziemi życiu. Natomiast zwolennicy obwodnicy przez Rozpudę, świadomie lub nie, dbają o prywatny interes właścicieli gruntów położonych wzdłuż tej planowanej drogi.
Czy to aż tak trudno pojąć?
9 lis 2007 @ 19:05
Ekolodzy mają swoje interesy, tak samo jak mieszkańcy Augustowa. Tylko mieszkający tam ludzie są na swoim, a zIELONI PRZYJEŻDŻAJĄ Z INNYCH STRON. Jeśli tak dalej pójdzie to nigdy nie będziemy mieli autostrad, bo zawsze się znajdzie jakiś ekolog, który wynajdzie przeszkody.
Poza tym za obwodnicą są mieszkańcy. Ekolodzy nie dbają więc o ich interes, bo mieszkańcy w mieście chcą mieć spokój.
9 lis 2007 @ 19:34
Mieszkaniem ekologów jest cały świat i mają prawo dobrze, jak najlepiej dbać o nie. Ten Świat zamieszkują też inni, acz uważający się za lokalnych, mieszkańcy, oraz zamieszkują zwierzęta i rośliny, często bardzo unikalne. O zdrowie tych lokalnych mieszkańców ekolodzy troszczą się również, mimo, że oni z tego nie zdają sobie sprawy. Nie mają właściwej świadomości.
11 lis 2007 @ 16:27
Więc Wielki Brat patrzy?
11 lis 2007 @ 22:28
Nie Zulusie, nie Wielki, lecz rzeczywiście serdeczny, życzliwy i współczujący brat.
15 lis 2007 @ 13:02
Który będzie mnie zmuszał do działań niezgodnych z moimi poglądami.