JurekE podniósł ostatnio sprawę sytuacji w Radzie Polityki Pieniężnej, w związku z podniesieniem stóp procentowych. Tani kredyt to zasadniczy postulat polityki na rzecz polskiej przedsiębiorczości i konkurencyjności naszej gospodarki. To właśnie obniżanie stóp zadecydowało o przyspieszeniu wzrostu gospodarczego. Zdolność kontynuacji tej polityki jest również jednym ze sprawdzianów jej narodowego charakteru.
Istotnie, sytuacja w RPP wskazuje na osamotnienie prezesa Skrzypka, ale dobrze, że trwa on przy swoich poglądach. Trzeba udzielać mu wsparcia, by nie zamienił interesu publicznego (którego broni) na „skuteczność”, czyli przejście na stronę silniejszych.
Trzeba ubolewać nad tym, że będziemy mieli Parlament, w którym ta polityka – poprzez wybór członków Rady – będzie miała znacznie słabsze poparcie. To jeszcze jeden z kosztów oddania władzy, przed czym wielokrotnie ostrzegałem.
Zasadniczy postulat w tej sprawie, to zaprzestanie w Polsce magicznego traktowania autorytetów. Z jednej strony, należy oczywiście uznawać posiadaną wiedzę i umiejętności. Trzeba z szacunkiem odnosić się do dokonań poszczególnych osób. Jednak wykorzystywanie “argumentów z nazwiska” nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek metodyką naukową dochodzenia prawdy. W takich kwestiach, jak decyzje RPP w sprawie stóp procentowych, należy przedstawić dane makroekonomiczne i przeprowadzić solidną analizę zagrożenia inflacyjnego. W razie wystąpienia różnic interpretacyjnych, potrzeba merytorycznego i jawnego dyskursu. Etykietowanie kogokolwiek nie przybliża nas do sukcesu nawet o milimetr.
Panie Marku, przepraszam, że tu na blogu to czynię, ale nie udaje mi się dotrzeć do Pana. Próbuję od pewnego czasu skontaktować się z Panem. Chodzi mi jednak o osobiste spotkanie, rozmowę, zaznaczam, że nie chcę “nic załatwiać”. Czy to jest możliwe. Gdybym mógł zadzwonić do Pana, wówczas przedstawiłbym się dokładniej i powiedział dlaczego zależy mi na tym spotkaniu. Aktualnie mieszkam w okolicy Łodzi. Wyrażam głęboki szacunek dla Pana za bezkompromisową postawę. Pozdrawiam szczerze. Liczę na odpowiedź i ewentualną możliwość kontaktu. Andrzej.
Do tej pory Balcerowicz jest uznawany przez niektórych za guru, choć w rzeczywistości jego liberalizm gospodarczy to wielki mit. Zwykle mylił się w podawaniu stopnia inflacji, deficytu, wzrostu PKB, itd.
Wg mnie należy zlikwidować RPP i urynkowić system, a tak socjaliści uczą wolnego rynku-to jakaś paranoja. Ale większość boi się polemizować z tezami Balcerowicza, żeby nie wyjść na oszołomów.
Aby w Polsce był rozwój, konieczne są: zdecydowana obniżka podatków, ograniczenie biurokracji, likwidacja większości licencji i koncesji, itd. Ja sam jestem zwolennikiem “szkoły podażowej” w ekonomii, a wszechobecny eurosocjalizm szkodzi społeczeństwom.
Tani kredyt, jasne…
Ale także mocny pieniądz, czyli niska inflacja.
W tej chwili istnieje zagrożenie znacznego wzrostu inflacji, chociażby z powodu wzrostu płac nie związanego z wzrostem efektywności pracy (cała budżetówka, gdzie trudno zwiększać efektywność urzędników czy nauczycieli).
Więc działania RPP wydają mi się sensowne…
Tani kredyt wewnętrzny jest tylko jednym z elementów sprzyjających wzrostowi gospodarczemu. Do innych należy niska inflacja, stabilna i przewidywalna polityka banku centralnego pozwalającą na przyznawanie Polsce coraz wyższych ratingów, nadwyżka eksportu nad importem, niski deficyt budżetowy.
Sytuacja, w której prezes RPP wbrew projekcji inflacji oraz danym makroekonomicznym forsuje swoje zdanie podważa wiarygodność instytucji mającej jasno sprecyzowane cele statutowe.
Bawią mnie stwierdzenia w rodzaju:
“A nie mówiłem?!”
“Przestrzegałem przed tym!”
“Ja to przewidywałem i stało się!” itd.
“No i wyszło na moje!”
“Nie chcieliście się słuchać, to macie teraz efekty!”
Bawią, bo tylko tyle są warte.
i po LPR:) Panie Marek Jurek, fajnie, że UPR i te inne elementy nie weszły do Sejmu:):)Teraz tylko PiS, głosowałem na PiS i lepiej by było dla Polski, żeby to PiS wygrał a nie PO, natomiast PiSowi kara się należała i dostał za swoje. Jeżeli Pan zamierza budować jakąś “endeczkę”:)albo inny wytwór w afekcie frustracji razem z Zawiszą i baronem Ks.Jankowskim, to odradzam – max2% poparcia i znów na zielonej trawce – jak Pan chce doradztwo w Zakresie Public Relations, to mój mail ma Pan i można się kontaktować, oczywiście darmochy nie będzie.Pozdro.PJ.
APELUJE PONOWNIE DO PANA MARSZAŁKA O POPARCIE INICJATYWY STWORZENIA KOŁA PRAWICY RZECZYPOSPOLITEJ W KALISZU!!
ROZUMIEM PAŃSKA OSTROŻNOŚĆ, JEDNAK PRAGNĘ ZAPEWNIĆ ZE NIE JEST TO ŻADNA PROWOKACJA A UCZCIWA PROŚBA O POPARCIE DLA TEJ INICJATYWY!!
PRZEPRASZAM I PROSZĘ O E-MAILA DO PANA MARSZAŁKA ABYM MÓGŁ PRZEDSTAWIĆ WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT TEGO POMYSŁU!!
PONIEWAŻ BARDZO MI NA TYM ZALEŻY DLATEGO PROSZĘ O ODPOWIEDŹ:-)
POZDRAWIAM SERDECZNIE!!
TOMEK
KALISZ
Paweł de Varsovie. PiS jest formacją defensywną. Oni nie zmieniają rzeczywistości, lecz bronią tego co jest.
Gdzie np. tanie państwo? Poza tym to nie jest Prawica, ani żadni narodowcy czy konserwatyści, lecz pobozni socjaliści. W dodatku nieudacznicy (poza może J. Kaczynskim). Mierny,ale wierny. Przerazić się można patrzą na czołówkę tej partii: Karski, Suski, Kurski, Brudziński. Paranoja. I jeszcze śmieszna N. Rokita, raz mówiąca jedno, innym razem coś zupełnie przeciwnego.
tekst ma zerowa watosc ekonomiczna. skoro obnizanie stopy procentowej jest taka swietna polityka, to dlaczego nie obnizyc jej odrazu do zera.. moze by do konstytucji tak wpisac i wtedy problem z glowy.. mamy piekny bogay kraj..
no niestety ekonomia nie pozwala na tego typu rozwiaznia.. optymalna stopa procentowa wcale nie jest jak najnizsza.. czesto lepsza dla gospodaki jest stopa wyzsza. w skrocie mamy polityke pieniezna (podaz pieniadza, stopy kredytowe) i fiskalna (podatki, dotacje, dlug publiczny) – kazda z nich moze miec dwa stany – ekspansywna i restrykcyjna, wiec wychodza nam 4 mozliwosci polaczen, przy czym dwa sa niemozliwe podwojnie ekspansywna polityka – to zalamanie gopodarcze i powrot do wymiany towarowej. zas podwojnie restrykcyjna polityka doprowadzila by (oczywiscie tylko w teorii) do zwiniecia gospodarki do zera (ani pieniedzy ani towaru na rynku). pozostaja wiec nam stany ekspansywno-restrykcyjne i rzeczywiscie ekspansywna polityka monetarna i restrykcyjna fiskalna jest zdecydowanie korzystniejsza dla gospodarki, ale najpierw w PL musiala by byc restrykcyjna polityka fiskalna, zeby mozna bylo prowadzic ekspansywna monetarna…
rozwój, konieczne są:
zdecydowana obniżka podatków,
ograniczenie biurokracji,
likwidacja większości licencji i koncesji,
itd
Historia o podatkach..
Załóżmy, że każdego popołudnia 10 znajomych wybiera się wspólnie na obiad do restauracji.
Rachunek za cały obiad wynosi 100 zł. Ponieważ cała dziesiątka nie zarabia po równo, a wręcz przeciwnie — mają bardzo zróżnicowane zarobki, postanowili, że rachunek będą płacić w następujący sposób:
* Czterech najbiedniejszych nie zapłaci nic.
* Piąty od końca pod względem dochodów zapłaci 1 zł.
* Szósty — 3 zł.
* Siódmy — 7 zł.
* Ósmy — 12 zł.
* Dziewiąty — 18 zł.
* Dziesiąty, najbogatszy z nich wszystkich — 59 zł.
* Tak sobie postanowili.
Ale pewnego dnia właściciel restauracji oznajmił im:
– Jesteście takimi dobrymi klientami, że obniżę wam cenę za 10 obiadów o 20 zł.
Więc posiłek kosztował ich 80 zł. Ale ciągle chcieli płacić rachunek w ten sam sposób.
Więc 4 najbiedniejszych ciągle jadłoby za darmo. Pozostałych 6 policzyło, że obniżka, 20 zł, podzielona na 6 daje 3,33 zł, jeśli więc każdemu płacącemu oddać te pieniądze, to właściwie piąty i szósty dostaliby pieniądze za zjedzenie posiłku. Właściciel restauracji, widząc, że panowie mają problem z podzieleniem kwoty obniżki, zaproponował im, żeby każdy z płacących dostał zwrot proporcjonalny do tego, ile wcześniej płacił. I tak:
* Czterech najbiedniejszych ciągle jadło za darmo.
* Piąty, teraz nie płaci nic, tak jak poprzednich czterech.
* Szósty teraz płaci 2 zł, zamiast 3 zł (obniżka o 33%).
* Siódmy — 5 zł, zamiast 7 zł (obniżka o 28%).
* Ósmy — 9 zł, zamiast 12 zł (obniżka o 25%).
* Dziewiąty — 14 zł, zamiast 18 zł (obniżka o 22%)
* Dziesiąty — 49 zł, zamiast 59 zł (obniżka o 16% ).
Pierwszych czterech ciągle je za darmo, a z pozostałej szóstki każdy skorzystał i je taniej niż poprzednio. Jednak kiedy wyszli z restauracji zaczęli porównywać, ile każdy zyskał:
- Dostałem tylko złotówkę z 20 zł — powiedział Szósty — ale Dziesiąty dostał połowę, 10 zł!
- Właśnie! Ja też dostałem tylko złotówkę — przytaknął mu Piąty — To niesprawiedliwe, że on dostał 10 razy więcej niż ja!
- To prawda! — dodał Siódmy — Czemu on dostał 10 zł, a ja tylko 2zł?
Bogaci dostają najwięcej!
- A my nic nie dostaliśmy — zaczęła krzyczeć pierwsza czwórka — Ten system wykorzystuje najbiedniejszych!
Cała dziewiątka otoczyła Dziesiątego i dotkliwie go pobiła. Następnego dnia znów przyszli na obiad.
Ale Dziesiąty się nie pojawił.Kiedy przyszło do płacenia rachunku, zorientowali się, że pomimo obniżki ceny, nie są w stanie zapłacić nawet połowy rachunku!
I tak to już jest z podatkami,
TAK “drodzy” lewicowcy, zwolennicy państwa socjalnego i głosiciele “sprawiedliwości społecznej”.
Bogaci najbardziej zyskują na obniżce podatków, ale spróbujcie ich opodatkować za bardzo, atakujcie za bycie bogatymi, a następnym razem mogą nie pokazać się przy
stoliku. Jest wiele świetnych restauracji w innych krajach.
cytat ~asior , 31.10.2007 11:10
Krzysztofie Janie Wocjanie
Opowiastka powinna mieć raczej inne zakończenie.
A to takie, że dziesiąty, najhojniejszy biesiadnik po tej bójce może ograniczyć swe menu do cieniutkich zupek, nie tylko z tego powodu, że stracił w niej zęby.
Bowiem pozostała dziewiątka nabrała przekonania, że jego szczodrość wynikała stąd, iż od dawna ciągle ich okradał, a tymi obiadkami chciał mydlić wszystkim oczy. Więc chcąc upewnić się w podejrzeniach złożyli pozew do sądu i albo oszust i złodziejaszek ukrywa się jeszcze gdzieś zagranicą i raczej nie jada w świetnych restauracjach, a przez swych obrońców stara się o list żelazny, by móc z wolnej stopy odpowiadać za oszustwa i przekręty, albo już sobie grzecznie siedzi w mamrze.
Natomiast pozostali odzyskali część tego co cwany koleszka im ukradł i mogą sami za siebie płacić, nie tylko w barze mlecznym, do którego ich zapraszał, ale czasem w nieco wykwintniejszych lokalach.
Krzysztof Jan Wocjan. Świetna przpowieść.
No coz czytajac te komentarze to mozna dojsc do wniosku ze mamy samych fachowcow od ekonomii.Tylko dziwnym trafem mamy najwyzsze bezrobocie i najwieksza nedze wyjmujac tylko Albanie czy byla Jugoslawie zniszczona wojna…
Na ogol ci madrale tutaj powtarzaja bezmyslnie brednie o jakims ,,zagrozeniu inflacyjnym” ktore nie wiadomo skad by mialo nadejsc.Oraz bredza o potrzebie rzekomo ,,niskiej inflacji” do rozwoju.
Sa to wszystko bezmyslne powtarzanki absurdow wypisywanych w rubrykach ekonomicznych typu Wyborcza.
Zadna szkola ekonomiczna nie zna pojecia ,,niskiej inflacji” gdyz slowo ,,niska” ,,wysoka” nic nie znaczy praktycznie.Niska w stosunku do czego?
A w ogole to np. taka Korea Poludniowa miala srednia inflacje wieloletnia 43,9% (w Polsce obecnie 1,7-2,0%) i jest to to kraj niegdys biedny ktory obernie jest BOGATSZY NIZ POLSKA.
Gdyby oni zastosowali teorie o blogoslawienstwie ,,niskiej inflacji” i probowali obnizyc srednia z 43,9 do 1,7 to by zrobili tak koszmarne bezrobocie i taka nedze ze wpadli by w rece komunizmu…
W ogole to gledzenie o niskiej inflacji sluzy tylko ochronie mafii bankowo-finansowej.
Niska wysoka to magiczne bajdurzenia.Fakty sa takie ze inflacja w Polsce wynosi 1,7-2,0 a stopy 5-6%(stopy RPP!!!bo bankowe to wynosza i po 15% !!!).Jest to jawna zbrodnia na narodzie.Nie trzeba byc tytanem mysli ekonomicznej aby zrozumiec ze jesli panstwo jako minimum narzuca stopy 5-6% to zmonopolizowany sektor bankowy dodaje do tego jeszcze 10%.Jest to rozboj w bialy dzien.Jest to koszmarna antyekonomia i nic dziwnego ze bezrobocie jest chroniczne a wzrost PKB nigdy nie jest wyzszy niz 7% a jak jest 6 to juz krzycza o niebywalych sukcesach co skutkuje zawsze podwyzszeniem stop i zepsuciem zawsze tych 6%…
Nie mowiac juz o tym ze ci przestepcy chca oddac NBP i polska walute Brukseli gdzie te stopy beda ustalac NIE W POLSCE!!!To juz bedzie koszmar totalny i dla Polski NIE BEDZIE NAWET NADZIEI ze kiedys wywali sie te mafie z RPP i zrobi normalne warunki ekonomiczne bez ktorych nie da sie mowic o zdrowej rodzinie mlodziezy czy czymkolwiek zdrowym…
Do 14 wypowiedzi. Ja nie jestem ekonomistą,ale ty najprawdopodobniej również. Wnioskuję tak po twojej wypowiedzi. Niska inflacja jest jednym z warunków. Poza tym niski deficyt, niskie podatki dla wszystkich, łatwość w zakładaniu własnych firm.
Poza tym mnie mało interesuje, kto mnie okrada:czy mafia polska, czy brukselska.
Trzeba całkowicie przebudować system gospodarczy, a RPP pewnie najlepiej byłoby zlikwidować (ale podniósłby się wrzask polskich wykształciuchów i europejskich pseudointeligentów).
Moj drogi widac ze nie jestes ekonomista.I niestety wygadujesz nonsensy.
Niska inflacja jest jednym z warunków.
?????
W ogole nie znasz ekonomii.Dowcip polega na tym jesli cos jest w ekonomii to krzywa ktora wykazywala ze IM WYZSZA INFLACJA TYM NIZSZE BEZROBOCIE…
….
Poza tym niski deficyt
????
Deficyt czego?
>>>>
No widzisz taka dyskusja jest nonsensowna.Rzucasz haselka zaslyszane w mediach ze dobrze by bylo aby:
podatki byly niskie
inflacja niska
deficytu zero
wzrost szybki…
Tak dobrze jest byc zdrowym pieknym i bogatym…
ALE MY ROZMAWIAMY O REALNYM ZYCIU I REALNEJ GOSPODARCE.A tam nie ma samych zdrowych pieknych i bogatych…
Natomiast to ze trzeba RPP zlikwidowac to MASZ RACJE jak najszybciej!
To ty nie masz racji. Oczywiście,że podatki muszą być niskie, deficyt budzetowy niewielki (wg mnie należy dążyć, do tego aby państwa nie mogły się zadłużać-jeśli teraz kraj się zadłuży to nasi synowie, czy wnuki będą musiały to spłacać).
Tylko kapitalizm pozwala się rozwijać, to co mamy w Polsce i eurokołchozie, to socjalizm.
Ludzie wierzą,że libaralizm gospodarczy jest zły, a wPolsce tego nigdy nie było.
Oczywiście za obniżeniem podatków, pójdzie ograniczanie wydatków. Likwidacja zasiłków, ograniczenie bezrobocia, dążenie do prywatyzacji służby zdrowia i szkolnictwa.
Ekonomia to nie tylko liczby, wskaźniki, tylko realne życie.