Benedykt XVI zaapelował do katolickich farmaceutów, aby nie udostępniali w swych aptekach środków służących niszczeniu życia, takich jak pigułki poronne. To bardzo ważne, że Ojciec Święty nauczanie społeczne adresowane do państw łączy z wezwaniami do indywidualnej odpowiedzialności ludzi. Właśnie indywidualne poświęcenie (a apel Papieża praktycznie wzywa farmaceutów do nieposłuszeństwa obywatelskiego) stanowi najbardziej dobitne potwierdzenie, że chrześcijaństwo nie zmierza do ograniczenia czyichkolwiek, mających oparcie w sprawiedliwości praw, ale przeciwnie – jest najpełniejszym wyrazem ludzkiej solidarności.
Benedykt XVI apelem swym raz jeszcze potwierdza, że nonkonformizm katolicki jest jedną z zasadniczych idei jego pontyfikatu. Tym bardziej, że dziś chodzi tyleż o opór wobec presji zdechrystianizowanego świata, co o przeciwstawienie się różnym formom moralnego czy społecznego indyferentyzmu w życiu katolickim. Bo nie jest wcale pewne, z jakim poparciem spotkają się farmaceuci-katolicy, którzy podejmą apel Papieża. I również politycy, którzy wystąpią o zmiany ustawowe chroniące odpowiedzialność moralną właścicieli aptek.
A przecież jest oczywiste, że wezwanie do nonkonformizmu – jest zawsze zobowiązaniem do solidarności i z tymi, którzy wezwanie to podejmą, i z tymi, którzy potrzebują otuchy, by je podjąć.
W przypadku środków poronnych jest to słuszne. Rozumiem też, że papież nie potępia udostępniania w aptekach prezerwatyw.
Zapewne następny apel Benedykta XVI będzie skierowany do kupców i sklepikarzy by nie udostępniali ludziom napojów alkoholowych. Powszechnie wiadomo, że spożywanie alkoholu spowodowało więcej zgonów niż wszystkie dotychczasowe wojny. Również wyroby tytoniowe zbierają obfite żniwo. Liczę też na kolejny apel papieża o nieudostępnianie papierosów i tytoniu. Trzeba przy tym dodać, że alkohol i nikotyna używane przez matki w ciąży mają negatywny wpływ na zdrowie dziecka.
To była by interesująca ewolucja świadomości Jego Świątobliwości. A kolejny apel może kiedyś dotyczyć nieudostępniania przez kupców pożywienia pochodzącego z uboju.
Takie pożywienie jest również bardzo niezdrowe. O etycznych aspektach uboju zwierząt już nawet nie wspomnę.
za życiem opowiada się wielu ludzi od lat – w Tarnobrzegu, w Piasecznie – spotykamy się ponownie.
PRZEPRASZAM ZE NIE NA TEMAT ALE SPRAWA JEST BARDZO POWAŻNA!!
APELUJE DO PANA MARSZAŁKA O POPARCIE INICJATYWY STWORZENIA KOŁA PRAWICY RZECZYPOSPOLITEJ W KALISZU!!
ROZUMIEM PAŃSKA OSTROŻNOŚĆ, JEDNAK PRAGNĘ ZAPEWNIĆ PO RAZ KOLEJNY ZE NIE JEST TO ŻADNA PROWOKACJA A UCZCIWA PROŚBA O POPARCIE DLA TEJ INICJATYWY!!
PRZEPRASZAM I PROSZĘ O E-MAILA DO PANA MARSZAŁKA ABYM MÓGŁ PRZEDSTAWIĆ WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT TEGO POMYSŁU!!
PONIEWAŻ BARDZO MI NA TYM ZALEŻY DLATEGO PROSZĘ O ODPOWIEDŹ:-)
POZDRAWIAM SERDECZNIE!!
TOMEK
KALISZ
To o czym pisze Pan Marek Jurek i jak rozumie swoją wiarę w pełni rozumiem. Tak pojmowane chrześcijaństwo jest trudne, bo jest wyzwaniem i krzyżem – a to są fundamenty prawdziwej solidarności. Tylko płytka i niedojrzała wiara jest łatwa.
Apel Benedykta XVI musi być podjęty przez ludzi, którzy mają wpływ na życie publiczne i kształtowanie prawa. Znam wiele przypadków osób prawdziwie nieszczęśliwych z tego powodu, że do związku małżeńskiego wkradły sie środki antykoncepcyjne lub, co oczywiscie jeszcze gorsze, środki wczesnoporonne. Zastanawiam się, co myślą politycy, którzy nie traktuja sprawy ochrony życia ludzkiego za najważniejszą. Co myślą lub czują w sumieniu? A może są tak zabiegani i zauroczeni sobą, że brakuje czasu na refleksję i odpowiedzialność. W tych dniach życzę wszystkim, żeby popatrzyli na to, co robią i uświadomili sobie, że nie będą żyli wiecznie.
Ukłony dla Pana Marka Jurka!
Ebenezer, jak widzę, nie dostrzegasz zasadniczej różnicy między złem wyrządzanym sobie samemu a czynionym osobie trzeciej. W pierszym przypadku, zakaz może dotyczyc tych sytuacji, gdy osoba wyrządzająca sobie krzywdę jest tego nieświadoma. Tak jest zazwyczaj w przypadku samobójców. Nie można zakazać świadomego samookaleczania, jeśli osoba jest w pełni poczytalna i czyni to swobodnie oraz w pełni świadomie. Do tych sytuacji odwołujesz się w twoim ironicznym tekście. Apel Benedykta XVI dotyczy jednak sytuacji odmiennej. Chodzi tu o powstrzymanie się od sprzedazy środków, za pomocą których czyni się krzywdę osobom trzecim – własnemu potomstwu (sic!). Nie nalezy mylić tych sytuacji. Z pozdrowieniami dla adwersarza.
Za nonkonformizm trzeba w życiu płacić. Dla jednych tą ceną jest odejscie z polityki, dla innych pozostanie niezrozumiałym, odrzuconym. Nonkonformizm boli, ale warto podjąć tę postawę.
Jurku Pszeniczko, apel papieża jest skierowany właśnie do trzecich osób, do aptekarzy i dlatego konsekwencją powinien być apel skierowany do dalszych trzecich osób – do kupców i sprzedawców alkoholu, handlarzy tytoniem i mięsem ubojnych zwierząt.
Jeśli trzecie osoby nie będą handlowały tymi produktami, nie będą ich udostępniały społeczeństwu, to nikt też nie będzie mógł ich kupić, lub otrzymać i zabijać siebie, albo kogoś drugiego, np. podając mu alkohol i papierosy, karmiąc kiełbasą czy smalcem.
Ebenezerze. Ironizujesz,a sprawa jest poważna. Podpisuję się pod tekstem Jurka Przeniczki. Do twoich poglądów nie pasuje słowo “oportunizm”-rzeczywiście. Ale relatywizm?
Zulusie.
Alkoholizm, nikotynizm, zjadanie przez ludzi mięsa zabitych zwierząt, są dla mnie sprawami bardzo poważnymi. Jestem w tych kwestiach jak najdalszy od ironii.
Próbuję nie dramatyzować, ale czuję silną troskę i głębokie współczucie.
Relatywizm tez niezbyt pasuje do moich poglądów. Nie widzę też powodów do jakiegokolwiek szufladkowania mnie. Po co? Dystansuję się stanowczo od wszelkich izmów.
Św. Prosper zgadza się z Jurkiem Przeniczką.
z Ebenezerem też częściowo się zgadza. Jak wierzyć to wierzyć i znaleść sobie inne zajęcie niż sprzedaż alkoholu, tytoniu…
Dopuściłbym alkohol na wesela czy uroczystości rodzinne, imieniny, rocznice itd. Co do uboju zwierząt to zostawiłbym to na czasy eschatologiczne…
Gdy ktoś używa alkoholu, czy nikotyny, to szkodzi sam sobie. Ale człowiek ma wolną wolę i powinien z niej korzystać. “Wolność mojej pięści jest ograniczona odległością twojego nosa”.
Zwierzęta służą jako pokarm dla ludzi. Tak było zawsze. A nie przemawiają do mnie idee Dalekiego Wchodu.
Zulusie, wydaje się, że nie wiesz czym jest uzależnienie od alkoholu i innych używek oraz nawyków, i jak ono szkodzi wszystkim pozostałym, głównie rodzinie chorego, a nie tylko samym uzależnionym od (wymienię niektóre): alkoholu, narkotyków, leków, hazardu, seksu.
Nieświadomym radzę zapoznać się z tym bolesnym problemem, np. tu:
http://www.mediweb.pl/abuse/wyswietl.php?id=886
Oczywiście,że nadużywanie szkodzi. Ale czyśbyś chciał zdelegalizować używki? Bo tak wynika z twojej wypowiedzi. Najlepiej niech ludzie nie piją alkoholu,kawy, herbaty, nie palą. Ale tak nie będzie nigdy. Czyżbyś chciał również zabierać dzieci rodzinom dysfunkcyjnym? Żeby było tak jak w Szwecji? To zawsze prowadzi do nadużyć.
Zulusie, nie jestem zwolennikiem prohibicji. Niczego nie chcę delegalizować, ani nie zamierzam odbierać ludziom ich własnych dzieci.
Ciągle mnie o coś posądzasz.
Nie apeluje też wzorem Benedykta XVI, by aptekarze nie udostępniali środków antykoncepcyjnych swoim klientom. Taki apel jest zwykłym pustosłowiem. Jeśli nawet paru aptekarzy się przejmie, to stracą nieco zysków. Inny znów nieco przybędzie w szkatule.
W innym miejscu pisałem, że objaśniam to, czego inni nie widzą. To wszystko. Tylko.
Takie wnioski można wyciągnąc z twojego rozumowania.
Zulusie, komunikat jest twórczością autora.
Wnioski, jakie wyciągasz na podstawie np. moich wypowiedzi odzwierciedlają Twój stan świadomości w chwili ich formułowania.
Moje teksty są rodzajem “zwierciadła”, w którym się przeglądasz i co zdołasz zobaczyć to i zapisujesz. Na tej podstawie można mentalnie stworzyć sobie Twój portret psychologiczny.
Dotyczy to oczywiście i innych.
Np. teksty Marka Jurka nie są bardzo wyraziste. Są właściwie beznamiętne, nieemocjonalne, pisane jak wypracowania szkolne. Czasami mam wrażenie, że ktoś inny to pisze, a autor poprawia błędy. To oczywiście też daje jakiś obraz osobowości, ale niezbyt interesujący.