Chaos parlamentarny i partyjny
Ruszył Sejm VI kadencji. Z pewnym wzruszeniem słuchałem, jak kolejni posłowie prosili, by Bóg pomógł im wypełnić powinności, które ślubowali. Kto z nas wie, na co kogo stać? Oby każdy zdobył się na to, co zrobić może.
Szybko jednak nastrój się rozwiał. Wielokrotne przerwy już na początek, zamiast poważnego wyboru Marszałka w obecności korpusu dyplomatycznego – to nie służy ani autorytetowi Państwa, ani polskiej racji stanu. Znów potwierdza się, że Sejm – w obecnym systemie wyborczym, z partiami, których charakter w znacznym stopniu z tego systemu wynika – musi stać się polem nieustającej kampanii i to bynajmniej nie parlamentarnej, ale prezydenckiej. Nawet jeśli zawsze miałaby istnieć taka tendencja, ustrój polityczny powinien ją hamować, a nie wzmagać.
Jarosław Kaczyński desygnował na kluczowe funkcje (wicemarszałka i szefa opozycji w Parlamencie) Przemysława Gosiewskiego i Krzysztofa Putrę, „wiernych” z Porozumienia Centrum. Odpowiedzią był kryzys frustracji liderów i dymisje wiceprezesów Dorna, Ujazdowskiego i Zalewskiego. Prezes PiS najwyraźniej zawiesił koncepcję partii zjednoczonej prawicy na rzecz neo-PC. Oczywiście, jest to zapewne taktyka etapowa, na czas opozycji. Ale polityka oprócz propagandy potrzebuje jeszcze wiarygodności. Odrzucona jedność prawicy może już nigdy w tej formule nie zostać zrekonstruowana. A jeśli miałaby być odtworzona dzięki propagandzie i zaspokajaniu ambicji polityków, którzy będą chcieli być jej statystami – to dla jedności realnej, nie propagandowej, jeszcze gorzej. Szkoda, bo choć ruch chrześcijańsko-konserwatywny musi zbudować swą siłę poza PiS-em, trudno cieszyć się z tak złego stanu partii, która powinna być ważnym składnikiem większości prawicowo-centrowej.
Zgadzam sie z Panem, dlatego tez
APELUJE O POPARCIE INICJATYWY STWORZENIA KOŁA PRAWICY RZECZYPOSPOLITEJ W KALISZU!!
ROZUMIEM PAŃSKA OSTROŻNOŚĆ, JEDNAK PRAGNĘ ZAPEWNIĆ PO RAZ KOLEJNY ZE NIE JEST TO ŻADNA PROWOKACJA A UCZCIWA PROŚBA O POPARCIE DLA TEJ INICJATYWY!!
PRZEPRASZAM I PROSZĘ O E-MAILA DO PANA MARSZAŁKA ABYM MÓGŁ PRZEDSTAWIĆ WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT TEGO POMYSŁU!!
PONIEWAŻ BARDZO MI NA TYM ZALEŻY DLATEGO PROSZĘ O ODPOWIEDŹ:-)
BUDUJMY STRUKTURY PRAWICY PONIEWAŻ IM WCZEŚNIEJ ZACZNIEMY TYM LEPIEJ BĘDZIEMY PRZYGOTOWANI DO PRZYSZŁYCH WYBORÓW!!
POZDRAWIAM SERDECZNIE!!
TOMEK
KALISZ
Szanowny Panie Marszałku!
Obserwowałem pierwsze obrady VI kadencji Sejmu RP. Widziałem Pana wzruszenie i przejęcie. Jakoś wydawało mi się, że jestem tam z Panem i po stronie Prawicy Rzeczypospolitej. PIS według mnie wypdał żałośnie. Prezentacja kandydata na marszłka sejmu wypadła wywołała we mnie najpierw śmiech a potem smutek. Forma i zadziorność daleka od tego co by można oczekiwać od drugiej fprmacji polityczjnej w Polsce.
Brak wystąpienia Prezydenta nie pozostawia wątpliwości, że osobiste animozje wzięły górę nad racją stanu.
Obstrukcje w wyborze nowego marszałka wywoały atmosfere jak w przedszkolnej piaskownicy. Chaos to za słabe słowo. To była dziecinada.
Pana Boga przywoływali nie wszyscy, choć chyba zdecydowana większość.Nie oczekuję, żeby nowi parlamentarzyści byli idealni, ale skoro ślubują na Pana Boga to niech chociaż będą przyzwoici. Komu więcej dano, od tego więcej wymagać się bedzie….
A co do rozłamu w PISie? Według mnie to silna partia, ale czuję że nic nie jest wieczne, nawet jednowładztwo … Wszystko wskazuje na to, że pole dla Prawicy Rzeczypospolitej się rozjaśnia!
Niestety, jak się zdaje, polski parlament nadal funkcjonuje według najgorszych scenariuszy. Zastanawiam się, czy to nie polska tradycja czy może fatum. Pokusa myślenia plemiennego (czyt. partyjnego) jest silna. Przestrzegałbym jednak przed podjęciem tej drogi. Zależy mi na sukcesie Prawicy. Musimy budować tożsamość partyjną na podstawowej wartości – patriotyzmie: dobro kraju ponad własne interesy – nawet, jeśli oznacza to poparcie naszego konkurenta. Polacy szybko zmęczą się kolejną wojną podjazdową. Jedyna nasza nadzieja w racjonalnym budowaniu własnego wizerunku – wizerunku odzwierciedlającego nasze serca i umysły. Brzmi to nieco utopijnie, ale jak sądzę, jestem specjalistą od marketingu i zarządzania (przez osiem lat uczyłem studentów w Akademii Ekonomicznej w Poznaniu) i coś niecoś na ten temat wiem. Wypracowanie jasnego profilu tożsamości, w oparciu o kompleksowy program, powinno być naszą drogą. Musimy zacząć od źródła wyróżnienia. Wszystko inne musi poczekać!
P.S. Panie Marszałku dziękuję za list w sprawie wypowiedzi p. Korwina. Po czasie trochę lepiej rozumiem kontekst.
Ruch chrześcijańsko-konserwatywny nie powinien być sensu-stricto prawicowy ani lewicowy. Czy wie Pan jak przemówić do reprezentantów związków branżowych i zawodowych? Solidna partia musi budować swój prestiż na walce o sprawy a nie na destylowaniu myśli politycznej. Parlamentaryzm polski jest dlatego taki “wojowniczy” ponieważ zasadniczo żadna z partia nie ma pozytywistycznej wizji zmian.
Klucz do przyszłości prawicy w Polsce leży dziś nie w rękach PiS lecz… PO (i PSL). Pamiętajmy, że elementem strategicznego planu PiS było zepchnięcie Platformy na lewo, tak, by w wytęsknionym systemie dwupartyjnym („dwublokowym”) została trwale sprowadzona do lewo-chadeckiej formacji wybierającej „europejskość” zamiast polskości, dobro sodomitów miast dobra rodziny, poklask młodzieży i mediów zamiast szacunku osób starszych.
Uważam, że fiasko planu PiS (naprawdę druzgocąca porażka wyborcza) wytworzyło unikalną sytuację. Mimo wszelkich wynikających z przeszłości zobowiązań obu partii, twierdzę, iż prawica może wciąż pójść dwiema drogami wytyczonymi przez dwie odmienne osie podziału. Może więc podzielić się na:
(a) prorynkową, ale kapitulującą wobec cywilizacji śmierci i ambiwalentną wobec sprawy narodowej – z jednej strony, a prosocjalistyczną, ale odwołującą się do interesu narodowego i obrony życia, z drugiej strony;
(b) prorynkową, ale nieustępliwą wobec cywilizacji śmierci i troskliwą wobec interesu narodowego – z jednej strony, zaś prosocjalistyczną, popierającą interes narodowy, ale ambiwalentną wobec obrony życia.
Wydaje mi się zresztą, że PiS znacznie lepiej czułby się jako jawny spadkobierca PPS, niż współczesna chadecja, do roli której aspirował. Pozostaje pytanie, czy PO jest gotowa teraz zepchnąć PiS na lewo, ale tak, by sama nie wpaść w koleinę kapitulacji wobec cywilizacji śmierci, sodomii i „końca narodów”.
Mimo wszystko uważam, że jest na to szansa, jeśli… to do PO adresować będziemy takie oczekiwania. Ciągłe oglądanie się na braci Kaczyńskich (jako potencjalnych budowniczych wielkiej prawicy w Polsce?) nie ma w tym momencie sensu, przynajmniej dopóty, dopóki PO nie przesądzi ostatecznie, którą drogę wybierze.
Nie od rzeczy także byłoby tutaj wziąć pod uwagę PSL.
Może szanse są nikłe. Może… Zapewne jednak równie nikłe były w przeszłości szanse innych pomysłów, które mimo to podejmowano – o czym Pan Marszałek Jurek z pewnością pamięta.
No,no, mnóstwo pomysłów na reaktywację, ale nic nowego do zaproponowania.
PiS trzymający się kurczowo prawicy, szczególnie takiej o narodowym, antyeuropejskim zabarwieniu, nie ma szans na wygranie w następnych wyborach. Wycisnął w ostatnich wyborach maksimum tego, na co było go stać. W obecnej formie nigdy już tak dobrego wyniku nie uzyska. Również ponowna elekcja Prezydenta stoi pod znakiem zapytania, gdyby w niedługim czasie nie doszło do modernizacji Prawa i Sprawiedliwości. Pan Premier Jarosław Kaczyński jest zbyt mądrym politykiem by tego nie wiedzieć. Ma najwyżej 2 lata czasu na przemodelowanie partii, której przewodzi. W moim przekonaniu nie bierze pod uwagę jakiegokolwiek wspierania się na resztkach po LPRze, czy PR. Szczęśliwie, obecność w Parlamencie tego typu partii, Polska ma już za sobą.
PO-PSL to bardzo mocne ugrupowanie, które zawiązało się chyba na wiele kadencji. Nie są głupcami i nie zmarnują szansy, raz tylko danej przez pomyślny los.
Sytuacja PiS-u jest znacznie gorsza. Partia musi gruntownie zmienić oblicze, by w przyszłości nadal się liczyć. Rozrywanie jej przez chrześcijańsko prawicowe karzełki będzie miało miejsce i to jest jedna z poważniejszych przeszkód w regenerowaniu i przebudowywaniu PiS-u.
Do Ebenezera:
czy mógłby Pan
1. zaproponować coś nowego?
2. darować sobie inwektywy?
3. określić swoje poglądy?
Z poważaniem,
Gość.
Szanowny Gościu, wpierw sam zrób to, czego wymagasz od innych.
Z poważaniem
Ebenezer
Do Ebenezera: Miły Panie, nie odkręcaj Pan kota ogonem.
Ad. 1. “…nic nowego do zaproponowania” – to Pańskie słowa, więc piłka jest po Pańskiej stronie;
Ad. 2. “…chrześcijańsko prawicowe karzełki” – to Panskie słowa, które ja odbieram jako inwektywy. Rozumiem, że Pan albo ocenia je inaczej, albo uważa, iż ma prawo innych obrażać – ale nie rozumiem czemu oczekuje Pan, że to ja mam powstrzymać się od inwektyw. Proszę pokazać choć jedną w moim wpisie. Nie ma? Więc o co chodzi?
Ad. 3. Z chęcią, po spełnieniu przez Pana dwóch powyższych postulatów.
QED.
Z poważaniem,
Gość.
No dobrze, odpowiem Ci Gościu.
Ad.1/ gdyby sie dało coś nowego zaproponować, to z pewnością bym to zrobił. Proponuję zmienić poziom świadomości na wyższy. To nikomu nie zaszkodzi.
Ad.2/ pewna skąpa zakonnica, gdy zwracałem jej kiedyś uwagę, że postępuje nieetycznie, że jest bardzo pazerna, czym wydatnie przyczynia się do zgorszenia maluczkich, bo jak mówi Pan “godzien jest robotnik swojej zapłaty”, odpowiedziała mi, że (cyt.): “ten jest gorszy kto się gorszy”.
Przemyślałem jej słowa. Uznałem, że są niegłupie i wziąłem sobie to do serca.
Poza tym, ja bardzo lubię karzełki.
Spełniłem, z naddatkiem, dwa pierwsze postulaty. Teraz Gościu możesz spełnić własną obietnicę.
Z poważaniem
Ebenezer
Ebenezerze. Określenie antyeuropejski w tym wypadku jest błędne. Antyunijna to nie to samo,a często te sformułowania są używane zamiennie.
Zulusie, nie spierajmy sie o słowa. Zieloni są aktywni. Nie czekają na Godota.
10 zielonych postulatów dla PO
http://www.zieloni2004.pl/portal/index.php?s2=2733
Do Ebenezera.
Z żalem, choć nie ukrywam, że i bez zaskoczenia konstatuję, iż wbrew łaskawej zapowiedzi nie spełnił żadnej z mych próśb.
Ad 1.
Krytykuje Pan innych za brak inwencji, po czym proszony o wykazanie własnej stwierdza, że nic się nie da się zaproponować. Po cóż więc ten ton mędrca?
Ad 2.
Nawet najzgrabniejszą anegdotą nie zasłoni Pan faktu, że w moim wpisie nie było inwektyw. To zaś, czy były w Pańskim pozostawiam ocenie postronnych.
Ad 3.
Wobec powyższego sprawa pozostaje otwarta. Nadmienię tylko, czemu pytam Pana o poglądy. Otóż by dowiedzieć się co jest Panu bliskie: jaka wiara, jakie wartości, jakie postaci, idee, narody etc. Łatwiej mi wtedy będzie ubrać moje anegdotki i żarciki w treści dla Pana istotne.
Na koniec ośmielam się prosić, by powstrzymał się Pan od poufałości; wątpię bowiem bym kiedykolwiek w przeszłości miał z Panem przyjemność.
Z poważaniem,
Gość
Oczywiście,że Prawica jest Polsce potrzebna, ale p. Jurek nie nadaje się na lidera. Formacje, w których uczestniczył, z czasem traciły na znaczeniu. Właściwie jest to antypolityk (jeśli chodzi o skuteczność).
Podzielam w dużej mierze analizę przeporwadzoną przez Ebenezera. Sądzę jednak, że na chwilę obecną szok powyborczy w PiS jest tak duży, że Jarosław Kaczyński nie działa racjonalnie. Efektem tego jest protest Dorna-Ujazdowskiego-Zalewskiego. Ja jestem sceptykiem, jeśli chodzi o PiS, gdyż ostatnie dwa lata były z mojej strony oczekiwaniem na efekty rządzenia geniusza politycznego, a zacząłem o ten geniusz podejrzewać prezesa Kaczyńskiego. To czego doświadczyłem, to, w mojej ocenie, jedynie genialne przebłyski tego geniuszu. Generalnie jednak zawiodłem się (choćby w momencie ‘usunięcia’ Marka Jurka z PiS, ale innych momentów, jak np. podejście do pielęgniarek, problemu Rospudy, lustracji, polityki zagranicznej, etc. było zbyt wiele). Moja ocena skuteczności politycznej działań PiS to poziom maksymalnie 20% możliwości, a prezes Kaczyński jest może świetnym strategiem, ale był bardzo kiepskim (mało skutecznym) premierem. Ostatni wynik wyborczy oceniam jako próba ratowania dorobku prawicy przez jej wyborców w coraz bardziej relatywistycznym świecie polskiej polityki. Stąd tak dobry wynik wyborczy PiS.
A pomysł na reaktywację??? Uważam, że PiS, jeśli JK utrzyma się jako prezes (i dyregent), mimo dużego potencjału wyborczego zostanie skazany na bycie ‘skrajną’ prawicą, czyli dzięki ojcowi Radioodbiornikowi może liczyć na maksymalnie 10% poparcia w dłuższej perspektywie. W PiS dojdzie też do rozłamu na ‘klakierów’ (PiS pod przewodnictwem JK) i ‘inteligentną prawicę’ (w tym tę młodą, która skupia się wokół dziennika Dziennik), która nie akceptuje już teraz ani metod sprawowania władzy przez JK, ani jego osobistych fobii.
…no dobrze…a co z reaktywacją??? Otóż życzyłbym sobie, żeby Prawica RP przyjrzała się bliżej tej drugiej grupie. Ja dałbym nawet krok do przodu, gdyż do ‘zagospodarowania’ w Sejmie jest marszałek Płażyński, a poza Sejmem Jan Maria Rokita. Nie wiem, czy Prawica RP ma tyle siły, chęci i możliwości, żeby nawiązać z nimi współpracę??? Moim zdaniem, żeby przyciągnąć tych polityków i jednocześnie grupę określoną przeze mnie jako ‘inteligentną prawicę’ do Prawicy RP sama Prawica RP musi dokonać pewnej przemiany, czyli wyraziście określić się jako partia tradycyjna w sferze społecznej i publicznej oraz jako partia nowoczesna w sferze gospodarczej i socjalno-publicznej. Co oznacza tradycja??? Tradycja oznacza kontynuację najlepszych wzorców z polskiej tradycji I, II, III, czy IV RP (Bóg, Honor, Ojczyzna). Nowoczesność oznacza edukację, mobilność, elastyczność, ekologię, sprawne dynamiczne państwo (być może nawet bardzo odchudzone, bo zlecające swoje funkcje prywatnym podmiotom), ale nie może oznaczać relatywizmu dla różnych dziwnych zjawisk społecznych, braku odpowiedzialności obywateli za siebie i za współobywateli. Nowoczesność to także inny styl rządzenia (nie ten jaki uprawia PO i PiS, być może bardziej ten, jaki w kampanii wyborczej przedstawiało PSL)…to rządzenie przez wyznaczanie celów i osiąganie/dążenie do nich (np. taki jak to, żeby w roku 2020 50% Polaków komunikowało się swobodnie w języku angielskim).
Anyway….uważam, że PR ma szansę zagospodarowania centrum sceny politycznej, jeśli będzie dostatecznie zdeterminowana, będzie miała wystarczająco siły i odrobinę szczęścia. Dodam, iż jestem przekonany, że w dłuższej perspektywie PO również ulegnie podziałowi na prawdziwych liberałów (tych gospodarczych i społecznych), socjalistów i nowoczesną prawicę. Mam nadzieję, że te procesy mogą dokonać się przy aktywnym udziale Prawicy RP i jest to mój pomysł nie tylko na reaktywację, ale na zbudowanie skutecznej, nowoczesnej i pewnej siebie prawicy w Polsce. Mam nadzieję, Panie Marszałku, że PR weźmie aktywny udział w kształtowaniu się takiej polskiej prawicy, tym bardziej, iż PR nie jest obciążona (jeszcze?) grzechem antysemityzmu LPR-u, grzechem PiS-u i LPR-u kolaboracji z ojcem Jedynie Słusznym Głośnikiem, a o ‘cywilizację życia’ można walczyć w nowoczesny sposób nie nadużywająć imienia Pana Boga nadaremnie. Pan jest osobą godną zaufania i wysokim prestiżu, i mam nadzieję, że uda się to wykorzystać w celu tworzenia nowoczesnej prawicy w Polsce. Tego życzyłbym sobie i dlatego Panu tego też życzę! Potencjał społeczny prawicy w Polsce jest duży i może się zwiększać, ale pod warunkiem jego umiejętnego pielęgnowania. Ani PiS, ani tym bardziej PO, nie posiadły umiejętności pielęgnowania Prawicy w Polsce.
Oni, są uświadomieni i znają receptę na osiąganie celów.
———————–
10 zielonych postulatów dla PO
Pan Przewodniczący
Donald Tusk
Biuro Krajowe Platformy Obywatelskiej,
ul. Andersa 21
00-159 Warszawa
Warszawa, 5.11.2007
Szanowny Panie Przewodniczący,
obserwuję z uwagą tworzenie Pańskiego gabinetu. Jako współprzewodniczący partii Zielonych 2004 uważam, że kluczową rolę w działaniach nowego rządu odgrywać powinna tematyka ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Platformę Obywatelską i Zielonych 2004 wiele politycznych postulatów dzieli, ale proponuję poszukiwać tego, co możemy i powinniśmy zrobić obecnie wspólnie – „By żyło się lepiej. Wszystkim” – obecnemu i przyszłym pokoleniom.
Unia Europejska zmienia swoje oblicze – staje się globalnym liderem w podejmowaniu inicjatyw na rzecz ochrony klimatu i ochrony środowiska – dzieje się to także dzięki intensywnym działaniom partii Zielonych we wszystkich krajach europejskich. Zanieczyszczenia nie znają granic – Polska powinna do tej nowoczesnej Unii się przyłączyć, odgrywając aktywną i konstruktywną rolę w tworzeniu wspólnej europejskiej polityki.
Perspektywa finansowa 2007-2013 to siedem lat dla Polski kluczowych – lat możliwego dynamicznego rozwoju społeczeństwa i modernizacji gospodarki, w których Polska ma szansę stać się „zielonym tygrysem Europy” – kraju rozwijającego się zgodnie z konstytucyjną zasadą zrównoważonego rozwoju. Składam na Pańskie ręce 10 wstępnych propozycji, których celem jest budowanie państwa oszczędnego i efektywnego, będącego propozycją alternatywną dla koncepcji państwa taniego.
1. Wycofanie się z budowy obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy
Trasa ekspresowa Via Baltica łącząca Warszawę z Helsinkami powinna przebiegać zgodnie z tzw. wariantem łomżyńskim, omijając w ten sposób Białystok, Augustów, Dolinę Rospudy, ale także wiele innych wartościowych obszarów przyrodniczych północno-wschodniej części Polski (np. Biebrzański Park Narodowy, Puszczę Knyszyńską). Kluczowe jest też przyspieszenie prac nad Rail Baltica – nowoczesnym połączeniem kolejowym łączącym Warszawę, przez kraje bałtyckie, z Helsinkami. Takie działanie przyniesie wiele korzyści, m.in.: ograniczenie ruchu ciężarowego przez miasta Podlasia, m.in.: Augustów, Suwałki i Białystok; uniknięcie unijnych kar; poprawa relacji z Komisją Europejską.
2. Przesunięcie części środków z budowy nowych dróg i autostrad na modernizację istniejących dróg i kolei – wg Centrum im. Adama Smitha przebudowa istniejącej drogi krajowej na drogę ekspresową jest dziesięć razy tańsza od budowy nowej autostrady! Natomiast rozwój kolei przynosi wiele korzyści gospodarczych, społecznych i ekologicznych, m.in.: pociągi zużywają 5-krotnie mniej energii do przemieszczania się (a zatem emitują także mniej zanieczyszczeń szkodzących człowiekowi i środowisku) czy powodują 500 razy mniej wypadków. Na polskich drogach ginie co roku około 5000 osób – szybka modernizacja kolei, możliwa dzięki środkom z Unii Europejskiej, zapobiegnie tym niepotrzebnym tragediom w przyszłości, ale też, o czym nie możemy zapominać, przyniesie ogromne oszczędności w wydatkach na ochronę zdrowia.
3. Wsparcie rozwoju kontenerowego ciężarowego transportu kolejowego, dzięki któremu część drogowego tranzytu ciężarowego przez Polskę zostanie przeniesiona na torowiska. Rozwiązanie to poprawi bezpieczeństwo na drogach, ograniczy ich niszczenie oraz zmniejszy hałas i emisje zanieczyszczeń. Zwiększenie udziału kolejowego transportu tranzytowego drastycznie zmniejszy koszty zewnętrzne (m.in. wypadki, zanieczyszczenie środowiska) transportu w Polsce. Koszty te, szacowane przez grupę konsultingową INFRAS w raporcie dla Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju OECD, wynoszą ponad 50 miliardów złotych rocznie, co stanowi około 6% PKB. To oznaczałoby, że koszty zewnętrzne transportu w Polsce całkowicie niwelują wzrost gospodarczy!
4. Wycofanie z rynku żarówek konwencjonalnych (Edisona), które marnują 95% energii elektrycznej oraz wprowadzenie instrumentów ekonomicznych obniżających koszty nowoczesnego oświetlenia energooszczędnego, m.in.: zerowej stawki podatku VAT na żarówki diodowe i energooszczędne świetlówki kompaktowe; zamówień rządowych na sukcesywną wymianę oświetlenia na energooszczędne we wszystkich budynkach publicznych. Te działania wpłyną na dodatkowe obniżenie cen oświetlenia energooszczędnego, zwiększając na nie popyt. W ten sposób możliwe jest zmniejszenie zużycia energii w Polsce o co najmniej 1000-2000 MW, czyli wielkość równą mocy jednego do trzech bloków elektrowni. Zaoszczędzona energia to pełniejsze kieszenie Polek i Polaków.
5. Przyjęcie Krajowego Programu Energooszczędności zgodnego z propozycjami z Zielonej Księgi Efektywności Energetycznej UE, powtórzonych w Dyrektywie 2006/32/WE o Efektywności Energetycznej, obejmującego m.in.:
• System Białych Certyfikatów (na poziomie 3% całkowitego kosztu energii);
• System Dobrowolnych Zobowiązań (na poziomie 0,5% całkowitego kosztu energii);
• Krajowy Fundusz Efektywności Energetycznej obejmujący m.in. termomodernizację budynków oraz poprawę efektywności energetycznej gospodarki komunalnej i administracji publicznej (na poziomie 2% całkowitego kosztu energii);
• Ulgi podatkowe dla urządzeń, produktów i usług energooszczędnych.
6. Wycofanie się z projektów budowy elektrowni jądrowej w Ignalinie na Litwie oraz budowy elektrowni jądrowej w Polsce – moc 1000-megawatowego bloku jądrowego można uzyskać 100 razy taniej poprzez oszczędzanie energii zużywanej np. do oświetlenia: wymiana 20 – 40 milionów żarówek na energooszczędne przyniesie jednorazową oszczędność rzędu 12 – 24 miliardów złotych, wynikającą z uniknięcia kosztów budowy elektrowni oraz korzyści dla konsumentów płacących niższe rachunki za energię elektryczną. Dodatkowym argumentem przeciwko budowie elektrowni jądrowej jest fakt, że poprzez zwiększenie udziału energii ze źródeł nieodnawialnych w bilansie energetycznym kraju, Polsce nie będzie w stanie zrealizować założeń strategii 20/30-20-20*, przyjętej przez Radę Unii Europejskiej (a zatem także rząd Polski). Taka sytuacja może skończyć się nałożeniem na Polskę kar przez Unię Europejską.
7. Odrzucenie projektu Polityki Energetycznej Polski do 2030 roku przygotowanego przez rząd Jarosława Kaczyńskiego. Nowa Polityka Energetyczna Polski powinna być zgodna ze strategią 20/30-20-20 przyjętą w marcu br. przez Radę Unii Europejskiej; Polityką Klimatyczną Polski z 2003 r. (ograniczenie o 40% emisji gazów cieplarnianych do 2020 r. w porównaniu z r. 1988) oraz Strategią rozwoju energetyki odnawialnej przyjętą przez Sejm RP w sierpniu 2001 r. (w 2020 r. udział OZE w bilansie energetycznym kraju nie może być niższy niż 14%). Priorytetami nowej Polityki Energetycznej Polski powinno być podniesienie efektywności energetycznej oraz rozwój odnawialnych źródeł energii.
8. Reforma finansów publicznych poprzez wprowadzenie ekologicznej reformy podatkowej (ERP) polegającej na przesunięciu ciężaru opodatkowania: obniżeniu opodatkowania ludzkiej pracy, równoczesne z podniesieniem opodatkowania zużycia nieodnawialnych zasobów naturalnych oraz zanieczyszczeń. ERP byłaby neutralna dla wielkości budżetu państwa, natomiast jej efektem byłoby, m.in.: stworzenie nowych miejsc pracy, ograniczenie zużycia nieodnawialnych zasobów i zanieczyszczenia środowiska, poprawa jakości życia oraz podniesienie konkurencyjności gospodarki. Realizacja ekologicznej reformy podatkowej wyklucza zastosowanie podatku liniowego – to jeden, nie jedyny, z argumentów przeciwko jego wprowadzeniu.
9. Minister Środowiska musi stać się na silnym ministrem ochrony środowiska – dla dobra obecnego i przyszłych pokoleń! Minister Środowiska musi odzyskać silną pozycję w Radzie Ministrów – porównywalną z Ministrem Gospodarki – w ten sposób możliwe będzie integrowanie kwestii gospodarczych i ekologicznych. Jednym z kluczowych zadań wzmacniających ministerstwo środowiska jest włączenie planowania przestrzennego do kompetencji tego resortu.
10. Powołanie kompetentnego ministra środowiska – przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, modernizacja infrastruktury transportowej i ochrony środowiska, podnoszenie jakości życia społeczeństwa oraz godzenie tych zadań z potrzebą rozwoju gospodarczego będzie wymagało najwyższych kompetencji – przynależność partyjna nie może mieć tutaj znaczenia decydującego. Moim zdaniem najlepszym kandydatem jest prof. Maciej Nowicki – prezes Fundacji Ekofundusz.
Polki i Polacy, podobnie, jak mieszkańcy innych krajów europejskich, domagają się intensywnej i merytorycznej debaty publicznej na temat naszej wspólnej przyszłości. Taka debata odbywa się obecnie np. w powyborczej Francji – nie ma lepszego momentu, aby ją rozpocząć także w Polsce!
Z poważaniem
Współprzewodniczący partii Zielonych 2004
Dariusz Szwed
Biuro Krajowe Zielonych 2004
ul. Piękna 64 a/11
00-672 Warszawa
* Strategia 20/30-20-20 do 2020 mówi o ograniczeniu emisji dwutlenku węgla o 20% (30% jeśli inne kraje takie, jak Stany Zjednoczone przyłączą się do tych działań), o podniesieniu efektywności energetycznej o 20% oraz o zwiększeniu udziału odnawialnych źródeł energii do poziomu 20% – wszystkie postulaty dotyczą roku 2020.
poniedziałek 05 listopada 2007, godz. 02:14
Ebenezerze. Spieramy się o słowa, ale sam w komentarzu,do któregoś z poprzednich tekstów p.Jurka stwierdziłeś różnicę między sformułowaniami:’Oceniać”, “a wydawać opinię”.
Fidel.
Jaka to “inteligentna prawica” skupia się wokół pisma “Dziennik”. Ja takowej grupy nie widzę.
Poza tym w demokracji chodzi o to,by jak największą grupę ludzi otumanić.
A poza tym ten antysemityzm LPR-u, ja go nie zauważam. A Radio Maryja ma takie samo prawo do istnienia jak każde inne medium. Poza tym dla dużej grupy społecznej wciąż jest istotny podział na “postkomunistów” i “postsolidarnościowców” (choć się zmniejsza).
Ebenezerze,tu naprawdę jesteś działaczem,czy choćby sympatykiem tej lewackiej partyjki – Zielonych 2004? Pytam z ciekawości.
Zulusie, jak z ciekawości, to odpowiem.
Nie jestem działaczem Zielonych, ani jakiejkolwiek innej partii. Po prostu jestem proekologiczny. Kiedyś uważałem inicjatywy proekologiczne za utopijne mrzonki. Byłem przekonany, że jeśli ochrona środowiska nie będzie się opłacać, to nikt na to, z własnej woli, nie da złamanego grosza.
Znajomych, którzy angażowali się w działania na rzecz ochrony środowiska próbowałem przekonywać, że są naiwnymi utopistami. Jednak nigdy nie posądzałem ich o najmniejszą nawet lewackość, bo dobrze znałem ich poglądy. Byli i są normalni. Nie wiem, czy dziś jeszcze są aktywnymi Zielonymi, ale zamiast ich przekabacić, dałem się im w końcu przekonać. Poza tym na ochronie środowiska naturalnego można dziś dobrze zarobić. Korzyści mają i przedsiębiorcy i społeczeństwo.
Ebenezerze. Ja też jestem za czystym środowiskiem. Chciałbym móc spożywać czystą, zdrową żywność. Tylko, że dzisiaj ta idea została zagrabiona przez lewaków. Przepraszam,że cię tak określiłem, ale Zieloni 2004 są lewakami. Przy nich SLD to porządni liberałowie.
Dobrze zarabiają działacze ekologiczni, którzy żyją z działalności.
Zulusie, skoro znasz tych Zielonych miliarderów, to napisz szerzej co o tym wiesz.
Z przyjemnością przeczytam.
Zulus, mam dwie uwagi:
(1) Redaktorzy Dziennika to jest inteligentna młoda Prawica i to oni będą toczyli w przyszłości spory ze Sławomirem Sierakowskim i np. Zielonymi 2004. Przyszłość prawicy to nie jest już dyskusja o lustracji i obozie solidarnościowym. Lustracja została zdyskredytowana przez braci Kaczyńskich i już z niej raczej nic nie będzie, a obóz solidarnościowy to zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Lech Wałęsa, czyli kot z psem.
(2) Dlatego że środowiska lewicowe zaczęły monopolizować temat ekologii i ochrony środowiska staram się w swoich komentarzach na tym forum wytłumaczyć, że ekologia to choćby życie, a życie jest tematem jak najbardziej prawicowym. Ekologia to też bardzo nowoczesne technologie, czyli postęp techniczny, to nowe miejsca pracy także w małych ośrodkach miejskich i na wsi. Niestety, ale widzę, że jakoś trudno jest mi się z tym nieskomplikowanym przesłaniem przebić. Dobrze, że Ebenezerowi nie trzeba tego tłumaczyć;))
Ebenzerze. To nie są oczywiście miliardy. Ale podam przykład (takie coś dzieje się często): jest jakaś większa budowa. Wtedy grupa ekologów ją oprotestowuje (pretekst zawsze się znajdzie, a to jakiś rzadko gatunek robaka tam sobie żyje, albo coś podobnego). Budowa staje. Wtedy dochodzi do porzumienia i inwestor płaci działaczom zielonych, np.10 000 euro na rzekomą działalność edukacyjną. Wtedy już budowa nikomu nie przeszkadza. Ocziwiście do akcji wykorzystuje się naiwną młodzież.
Fidel.
Z Sierakowskim porządny prawicowiec nie powinien dyskutować, choć tego osobnika bardzo się lansuje. On jest zwolennikiem zbrodniarza Lenina, próbuje nawet wydawać dzieła Lenina. Dzieje się to w sytuacji, gdy np. “dzieła” Hitlera są faktycznie zakazane.
Tragiczne jest,że na lewicy debatę narzuca leninowiec, a nie jakiś ideowy socjaldemokrata. Nie ma poważnych ideologów reformatorskiego socjalizmu. Zresztą, na prawicy jest niewiele lepiej, choć istnieją środowiska ideowe, które próbują wypracować jakąś formułę ideowej prawicowości. Grupują się wokół pism: Arcana, Fronda, Pro Fide Rege et Lege, Christianitas. Są monarchiści, narodowcy ,konserwatyści. Za to na ideowej lewicy dominują trockiści, leninowcy i goszystowska Nowa Lewica.
Co do ekologii to nie jestem przecież przeciwnikiem czystego środowiska. Tylko nie chcę,żeby pewne rzeczy były mi narzucane. To co proponuje większość środowisk ekologicznych spowoduje np. wzrost kosztów utrzymania przedsiębiorstw, a to z kolei spowoduje wzrost cen produktów.
A jeśli chodzi o lustrację to nie Kaczyńscy ją skompromitowali, lecz jej nawiedzeni przeciwnicy (część z nich ma zresztą coś na sumieniu-co jakiś czas wychodzą takie informacje). Niedawny przykład Michała Boniego. Niegdyś znalazł się na tzw. liście Maciarewicza (który zresztą wykonywał uchwałę parlamentarną). Wtedy chór tzw. autorytetów moralnych odsądzał ministra od czci i wiary. Dzisiaj, gdy Boni się przyznał, nie słyszałem,żeby ktoś Maciarewicza przeprosił. Przez to ,że nie było lustracji co jakiś czas będą wychodzić na światło dzienne takie sprawy
Fidel, skoro znajdujesz jakieś pokrewieństwo ideologiczne ze mną, to może założymy nową partię? Oczywiście ekologiczną, ale i prawicową. Można by ją nazwać np. Zielona Prawica, albo Ekoprawica Polska. Jakieś zręby programowe już tu miejscami nakreśliłeś. Proponuję byś objął stanowisko przewodniczącego, a ja, póki co jednoosobowo, tworzyłbym szarą zieleń przyszłych rzesz członkowskich. Może inni się przyłączą i kto wie?, za 4 lata jesteśmy w Sejmie. Nie takie rzeczy się montowało. Zulus podsunął sposób na zgromadzenie niezbędnych na działalność środków. Gdyby w to wszedł, można by go zrobić Wielkim Kanclerzem Ekoprawicy. Myślę, że pomysł wart przeanalizowania. Z założeniem partii wielkich formalności nie ma. Pomocnych ludzi w Polsce też trochę jest. Co sie mamy na innych oglądać? Lepiej wziąć swój los we własne ręce.
Nawet Ebenezerze, bym się do takiej inicjatywy przyłączył. Tworzyłbym narodowe skrzydło.
Ekoprawica to ekskluzywna propozycja, Zulusie. Nie tak łatwo wejść w jej szeregi, a co dopiero dostać się do grona ścisłego kierownictwa. Przede wszystkim potrzebne są stosowne rekomendacje przynajmniej dwóch starych weteranów partii, uroczyście i z pompą wprowadzających kandydata. A poza tym jeszcze inicjacja. W trakcie obrzędu przyjmowania do Ekoprawicy, tuż przed zaprzysiężeniem, kandydat musi na oczach prezydium pocałować żabę. To warunek “sinekoko” – jak mówił mój majster.
Tylko czy to byłaby formacja prawicowa.
Ekoprawica to ekoprawica, Zulusie. Można nawet partię nazwać Ekoprawica Narodowa, jeśli masz taką wolę. Najważniejsi są zawsze ludzie, a nie nazwy.
Podejrzewam, że inicjatywa się nie przyjmie, Ebenezer, a to właśnie przez to całowanie tej żaby i będzie to partia dla nas dwóch;))) …jako członków założycieli, którzy żaby całować nie musieli:))) …ja chętniej widziałbym siebie w Prawicy RP i współtworzył poważne ‘zielone skrzydło’…niestety, nie wykonuję wolnego zawodu i dlatego mogę udzielać się jedynie na blogu, i to pod nick’iem ‘fidel’
)
Fidel, całowanie żaby jest jak chrzest – jednokrotne. Poza tym za każdym razem będzie to inna, całkiem świeża żaba. Zaraz po pocałunku wraca cała i zdrowa do natury, bo inicjacja jak Pan Bóg przykazał winna odbywać się na łonie natury.
Pomyśl tylko o ile bardziej jest to higieniczne od coniedzielnej (a czasem częstszej) komunii, gdy przy jej okazji kałan przenosi bakterie z chorego człowieka na bardzo wielu zdrowych.
Jeden Pan Bóg wie ile zdrowia kosztuje i kosztował ten sakrament i do ilu przedwczesnych zgonów doprowadził.
Dodam, że dla skrzydła narodowego Zulusa, żaby oczywiście były by nasze, polskie. Niestety, ten warunek będzie trudny do spełnienia, dla ekoprawicowców mieszkających poza krajem. W takim wypadku można zaczekać z ceremonią do przyjazdu kandydata do ojczyzny, albo wystarać się o jakąś sojuszniczą, propolską żabkę.
Tylko,że współczesny ekologizm jest antywolnościowy. Jest za narzucaniem ludziom kolejnych dyrektyw. Pośrednio przyczynia się również do wzrostu kosztów uzyskiwania wielu produktów, a co za tym idzie do wzrostu cen.
Proponuję oddzielić ekologię od ekologizmu, który jest skalany myśleniem w kategoriach izmu.
Rozważam natomiast, z uwagi na szlachetność celów, czy Ekoprawica nie powinna być partią w rodzaju zakonu rycerskiego. Przewodniczący miałby prawo do tytułu Mistrza, a członkowie zwali by się na przykład konfratrami.
Co o tym sądzicie, bracia?
Właśnie, właśnie, nie ekologizm ale ekologia…pomysł z zakonem Ekoprawicy przypada mi jak najbardziej do gustu, tyle że musi to być zakon otwarty dla rodzin i dla kobiet…dzień rozpoczynamy od hymnu i modlitwy, a kończymy rachunkiem uczynków przyjanych środowisku człowieka, np.:
- pojechałem z sąsiadem na zakupy swoją furą, a jego została w garażu…za tydzień jedziemy jego furą na zakupy (wbrew temu, co twierdzi zulus, to nic nie kosztuje, a wręcz odwrotnie, można zaoszczędzić kasę) a potem pijemy wspólne piwko,
- podpisałem petycję przeciwko kaskadzie przez środek Doliny Rospudy, bo nie chcę, żeby za lat 10 wybudowano mi kaskadę przez Dolinę Pięciu Stawów, bo z kaskady będzie lepszy widok na tę dolinę.
- zbiłem słownie pupę władzom Augustowa (napisałem im maila), że od 17 lat nie są w stanie wybudować ani obwodnicy, ani uregulować ruchu kołowego przez miasto. To dlatego ginęli tam ludzie. Dodatkowo zbiłem pupę władzom Białegostoku, że chcą aby Via Baltica szła przez Białystok, a nie Łomżę, czyli trasą o 30 km krótszą i mniej uciążliwą dla polskiego, podkreślam: POLSKIEGO ŚRODOWISKA, a tym samym polskich jeleni, wilków, łosi i żabek, których jednak całować nie będę:)))
Ebenezer, może być zakon, ale żadne wolnomularstwo z całowaniem żabek…żabki niech się lepiej całują między sobą:)
Zulus, mała uwaga: W życiu nie ma nic za darmo! Chcesz mieć dobry zawód, wykształcenie, fajny dom, ładny rower??? To płać (choćby za książki). Chcesz mieć czyste środowisko??? Trzeba płacić: za wywóz, składowanie i utylizację śmieci. Nie chcesz płacić, to mieszkaj proszę na własnych odchodach…Zresztą za zalanie Doliny Rospudy betonem zapłacisz (jako podatnik) ok. 400 mln pln więcej, niż stosując rozwiązanie alternatywne (czyli tańsze i zachowujące przy tym unikatowy obszar przyrody, polskiej przyrody).
Fidel, to są na razie tylko propozycje.
Natura rozmaitych obrzędów jest taka, że nieco bardziej wiążą do idei. Można się bez nich obejść. Jednak porządek dnia, który naszkicowałeś przypadł mi do gustu.
Zakon dla rodzin jest ok. Nawet Templariusze przyjmowali do siebie żonatych rycerzy – fratres conjugati.
Kobiety, niezawodne i ofiarne ecomarkietanki również są mile widziane w Ekoprawicy.
Fidel. Jakie rozwiązanie alternatywne, i do tego tańsze? Przejazdy furmanką. Panowie, wy jesteście przeciwko rozijaniu infrastruktury. Swiat jest trochę inaczej poukładany,
Poza tym Fidel wiem,że nie ma nic za darmo. Ale nie chce być przymuszany przez wszystkowiedzących ekologów. W przyszłości samochody będą może jeździć na wodór. Powstaną najtańsze elektrownie, czyli atomowe.
Ogólnoludzkie kłopoty energetyczne można zlikwidować. Energię można tworzyć. Na przeszkodzie stoi fanatyczna wiara polskich i nie tylko polskich naukowców , w dogmat fizyki nazywany prawem zachowania energii. Ten dogmat można doświadczalnie unieważnić i jednocześnie także doświadczalnie można udowodnić , że energię można tworzyć. Wystarczy znaleźć stronę z opisem podstawowego doświadczenia
http://www.nets.pl/~metozor/polpar.html
i zapoznać się z kilkoma bardzo wyraźnymi obrazkami. Naukowcy nie chcą wykonać tego prostego doświadczenia, gdyż pozytywny jego wynik nie byłby zgodny z w / w. dogmatem o energii. Cała trudność polega na dobraniu do wagi dwu szalkowej, odpowiednich ciężarów, q: G; Q; / G = Q / które będą zdolne do wywołania ustawień szalek jak na kolejnych obrazkach. / Mnie się to udaje od 1980 r /
Proponuję następujące postępowanie: osoba wskazana przez odpowiedniego adresata zakupuje taką wagę w jakimś sklepie ze starociami. Adresat poleca wykonać takie doświadczenie osobie, która nie będzie powiadomiona o celu przeprowadzenia doświadczenia. Następnie należy zaprosić jakiemuś naukowca i pokazać mu komplet tych obrazków.
Prawdopodobnie ten naukowiec będzie twierdzić , że ostatni obrazek jest fałszem. Należy przeprowadzić doświadczenia w jego obecności i zapytać go co on o tym sądzi. Jeżeli doświadczenie wzbudzi jego zainteresowanie, należy podać mu mój adres i zaproponować nawiązanie kontaktu z moją osobą. Proponuję powyżej opisane postępowanie przeprowadzić z innymi naukowcami. Ciąg dalszy tego dziecinnie prostego eksperymentu wygląda jak poniżej:
http://www.nets.pl/~metozor/prolog_metoz.html
Zygmunt Orłowski
metozor@nets.pl
P.S. Podejrzewam, że nieudolność naukowców jest wspierana finansowo przez osoby zainteresowane w utrzymaniu wysokich cen ropy naftowej.
Wybudowany model może mieć znaczną wartość muzealną wyrażoną w walucie, jeżeli wykonawca zdoła nakłonić naukowców do zapoznania się z tym modelem.