Zmagania z asymilacją i Oświeceniem, które przeżywają bohaterowie Izaaka Singera, to coś więcej niż seria przypowieści o kolejach losu żydowskiej inteligencji u progu współczesności. To – w pewnym sensie – historia współczesnego człowieka.
O jednym ze swoich bohaterów – Azrielu Babadzie, psychiatrze-agnostyku chcącym odnaleźć wiarę – autor „Spuścizny” pisał: „Być może stanowi wyjątek wśród Żydów, lecz wśród chrześcijan są miliony jemu podobnych. (…) W niektórych państwach nastąpił rozdział nie tylko Kościoła od państwa, lecz nawet w swej psyche chrześcijanie rozróżniają prawdę religijną od naukowej. Czyż to możliwe! Wszak istnieje tylko jedna prawda.”
Oczywiście, odpowiedź, jaką daje Singer swoim bohaterom, wiąże się z religijnym doświadczeniem żydowskim. Jest nią nieustanna mediacja między duszą, która pragnie Boga, a namiętnościami, którymi odzywa się nasze doczesne istnienie. Ale nam, chrześcijańskim czytelnikom jego książek, to nieustanne szukanie i czekanie Boga pozwala lepiej zrozumieć sens Zbawienia, w które uwierzyliśmy: „Co takiego właściwie dał nam Chrystus, jeśli nie zbudował światowego pokoju, powszechnego dobrobytu, lepszego świata? Co nam przyniósł? Odpowiedź – pisze Benedykt XVI – jest całkiem prosta: Boga”.
to prawda.
Jestem przekonany, że jedną z najbardziej skutecznych pokus Szatana, skierowaną najcześciej do osób z natury refleksyjnych, jest zmuszenie człowieka, aby wybrał między prawdą a Chrystusem. Tak rodzi się refleksyjny ateizm właśnie. Oczywiście, że do prawdy można dojść przez Chrystusa i w Nim ją odnaleźć. Ale niekoniecznie można dojść do Chrystusa przez prawdę. Myślę, że wielu współczesnych chrześcijan ulega tej pokusie i całą swoją świadomość i tożsamość buduje na czyś poza Chrystusem. W ten sposób przenika do umysłów ludzi wierzących relatywizm – a o to chodzi Szatanowi, który jest Inteligencją W Służbie Zła.
Może wartą mieść świadomość takiej pokusy, bo odebrała ona wiarę nie jednemu mocnemu.
Ukłony.
Z serdecznym zapytaniem do Pana Marszałka: czy jestem konserwatystą? Od dłuższego czasu męczy mnie to pytanie. Proszę o przeczytanie mojego ostatniego wpisu i ustosunkowanie się do niego. Sam wiem, co o sobie myślę, ale chciałbym poznać opinię kogoś tak dla mnie ważnego jak Pan. Mój blog: http://www.prawica.wordpress.com
Dobry BÓG do filozofów mówi językiem fiolozofów, do polityków językiem polityków a do prostaczków językiem prostaczków. Zachwyca mnie jak dobry Bóg wyniósł prostą siostrę Faustynę /ukończyła jedynie szkołę podstawową/ ponad prezydentów, królów, profesorów. Nam pozostaje uczyć się od tego szlachetnego polskiego serca – uczyć każdy w swym powołaniu. Ale czy tylko ja odczytuję w poniższym fragmencie bezcenne rady, zachętę, kierunek dla polityka, polityka, który ma innym przewodzić?.
” ‘Nawet pośród Sióstr zakonnych będziesz się czuć samotna, a wtenczas wiedz, że pragnę, abyś się ściśle łączyła ze Mną. Mnie się rozchodzi o każde drgnienie twego serca; każde drgnienie twojej miłosci odbija się w Sercu Moim, jestem spragniony miłości twojej.’ – Tak, o Jezu, ale i moje serce nie umiało by życ bez Ciebie, bo choćby mi ofiarowano serca wszystkich stworzeń, one by nie zaspokoiły głębi mojego serca.” Św. Faustyna V 124 (1542). Szczęść Boże.
Zanim p. Jurek postawi diagnozę p. Przeniczce, zobaczmy, dlaczego i z kim przegrywają konserwatyści, tradycjonaliści, prawicowcy etc.; no, przegrywacie Państwo z duchem. Oto dowód, proszę sprawdzić na własne oczy (być może niektórzy z Państwa juz to widzieli…:
http://www.pardon.pl/artykul/272/hania_mowila_ze_kandyduje_bo_tak_chce_duch_swiety
i żeby nie było zbyt wesoło, 2 pytania do p. M. Jurka:
1) jaki był w przeszłości i jaki jest obecnie Pana pogląd nt. udziału polskich wojsk na wojnie w Iraku i Afganistanie.
2) czy popierał Pan, podobnie jak wówczas bracia Kaczyńscy, bombardowanie Jugosławii rozpoczęte przez NATO w marcu 1999 r.?
Brak jednoznacznej odpowiedzi zostanie uznany za akceptację ww. działań przez Pana.
Panie Jakubie – Bardzo Panu dziękuje za ten głos. Dla ludzi o zacięciu intelektualnym Bóg pozostaje Bogiem ukrytym. A jednak jest wiele przykładów odnajdowania Boga niejako “po omacku”.
Człowiek jest istotą telologiczną – potrzebuje celu. W Ewangelii znajdujemy słowa Jezusa, które są wyrazem skromności : Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat aby dać świadectwo prawdzie. Widzimy więc że i natura Boga jest telologiczna.
Ludzie często godzą się żyć w świadomości że prawda jest niepoznawalna. Choć żyjemy w kulturze chrześcijańskiej to jednak OBJAWIENIE jest łaską. Warto pisać o tej łasce i o tym że niczym na nią nie zasłużyliśmy.