Wczoraj odebrałem nagrodę Polskiej Izby Handlu za wspieranie polskiej przedsiębiorczości handlowej w poprzedniej kadencji Sejmu. Istotnie, nadzorując proces ustawodawczy, pilnowałem, by uzgadnianie projektów z prawem europejskim nie polegało na zestawianiu ich z opiniami naszych krajowych eurocenzorów, ale z realną praktyką silnych (politycznie i gospodarczo) państw Unii wobec własnej przedsiębiorczości. To metoda, która znacznie lepiej pozwala ustalić realne standardy ochrony konkurencji i rynku krajowego. Bo wbrew potocznym wyobrażeniom jest to możliwe również na wspólnym, otwartym rynku, który oczywiście jest wartością, czyniąc Europę swego rodzaju przymierzem gospodarczym, gdzie każdy z uczestniczących krajów ma otwarte pole dla swojego eksportu. Instruktywny jest tu przypadek Irlandii, która przez pierwszych kilkanaście lat po wejściu do EWG rzeczywiście była peryferium, płacącym cenę niekonkurencyjności swojej gospodarki. Ale potem, po reformach gospodarczych, potrafiła wykorzystać swoje szanse.
24 lis 2007 @ 09:55
Panie marszałku,
w jednym z numerów pisma ,,Rynki Zagraniczne” przeczytałem
,,Jednym z czynników ograniczających konkurencyjność przedsiębiorstw z branży dóbr i usług inwestycyjnych jest ograniczona podaż atrakcyjnego finansowania długoterminowego. Wiele krajów rozwiązało ten problem w ten sposób, że utworzyło banki specjalizujące się w finansowaniu eksportu.”
http://www.rynkizagraniczne.pl/index.php?pid=news&docid=400
chodzi o utworzenie tak zwanego Eximbanku
przytoczę tu ciekawą wymianę poglądów między Gabrielą Masłowską a Arturem Zawiszą
26 punkt porządku dziennego:
Wybór składu osobowego Komisji Śledczej do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r. (druk nr 571).
Poseł Gabriela Masłowska:
Dziękuję, panie marszałku.
Przed głosowaniem pragnę zadać pytanie panu posłowi Zawiszy jako prawdopodobnie przyszłemu przewodniczącemu tejże komisji. Zgodnie z art. 2 ust. 2 uchwały Sejmu z 24 marca tego roku jednym z celów komisji śledczej jest wyjaśnienie przyczyn takiego a nie innego kształtu systemu bankowego w Polsce. W związku z tym mam do pana pytanie. 20 czerwca 1986 r. uchwałą Rady Ministrów nr 99 powołany został Bank Rozwoju Eksportu. Czy pana zdaniem, panie pośle, byłoby rzeczą pożądaną, aby komisja wyjaśniła, dlaczego stało się tak, że ten bank, mówiąc ogólnie, miał pierwotnie służyć finansowemu wsparciu polskiego eksportu, a stał się w wyniku przekształceń własnościowych, już jako BRE Bank, w około 70% własnością niemieckiego Commerzbanku? Czy należałoby pana zdaniem wyjaśnić, jakie przyczyny leżały u podstaw tego, że dopuszczono do utraty kontroli przez Skarb Państwa właśnie nad tym bankiem?
Mówię o tym, panie pośle, dlatego, że w przeprowadzonej przez Ministerstwo Gospodarki ankiecie aż 57% ankietowanych polskich eksporterów wskazało, że należałoby ze środków publicznych utworzyć bank do spraw finansowania handlu zagranicznego. Warto przy tej okazji zauważyć, że takie banki proeksportowe działają jako tzw. exim banki w wielu krajach, na przykład w Japonii i w USA.
Podsumowując, czy gotów byłby pan rozważyć możliwość podjęcia podczas prac komisji działań zmierzających do wyjaśnienia szeroko pojętych uwarunkowań procesu utraty polskiej kontroli nad Bankiem Rozwoju Eksportu? Dziękuję.”
Artur Zawisza
Poseł Artur Zawisza:
,,Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Odpowiadam w pierwszej kolejności na pytania pani poseł Masłowskiej, a także pani poseł Skowrońskiej i pana posła Wrzodaka dotyczące zakresu proponowanych prac Komisji Śledczej. Mogę zapewnić, iż oczywiście wszystkie podniesione przez nich kwestie z natury rzeczy będą mogły stać się przedmiotem zainteresowania powoływanej komisji. (…)
szkoda, że koniec kadencji sejmu spowodował przerwanie prac komisji śledczej
ale może by to problemu Eximbanku wrócić
————–
przy okazji
,,Pięć pilnych spraw dla rządu ”
Andrzej Kaźmierczak, ekonomista, profesor Szkoły Głównej Handlowej:
(…)
Potrzebne jest skoncentrowanie rządu na wspieranie eksportu. Obecna polityka kursowa NBP jest zabójcza dla polskiego eksportu. Tym samym tracimy czynnik wzrostu gospodarczego, jakim jest sektor eksportowy.”
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20071124&id=po47.txt
Pozdrawiam
24 lis 2007 @ 10:05
Użyte przez Pana sformułowanie odnoszące się do wartości ekonomicznego wymiaru UE wzmacnia mnie w przekonaniu o słuszności dalszego zaangażowania w strukturach Prawicy. Przez chwilę sądziłem, że dominuje pogląd, iż eurosceptycyzm Prawicy dotyczy istnienia samego tworu. Osobiście uważam, że Unia Europejska jest bardzo potrzebna Polsce a udział w jej strukturach wiąże się z silniejszą pozycją gospodarczą i polityczną. Równocześnie, nie zgadzam się z próbami unifikacji kulturowej, która w sposób rażący nie respektuje odmienności poszczególnych państw. Cieszę się, iż wątkiem wiodącym jest pytanie “jaka Unia?”, a nie “czy Unia?”.
Pozdrawiam
http://www.prawica.wordpress.com
24 lis 2007 @ 10:48
Gratulacje
24 lis 2007 @ 11:13
Dziś przypada kolejna rocznica, gdy to Prezydent Ignacy Mościcki, prawdziwy Polak, dekretem dokonał rozwiązania funkcjonujących w Polsce lóż masońskich a majątek poddał konfiskacie. A co Pan, Panie Jurek, będąc drugą osobą w państwie, zrobił był, by przywrócic to prawo narodowi?
24 lis 2007 @ 15:58
Generalnie przestrzegałbym polityków przed przyjmowaniem zaszczytów od organizacji biznesowych czy też powiązanych z biznesem. Jest to być może miły gest i docenienie pewnej działalności, ale to jest również forma ‘inwestowania’ w polityka. Przecież w przyszłości, przy okazji dysput gospodarczych (np. w parlamencie), dużo łatwiejszym zadaniem będzie dla członków PIH (czy też samej PIH) przekonanie Pana Marszałka do ich opinii w sprawach gospodarczych, niż dokonanie tego przez naukowców/ekspertów czy samorządowców niezwiązanych w tak bliski sposób ze światem wielkiego biznesu, ani z PIH. Lobbying rulezzzz.
Generalnie politycy powinni wspierać przy pomocy ustawodawstwa, również tego chroniącego konkurencję, MŚP, bo są to najczęściej firmy rodzinne. Duże firmy, działające globalnie (czy też na skalę europejską), pomogą sobie same, bo mają ku temu wszelkie wystarczające środki.
24 lis 2007 @ 19:28
do: fidel
rozumiem Pana wątpliwości. Z drugiej strony PIH opowiada się przeciwko handlowi w niedzielę i to jest bardzo cennne. Może więc jednak dobrze, że Pan marszałek przyjął wyróżnienie od TAKIEJ organizacji ?
http://www.pih.org.pl/art40.html
——————–
Mam ogromną prośbę !
Narodowy Banki Polski zaprasza na organizowane wspólnie z redakcją “Rzeczpospolitej” spotkanie pod hasłem “Euro w Polsce – nadzieja czy zagrożenie”.
Debata odbędzie się 26 listopada o godz. 10:30 w nowym budynku SGH w Warszawie przy al. Niepodległości 128, aula I.
W panelu dyskusyjnym wezmą udział: dr Cezary Wójcik, dyrektor Biura ds. Integracji ze Strefą Euro, Jacek Kotłowski, p.o. dyrektora Departamentu Analiz Makroekonomicznych i Strukturalnych, prof. Stanisław Gomułka, prof. Andrzej Kaźmierczak, prof. Witold Orłowski.
Uczestnikami spotkania będą przedstawiciele środowiska akademickiego SHG, którzy dyskutować będą m.in. o tym, jak szybko powinniśmy przyjąć euro oraz o korzyściach i zagrożeniach płynących ze zmiany waluty.
Debata jest drugim z cyklu planowanych spotkań z różnymi środowiskami na temat wprowadzenia euro w Polsce.
Po debacie zapraszamy na poczęstunek.
akredytacje: tel. (022) 653-01-13 lub d.szczuka@rp.pl
Kontakt z Biurem Prasowym NBP: (022) 6532012
http://www.nbp.pl
—————-
niestety nie jestem z Warszawy a poza tym z uwagi na obowiązki zawodowe nie będę mógł niestety być ale MAM PROŚBĘ
Jeżeli ktoś z was mógłby pójść i zabrać głos w dyskusji to było by świetnie. Kolosalnie ważne jest jak by to było możlie aby zabrać głos i opowiedzieć się za referendum w sprawie euro.
—————
cytat z debaty sejmowej
,,Według przeprowadzonych na zlecenie londyńskiego instytutu Open Europe badań, większość Polaków, bo aż 58% jest przeciwna wprowadzeniu euro, a tylko 32% jest za.
Podobnie zresztą, jak w większości krajów, nawet tych, które do strefy euro już weszły. Toczy się wielki spór. Pan prezydent obiecał referendum w tej sprawie. Prezes Narodowego Banku Polskiego zajmuje neutralne stanowisko, co nas bardzo cieszy.
Czy pan premier ma świadomość, że jest to proces nieodwracalny?
Jaki jest pana stosunek do idei przeprowadzenia referendum w sprawie ewentualnego wejścia Polski do strefy euro?”
Gabriela Masłowska (23.11.2007, pytanie do premiera Tuska )
————–
Premier Donald Tusk zadeklarował w sobotę, że jego rząd chce przygotować Polskę i Polaków do bezpiecznego wejście do strefy euro. Dodał, że nie ma obecnie sensu typowanie daty, kiedy to nastąpi.
(…)
ODRADZAM MYŚLENIE W KATEGORIACH REFERENDALNYCH (w sprawie przystąpienia Polski do strefy euro) – podkreślił Tusk.
W jego ocenie, wejście do strefy euro przyniesie gospodarcze korzyści, a nie straty.
http://www.finanse.wp.pl/POD,1,wid,9428082,wiadomosc.html?rfbawp=1195923823.553&ticaid=14e13
———————-
o sprawie obrony złotego
http://www.wsksim.edu.pl/info.php?t=wyd&id=20071115
———–
http://prawy.pl/r2_index.php?dz=felietony&id=35331&subdz=
———-
Panie marszałku a może Pan się by wybrał na tą konferencję i poparł ideę referendum ?
———-
prof. Andrzej Kaźmierczak, SGH
Należy odłożyć przyjęcie euro do 2015 r., aż dokończymy procesy transformacji. Należy też przeprowadzić w tej sprawie REFERENDUM. Korzyści są dyskusyjne, życzeniowe, niekoniecznie muszą się spełnić. A koszty są pewne. Polska, aby wyrównać poziom rozwoju gospodarczego, musi się szybciej rozwijać w długim okresie. Do tego niezbędne są instrumenty polityki pieniężnej.
http://www.rp.pl/artykul/60874.html
——–
W sprawie ewentualnej likwidacji naszej waluty narodowej – polskiego złotego oraz co się z tym wiążę likwidacji prawa naszego kraju do prowadzenia własnej polityki pieniężnej należy przeprowadzić referendum.
Trzeba zadać wszystkim mającym prawo głosowania obywatelom RP pytanie ,,czy opowiada się Pan / Pani za przystąpieniem Polski do strefy euro ?” (wariant pierwszy) Jeśli by zaś pytanie musiały dotyczyć daty to można by zrobić nieco inaczej.
Jeśli na przykład Polska spełni kryteria konwergencji w roku 2009 to można by przeprowadzić referendum w roku 2010 wraz z wyborami prezydenckimi i wtedy zadać pytanie ,, czy opowiada się Pan / Pani za przystąpieniem Polski do strefy euro z dniem 1 stycznia 2012 roku?” (wariant drugi). To tylko przykłady. Pierwszy wariant pytania uważam za lepszy.
Być może takie referendum można by przeprowadzić jeszcze później niż w 2010 roku. Proponuję aby działające w naszym kraju partie polityczne podpisały wspólną deklarację, że akceptują ideę referendum w tej sprawie i że bez uprzedniej zgody wyrażonej przez Naród w drodze referendum wejścia do strefy euro być nie może.
25 lis 2007 @ 12:30
Do wypowiedzi P. Przeniczki. Unia jest tworem lewackim i masońskim. Przystąpienie do niej nie jest korzystne. Wkrótce będą nas karać np. za homofobię.
25 lis 2007 @ 13:18
Do zulusa,
Twórcami zrębów Unii byli akurat ludzie o silnej chrześcijańskiej motywacji. To co mamy dzisiaj po przekształceniach, też mi się nie podoba i o tym właśnie piszę w poprzednim poście. Trzeba walczyć z takim kształtem Unii. Wierzę, że ta walka ma sens i przyszłość. Przyszłość Unii nie jest przesądzona.
25 lis 2007 @ 22:23
Zręby Unii Europejskiej są rzeczywiście głeboko chrześcijańskie. Niestety, ale jej instytucje są niedostatecznie docenianie przez polityków prawicowych i dlatego zostały ‘przejęte’ przez ‘internacjonalistyczną’ lewicową elitę.
Zachęcam Pana Marszałka do udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wybory już za 1 1/2 roku, a do tego, o ile mnie pamięć nie myli, to wybory te są większościowe, w wielomadatowych (4-mandatowych?), ale gdzie jeden wyborca dysponuje tylko jednym głosem. Jeśli Pan Marszałek i Prawica RP zaczną prowadzić aktywną kampanię wyborczą, to wydaje mi się, że Prawica RP będzie mogła wprowadzić nawet do 4 posłów do PE. Nie bez złośliwości pozwolę sobie dodać, iż gdyby ordnacja wyborcza do PE została zmieniona na JOW, to szansa wprowadzenia do PE posłów z ramienia Prawicy RP spada do 0.
A warto być w PE nie tylko z powodów finansowych, co dla partii odciętej od finansowania z budżetu jest również bardzo istotne, ale również ze względu na rosnącą rolę PE nie tylko w tworzeniu prawa w UE, ale również w kształtowaniu europejskiej opinii publicznej.
26 lis 2007 @ 13:22
Ple..ple..bla..bla, tu nikt sobie nie skąpi,
…a niech se blablają te śmieszne zombi.
Wasz czas doszczętnie minął minął,
naród wam numer duży wywinął.
Bo dość mieliśmy tych szkodników
i fałszywych katoli wrednego kwiku.
26 lis 2007 @ 20:11
Do Jerzego Przeniczki. Wiem,że Schuman, Monnet, De Gasperi,czy Adenauer to politycu chrześcijańscy. Ale obecnie w tzw. UE dominuje lewica. Jakie problemy miał Rocco Butiglione? UE jest antyrozowojowa. Poza tym urzędnicy zajmują się głupotami. Np. uznano,że ślimak to ryba śródlądowa, a mmarchewka to owoc. Walczą z naturą.
4 gru 2007 @ 08:24
Pan Przeniczka napisał: “Twórcami zrębów Unii byli akurat ludzie o silnej chrześcijańskiej motywacji.” i – dodajmy – modernistycznym odchyleniu. Ówcześni katolewicowcy podobnie jak cała tzw. chadecja.