Leliwita przedstawił nowe pretensje, bo raz użyłem słowa „wartości”, którego on w swoim komentarzu używa dziewięć razy (twierdząc, że to ja używam go często). Rzecz w tym, że od Arystotelesa wiemy, że słów najlepiej używać w sposób zrozumiały. Ewangelia jest orędziem Zbawienia, które każdy powinien podjąć, ale w życiu publicznym musimy porozumiewać się również z tymi, którzy to rozumieją tylko częściowo. Natomiast (odnośnie kolejnego wpisu) antysemityzm uważam za truciznę zarówno wyrządzającą krzywdę ludziom, jak również niszczącą rozum i sumienie narodu. Ale – jeśli to możliwe – proszę nie brać tego jako ataku, tylko spokojnie się nad tym zastanowić.
Do abolicjanta: w „Kilku uwagach” pisałem nie o kryzysie Christianitatis, którego początki lokowane są różnie (Madiran od Deklaracji Praw Człowieka bez Boga, ale Weaver nawet od kryzysu nominalistycznego), ale o czymś więcej – o załamaniu cywilizacji chrześcijańskiej. To nastąpiło, gdy o ładzie chrześcijańskim faktycznie zapomniano. Inaczej rozumiem przyczyny kryzysu reformacyjnego (choć to temat na osobne rozważania), ale w żadnym wypadku nie uważam, by ład publiczny miał zastępować życie religijne; wręcz przeciwnie – ma je chronić, np. przeciwstawiając się demoralizacji czy ogólnie – broniąc naturalnej sprawiedliwości, bo i Łaska jest dana naturze.
Jako katolik z krwi i kości,
życzę spokojnie, tak bez złości
- zgodnie z tradycją mordu milionów –
by nie zaznał spokoju do swego zgonu.
A potem trafił w piekielne czeluści,
gdzie takim się nie przepuści!
O, Miłosierny! O, Ojcze Nasz!
dzięki, żeś pognał tę zakłamaną twarz!
dzisiaj lub jutro swieto Najswietszej Matki Boskiej od Cudownego Medalika
http://members.chello.nl/~l.de.bondt/Paris1830Polish.htm
dwa niesamowite artykuly
http://members.chello.nl/~l.de.bondt/ratisbonnePolish.htm
http://members.chello.nl/~l.de.bondt/LeoPolish.htm
WIECZORNA MODLITWA DZIĘKCZYNNA…
Dzięki Ci Przedwieczny, Wiekuisty Panie,
żeś skazał ich na Wieczne Niedoczekanie.
Nie ma już M.Jota, Piłki, prostaka Zawiszy,
jest chwila wytchnienia i moment ciszy.
Podobny los spotka pis`bandę psycholi,
by lud się mógł cieszyć wolnością dowoli.
Najświętsza Matka Boża w wizerunku z Guadalupe- patronka życia
http://www.voxdomini.com.pl/roz/guadalupe/guadalupe4.htm
Wizerunek Niepokalanej Maryi z Guadalupe, jaki otrzymał biskup na potwierdzenie prawdziwości objawień, przedstawia Maryję w stanie błogosławionym. Fakt ten stanowi pozawerbalne przesłanie Maryi, dostrzegalne i odczytane wizualnie. Maryja przez to chciała coś powiedzieć nie tylko ówczesnym mieszkańcom Meksyku, ale także następnym pokoleniom i nam współczesnym ludziom żyjącym na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia.
podobno jedna z obietnic Maryi
gdzie będzie czczony Jej cudowny wizerunek, będzie powstrzymana aborcja
Niekidey się zastanawiam, że jako katolicy jesteśmy bardzo pobłażliwi na ataki skierowane na wspólnotę Kościoła. Marketing bez żadnego skrępowania używają tradycji chrześcijańskiej do reklamy, religijnych pojęć i autorytetów do powiększenia sprzedaży (zwłaszcza w czasie Adwentu). Co do istoty, są to działania antychrześcijańskie. I nikt jakoś nie protestuje!!! A wystarczy sobie wyobrazić, że w reklamie pojawia się treść związana z judaizmem. Zaraz protesty i oskarżenia o antysemityzm.
Podobanie ma jest z publicznym charakterem wiary. Jak idzie procesja, kierowcy trąbią i protestują, że Kościół robi zamieszanie.
Natomiast, gdy band pseudokibiców czynią spustoszenie na meczu i na nogi stawiają setki policjantów – wielu to przemilcza, bo “sport to zdrowie”.
Ład chrześcijańskiego społeczeństwa w znacznej mierze bierze sie z naszych decyzji. Nie może nam być wszystko jedno jak jest traktowany Kościół.
Łaska istotnie bazuje na naturze. Trzeba czynić wszystko, co możliwe, żeby życie Ewangelią było traktowanie normalnie, a nie ze zdziwieniem, ze znów ktoś ma odchył w stronę przebrzmiałej staroświeckiej wiary.
@ Jakub Przybylski:
Metoda jest banalna, jeśli ktoś wykorzystuje symbole chrześcijańskie do reklamy przy tym je beszczesząc. Źyjemy w państwie prawa, więc Kościół i jego hierarchia powinni po prostu żądać odszkodowań z powództwa cywilnego za obrazę uczuć religijnych.
@ Pan Sprwiedliwy:
Za dużo pobożnych życzeń jak na Wernyhorę…sugeruję jakiegoś dobrego psychiatrę.
“Załamanie ładu chrześcijańskiego” – takie pojęcia mogą się rodzić tylko w głowach historyków, którzy przypatrują się zjawisku chrześcijaństwa jak Lineusz przyglądał się światu materii ożywionej. Czy więc w samym Kościele panował według Państwa ład? Do dziś chrześcijaństwo jest jedną z najbardziej podzielonych religii.
Mówienie o Christianitatis będzie tylko czczą mową jeśli będziemy sobie dyskutować o historii jak ją widzą historycy. Mam nadzieje że Pan Marek pójdzie “wgłąb” i powie nam o błędach jakie popełniają chrześcijanie na drodze do jedności.
“@ Pan Sprwiedliwy:
Za dużo pobożnych życzeń jak na Wernyhorę…sugeruję jakiegoś dobrego psychiatrę.”
Czemuj się podszywasz
i mnie nadaremno wzywasz?
PS.
…przepełnione są psychiatryczne placówki,
dajmy im tu wytchnąć w czasie wędrówki…
Ciekawy artykul na temat relacji chrzescijansko-islamskich:
http://www.city-journal.org/html/eon2007-11-27bt.html
Panie Marku, czy zechcialby Pan skomentowac?
… i oni stołkowiczowi nie przeszkadzali?
Poczet PZPRowców w PiS – oto skrót listy
1. Maciej Łopiński – Rzecznik Prezydenta IV RP – - Członek PZPR.
2. Andrzej Kryże – Wiceminister Sprawiedliwości IVRP. Członek PZPR.
3. Zbigniew Wasserman – Minister koordynator ds. służb specjalnych IV RP. PRLowski prokurator.
4. Wojciech Jasiński- Minister Skarbu IV RP. Członek PZPR.
5. Andrzej Aumiller- Minister Budownictwa IV RP- Członek PZPR i UP.
6. Anna Kalata – Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR i SLD.
7. Zbigniew Graczyk- Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP – Członek PZPR.
8. Marek Grabowski – Wiceminister Zdrowia IV RP- Członek PZPR. i SLD.
9. Ewa Sowińska- Rzecznik Praw Dziecka IV RP. Członek PZPR.
10. Krzysztof Zaręba – Wiceminister Środowiska IV RP- Członek PZPR.
11. Bogusław Kowalski Wiceminister Transportu IV RP. Członek PRON.
12. Bogdan Socha -Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP – - Członek PZPR.
13. Romuald Poliński- kolejny Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. – Członek PZPR doradca SLD.
14. Andrzej Lepper- Wicepremier Rządu IV RP. Członek PZPR.
15. Ryszard Siewierski- Zastępca Komendanta Głównego Policji IV RP- – Członek PZPR.
16. Karol Karski (PiS) obecnie radykalny przewodniczący komisji IV RP ds. zmian w ustawie lustracyjnej. We władzach centralnych socjalistycznego ZSP na Wydziale Prawa i Administracji UW.
17. Stanisław Kostrzewski, od 25.02.2006 skarbnik PiS – Członek PZPR.
18. Jerzy Bahr, ambasador RP w Moskwie. – Członek PZPR.
19. Krzysztof Czabański, prezes Polskiego Radia S.A – Członek PZPR.
20. Stanisław Podlewski, dyrektor departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa- Członek PZPR.
21. Marcin Wolski, dyrektor I programu PR – Członek PZPR.
22. Tomasz Gąska, wiceprezes Radia PiK z nadania Kaczyńskich. – Członek PZPR.
23. Bolesław Borysiuk wybrany do KRRiT za zgodą Kaczyńskich. Lata w PZPR.
24. Karski Karol
@ Pan Sprawiedliwy:
Piękan lista…nigdy jednak, we wspólnocie chrześcijańskiej, nie jest za późno, żeby powrócić na drogę prawdy…należy wyjawić grzechy, żal tychże, szczerą skruchę, próbować naprawić wyrządzoną krzywdę i można liczyć na win odpuszczenie, co leży w gestii pokrzywdzonych i Boga w instancji ostatecznej. Najbardziej bolesne jest jednak kłamstwo i w kłamstwie trwanie, tak jak u biskupa Wielgusa i jemu podobnych.
Zgodnie z obowiązującą nie tylko w Polsce poprawnością polityczną p. Jurek w „Dialogach listopadowych II” napisał: „Natomiast (odnośnie kolejnego wpisu) antysemityzm uważam za truciznę zarówno wyrządzającą krzywdę ludziom, jak również niszczącą rozum i sumienie narodu” (27.11.br.)
Oczywiście – jeśli już coś trzeba mówić o żydach, to wcale albo tylko dobrze. Jednak p. Jurek prezentuje się jako obrońca Tradycji katolickiej, której fundamentem jest nauka Ojców Kościoła. Ci zaś pisali: że żydzi „bezprawnie wystąpili przeciw Bogu; są bezwstydnie uparci; Chrystusa uważają za człowieka; chrześcijanie muszą być przygotowani do walki z żydami; ciąży na nich (żydach) pogarda; demony zamieszkują w ich duszach; ponoszą kary za nieposłuszeństwo wobec Chrystusa; są mordercami Chrystusa; plagą rodzaju ludzkiego; opętani przez duchy nieczyste; krążą po świecie niczym wygnańcy, zbiedzy i włóczędzy; popełnili główna zbrodnię; pozbawieni usprawiedliwienia są potomkami morderców Chrystusa; współzawodniczą z Bogiem; stręczyciele i potępieńcy; wiarołomni lecz wielu ich szanuje. To ledwie namiastka z tego, co napisał był o nich św. Jana Chryzostom w swych Mowach przeciw żydom i żydującym chrześcijanom. Świety Ambroży zaś stwierdza autorytatywnie w wykładzie Ew. wg Łukasza, że Cały naród żydowski jest opętany przez nieczystego duchem (14, 246); Grzegorz Teolog stwierdza, że „judaizm po Chrystusie jest oszukiwaniem Prawa” (Logoi, PG 36, 989); znowu Ambroży: „Kościół i synagoga to Abel i Kain” (De Cain et Abel 1, 341); Justyn pisze, że są nieprzyjaciółmi Kościoła i chrześcijan (Dialog 122,2); Augustyn zaś przestrzega: „ich obyczaje SA zgubne dla chrześcijan; kto wedle nich postępuje zostaje złoczyńcą, na którego czeka otchłań diabelska” (List 151); „Synagogi są dzikimi, nieowocującymi winnicami” stwierdza Zenon z Werony (Tractatus I); wspomniany już Ambroży: „Synagoga jest miejscem wiarołomstwa, domem bezbożności, kryjówką zwariowanych głupców, którzy skazali Boga” (De virginibus, 19); Maksym z Turyny i Sewerianos piszą, że synagoga jest pozbawiona wiary, jest obraza Zbawiciela oraz przeklętym, nieowocującym drzewem (Contra Iudaeos. et Advesus Iudaeos); niedościgniony w prawowierności przekładów Hieronim pisze, że „synagoga przypomina prostytutkę i cudzołożnicę” (Commentaria In Osee, Liber I); Hipolit Rzymski pisze, że „powinni wegetować niczym nędzni niewolnicy, ale pozostawać wśród ludzi, aby mieć przed oczyma widok Kościoła” (Eis ton Daniel); Wielki Atanazy w jednym z listów do Serapiona stwierdza, że żydzi są „ukarania bez wybaczenia”; Orygenes, choć słusznie potępiony za subordynacjonizm, przypomina jednak zgodnie z prawdą, że „w synagogach żydzi lżą i przeklinają Chrystusa” (Comment. In Jeremiam) i że za skazanie Chrystusa ponoszą odpowiedzialność zbiorową do końca czasów (!) (Homilie na Ew. św. Mateusza 27,25); zaś Ambroży znowu napomina, że z racji fałszywej religii podobnie są kacerzom (Expositio Ev. secundum Lucam).
Czy zatem ci Ojcowie Kościoła, którzy zgodnie brzmiącym chórem w taki sposób wielokroć wypowiadali się o żydach są zdaniem p. Jurka antysemitami o zniszczonych umysłach i krzywdzącymi ludzi? A przecież to ledwie znikoma cześć ich nauki o żydach, przywołana tu jedynie na użytek chwili. Nie wystarczy bowiem wiarołomnie mienić się obrońca Tradycji katolickiej i mieć za nic tejże Tradycji naukę o żydach właśnie. I co pan na to, „obrońco” Tradycji?
Ja także pisałem o załamaniu “cywilizacji chrześcijańskiej”. Jeśli przyjmiemy, że słówko “cywilizacja” będziemy rozumieć jako sumę materialnych, instytucjonalnych i sformalizowanych wytworów ludzkiej aktywności to kryzys instytucji powstałych w obrębie zachodniego chrześcijaństwa rozpoczął się właśnie w XIII w.. Wtedy to takie instytucje jak papiestwo i monarchie zaczęły funkcjonować nie tylko i nie przede wszystkim jako części universum christianitatis, ale jako zanurzone w świecie struktury realizujące świeckie (i swoje partykularne) cele. O “ładzie chrześcijańskim” chyba nigdy nie zapomniano, ale przy końcu średniowiecza właśnie na poziomie instytucji zaczęto go ograniczać na rzecz wymogów praktyki związanej z funkcjonowaniem wielkich instytucji. Każdy, kto wie cokolwiek o “niewoli awiniońskiej” i “wielkiej zachodniej schizmie” przyzna, że ujmuję rzecz raczej eufemistycznie niż z przesadną surowością. W XIII w. nie pojawiły się jeszcze alternatywne propozycje “ładu chrześcijańskiego” pojawił się jednak ewidentny kryzys i to właśnie na poziomie instytucji. Św. Franciszek swoje propozycje poddawał jeszcze pod osąd i do dyspozycji papieża, ale już dwa wieki później Savonarola nawet nie miał do kogo się zwrócić.
We wczorajszym wpisie Gospodarz bloga pisał (w odniesieniu do najnowszej encykliki) o chrześcijańskim nonkonformizmie do którego zobowiązuje nas nadzieja, jaką mamy w naszym Panu Jezusie Chrystusie. Przyczyną załamania zachodniej cywilizacji chrześcijańskiej była zbyt silna instytucjonalizacja dławiąca nadzieję pokładaną w Bogu.
Abolicjant: “Przyczyną załamania zachodniej cywilizacji chrześcijańskiej była zbyt silna instytucjonalizacja dławiąca nadzieję pokładaną w Bogu.”
Słusznie. Juz Eliot pisał:
… Dałem wam mowę, czy dla nieskończonego gadulstwa,
Dałem wam prawo, a wy stworzyliście komisje,
[...]
Wielu pragnie widzieć swe nazwiska w druku [...]
Czy wzniesiecie mi otynkowany dom z dachem falistym
I napełnicie śmieciem niedzielnych dzienników? [...]
I wiatr przemówi: “Byli tutaj przyzwoici, bezbożni ludzie,
Ich jedynym pomnikiem asfaltowa szosa
I tysiące pogubionych piłek golfowych”.
[Chóry z "Opoki", tł. M. Sprisiński]
Nawiasem mówiąc: “przyzwoity człowiek” (decent man) to fundamentalna kategoria etyczna masonów; właściwie “uformowany” człowik, to człowiek przyzwoity. Ileż to można zmieścić w tej niezróżnicowanej bliżej moralnie kategorii?
Pan Jurek nie odpowiedział na pytanie: “Jak można pogodzić tradycyjną doktrynę katolicką o żydach i ich knowaniach wobec narodów katolickich i ustawicznym prześladowaniu Kościoła aż do końca czasów z akceptacją ich porządków, jakie nam tu zaprowadzają w postaci tzw. demokracji/mediokracji?
Niestety, p. Jurek uchylił się od rzeczowej odpowiedzi na powyższe pytanie stwierdziwszy wykrętnie:
“Natomiast (odnośnie kolejnego wpisu) antysemityzm uważam za truciznę zarówno wyrządzającą krzywdę ludziom, jak również niszczącą rozum i sumienie narodu. Ale – jeśli to możliwe – proszę nie brać tego jako ataku, tylko spokojnie się nad tym zastanowić.”
W odpowiedzi na powyższy wykręt przypomniano wyżej p. Jurkowi tradycyjną katolicką naukę o żydach w postaci wypisów z pism Ojców Kościoła. Czy p. Jurek zechce zachowac się jak mężczyzna i odpowiedzieć bez zwodzenia, czy przyjmuje tradycyjną naukę katolicką o żydach i judaizmie?
Pan Jurek napisał: “Leliwita przedstawił nowe pretensje, bo raz użyłem słowa „wartości”, którego on w swoim komentarzu używa dziewięć razy (twierdząc, że to ja używam go często).”
Pan Jurek fałszuje sens wypowiedzi; zawarta w mojej wypowiedzi krytyka “wartości” z konieczności musi zawierać to słowo, i skoro p. Jurek umiał policzyć, ile razy użyłem go poddając je krytyce, to samej treści i sensu owej krytyki juz nie zauważył. Przypomina to sytuajcę z sali sądowej, gdy pewien podejrzany o jedno przestepstwo odpowiedział prokuratorowi i sądowi: “tylko raz ja zgwałciłem, a pan prokurator w akcie oskarżenia wymienił słowo gwałt 9 razy!
Szanowny Panie Jurek: ani z pana Hasek, ani wojak Szwejk, więc po co to austriackie gadanie?