Nie bawcie się w prymusów Europy!
Donald Tusk zapowiada, że Polska jako pierwszy kraj ratyfikuje nowy Traktat UE. By uświadomić sobie nieodpowiedzialność tego stanowiska, nie trzeba spekulować na temat przyszłości, wystarczy doświadczenie ostatnich lat. Kraje, które po referendalnych vetach Francji i Holandii wstrzymały się od ratyfikacji (jak Polska, Czechy, Wielka Brytania) zachowały swobodę dyskusji nad Traktatem. Kraje, które go ratyfikowały – praktycznie z dyskusji się wyłączyły. W interesie Polski (niezależnie od wybranej formy ratyfikacji) nie leży ani zniechęcanie innych państw do przeprowadzania referendów, ani zachęcanie do pospiesznej ratyfikacji. Można zrozumieć polityków, którzy bojąc się izolacji w Europie – zakładają ratyfikację ze względu na stanowisko innych krajów. Stanowisko innych państw zawsze jest okolicznością, którą trzeba brać pod uwagę, nawet jeśli się jej nie ulega. Nie można jednak zrozumieć polityki, poprzez którą rząd Tuska już nie następcom, ale sobie ogranicza swobodę działania w Europie. Skoro premier Tusk podpisał Traktat – powinien zapowiedzieć nie ekspresową ratyfikację, ale otwarcie debaty narodowej nad ratyfikacją. Czas nie goni, a dla Polski czas na orientację w rzeczywistym (tzn. obejmującym nie tylko rządy, ale opinię publiczną) stanowisku innych krajów, jest bezcenny.
Niestety Traktat reformujący został podpisany bez referendum!! Europejscy przywódcy złamali podstawowe prawo demokracji według, którego to społeczeństwo powinno decydować o jakichkolwiek zmianach!!
Dokument ten ogranicza nasz wpływ na politykę w Europie, ogranicza możliwość wypowiadania naszego stanowiska!! Wygląda na to, że 13 grudnia wciąż będzie nam sie źle kojarzył!!
PIS zdradził ideały prawicowe!! Stał się laicką europejską centroprawicą nie tylko pod względem moralnym ale również pokazał prawdziwy kurs i stosunek do traktatu!!
Krótko mówiąc PIS dał sygnał Polakom, że jest za budową Unii Europejskiej jako superpaństwa!!
Może są to mocne słowa, ale obawiam sie, że tak wygląda dziś rzeczywistość!! Prawo i Sprawiedliwość zdradziło nas!!
Jest to kolejny przykry ale prawdziwy dowód na to, że decyzja Pana Marszałka o wystąpieniu z tego ugrupowania była słuszna!! Z kolei argument, że na siłę należy popierać PIS ponieważ jest jedyną prawicą w parlamencie jest błędny!!
Partia to powołuje się na patriotyzm na solidarność jednak dzisiejsze zdarzenia pokazują, że rzeczywistość jest niestety zupełnie inna!!
Smutek, żal i rozczarowanie wobec postawy Prawa i Sprawiedliwości!!
Pozdrawiam!!
Tomasz P.
Kalisz
Cóż, dziś Donek pokazał najgorsze wydanie demokracji, mówiąc o ratyfikacji byleby szybciej. Tak jak pamiętengo 13. grudnia, kiedy Jaruzelski powiedział dziś rządzę ja i nikt nie podskoczy wyżej ode mnie, tak dziś Donald Tusk mówi nam ratyfikujemy, ale wy ludzie nie macie nic do gadnia i to nie wasza sprawa, smutne ale prawdziwe.
Traktat Reformujący jest dla Polski ogromnym zagrożeniem i złem!!!
Pośpiech jaki prezentuje obecny Premier w tym, aby nasz kraj jako pierwszy ten traktat ratyfikował wcale nie dziwi, bo innej postawy po Panu Donaldzie Tusku chyba mało kto by oczekiwał…
PIS również niedawno pokazał swoje prawdziwe stanowisko w sprawie traktatu i nie jest to stanowisko, jakiego można byłoby spodziewać sie po partii, którą wielu jeszcze określa jako prawdziwą partię prawicową.
Rzeczywistość wygląda tak, iż kompromisy, które wybrało PIS sprawiły, że partia ta przypomina laicką europejską partię centroprawicową,
w której działaniach coraz mniej jest miejsca na prawdziwe wartości moralne, chrześcijańskie i narodowe.
Skoro obecny rząd na czele z Premierem kieruje się takim pośpiechem co do ratyfikacji traktatu to widać wyraźnie, że ma w tym swój osobisty interes, a Naród nie ma w tym momencie dla Pana Tuska racji bytu!!!
To wszyscy Polacy powinni zdecydować o tym czy traktat przyjmą, bo przecież na PO, której przedstawicielem jest pan Tusk nie głosowało wcale 100% uprawnionych do głosowania Polaków , więc uważam, iż takie wypowiedzi i deklaracje Premiera są nie na miejscu!
O tak ważnych sprawach dla kraju i Narodu musi decydować Społeczeństwo a nie jeden człowiek, niezależnie od tego jaką funkcję w państwie pełni, bo pełni ją tymczasowo, a skutki jakie niesie za sobą przyjęcie Traktatu Reformującego są bardzo znaczące i to niestety w negatywnym znaczeniu!!!
Polacy powinni domagać się rzetelnej kampanii informacyjnej na temat Traktatu Reformującego i bezstronności mediów w informowaniu na temat tej sprawy!!!
A doprowadzenie do referendum jest koniecznym obowiązkiem Prezydenta i Rządu!!!
Pozdrawiam!
Klaudia
Kalisz
Referendum – owszem, ale tylko tam, gdzie do społeczeństwa docierają różne głosy na dany temat. Na temat Traktatu politycy, przedstawiciele KK, czy urzędnicy często mówią wiele nieprawdziwych rzeczy – wszystko po to, by przeforsować swoje zdanie. Jeżeli do głosu dochodzi propaganda a wypychane są wszelkie głosy jej krytyki, to nie jest to demokracja, a demokracja sterowana, czyli niejako ukryty totalitaryzm.
Jeszcze kilka słów do Klaudii – zagrożenie dla ziem polskich roszczeniami niemieckimi to właśnie element propagandy o jakiej pisałem. UE nie może rozpatrywać spraw, mających początek przez powstaniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości a więc roszczenia są jedynie dziecinnymi kaprysami Niemców, które nie mają żadnej zasadności.
Do A
w mojej wypowiedzi zaznaczyłam dość mocno:
“Polacy powinni domagać się rzetelnej kampanii informacyjnej na temat Traktatu Reformującego i bezstronności mediów w informowaniu na temat tej sprawy!!!
A doprowadzenie do referendum jest koniecznym obowiązkiem
Prezydenta i Rządu!!! ”
Pozdrawiam
Klaudia
Kalisz
Donald Tusk i Bronisław Komorowski, czyli neofici europejskiej integracji. Dziś słyszałem Marszałka Komorowskiego w TVN24 zapewniającego o chęci jak najszybszej ratyfikacji tzw. Traktatu Reformującego. Sam tow. Bierut mógłby się zawstydzić, iż są politycy, którzy wykazują jeszcze wyższą świadomość rewolucyjną.
Niedalej jak dwa tygodnie temu Javier Solana stwierdził, że UE świetnie sobie radzi w oparciu o Traktat Nicejski, ale skoro jest przyjęto Traktat Reformujący, to też jest fajnie a może i lepiej. Nigdy, ale to nigdy, w dyskusji nad Traktatem Reformującym nie udzielono odpowiedzi na pytanie, co z jego przyjęcia będzie miał tzw. ‘zwykły obywatel’. Dlaczego??? Bo odpowiedź jest banalna: NIC. Ten nowy traktat reguluje jedynie stosunki pomiędzy instytucjami europejskimi i dokonuje nowego podziału kompetencji z przesunięciem akcentu od rządów narodowych w stronę Parlamentu Europejskiego. Obywatele uzyskali Kartę Praw Podstawowych, która zagwarantuje, w drodze odpowiednich przyszłych orzeczeń European Court of Justice, rządy mniejszości na większością społeczeństw i ugruntuje tym samym pozycję religii laickiej w UE – o ile się nie mylę, to nie było to akurat celem Ojców Twórców idei europejskiej???
Małe uzupełnienie do postu fidela: “zwykły obywatel” nie tyle nie będzie miał NIC z przyjęcia Traktatu i Karty, co będzie miał GORZEJ. Przede wszystkim będzie mniej wolny niż teraz, choć pewnie tego nie spostrzeże otumaniony wszechobecną propagandą karykaturalnej libertyńskiej pseudowolności, która prowadzi do – pisząc Witkacym – “zbydlęcenia”. A bydlę jak wiadomo nie myśli tylko chodzi w kieracie za cały świat mając “kija i marchewkę” swego pana i władcy.
P.S.
Mam pytanie do Pana Marka Jurka: Czy prawdziwe są pogłoski, że przymierza się Pan do tworzenia wspólnej partii z Janem Rokitą i Kazimierzem Marcinkiewiczem?
Do wypowiedzi *. Po prostu bydłem będzie łatwiej sterować. I o to chodzi twórcą nowego ładu. Biutokraci unijni nie są w ogóle objęci społeczną kontrolą. Tworzą swoistą kastę. I często zajmują się “pierdołami”. Uznano np.,że ślimak to ryba śródlądowa, marchewka owoc, wprowadzono dopuszczalną krzywiznę banana. W przyszłości nie będzie można kupić ogórków, czy kapusty kiszonej. Wszak według nich towar kiszony to towar zepsuty. Już dziś kupuje się ogórki, czy kapustę kwaszoną. Żeby nie użyć słowa kiszony. Same idiotyzmy. A gdzie normalność?
Chodziło mi o wypowiedź nr 8.
@ zulus:
Stwierdzam, że zarówno w stosunku i do ekologii, i w stosunku do tego, czym zajmuje się UE (i europejscy politycy oraz urzędnicy) operujesz standardowymi uprzedzeniami i wyświechtanymi już przykładami.
A to nie jest dobrze, bo po prostu nie doceniasz znaczenia ani ekologii, ani UE. I pod tym względem Twoje poglądy są bardzo zbieżne z tymi PiS-u. PiS też nie docenia ani znaczenia ekologii we współczesnych społeczeństwach, ani nie docenia(-ał) znaczenia UE. Skończyło się to podwójną klęską:
(1) ogólnopolskie referendum w sprawie Rospudy PiS przegrałby nawet, gdyby je powtarzał co weekend przez cały rok.
(2) PiS przegrał z UE, i to bynajmniej w sprawie krzywych bananów. Bezpośrednim skutkiem tego jest również upokrzenie wczoraj w Lisbonie prezydenta Kaczyńskiego, który na swoje i PiS-u życzenie stał na czele delegacji polskiej podpisującej Traktat Reformujący. Traktat, który nie różni się specjalnie od odrzuconej Konstytucji Europejskiej. Próba zmiany tego traktatu przez Kaczyńskich w czerwcu tego roku skończyła się ich totalnym upokorzeniem na oczach Europy (przeprowadzonym zresztą bardzo finezyjnie). Była to nie tylko nauczka dla Polski, ale nauczka dla wszystkich mniejszych od Polski krajów UE: nie podskakujcie w Europie, bo nawet tacy magicy jak Kaczyńscy nie mają szans. Wynikiem tej klęski jest to, że teraz to my, Polacy, możemy decydować w Europie może o kącie zakrzywienia bananów, ale nie o rzeczach, które mają znaczenie. Zresztą ‘zaklinanie’ i ‘przekuwanie’ klęski PiS-u na szczycie Rady Europejskiej w Brukseli w czerwcu tego roku bardzo przypomina ‘przekuwanie’ ostatniej klęski wyborczej w sukces PiS-u.
Natomiast wracając do spraw globalnych dodam, że niedocenianie przeciwnika i niedocenianie wyzwań stojących przed współczesnymi społeczeństwami to pięta achillesowa polskiej prawicy i jedna z wielu pięt achillesowych PiS-u…tak na marginesie dodam, że PiS to generalnie jest jakąś gigantyczną piętą, jeśli nie nogą jakąś, jeśli nawet nie kulą u nogi.
Według mnie UE w dzisiejszym kształcie jest zagrożeniem dla narodów europejskich. Ale jest też tworem sztucznym i socjalistycznym, a to może spowodwać bankructwo. Tylko,że rozpad może być krwawy.
Wkrótce jednak może to muzułmanie zdominują Europę, więc może trzeba już uczyć się języka i zwyczajów swoich przyszłych panów?
W zasadzie to Polska staje się swoistą gubernią, a dzięki Tuskowi klientem i wasalem Niemiec.
@ zulus:
Fundament pod UE położyli politycy chrześcijańscy (wspominałem już o tym). Brak chrześcijańskiej solidarności polityków, naiwność, koncentrowanie się na sprawach narodowych, co można wytłumaczyć tym, iż w latach 60-, 70-, 80-tych sowiecka agentura atakowała państwa Europy Zachodniej od wewnątrz pod postacią terrorystów i ruchów robotniczych. Lewactwo, które wywalczyło swoje pozycje społeczne w tamtym okresie atakuje i rozbudowuje różne organizacje międzynarodowe. Prawica natomiast śpi. Dlatego zamiast atakować UE za niefortunne ustalanie kąta krzywości banana, doradzałbym ‘zdobywanie’ instytucji europejskich i wpływanie na kierunek rozwoju UE, a nie puste naśmiewanie się i bycie jednocześnie spychanym do ‘skansenu oszołomstwa’. Nie zezwalajmy na rządy europejskiej michnikowszczyzny.
Nie ma szans Fidel. Trockiści niegdyś zrobili marsz przez instytucje i je opanowali. Nie wiemy,czy tzw. “założyciele Europy” byli zwolennikami jednego państwa europejskiego. Ja nie jestem przeciw integracji całkowicie. Popieram wolny przepływ towarów, ludzi i usług, ale nie ogromnej biurokracji, której nikt nie kontroluje. W III Rzeszy nie mówiono ludziom, jakie mają być banany, czego nie można spożywać, itd (Obecnie urzędnik wie lepiej). USA są państwem o o pewnej już tradycji, choć niewielkiej. Tam jednak w poszczególny stanach prawo może się różnić. UE zaś staje się typowym tworme komunistycznym, gdzie wszystko chce się ujednolicić. Obecna idea tego tworu to właśnie tworzenie sztuczności na siłę: krzywizna banana, ślimak to ryba, wkrótce pewnie GPS pod skórą, itd. Każdy urzędnik musi pokazać,że jest potrzebny.
A czy Prawica może coś zdziałać: polecam przypadek Rocko Butiglione.
“Socjalizm walczy bohatersko z problemami, nieznaymi w innych ustrojach”- śp. Stefan Kisielewski.
Z lewica trzeba walczyć, ale zanim zbuduje się silną partię, trzeba mieć fachowców. Tworzyć np. think tanki, zyskać poarcie ludzi kultury, czy znanych dziennikarzy. Ale w tych środowiskach jest moda na lewicowość.
Jesteśmy w Unii. Niestety jak się wdepnie w g…o, to zawsze coś się przyklei.