W sobotniej „Rzeczpospolitej” ukazał się ważny wywiad Ludwika Dorna. Znajduje się tam świadectwo, które stanowić może odpowiedź dla ludzi pytających od czasu do czasu, czy nie warto było zostać w PiS i z wewnątrz oddziaływać na politykę i charakter tej partii. „W zaistniałej sytuacji – mówi b. marszałek Sejmu, tłumacząc rezygnację z funkcji partyjnych – jedynym sposobem posiadania wpływu byłoby wejście w mechanizm koteryjno-dworski”.
Dla Ludwika odrzucenie tego to zapewne kwestia realistycznej analizy, co można osiągnąć w takim układzie. Dla mnie to coś więcej. „Wejście w mechanizm koteryjno-dworski” zakłada z góry niekwestionowanie zasadniczej linii partii: ani wtedy, gdy przyjmuje Traktat (de facto) Konstytucyjny, ani gdy praktycznie wycofuje politykę praw rodziny, ani gdy głosi, że partia zabiegająca o masowe poparcie nie może uznawać za zasadę swej polityki Evangelium vitae (zresztą wbrew własnym wcześniejszym deklaracjom).
W polityce samoograniczenie, etapowość, kompromis to rzeczy konieczne. Polityka kończy się jednak tam, gdzie rezygnujemy z definiowania dobra publicznego i działania na jego rzecz. Właśnie przez to, że zasady traktuje się serio – są one realnie obecne w rzeczywistości politycznej. Taki jest sens sołżenicynowskiej zasady „żyć bez kłamstwa”, która w naszym pokoleniu potwierdziła również swoją polityczną mądrość. Ruch chrześcijańsko-konserwatywny, serio traktując społeczne konsekwencje Dekalogu i prawa rodziny, nie może być po prostu „wrażliwością” i „tendencją” w partii, dla której decydująca jest wyborcza strategia władzy. Tym bardziej, że dawaliśmy dowody solidarności, otwartości i cierpliwości tak długo, jak długo była nadzieja, że PiS będzie patriotyczną partią ludową, poważnie traktującą wszystkie społeczne zobowiązania prawicy.
Panie Marszałku, nie wiem, czy Pan się ze mną zgodzi, ale moim zdaniem nie da się w Polsce stworzyć jednej dużej partii prawicowej w oparciu o jeden nurt. Proponowałbym budowę partii, z góry zakładającej istnienie kilku skrzydeł: chadecja (wbrew powszechnego nazywania tych polityków konserwatystami) – Ujazdowski, Zalewski, Marcinkiewicz, Rokita itp..; Konserwatyzm – M. Jurek, Zawisza, Piłka itp..; Nurt Wolnorynkowy – UPR; Narodowcy – LPR. Proponowana przeze mnie partia była by czymś na kształt amerykańskich Republikanów. Proponuję, aby rozpoczął Pan z politykami w/w nurtów rozmowy o budowie takiej partii. Pozdrawiam.
W każdej partii jest (czasem mniej, czasem bardziej silny) system “koteryjno-dworski”. Pan też załatwiał “swoim” stanowiska w PiS-ie lub na listach wyborczych, a odpadali zdecydowanie lepsi – jedynym ich błędem było to że nie byli w żadnej frakcji, dlatego że nie mieli “pleców”. Podać przykłady związane konkretnie z Panem i ludźmi, którzy tworzyli Prawicę? Nie piszę tego ze złośliwości, bo mimo wszystko mam do Pana szacunek, ale radzę więcej wstrzemięźliwości w ocenianiu innych. Jak spotkam Pana przy jakiejś okazji i będzie możliwość porozmawiania to przypomnę Panu kilka zdarzeń.
Ponadto część złych zjawisk, które są w PiS nie występuje w Pana partii tylko i wyłącznie dlatego, że partia tak naprawdę nie istnieje. Gdyby miała kilkanaście procent tak jak PiS to ten system byłby mocny w Prawicy Rzeczypospolitej.
W wielkim skrócie Ludwik Dorn mimo, że pozostał przy swoim stanowisku pozostał w PISie!! Wydaje mi się, że decyzje podjął z uwagi na sentyment do Prezesa PIS mimo, że diametralnie się z nim nie zgadza!!
Podejście ciekawe choć sprzeczne!!:)
Jarosław Kaczyński zrobił z PISu PC i tak naprawdę zawęził wszystko wokół “starych posłusznych kamratów” z PC!!
Pan Marszałek ma racje ponieważ od dłuższego czasu widać, że PIS zrezygnował z budowy szerokiej prawicy składającej sie z wielu nurtów!! Prezes PIS po prostu boi sie indywidualności!! Woli zdecydowanie posłusznych mu kolegów z dawnego PC!! Co z tego, że niby ideowo odwołuje sie do prawicowości jeśli nie potrafi zbudować tej jego wymarzonej szerokiej partii centroprawicowej!! Praktycznie nie robi nic w obecnej sytuacji i może go to drogo kosztować!! Więcej niż sobie wyobraża!!:)
Pozdrawiam!!
Tomasz P.
Kalisz
W kilku poprzednich debatach publicznych kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych jeden z nich, kongresmen ze stanu Teksas Ron Paul otwarcie zarzucił neokonserwatystom “porwanie” partii i jej ideałów. Nikt go z tej partii nie wyrzucił. Co więcej zarzucił on obecnemu prezydentowi zdradę idei republikańskiej poprzez rozrost instytucji państwowych, zezwolenie na rekordowy deficyt i budowanie narodów – ang. nation building.
Ten nieznany bliżej kongresmen zebrał już 16 mln dolarów na finansowanie swej kampanii. Wspierają go zwykli ludzi którzy mają dość polityki zakłamania i zdrady własnych ideałów. Niech to posłuży za komentarz do pańskiej wypowiedzi.
Na ostatnim zarządzie PiS w moim regionie jedna osoba mówiła o tym, iż jest “… starym zakonnikiem …” W PiSie nie skrywanym, lecz artykułowanym jest ethos PC – nie idei, ale wierności prezesowi. Kariera w PiS jest obecnie uzależniona od ilości komplementów prawionych dworzanom!
Jednak odnoszę wrażenie, że status ten sankcjonował się powoli, przez lata bez reakcji “naszych” wiceprezesów Jurka i Ujazdowskiego.
Żadna firma, nawet obdarzona 36 milionowym budżetem (tyle co mały powiat) nie utrzyma się na rynku kierując się wewnątrz takimi mechanizmami.
Do wypowiedzi Romana. Proszę podać te przykłady.
P Jurek nie jest bohaterem moich bajek,ale zachował się honorowo. Odszedł z PiS, choć nic na tym nie zyskiwał. Natomiast Marcinkiewicz, Zalewski, Ujazdowski, Sikorski dopiero teraz, gdy już są posłami (są wię bezpieczni-mają stołeczki). Tak samo J. Sellin. Dla mnie postępowanie tych panów jest obrzydliwe. Jaki jest J. Kaczyński?Każdy wie.
Póki byli w partii rządzącej,to im nie przeszkadzało. Ale opozycja jest ponad ich ambicje. Dla mnie to polityczne zera. W przeciwieństwie do środowiska p. Jurka.
Dla takich oportunistów na Prawicy nie powinno być miejsca. Powinni oni trafić na śmietnik
Podobnie jak Zulus uważam postępowanie byłych wiceprezesów za niehonorowe, ale szczególnie dziwi mnie medialna kariera p. Zalewskiego – myślę, że PO posłuży się nim tylko do drażnienia PiS. Bo tak na zdrowy rozum – wyżej wymienieni to nie są jacyś, genialni i niezastąpieni fachowcy, to przeciętnie zdolni politycy, którzy wcale nie mają silnej pozycji ani w partii ani w terenie ani w społeczeństwie (no oprócz Marcinkiewicza, któremu służyło “miękkie premierostwo”)
Staram się bez emocji oceniać to, co dzieje wię wewnątrz PiS’u. Coraz wyraźniej widać, że ludzie z charakterem odchodzą z tej partii. Dlaczego? Ponieważ granica wytrzymałości została przekroczona. Dziś wszędzie odkrywa sie synergię, jako siłę kreatywną. Natomiast Jarosław Kaczyński brnie stronę jednowładztwa i boi się odmiennego zdania swoich współpracowników, tak jakby miały zagrożić jego pozycji. Myślę, że jest to nie tylko kwestia wizji politycznej, ale także jakiejś blokady wewnętrznej. W przeciwnym razie nie dopuściłby do odejścia wybitnych przedstawicieli polskiej prawicy z PANEM MARKIEM JURKIEM na czele. Dostrzegam tu nie tyle złą wolę, co chorobę minionych czasów.
Wobec powyższego, życzę Prawicy Rzeczpospolitej żeby stała się nową siłą ipolityczną alternatywą wobez klinu PO-PiS.
Chcę wierzyć, że ci ktorzy z PiS’u odeszli wiedzą dokąd chcą iść.
Panie Marku niech Pan wykorzyta tę sytuację i pokaże nową drogę.
Ukłony
Pan Marek Jurek i inni prawicowi działacze powinni wreszcie skończyć z tym żałosnym ubolewaniem, życzeniowym myśleniem i marzeniami, co PiS i JK powinni byli zrobić, tylko wziąć się do roboty i od podstaw tworzyć nową partię.
I życzę, by Panu nie zabrakło sił, odwagi i cierpliwości.
Pozdrawiam serdecznie,
Partia to nie jest ani kanapa, ani bajka…partia to jest grupa ludzi, często o różnych interesach, która chce wywierać wpływ na kierunek rozwoju społecznego.
Nie rozumie tego Jarosław Kaczyński, ani jego młode wilki, czyli sprawcy całego zamieszania: Kamiński z Bielanem. Ci dwaj panowie są twardzi, ale ograniczeni jednocześnie, a J.K. kupił ich wizje, ich pomysły, ich analizy, ich przegrane wybory, ich wskazanie na głównych winowacjów: Ujazdowskiego z Zalewskim. Gdyby Pan, Panie Marszałku, był w PiS-ie, to też byłby Pan jednym ze sprawców przegranych wyborów. Dla nich partia jest monolitem. I choć nie cierpię chamstwa wśród marszałków, to Stefanowi Niesiołwskiemu muszę przyznać częściową rację: Nie da się gomułkowszczyzną rządzić w XXI wieku. J.K. tego nie rozumie i niech jego i ojca Rydzyka Pan Bóg ma w Swojej opiece.
Bardzo mi zaimponował minister Polaczek mówiąc: najpierw jest dyskusja, potem decyzja, a na końcu dyscyplina, a nie na odwrót. Święte są to słowa!!!
Co mi nie imponuje, to ‘kanapowatość’ towarzystwa. Mam nadzieję, że polska prawica w końcu zrozumie, że działalność partyjna to jest TEAM WORK ABILITY, a nie granie w jednej orkiestrze pod batutuą. Dlatego jako przykład RASOWEGO POLITYKA chciałbym podać tutaj przykład Jacka Saryusza-Wolskiego z PO (jest to też przykład na niedojrzałość PO). Otóż Jacka Saryusza-Wolskiego w PO mało kto lubi. Ale nikt go nie może też stamtąd wyrzucić. Dlaczego??? Bo Jacek Saryusz-Wolski zbudował swój hufiec i nie jest tylko solistą. Co prawda wyrządzono zarówno jemu, ale przede wszystkim Polsce, wielką krzywdę, oddając MSZ w ręce Sikorskiego (solisty o przerośniętym ego). Ale takie są skutki, jeśli politykę rozumie się partykularnie i ambicjonalnie (tak jak J.K. i D.T.), a nie jako TEAM WORKING w celu osiągnia pewnych celów społecznych.
@ zulus & Antonio:
Nie uważam Ujazdowskiego/ Zalewskiego/ Selina/ Polaczka za zdrajców (ale Sikorskiego owszem, bo sprzedał się w zamian za stanowisko ministra SZ). Ciasnota intelektualna PiS wydawała się (ja odniosłem takie wrażenie) być spowodowana atakiem mediów i PO. Z bólem serca przyjąłem rozmowy Adama Lipińskiego z panią Beger. Z bólem serca przyjąłem ‘wyproszenie’ z PiS Pana Marszałka Jurka. Także zachowanie w sprawie Doliny Rospudy (czyli kontynuowanie błędów poprzednich 15 lat rządów), ale przede wszystkim potraktowanie pielęgniarek i klęskę własnego braku konsekwencji na szczycie w Brukseli w czerwcu tego roku, przekuwanych w wątpliwy sukces. Ciągle, w swej naiwności, łudziłem się, że J.K. wie co robi. Niestety, tak nie jest!!!
Tak jak nie można wspierać ojca Rydzyka (manipulatora, wroga PRAWDY (czytaj: naczelnego antylustratora obok Adama Michnika) i antysemity – choć i owszem, można go tolerować w pewnych wąskich granicach), tak i nie można też wysuwać tak paranoidalnych wniosków z klęski wyborczej, jak robi to J.K. To PiS sam się w tę klęskę wpędził, bo nie potarafił komunikować i rozmawiać ze społeczeństwem. Z jakim zdumieniem dowiedziałem się wczoraj, że własciwie jest już ustawa o odszkodowaniach dla ofiar komunizmu i działa od listopada tego roku. Zapytam więć: Dlaczego nikt z PiS-u tego ludziom nie powiedział??? Dlaczego tak późno ustawę tę wprowadzono??? Dlaczego tylko przez rok można ubiegać się o odszkodowanie???
Losy i przykład tej jednej ustawy są dowodem wąskich horyzontów myślowych PiS-u. O dworcu im. Edgara Gosiewskiego we Włoszczowej, i o ministrze Januszu Kaczmarku też chętnie przypomnę. Po prostu: Intelektualna duchota (zgadzam się zupełnie z Jakubem Przybylskim). Nie da się wytrzymać. I tylko szkoda mi i Giżyńskiego, i Wassermana, i Szczygły, i paru innych i młodych, i starszych. Ale wiązanie ich losów z J.K. to już ich osobista decyzja.
Dlatego, Panie Marszałku, proszę rozmawiać i wiązać się z posłami, którzy odeszli z PiS. Proszę współpracować, relizować wspólne projekty, propagować własne pomysły a jednocześnie tworzyć własne hufce, a hufce te niech staną się jedną armią, a nie kolejnym SALONEM. Widzę poważną szansę na stworzenie, i to nie koniecznie przed samymi wyborami (prześlę Panu wkrótce mailem parę pomysłów) nowoczesnej prawicy w Polsce i to tym bardziej, że posłowie, którzy odeszli z PiS pozostają w parlamencie, a to jest BARDZO INSTOTNE.
Fidel. Ulegasz propagandzie, określając o. Rydzyka mianem antysemity. To już nie wolno krytkować Żydów? To jakieś “święte krowy”? Polityczna poprawność przez ciebie przemawia. A Zalewski, Ujazdowski, czy zwłaszcza Sellin, nie zachowali się honorowo. Przywództwo Kaczyńskiego im nie przeszkadzało dopóty, dopóki PiS miał władzę, a oni dostali dobre miejsca na listach wyborczych. Teraz są posłami i twierdzą,że nie ustąpią, bo mają mandat wyborczy. Tylko,że większość osób poparła ich dlatego,że byli w PiSie (a nie mimo tego). Gdyby startowali z jakiejś mniejszej formacji, znaczniej mniej głosów by na nich oddano.
Zastanawiam się, czy panowie ex-PiSowcy naprawdę nie widzą lepszego zadania dla siebie, jak atakowanie PiSu. Przecież to widać już po samej tematyce wypowiedzi: więcej mówicie o PiS niż o właściwych wrogach. Można wyjść z partii, uzasadnić to. Ale potem trzeba się zabrać do pracy, a nie włóczyć się po mediach dla pokazywania swoich siniaków. Przecież neokomuna (PO) i komuna (LiD) aż zacierają łapy w myśl motta: niech oni się biją nawzajem i nas w tym wyręczają. Czyż nikomu nie przyjdzie na myśl, że nie wywleka się wszystkiego publicznie, bo to tylko może zaszkodzić? Można mieć rację. Ale takie wywlekanie to styl starych bab, dla których waźniejsze są własne przeżycia niż cele do osiągnięcia.
@ zulus:
Mnie również nie przeszkadzało przywódctwo Jarosława Kaczyńskiego, dopóki nie zwołał zjazdu, z którego wyprosił krytyków. A jak mawiają ludzie: prawdziwa sztuka krytyki się nie boi. Wniosek jest taki, że J.K. nie jest sztuką prawdziwą, tylko pseudosztuką, czyli kiczem. Kiczem zaczął być PiS. A ludzie głosowali na PiS jako na partię ‘szerokiej prawicy’, czyli i ja, i słuchacze Radia Maryja. Jeśli J.K. jednak bliźsi sercu są słuchacze RM, a ja już się nie liczę, to ja życzę PiS-owi wszystkiego najlepszego i radzę obserwowoać kolejne sondaże.
@ sacjdo:
TVN24 oglądam niemalże na okrągło i słuchać już nie mogę posłów PiS-u odwołujących się do honoru. A gdzie oni mieli ten swój niby-honor głosując nad poprawką do Konstytucji Marka Jurka? A gdzie był ten honor w Brukseli w czerwcu tego roku, kiedy to poparcie polskiego Sejmu w sprawie ‘pierwiastka’ sprzedano za po rady pani eurokomisarz Huebner??? Żeby odwoływać się do honoru, trzeba go najpierw samemu posiadać. Z kurami też nie da się rozmawiać o gwiazdach.
Panie Marku należy stworzyć szeroką formacje centro-prawicową na wzór Partii Republikańskiej.
Dzisiaj w radiu RMF FM, był Palikot… – pytano go o legalizacje związków homoseksualnych, od odpowiedział że nie jest to najważniejszy problem rządu, wtedy dziennikarz powiedział że przecież chciał pan bronić ich praw… na to Palikot odpowiedział że jeśli będzie ta grupa, tzn. spora część tego środowiska jakiś konkretnych praw, wtedy PO to rozwazy, zajmie się tym problemem…
Taki Palikot mógłby być równie dobrze w LiDzie jak w PO…
Maciej Płażyński ma racje że jak budować nową formacje, to łączącą środowiska konserwatywne, od umiarkowanych-konserwatystów po narodowych-konserwatystów…
Uważam że zweryfikowani działacze LPR tzn. nie tacy jak Prada (podniesiona ręka w geście Hitlerowskim) czy Wierzejski… ale np. tacy politycy jak Sylwester Chruszcz… tzn. nie nawiązując do Hitleryzmu a do Intelektualnej cześci Endecji Dmowskiego! – tacy zweryfikowani politycy LPR, niektórzy członkowie UPR (bez Janusza Korwin-Mikke, a to dlatego że jest on dla wielu mediów zbyt kontrowersyjny i tylko zaszkodził by nowej formacji… – pisze to mimo pewnej sympatii do jego tez…), jak również Prawica RP i konserwatyści którzy odeszli z PiSu teraz, do tego ludzie tacy jak Jan Rokita… – wtedy można budować nową formacje na wzór Partii Republikańskiej.
Marcinkiewicz mógłby być takim Tuskiem tej nowej formacji, chodzi mi o to że go lubią dziennikarze, ma dobrą prase… dobrze byłoby także pozyskać Sikorskiego, Gowina czy Zdrojewskiego z PO…
Panie Marku, licze że odnowi ma swoje kontakty z Kazimierzem Marcinkiewiczem czy Kazimierzem Ujazdowskim, co by nie powiedzieć o Przymierzu Prawicy to pomysł połączenie dawnego ZChN z SKL był pomysłem BARDZO DOBRYM!!!
PC to cynim, dlatego należy budować nową formacje bez ludzi wywodzących się z PC!!!
Panie Marku pan napisał o Ruchu Chrześcijańsko-Konserwatywnym… – RCK – to mogła by być nazwa nowej formacji… – niech pan połączy siły z Kazimierzem Ujazdowskim, Pawłem Zalewskim, Kazimierzem Marcinkiewiczem, Janem Rokitą i Maciejem Płażyńskim!
Co do polityki zagranicznej w wykonaniu PiSu, tzn. Anny Fotygi, ja nie uważam by PiS nie odniósł sukcesów w polityce zagranicznej (ocenią polityke zagraniczną PiSu znacznie lepiej od tej w wykonaniu SLD), ale chodzi mi o fatalny styl Anny Foytgi i brak komunikatywności u tej pani, Anna Fotyga wypowiada się w sposób fatalny – mówi zawsze tylko o ogólnikach, a jej wypowiedź na temat odblokowania rozmów Rosji w sprawie OECD, mianowicie stwierdzenie: “rząd PO sprzedał naszych sojuszników pod wpływem wielkiego biznesu zagranicznego!” – ta wypowiedź jak dla mnie była skandaliczna, a pan co o tej wypowiedzi sądzi panie Marku?
Paweł Zalewski stwierdził że odblokowanie rozmów w tej sprawie, to nie jest coś wielkiego, coś strasznego… podobne zdanie (a własciwie takie same jak Zalewski) miał także Jacek Sarysz-Wolski.
Max., Salutem rzymskim posługiwali się narodowcy polscy już w latach dwudziestym (z okrzykiem “czołem”0, wię nie pisz,że to gest hitlerowski. Hitler był przy władzy tylko 12 lat i przez to nie można pewnych gestów wykonywać, co jest niemądre). Za to wszelakie lewactwo może nsić sierpy i młoty, Lenina, nie mówiąc już o wykolejonym mordercy “Che” Guevarze. Ulegasz politycznej poprawności i powtarzasz łgarstwa szmatławej Gazety Wybiórczej (już uczciwsze jest “NIE” Urbana).
Chruszcz(tak samo jak Giertych), jest zwykłym karierowiczem i oportunistą. Są niewielkie środowiska endeckie, nie uczestniczą we władzy. Ale trzeba odrzucić tych dwóch osobników, jak i np. Wojciecha Wierzejskiego.
Endekiem jest np.Jan Łopuszański (obecnie w odstawce).
zulus być może wiesz coś więcej o Chruszczu, medialnie (w tv) robił on wizerunek “cywilizowanego” endeka… – mówił całkiem rozsądnie o tradycji endeckiej i Romanie Dmowskim…
Tworząc nową partie należy zawalczyć o wyborców PO, ale także o wyborców dawniej LPRu obecnie PiSu!
Kazimierz Marcinkiewicz – wizerunkowo zdobywałby wyborców konserwatywno-liberalnych.
Kazimierz Ujazdowski i Paweł Zalewski – zodbywaliby wyborców konserwatywno-centrowych.
pan Marek Jurek to najlepszy polityk do walki o wyborców narodowo-katolickich!
Tyle tylko, że nowa formacja potrzebuje przynajmniej 2 kobiecych twarzy… moim zdaniem pani Małgorzata Bartyzel mogła by być jedną z “twarzy”, tzn. – mogła by zachęcać do głosowania na formacje polityczną mówiąć w reklamówkach o wartości silnej rodziny i ważnej roli kibiet w życiu publicznym…
inną kobietą powinna być pani w stylu Gilowskiej czy Hanny Gronkiewcz-Waltz, – kobieta ekonomistka, mająca dobrą prase w środowiskach biznesowych… – trudno pewnie będzie taką drugą Gilowską znaleźć…
@ zulus & max:
Symbole…swastyka: ‘Nazwa svastika (स्वस्तिक) pochodzi z sanskrytu, i oznacza “przynoszący szczęście” (svasti – powodzenie, pomyślność, od su – dobrze i asti – jest)’ (podaję za wikipedią)…inaczej mówiąc, można by ‘zapomnieć’ te 12 lat Hitlera i wymalować sobie na każdych drzwiach wejściowych.
Ale, niestety, tak jak 2 lata rządów PiS ośmieszyły np. pomysł dokończenia lustracji, tak 12 lat rządów Hiltlera zdyskredytowało ten hinduski symbol w Europie i Ameryce Północnej. To samo dotyczy hitlerowskiego pozdrowienia wyprostowaną ręką. Każdy, kto używa swastyki i pozdrawia się w ten sposób, nie jest ani Polakiem, ani człowiekiem, ani chrześcijaninem. Jest istotą psychicznie chorą. Dotyczy to też ludzi noszących na piersiach sierpy i młoty oraz czerwone gwiazdy. Ich przewinienie jest jednakże mniejsze, bo świadomość ofiar CZERWONYCH REŻIMÓW w Europie, Chinach, Wietnamie, Ameryce Południowej jest znikoma. PRAWICA EUROPEJSKA uczyniła niewiele, aby symbole komunistyczne były symbolami zbrodni dokonywancyh na ludzkości. Ja nie rozumiem dlaczego??? Jednak usprawiedliwiane używania pozdrowień faszystowskich faktem, iż symbole komunizmu nie są zakazane jest co najmniej niemądre.
W związku z powyższym zatrzymam się na pytaniu, co my w Polsce zrobiliśmy, żeby okresowi realnego komunizmu w Polsce (jeśli ktoś woli, to proszę: realnego socjalizmu) nadać taką rangę, jaką rzeczywiście zajął on w historii naszej Ojczyzny??? Odpowiedź brzmi: niewiele!
Do tej pory okres KRWAWEJ CZEROWNEJ DYKTATURY określany jest albo jako PRL, albo realny socjalizm, albo okres powojenny. Dlatego też wszyscy kolaborańci czerwonego reżimu w Polsce znajdują zrozumienie, bo wtedy niby nie było tak strasznie (tylko w sklepach były problemy z dostawami) i było całkiem o.k.
Do tej pory nie wiemy, ile ofiar pochłonął w Polsce okres CZERWONEGO REŻIMU. Liczy się ofiary roku 56, 68, 70, 81 i stanu wojennego, ale nie liczy się ofiar okresu 1944-56.
Od 1944 roku władzę w Polsce zaczeli przejmować CZERWONI VOLKSDEUTSCHE (zapożyczam termin ‘Volksdeutsch’, żeby uświadomić, kim byli ci ludzie) wchodzący do Polski na bagnetach Armii Czerwonej. Ci ludzie mordowali żołnierzy Armii Krajowej (patrz np. Adam Michnik).
Natomiast my nazywamy ten okres spokojnie, jakby nigdy nic, okresem ‘realnego socjalizmu’. Jest to bardzo ładna i wygodna nazwa i dla twórców tego systemu, i dla jego kolaborantów, i dla zachodnich intelektualistów.
Jedyne prawdziwe określenie lat 1944-1989 w Polsce to: okres CZERWONEGO REŻIMU. Ten reżim był tak samo zabójczy dla społeczeństwa, jak obecnie jest to reżim w Burmie, czy ileś lat temu w Argentynie (wspominam Argentynę, bo właśnie zapadły tam wyroki sądowe, a Adam Michnik może spokojnie mieszkać sobie w Szwecji: http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/7151202.stm).
I okres ten to nie był to żaden ‘realny socjalizm’, tylko realna dyktatura z realnymi ofiarami (w sfingowanych procesach czy też bez procesów). Do dziś twórcy i kontynuatorzy CZERWONEGO REŻIMU w Polsce nie są pociągani do odpowiedzialności, bo jest to niby niehumanitarne (humanitarne są za to wyroki w Argentynie).
Dlatego czas skończyć z MITEM ‘realnego socjalizmu’ i przejść do rzeczywistości CZERWONEJ DYKTATURY z okresu 1944-1989. Czas skończyć z atakami na IPN i obcinaniem finansowanie Instytutu Pamięci Narodowej. Każdy, kto podnosi rękę za ograniczeniem finansowania badań IPN jest po prostu KONTYNUATOREM CZERWONEGO REŻIMU.
20 grudnia, o północy, Polska (i osiem innych państw EU) rozszerzy strefę Schengen, strefę swobodnego przepływu ludzi. Tam gdzie wcześniej był kolczasty drut i ginęli ludzie, od piątku nie będzie nawet szlabanu. Być może warto przypomnieć w związku z tym, że CZERWONY REŻIM w wielu państwach Europy Środkowej i Wschodniej używał prawa do swobodnego przemieszczania się ludzi w celu całkowitego (podkreślam: całkowitego) kontrolowania swoich obywateli?
Przepraszam: W powyższym tekście chodziło mi o brata Adama Michnika, a nie o niego samego, czyli o Stefana Michnika. Prosze o korekturę, jeśli jest to możliwe?
Fidel, nie we wszystkim się zgadzam. Wyprostowana prawica z okrzykiem heil Hitler, czy sieg heil jest pozdrowieniem zbrodniczego narodowego socjalizmu. ALe gdy będzie “czołem” to nie powinno tak być. Wyjdź Fidel z politycznej poprawności.
Zulus, zbyt dużo ludzkich krzywd miało miejsce, żeby udawać, że wyciągnięta ręka to takie niby-nic.
Ja spędziłem parę lat w Niemczech i jedyne co mogę zaakceptować, i to z wielkim trudem, to jest krzyż na samolotach Luftwaffe biorących udział w misjach NATO.
Polityczna poprawność,powtarzam. To niesprawiedliwe, bo chodzić w koszulkach z sierpem i młotem, Leninem, czy Guevarą można.
A ile tu krzywd było. Niektórzy mogą twierdzić, powołując się na “czarną legendę”, że powinno zakazać się krzyża (bo były krucjaty, inkwizycja,czy antysemityzm).
Lewica zamyka usta niepokornym,np. więzienie dla Davida Irvinga,szykanowanie polskich narodowców (mądrzejszych i głupszych) bo nie potrafi dyskutować merytorycznie. DLa nich najłatwiejsze są działania administracyjne.
My was demokratycznie pałą w mordę i kula w łeb.
Dlaczego poważnie traktuje się polskich komunistów, czy kryptokomunistów, typu: Sierakowski, Żakowski, Walicki, czy Jastrun?
Pierwszy z nich jest wprost wielbicielem Lenina (wielkiego zbrodniarza) i jakoś nie przeszkadza to w zapraszaniu go do różnych programów.
Jeśli jakiś debil nosi koszulkę z sierpem i młotem, to nie znaczy, że innemu debilowi można nosić koszulkę ze swastyką. Debilizm generalnie powinien być zwalczany: w szkole i w domu zapobiegać debilizmowi należy przez dobre wychowanie, w życiu dorosłym poprzez karanie.
Symoble w życiu mają duże znaczenie – te dobre i te złe. Nie ma żadnego usprawiedliwienia ani wytłumaczenia dla ręki wyciągniętej w faszystowskim pozdrowieniu. Każdy, kto w ten sposób się pozdrawia jest debilem, a jeśli jest zwloennikiem Prawicy to jest debilem do kwadratu, gdyż prowokuje kojarzenie Prawicy z faszyzmem, czyli wyrażając to dobitniej: pozwala na kojarzenie Prawicy z debilami od narodowego socjalizmu.
Fidel. Nie używaj określenia “faszystowskie pozdrowienie” na wyciągniętą prawą rękę. Cóż, widać propaganda michnikowa zrobiła swoje. Nie utożsamiaj również faszyzmu z narodowym socjalizmem. Ten pierwszy nie był rasistowski. Może powinieneś zapoznać się dokładniej z doktrynami politycznymi.
Chcę być dobrze zrozumiany, ja nie popieram tego typu zachowań, ale albo się jest za wolności i sprawiedliwością albo nie.
Zresztą też często szermujesz hasłami antysemityzmu. Pomijając już fakt,że jest to określenie nieścisłe, to dzisiaj antysemitą nie jest ten, kto nie lubi Żydów,lecz ten kogo Żydzi nie lubią. Każda krytyka Izraela, czy jakichkolwiek Żydów, jest pretekstem do oskarżeń o antysemityzm. Doszło do takiego absurdu,że parę lat temu, premier Izraela Ariel Szaron oskarżył o antysemityzm prezydenta Syrii Baszara Asada. Ten odpowiedział spokojnie,że on nie jest antysemitą, lecz jako Arab, właśnie semitą.