Nowa doktryna w Trybunale Konstytucyjnym
Platforma Obywatelska wprowadziła do Trybunału Konstytucyjnego profesora Andrzeja Rzeplińskiego. Profesor Rzepliński w zeszłorocznym wywiadzie dla „Dziennika” uznał, że odmawianie homoseksualistom „małżeństw” w warszawskich ambasadach państw, które zalegalizowały takie zjawisko – jest łamaniem praw człowieka. Uznanie „małżeństw homoseksualnych” za prawa człowieka to nawet więcej niż propozycja wprowadzenia ich w ustawodawstwie. PO rozważa ratyfikację Karty Praw. Ale obawiam się, że w rękach Andrzeja Rzeplińskiego norma art. 21 Karty już dziś – jako argument doktrynalny – może być instrumentem dezorganizacji naszego prawodawstwa.
Filisterstwo Platformy robi wrażenie. Nieważne są poglądy, ważne co ludzie powiedzą; a ludzie z towarzystwa mówią, że Rzepliński to autorytet. Cezary Grabarczyk zapytany w Sejmie przez Artura Zawiszę o wypowiedzi profesora Rzeplińskiego odpowiedział, że Platforma nie popiera małżeństw homoseksualnych. Tylko co z tego wynika? W wypadku ponadpartyjnego Trybunału to nie kandydat ma poglądy partii, tylko partia ma poglądy kandydata. Wybór Andrzeja Rzeplińskiego to jeden z największych aktów nieodpowiedzialności w naszym życiu politycznym.
Różnica jest taka, że tym razem w debacie nikt z PiS nawet nie zabrał głosu.
o rety i na co ci profesorowie sie tyle ucza? POmieszanie z poplataniem
Tak to juz jest w naszej “nowoczesnej” czesci swiata, ze wielu sie okropnie nudzi i tak sobie co wymysla to powiedza…bez refleksji w imie wolnosci. UFF
Jest dzisiaj moda na groźnych wariatów.
Kwestia homoseksualistów jest po dwakroć istotna. Po pierwsze, jest “zjawiskiem-łomem” rozkładu kultury i obyczajowości charakterystycznej dla naszej Ojczyzny. Po drugie, problem modelowych rozwiązań podstawowych konstruktów społecznych (a takim w całej pełni jest instytucja małżeństwa) to klucz do przyszłości poszczególnych społeczności. Oczywiście, że samo przyzwolenie na małżeństwa homoseksualne nie zmieni automatycznie orientacji seksualnej człowieka. Niestety, otworzy to drogę do zmian w strukturach społecznych a te długofalowo pozbawią nas naturalnych instrumentów samozachowawczych. Socjalizacja takich wartości spowoduje w końcu wzrost występowania samego zjawiska homoseksualizmu. O kształt małżeństwa trzeba walczyć. Należy ukazywać publicznie, że w istocie jest to temat importowany, obcy naszej mentalności. No i oczywiście, nie można pozwolić zepchnąć się na pozycję walki z homoseksualistami – walczymy z “homo-agitką”, a nie z ludźmi, którzy i tak są zazwyczaj nieszczęśliwi niosąc taki balast. Zresztą tu nie chodzi o dobro homoseksualistów, ale o bardziej ogólne, kulturowo-polityczne cele. Musimy pamiętać, że to jest walka o … a nie z …
Nie weim czy p. Rzepliński ma dzieci, ale powinien dać, tak na rok do wychowania takiej parze homoseksualistów swoje dziecko, i wtedy by zobaczył, czy to takie normalne czy też nie. Ciekawe jakby patrzył, gdy dwoje gejów prowadzą jego dziecko do przedszkola, przytulają je i całują!!! A co do Platformy to jasne jest że popiera homoseksualistów i będzie dążyć do tego, żeby ich prawa związane z małżeństwem legalizować. Smutne, ale prawdziwe.
Pan Jerzy Przeniczka ma rację.
Ale pytanie: Kto ma walczyć i jak walczyć ?
PiS nie traktuje tego jako ważnego problemu, a innej partii po prawej stronie nie ma.
Nadzieje na klecenie “prawicy” z maruderów w rodzaju panów Marcinkiewicza, czy Ujazdowskiego to mrzonki i lepiej nawet nie brać tego pod uwagę.
A więc wraca sprawa utworzenia nowej partii..
Widać także na tym przykładzie, jaką partią są platfusy: krętactwo, zakłamanie, obłuda i uparte realizowanie programu pseudocywilizacji (nie można mówić o kulturze) pseudozachodniej, której centralą sterowania, opanowaną przez mafię masońsko-żydowską, są organa UE. Polskie społeczeństwo żyje w swoistej rozterce: z jednej strony czuje się i chce być europejskie (zachodnie), ale z drugiej – na szczęście – większość odrzuca w zdrowym odruchu propagandę homo-lobby. Pozostaje jednak pytanie, która tendencja przeważy i będzie miała wpływ na wybory polityczne. Te ostatnie oparte są niestety w znacznym stopniu na socjotechnice i naiwności. Tym ważniejsze jest informowanie społeczeństwa i jeszcze bardziej moralne formowanie, by propaganda pseudowolności nie zachwiała zdrowym, normalnym widzeniem i oceną rzeczywistości. Na przykładzie Rzeplińskiego każdy, a zwłaszcza duchowni, powinni dojrzeć, jaką partią jest PO i czyj program realizuje. Zadaniem zwłaszcza opozycji politycznej jest ukazanie tego społeczeństwu. Równocześnie prawica powinna być kompetentna i przygotowana (bądź stawać się kompetentną i przygotowywać się) do przejęcia władzy, tzn. górować nad PO, LiD itp. nie tylko w kwestiach etycznych (co jest niezbędne i zasadnicze), ale także społecznych i gospodarczych.
bardzo przepraszam, co jest obce naszej mentalności? homoseksualizm?! przecież on zawsze był, jest i będzie.
a prof.Rzepliński ma rację. zauważmy,że nie chodzi w tej kwestii już o same poglądy, a o prawo, które ustanowione powinno być przestrzegane. jeśli nie jest, wyciąga się pewne konsekwencje, sankcje…
a co do tego, że geje są nieszczęśliwi…myślę,że ich utrapieniem nie jest orientacja, tylko to jak są traktowani!trudno się dziwić, że są nieszczęśliwi jeśli na każdym kroku mogą zostać wyśmiani i obrażeni.
fakt faktem,że ja też mam wiele wątpliwości co do adopcji dzieci przez pary homoseksualne.może się kiedyś przekonam, a może nie…nie wiem.
w każdym razie warto zapamiętać, że orientacja seksualna, jaka by ona nie była, nie jest chorobą. jest po prostu orientacją.
pozdrawiam