Często w naszych dyskusjach blogowych wypowiadają się nasi przeciwnicy ideowi. ZuluGula na przykład pisze, że z obrońcami Christianitatis poza ludzką naturą niewiele” go łączy. To „niewiele” to jednak bardzo dużo. Po pierwsze natura ludzka to nasza rozumność (pozwalająca rozmawiać) oraz zdolność rozróżniania dobra i zła (co otwiera pole wspólnej odpowiedzialności). Po drugie, właśnie na pewnej koncepcji natury ludzkiej ufundowany jest współczesny polityczny uniwersalizm (większości naszych oponentów ideowo bliższy niż nam), więc jak widać rzecz ma po prostu dalekie konsekwencje. Po trzecie – nas z naszymi oponentami wiąże znacznie więcej spraw, niż sama tylko powszechna natura, na przykład poczucie, że jesteśmy powołani do solidarności we wspólnej Rzeczypospolitej. Wierzymy, że warto rozmawiać – ale liczyć się trzeba, że nasze intencje (nawet jeśli sami ich nie zepsujemy) nigdy nie będą przez wszystkich sprawiedliwie ocenione. Ale zamiast złości naszym oponentom możemy ofiarować po prostu szacunek, uwagę – i cierpliwość.