W niedzielę w Madrycie odbyła się milionowa manifestacja na rzecz prawa do życia, praw rodziny, przeciw prawnej promocji homoseksualizmu. Rozzłoszczeni socjaliści wydali oświadczenie, w którym napisali, że „samo społeczeństwo za pośrednictwem swoich przedstawicieli jest uprawnione ustalać swobody jednostki”. To już nie widmo totalitarnej demokracji, ale jej otwarta deklaracja. Społeczeństwo za pośrednictwem swoich przedstawicieli może uznać parę homoseksualistów za rodziców, dziecku zaprzeczyć jego człowieczeństwa, a tych, którzy protestują, uznać za wrogów ludu. Rodzi się nowa demokracja – więc korzystajmy z praw starej, póki jeszcze można. 

A można jeszcze w Ameryce. W Iowa gubernator Huckabee zawdzięcza swój sukces poparciu prawicy chrześcijańskiej. Ten były pastor baptystów z uznaniem wypowiadał się o roli Kościoła Katolickiego w służbie cywilizacji życia, a w publicznych debatach zdecydowanie wystąpił m.in. w obronie prawa do urodzenia i życia dzieci chorych. Oczywiście, wynik w Iowa to nic ostatecznego, choć lider prawicy laickiej Rudy Giuliani zyskał tam bardzo małe poparcie. Drugie prawybory, w New Hampshire, mogą być dla Huckabee’ego znacznie trudniejsze. Jeśli jednak zdobędzie tam dobry wynik – może znaleźć się w gronie faworytów i bardzo wzmocnić wpływ opinii chrześcijańskiej na przebieg całej kampanii.