Przepraszam czytelników mojego dziennika za zaległości we wpisach. Miałem kilka wyjazdów, a to zawsze utrudnia pisanie e-notatek. W Siedlcach i w Lublinie występowałem na spotkaniach publicznych Prawicy Rzeczypospolitej. Łącznie wzięło w nich udział około dwustu osób, w zdecydowanej większości popierających nasze poglądy. Lubelskie spotkanie organizował b. poseł Andrzej Mańka, który ze swoim środowiskiem przystępuje do naszej partii.

Zaobserwowałem za to zabawną rzecz u naszych krytyków. Mówiąc do nas twierdzą, że politycznie „w ogóle nas nie ma”. Ale mówiąc czy pisząc o nas – straszą ruchem chrześcijańsko-konserwatywnym jakby był szwagrem Smoka Wawelskiego, drzemiącym na dnie Wisły. Tak więc dwa wyjaśnienia: jesteśmy, ale to nie powód do strachu.