Warto czytać Jadwigę Staniszkis, choć nie zawsze jest to lektura ku pokrzepieniu serc. „Nastąpił – mówi w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” – koniec dyskursywności: szukania różnic, przełamywania różnych poglądów, walki na idee. Zastąpił to wszechogarniający synkretyzm. A taka jest Platforma.” I dalej: „u nas nie ma niczego ponad tę politykę, nie ma służby cywilnej, która zapewniłaby kontynuację. Jest polityka i czarna dziura. Taka sytuacja dla polityków jest demoralizująca”. Diagnoza układu sił politycznych jest zbieżna z oceną, którą wielokrotnie wyrażałem: „Realna różnica pomiędzy PiS a Platformą jest bardzo trudna do zaznaczenia. Stąd bierze się brutalna walka personalna…”. Substytutem stała się różnica stylów.
Stylów, a właściwie strojonych min.
Kończy się Boże Narodzenie. O ile nie znamy dziennej daty przyjścia na świat Naszego Pana, o tyle pewne jest, że dokładnie osiem dni potem, gdy po raz pierwszy przypadał ten sam dzień tygodnia – Pan Jezus został obrzezany. To wydarzenie stanowi treść dzisiejszej uroczystości w rzymskiej liturgii tradycyjnej, obecne też w nowej liturgii w połączeniu z uroczystością Najświętszej Bogurodzicy.
Obrzezanie Pańskie to pełne wejście Jezusa w dzieje Izraela, gdzie zrealizuje się cała Jego misja na ziemi aż po Wniebowstąpienie. We wrześniu pisałem o atakach na Summorum Pontificum w związku z wielkopiątkowymi modlitwami, zawierającymi prośby o nawrócenie Żydów. Kościół prosi (jak napisała Św. Edyta Stein parafrazując Św. Jana Ewangelistę), „aby Pan został przez swoich przyjęty” nie w duchu obcości i nie tylko w duchu swego uniwersalizmu, ale w świadomości swych duchowych i historycznych związków z narodem żydowskim.