Ojciec Święty zmienił w Mszale tradycyjnym formułę wielkopiątkowej modlitwy za Żydów. Nowa, tak jak stara, opiera się na słowach Świętego Pawła. Stara modlitwa nawiązywała do 2 Kor 3,14-16, i bardziej odnosiła się do judaizmu jako religii niż do narodu żydowskiego. Nowa dotyczy zapowiedzi prorockich zawartych w Rz 11,25-26. W obu prosimy Boga, by Żydzi uznali Zbawiciela w Jezusie, obie potwierdzają uniwersalizm religii katolickiej, którego pierwszym świadkiem jest lud Izraela.
Przede wszystkim jednak reforma ta – tak charakterystyczna dla organicznego rozwoju liturgii, na który składały się pojedyncze zmiany wtapiające się w przekazaną przez Kościół całość i formę kultu – nawiązuje do polecenia Chrystusa, by z tymi, którzy domagają się, by iść z nimi kilometr (por. Mt 5,41), iść nawet dwa razy dalej. Przedstawiciele narodu żydowskiego prosili Kościół o uwzględnienie ich wrażliwości (przez usunięcie słów o zasłonie serc i ślepocie) – i Kościół ten braterski gest uczynił. Potwierdzając wyraźnie powszechność Ewangelii. Szkoda jedynie, że nowa modlitwa nie została równocześnie włączona do obu Mszałów – tradycyjnego i Pawła VI. Potwierdzałoby to jedność obu form liturgii, o której pisał do biskupów Kościoła Benedykt XVI. W każdym razie droga Kościoła do nawrócenia świata, które zaczyna się od Żydów, biegnie dalej.
Być może wynika to z mojej niewiedzy lub niewłaściwego zrozumienia, ale w bulli “Quo Primum” św. Piusa V jest wyraźnie i precyzyjnie napisane, że w tzw. Mszale trydenckim NIKOMU nie wolno NIGDY dokonywać ŻADNYCH zmian. Poświadczają to niezwykle kategoryczne i jednoznaczne sformułowania typu:
“będzie odtąd bezprawiem na zawsze w całym świecie chrześcijańskim śpiewanie albo recytowanie Mszy św. według formuły innej, niż ta przez Nas wydana”; “przez tę obecną Konstytucję, która będzie mieć moc prawną po wsze czasy, nakazujemy i polecamy, pod groźbą kary Naszego gniewu, aby nic nie było dodane do Naszego nowo wydanego Mszału, nic tam pominięte, ani cokolwiek zmienione”; “Podobnie nakazujemy i oznajmiamy, iż nikt nie może być nakłaniany bądź zmuszany do zmieniania tego Mszału; a niniejsza Konstytucja nigdy nie może być unieważniona lub zmieniona, ale na zawsze pozostanie ważna”.
Jaśniej już chyba nie można. Przecież jeśli Papież ustanawia jakieś prawo “po wsze czasy” to żaden jego następoca nie może tego zmienić bez poważnego nadszarpnięcia powagi swego urzędu. Jeśli bowiem można zmieniać coś co ma być “po wsze czasy” to znaczy, że można zmieniać wszystko. W związku z tym wychodzi na to, że zgodnie z wolą Bożą Mszę odprawiają dziś tylko lefebvryści. Czy Pan Marszałek, jako znający zagadnienie lepiej ode mnie, mógłby to ewentualnie sprostować?
Po 1570 mszał był zmieniany w 1604, 1634, 1884, 1920, 1955 i 1962.
Do Gwidona
Dzięki za informację. W takim razie rygorystyczne słowa św. Piusa V dotyczyłyby raczej struktury Mszału niż każdego zawartego w nim słowa. Tylko, że z tekstu “Quo Primum” wcale to – moim zdaniem – nie wynika. Stąd wątpliwość.
Jakie źródła biblijne posiada modlitwa z Mszału Pawła VI? Do tej pory ja ją również kojarzyłam z Listem do Rzymian.(Rz 11,25 -26) Myliłam się? O co w niej kapłan i wierni proszą Pana Boga? Dla mnie ta modlitwa zawsze była modlitwą o nawrócenie Żydów. Wczoraj od Pana Milcarka dowiedziałam się, że niekoniecznie. Jaki byłby więc sens wyodrębniania w modlitwie Żydów? Czy nie wystarczyłaby jedynie modlitwa za pogan?
Będę wdzięczna za Pana wyjaśnienia.
Pozdrawiam
Bardzo dobry, polityczny tekst, bo nic nie zrozumiałam… (jak to kobieta). Proszę o jakieś prostsze wyjaśnienie tematu: czy św. Jan miał rację pisząc o synagodze szatana? Czy Kościół ma się, z troską, pochylać …, czy nie pochylać …?
Jeśli, z jakiś przyczyn, nie mógł Pan napisać bardziej konkretnie `tak, tak, nie, nie`, to pewnie ma to służyć jakiemuś celowi?
Pozdrawiam