Parę dni temu „Dziennik” otwarcie potwierdził powszechne przekonanie o zabijaniu dzieci w embrionalnej fazie życia, w ramach selekcyjnych procedur in vitro. W publikacji „Dziennika” nie chodziło wprawdzie o przyznanie racji Biskupom, że mamy do czynienia z wyrafinowaną aborcją. Reportaż miał potwierdzać tezę o rzekomej zgodzie polskiego prawa na tego rodzaju praktyki. A ta rzekoma zgoda ma (po pierwsze) uzasadniać „uporządkowanie” problemu w duchu minister Kopacz (bezterminowe zamrażanie zarodków) oraz (po drugie) forsować sformułowane implicite założenie, że poczęcie nie jest początkiem życia człowieka i momentem, gdy nabywa on ludzkie prawa. Jednak pokazanie materialnej prawdy o cenie sztucznego zapłodnienia jest wartością samą w sobie. Korzystając z tej publicznej informacji Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, zawiadomił oficjalnie prokuratora generalnego o notorycznym przestępstwie wskazanym w art. 157a Kodeksu Karnego. Dzięki, Pawle, za ten cenny akt obrony ludzkiego życia i egzekucji praw Rzeczypospolitej.