Federacja Życia przeciwko bezprawiu
Parę dni temu „Dziennik” otwarcie potwierdził powszechne przekonanie o zabijaniu dzieci w embrionalnej fazie życia, w ramach selekcyjnych procedur in vitro. W publikacji „Dziennika” nie chodziło wprawdzie o przyznanie racji Biskupom, że mamy do czynienia z wyrafinowaną aborcją. Reportaż miał potwierdzać tezę o rzekomej zgodzie polskiego prawa na tego rodzaju praktyki. A ta rzekoma zgoda ma (po pierwsze) uzasadniać „uporządkowanie” problemu w duchu minister Kopacz (bezterminowe zamrażanie zarodków) oraz (po drugie) forsować sformułowane implicite założenie, że poczęcie nie jest początkiem życia człowieka i momentem, gdy nabywa on ludzkie prawa. Jednak pokazanie materialnej prawdy o cenie sztucznego zapłodnienia jest wartością samą w sobie. Korzystając z tej publicznej informacji Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, zawiadomił oficjalnie prokuratora generalnego o notorycznym przestępstwie wskazanym w art. 157a Kodeksu Karnego. Dzięki, Pawle, za ten cenny akt obrony ludzkiego życia i egzekucji praw Rzeczypospolitej.
Dlaczego biskupi polscy milczą na temat traktatu? Przecież wiadomo że celem UE jest zniszczenie wiary, a w szczególności Kościoła Rzymskokatolickiego. Popierają zabijanie nienarodzonych, homoseksualizm, eutanazję. W traktacie nie ma odniesienia do Boga a nawet do chrześcijańskich korzeni Europy, bo to było by sprzeczne z celami kierowników UE.
Nigdy rządy obce nie były korzystne dla Polaków, Kościół też wiele od tych rządów wycierpiał.
Właśnie, dlaczego biskupi milczą, a niegdyś swoim autorytetem wsparli przystąpienie, do tego socjalistycznego tworu. A dokąd zmierza tzw. integracja? Dla przeciętnego obserwatora, wiadome to jest od dobrych kilkunastu lat.
Awangardą socjalistyczną niegdyś byli robotnicy, potem kobiety, młodzież, ekolodzy. Obecnie awangardą są homosie. To typowy trockizm-zasada permamentnej rewolucji.
Poza tym Niemcy po kolei likwidują kolejne skutki II wojny światowej.
Biskupi chyba myśleli że jak do bogatej, zdemoralizowanej rodziny dołączy ubogi, moralny krewny to rodzina się poprawi. Widzimy że rodzina się nie poprawia, ale za to krewny się demoralizuje.
Celna uwaga, Bacz. To wygląda tak,że jak się w g…o wdepnie to ono się przykleja.
Poza tym, jeżeli niektóre teczki (przynajmniej kopie) są i w Moskwie, i w Berlinie, to niektóre środowiska nie są niezależne.
Pozdrawiam.
Myślę, że Pan Marszałek, korzystając że posiada donośny głos poprzez media, mógł by wyrazić publicznie zaniepokojenie, że nie mamy od pasterzy wskazówki jak odnosić się do tak ważnego faktu jak utrata suwerenności Polski. Sytuacja przed Traktatem była zupełnie inna, nie tylko co do stanu w tamtym czasie, ale także co do ówczesnych przewidywań jak ta sytuacja się rozwinie – a według mnie wcale nie rozwinęła się tak jak na to naród i Kościół liczył i wypadało by rozpatrzyć kwestię od nowa.
Poprawka. Chodzi o to że sytuacja przed Traktatem Akcesyjnym była inna.
Dziekuję Panu Markowi Jurkowi, Panu Pawłowi Wosickiemu i wielu innym obrońcom życia za Waszą konsekwencję, wierność i wytrwałość w obronie największych wartości.
P. Jurek dał dziś wywiad pani Olejnik w Radiu ZET. http://www.radiozet.pl/Programy/ProgramSzczegoly.aspx?AudycjaId=716&PageIndex=
Jestem trochę zawiedziony słabą argumentacją p. Jurka przeciw traktatowi. Nawet jak byśmy mieli 100% głosów we władzach UE to należało by odstąpić od budowy superpaństwa niewolącego narody.
Panie Marku, niech Pan zareklamuje na swoim blogu manifestację UPR przed sejmem http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=74&aid=7112
Wiem, że UPR to nie PrawicaRP ale działamy na jednym fronce. pozdrawiam
Zgadzam się z poprzednim wpise. Trzeba budować szerszą koalicję: PRz, UPR i endecja (nie tylko LPR). Liga Prawicy Rzeczypospolitej była dobrym pomysłem, ale jednak spóźnionym. Mimo to należy współpracę kontynuować.
No i jak? Wziął sie ktos za wykazanie niekonstytucyjności Traktatu Euro-Prostytucyjnego? Trzeba pomóc Lechowi.
Chyba,że J. Kaczyński liczy,że Parlament nie przyjmie Traktatu. W referendum zaś, naród traktat by poparł (nie czytając go).