Jak pisze Święty Beda: „przez wiarę w Zmartwychwstanie z ciemności grzechu i mroku śmierci przechodzimy, za łaską Chrystusa, do światła życia”.  Nie ma prawdziwego życia bez Boga. Wszystkim Czytelnikom życzę, by te Święta pozwoliły nam doświadczyć tego życia naprawdę. Bóg nie lekceważy żadnej z naszych codziennych spraw: żadnej pracy, żadnego moralnego dylematu, nawet żadnej bezradności. Ale wszystko nabiera właściwego znaczenia – gdy patrzymy na Niego. I oby świętość tej Nocy i tych dni promieniowała również na tych, którzy nie wierzą. 

Ale najbardziej nam wszystkim, bo i sobie, życzę, byśmy – jak kobiety w tę Noc od Anioła – usłyszeli kiedyś „Nie bójcie się…”