Poseł Bałażak, niezbyt znany polityk LPR, zaatakował mnie na e-stronie swojej partii zarzucając mi publiczne poświadczenie nieprawdy. Rzecz polega na tym, że podczas Radomskiego Tygodnia Społecznego wziąłem w obronę posła Andrzeja Czumę przed agresywnym dyskutantem zarzucającym mu działanie w Sejmie przeciw prawu do życia. Ów pobudzony dyskutant do jednego z bohaterów niepodległości zwracał się per „panie Czuma”, osładzając to uwagami „znam zasługi pana rodziny, ale…”.
Andrzej Czuma był jednym z dwudziestu czterech posłów PO, którzy głosowali za wnioskiem Komisji Stefaniuka o potwierdzenie w Konstytucji praw człowieka przysługujących każdemu dziecku od momentu poczęcia, z tytułu przyrodzonej godności. Również dzięki jego głosowi osiągnęliśmy – imponującą na tle opinii europejskiej – liczbę 60 % głosów za prawem do życia. Potwierdziłem publicznie, że liczyłem na głos Andrzeja Czumy – i się nie zawiodłem. Nie sądzę przy tym bym w czymkolwiek obraził tych, którzy posła Czumę zaatakowali. Prócz tego, że go broniłem.
Kiedyś pan Wierzejski z LPR zarzucił mi naiwność. Przyznam, że liczyłem, że LPR zmądrzeje i czegoś się nauczy; że zrozumieją ile zła wyrządzili sprawie ochrony życia przedstawiając ją jako „projekt LPR” (dla którego to projektu, przedstawionego przez jedną trzecią Sejmu, nie zebrali nawet połowy potrzebnych do zgłoszenia podpisów); albo atakując posłów popierających sprawę za każdy, chytrze wypatrzony, objaw chwiejności; myślałem, że głupi epizod fuzji w ramach partii LiS z autentycznymi aborcjonistami z Samoobrony nauczy ich pokory i nieatakowania pochopnie bliźnich. Jak widać – niczego się nie nauczyli i niczego nie zrozumieli.
W każdym razie, żeby było jasne: w imię solidarności narodowej będę bronił każdego polityka, gdziekolwiek by należał, który w sposób jasny stanął po stronie dobra publicznego. I będę protestował przeciw zachowaniom obrażającym godność ludzką oraz godność naszej narodowej kultury i norm naszego języka. A Panu Posłowi Bałażakowi naprawdę szczerze, bez ironii, dziękuję za cenną naukę.
Może Poseł Bałażak myśli ,że dzięki temu zwiększy się nikła szansa jego kolegi na uzyskanie fotelu senatora . A ponieważ Pan ma największe szanse , padło na Pana
Dziękuję za te słowa. Nie lubię słodzić, ale w końcu znalazł się poważny polityk, który odnosi się do postawy a nie do przynależności partyjnej czy do upodobań wyborców. Nie wiem, czy zyska Pan z tego tytułu głosy, ale mój szacunek z pewnością.
Pozdrawiam
Albo pomyłka albo prowokacja.
Pan Andrzej Czuma głosował za zmianą Konstytucji.
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&28097&PO&Za
LPR powraca ale do czego? Bo napewno nie do polityki! LPR to już historia.I z tą historią powini się pogodzić.
Jan Paweł II – “Naród, który zabija swoje dzieci, jest narodem bez przyszłości”. Owszem w Polsce zabija się dzieci tylko w niektórych przypadkach, albo podczas zapłodnienia in vitro, ale konstytucję trzeba zmienić tak, aby był całkowity zakaz aborcji. To Bóg jest jedynym Panem naszego życia i tylko On może decydować, kiedy to życie zakończy się tutaj na ziemi.
Panie Jurku !
Jak chcecie uczciwie bronić życia to zakażcie stosowania aspartamu .Jest rakotwórczy,wywołuje cukrzycę insulinozależną,kataraktę,niszczy nerki,itp.
To skandal i granda na skalę światową .Może to broń eugeników by przetrzebić populacje.
Po tym jak okazał się Pan jedynym poważnym politykiem występującym przeciw traktatowi to chyba normalne, że jest Pan dla LPR-u wrogiem numer 1
Kolejny tekst wyważony i budzący szacunek. A w LPR pozostali bardzo cenni i porządni ludzie, którzy nie widzieli się gdzie indziej, a czesto po prostu są przwyiązani do szyldu tej partii, która zreszta miała swój dobry czas. Myslę, że nie warto ich zrażać
no tak- ma Pan rację- jeśli jest kilka głosowań, których efekt jest ten sam, to można przecież poprzeć te, które najlepiej odpowiadają poglądom polityka. I dlatego można było wstrzymać sie od głosu za poprawkami LPRu- tylko dlatego, że są to poprawki tej partyjki.
Liczę, że to Pan powróci do parlamentu- choć nie sądzę, by były po temu duże szanse.
Podkarpacie, podobnie, jak Podlasie rok temu, przeżyje najazd polityków, z czego NIC nie bedzie wynikało. PiS wygrało u nas wybory powtórzone do Sejmiku wojewódzkiego i … zamknęło nam- w ostatnich dniach jeszcze swojej kadencji- cukrownię.
Obawiam się wiec o Podkarpacie- jak bardzo politycy różni będą kłamać, oszukiwać i…itp.
Tymczasem oni nie wybiorą SWOJEGO przedstawiciela do Senatu, ale wezmą udział w plebiscycie Partii i ich kandydatów.
Może czas kogoś spoza PO i PiS- choć każdy jeden ma nikłe szanse w tym wyścigu, gdzie może być nawet ponad 10 kandydatów.
Mimo to liczę na Pana.
Wszyscy porządni, którzy są w LPR powinni wiedzieć, gdzie mają przejść i dlaczego Wirzejski i Giertych powinni zająć się przede wszystkim pracą zawodową, a nie polityką.
Na każdego przyjdzie czas, drogi Art. Jedni dojrzewają szybciej, inni wolniej. Zresztą może tekst Marszałka jest pomocą w dojrzewaniu?
Art – Giertych z wykształcenia adwokat prace znalazł łatwo… ale Wierzejski który jest socjologiem, będzie miał kłopoty ze znalezieniem dobrze płatnej pracy…
LPR to partia szkodliwa, aczkolwiek jest w LPR kilku młodych działaczy którzy mogliby pomóc w budowie silnych struktur Prawicy RP.
Panie Marszałku dlaczego w Polsce nie mówi się o ojcu Aleksandra Kwaśniewskiego – Izaaku Stolzmanie – NKWDowcu który mordował AKowców!!!???
—
Poczynania Izaaka Stoltzmana vel Kwaśniewskiego były częścią działań sowieckich grup operacyjnych w likwidacji członków polskiego ruchu oporu. Były to grupy kontrwywiadu sowieckiego, działające na terenie Polski zawsze i przede wszystkim przez przydzielonych specjalnie agentów. Przypomnijmy : w czasie okupacji niemieckiej wywiad sowiecki rzucił na teren Polski tysiące swoich agentów, wśród których był Stolzman. Zadaniem ich było ustalenie osób oraz danych o polskim ruchu podziemnym po to, aby mieć adresy i nazwiska osób do likwidacji po wkroczeniu wojsk sowieckich. Byli oni nazywani “łowcami AK-owskich głów”.
Izaak Stolzman vel Kwaśniewski podejmuje się zacierania swojej zbrodniczej działalności zamykając usta świadkom pod groźbą utraty życia. W roli lekarza zamieszkał w Białogardzie przy Ul. Bohaterów Stalingradu 10 (obecnie Dworcowej). Przepoczwarza się w katolika, co wynika z księgi zawartych małżeństw kościoła parafialnego w Białogardzie, w którym 6 lutego 1954 r. zawarł związek małżeński. Zdzisław Kwaśniewski, ur. w 1921 r. w ZSRR poślubił Aleksandrę Pałasz, ur. 28 grudnia 1929 r. w Wilnie, z zawodu pielęgniarkę. Z małżeństwa tego w domu przy ówczesnej ul. Bohaterów Stalingradu 10, urodził się 15 listopada 1954 r. obecny prezydent i jego siostra Małgorzata Sylwia, o której wiadomo tylko tyle, że jest w Szwajcarii dyrektorem banku. A. Kwaśniewski nie mówi o niej nic. W miejscowym kościele NMP nie ma ich metryki chrztu. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że nie zostali oni ochrzczeni.
Ojciec A. Kwaśniewskiego zmarł w 1990r i bez rozgłosu został pochowany na cmentarzu żydowskim w Warszawie. Matkę pochowano w 1995r przed wyborami prezydenckimi. Miała ona pogrzeb katolicki na cmentarzu warszawskim, dzięki uzyskaniu zaświadczenia od proboszcza kościoła parafialnego w Białogardzie. Fakt ten A. Kwaśniewski, bez zachowania prywatności, sprytnie wykorzystał w kampanii prezydenckiej, by zyskać na wiarygodności jako katolik.
Niewątpliwe zasługi Izaaka Stolzmana vel Kwaśniewskiego we wprowadzaniu systemu sowieckiego w Polsce i umacnianiu władzy komunistycznej nad narodem polskim stworzyły A. Kwaśniewskiemu od najmłodszych lat możliwość robienia błyskawicznej kariery. Nic więc dziwnego, że już w 1977 r., mając 23 lata, został wiceprzewodniczącym Zarządu Wojewódzkiego Socjalistycznego Związku Studentów Polskich w Gdańsku, wstępując wcześniej do PZPR. Następuje to w okresie totalitarnych rządów E. Gierka i Jaroszewicza, w sytuacji skrajnej stagnacji życia gospodarczego, po brutalnym rozbiciu robotników protestujących w Radomiu i Ursusie oraz po osławionych “ścieżkach zdrowia”w wydaniu SB i milicji.
Ksiązka: TOWARZYSZ STOLZMAN, autor: Jan Krawiec.
Dlaczego nie mówi się o ojcu Kwaśniewskiego, o rodzicach i ojcu Michnika?!
Czy w Polsce wolno oczerniać Polaków (przykład Gross), a jest ZAKAZ bronienie dobrego imienia polaków?!
Gross pisząc że Wyszyński popierał mordowanie Żydów, tak jak cały kościół – pluje w twarz Polaką-katoliką!!!
Czy to prawda że pierwszym papieżem o polskich korzeniach był Piux X który był papieżem w okresie 1903-1914? -Podobno ojciec Piusa X nazywał się Jan Krawiec przybył do Włocho z Wielkopolski lub Śląska (są różne informacje na ten temat)… Pius X był zwolennikiem łaciny w kościele, był nazywanym papieżem dzieci, ponieważ bardzo cenił najmłodszych jak również naubozszych.
Matka Piusa X była Włoszka (analfabetka), ojciec podobno wyemigrował z Polski do Włoch za chlebem, gdzie przyjął nazwisko Sarto (co znaczy – Krawiec). Ojciec Piusa X był wiejskim listonoszem, a matka szwaczką.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Popepiusx.jpg – zdjęcie Piusa X.
Konklawe
Po śmierci Leona XIII w Kaplicy Sykstyńskiej zebrało się konklawe. Złożone veto – było ostatnim protestem w dziejach Kościoła zwane ekskluzywą – postawione zostało 2 sierpnia 1903 r. przez kardynała Jana Puzynę z Krakowa w imieniu cesarza Austrii Franciszka Józefa I (1848 – 1916) jednemu z kardynałów (kard. Rampolli), który został wyeliminowany. Giuseppe Melchiorre Sarto został wybrany na papieża i przyjął imię Pius X. Jego pierwsze słowa (oznajmujące zaaprobowanie wyboru) brzmiały: “O, moja droga mamo, moja dobra mamo (…) Przyjmuję, in crucem”. W 1904 roku aby zapobiec podobnym przypadkom, Pius X wydał konstytucję Commisium nobis w której w sposób zdecydowany potępił i zakazał pod karą ekskomuniki stosowania przy wyborach papieża ekskluzywy państwowej.
Udzielił błogosławieństwa Urbi et orbi w bazylice św. Piotra i przyjął hasło swojego pontyfikatu Wszystko odnowić w Chrystusie. Tak jak Pius IX, uznał się za więźnia Watykanu. Pius X był pierwszym papieżem, któremu udało się uczynić z Rzymu centrum Kościoła katolickiego. Papież potępił modernizm katolicki, agnostycyzm i immanentyzm.
-Tak więc był bardziej konserwatywny od Jana Pawła II, ale chciał “otworzyć” Watykan na świat…
-miał poczucie humoru.
@ Max:
Cywilizacja WYRACHOWANIA i KONFORMIZMU głosi, iż dzieci nie ponoszą win ojców swoich, co jednak nie przeszkadza w korzystaniu z przywilejów uzyskanych z faktu własnego pochodzenia.
Mówiąc kolokwialnie: Syn nie może i nie powinien odpowiadać za czyny ojca złodzieja (i każdy się z tym zgodzi), ale może za to bezwstydnie i bez najmniejszych choćby wyrzutów sumienia korzystać z owoców jego złodziejstwa.
Pewien DYSKOMFORT odczuwany jest jednak przez apologetów Cywilizacji WYRACHOWANIA i KONFORMIZMU: stąd biorą się próby zamknięcia IPN-u, aby informacje takiego typu, jak przedstawia tu Max, umarły śmiercią naturalną. Z tego powodu bardzo mnie zabolało, gdy w zeszłym roku Pan Andrzej Czuma ogłosił chęć ograniczenia zakresu działalności IPN.
Nie słyszałem do tej pory, aby syn/córka/brat/siostra jakiegoś KOMUCHA BANDYTY, który mordował POLSKICH PATRIOTÓW, powiedział choćby: Wstydzę się czynów i działalności ojca/matki/brata/siostry mego. Żałuję, że niszczyli oni bezwzględnie POLSKICH PATRIOTÓW. Chcę to pracą swoją dla dobra Polski i jej obywateli naprawić!
TAKICH WYZNAŃ po prostu nie ma. A najlepszym przykładem jest Adam Michnik osobiście, który z dużą pewnością na swoją emeryturę uda się do Izraela. Nie chodzi tu jednak tylko o Żydów, bo Polacy też mordowali POLSKICH PATRIOTÓW. Tak jak szmalcownicy i volksdeutsche w czasie II WŚ wydawali Polaków i Żydów w ręce SS. Zachowania tego typu były jednak przez PAŃSTWO PODZIEMNE zwalczane z całą surowością. I gdyby to Państwo nie zostało zniszczone przez KOMUNISTÓW, SOWIETÓW i ICH AGENTÓW, to ZŁO zostałoby ukarane.
ZŁO jednak wygrało, wręcz było często wciągane (także przy pomocy szantażu) do budowania POLSKI POWOJENNEJ, a potomkowie ZŁA nie mają obecnie miligrama wstydu….chociaż, przepraszam, WSTYD mają i dlatego chcą ukryć przeszłość zamkniętą w aktach IPN-u. Nie mają za to ODWAGI, żeby przeszłości spojrzeć w oczy.
Wydaje mi się, że do dziś, z przekonaniem graniczącym z pewnością, mogę stwierdzić, iż jakieś 50%, jeśli nie więcej, polskiego korpusu dyplomatycznego, czyli elity społecznej, stanowią syny i córy WYRZUTKÓW POLSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA i NISZCZYCIELE POLSKIEJ TRADYCJI i KULTURY. To są właśnie synowie i córy KOMUNISTYCZNYCH OPRAWCÓW. Są ONI jednak na tyle silni, co zademonstrowali podczas 2 lat rządów Kaczyńskich, i co demonstrują obecnie starając się zniszczyć posła Antoniego Macierewicza, że walka z tą kliką przypomina walkę z wiatrakami. Wydaje mi się, że nie ma takiej siły, szczególnie jeśli jedna z partii ‘prawicowych’, do której należy Pan Poseł Andrzej Czuma, zatrudnia byłych SB-ków w najbardziej newralgicznych służbach państwowych, dyskredytując jednocześnie ludzi, którzy w swoim życiu byli harcerzami. HARCERSTWO służyło jedynemu LEGALNEMU PAŃSTWU POLSKIEMU w czasie II WŚ. A ja chciałbym się dowiedzieć, ilu z obecnych ‘SPECJALISTÓW’ od wywiadu i kontrwywiadu, przyprowadzonych przez PO, było cżłonkami ZSMP???
Pan Andrzej Czuma głosował za Cywilizacją Życia i to jest bezsporny fakt. Ale Pan Andrzej Czuma nie wydaje się działać przeciwko Cywilizacji WYRACHOWANIA i KONFORMIZMU. Wręcz firmuje działania swojej partii, które życzliwie wspirają KOMUSZYCH LIZUSÓW, CYNIKÓW, byłych SB-ków, ANTY-PATRIOTÓW i KONFORMISTÓW. Jest to smutne i przykre, szczególnie w przypadku osoby, której rodzina, jak i on sam, tak wiele uczynili dla ODZYSKANIA przez POLSKĘ NIEPODLEGŁOŚCI. Patrz Andrzej Czuma dożył WOLNEJ POLSKI. Wielu PATRIOTOM nie zostało to dane, a ich krew ciągle plami, tyle że już nie przedstawicieli KOMUSZEJ AWANGARDY (bo ta dogorywa), ale sumienia ich cór i synów, tak chętnie chcących zamknąć dostęp FAKTÓW zgromadzonych na przetrzebionych półkach IPN-u.
Moją nadzieją jest to, iż któregoś dnia demokratyczna Rosja otworzy dla nas Polaków swoje najtajniejsze archiwa i ujrzymy BEZMIAR DOKONANEGO ZŁA.
Moim życzeniem jest skrucha wyrażona przez synów i córy KOMUSZEJ AWANGARDY, i ich wsparcie dla projektu odzyskania WŁASNEJ PAMIĘCI i HISTORII przez Polaków, czyli projektu IPN-u. PRAWDA NAS WYZWOLI jak za św. Janem powtarzał Jan Paweł II.
Szanowny Panie Marszałku!
Mam nadzieję, że sprawdził Pan te dane i doskonale Pan wie, że Sz. P. A. Czuma nie głosował za żadną z poprawek wzmacniających ochronę życia, zwłaszcza za najbardziej jasno sformułowaną poprawką przewidującą stosowną zmianę art. 38. W tych głosowaniach poseł się wstrzymał, co w praktyce oznacza przy wymogu większości kwalifikowanej głosowanie przeciw.
Poseł Czuma głosował jedynie za ostatecznym projektem bez poprawek, czyli za zmianą wyłącznie art. 30, który bezpośrednio o ochronie życia nie wspomina. Za zmianą art. 30 głosował też np. cały klub Prawa i Sprawiedliwości co jednak wtedy nie skłoniło Pana do pozostania w tej partii. Podobnie za taką zmianą było 3/5 “autentycznych aborcjonistów” z Samoobrony.
Pozwoliłem sobie to przypomnieć, bo jakoś z Pana tekstu to jasno nie wynika.
Zupełnie tez nie rozumiem, dlaczego przypuszcza Pan atak na LPR – ostrzejszy w formie niż ten posła Bałażaka. Moim zdaniem nawet jeśli padły jakieś ostre słowa, to nie ma sensu tego kontynuować.
Skoro nie przeszła zmiana Konstytucji dająca mniejszą ochronę życia, to tym bardziej nie przeszła by w tamtym Sejmie zmiana dająca większą ochronę życia. Być może p. Czuma doskonale zdawał sobie sprawę że większa ochrona nie przejdzie przez Sejm więc głosował tak nad poprawkami żeby chociaż przeszła ochrona mniejsza. Poza tym można polemizować czy poprawki dawały większą ochronę życia skoro nie mówiły one, że życie człowieka zaczyna się w chwili poczęcia. Prawodawstwo wspólnotowe właśnie dlatego dopuszcza aborcję, że płodu nie uznaje za człowieka.
Panie Rozum, zmiana art. 30 proponowana przez komisję była paradoksalnie mocniejsza i najbardziej pro-life niż zmiana art. 38. Proszę sięgnąć do ekspertyz zawartych w Białej Księdze prac nad nowelizacją Konstytucji.
Wytaczamy proces Andrzejowi Czumie
Z rozczarowaniem dowiedzieliśmy się, że Andrzej Czuma ponownie znalazł się na warszawskich listach wyborczych Platformy Obywatelskiej. Ktoś może pomyśleć, że kampania wyborcza nie stanowi najlepszego czasu do wnoszenia takich spraw do sądu. Być może dla dobra ogólnego warto w kieszeń schować swoje „ja” i uszy położyć po sobie. Nie przeczę, być może tak jest. Nieco inaczej patrzymy jednak na sprawę, gdy mamy do czynienia z przypadkiem polityka, który przez kilkadziesiąt lat bez przerwy rzuca na ludzi ciężkie oskarżenia i nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności.
Ponieważ proceder ten trwa nadal, wyrządzając krzywdę, niszcząc dobre imię wielu ludzi, postawieni niejako przez oszczercę pod ścianą nie mamy innego wyjścia jak rozpocząć w Warszawie proces karny i cywilny przeciwko posłowi Andrzejowi Czumie. Mamy nadzieję, że Andrzej Czuma będzie miał przynajmniej tyle odwagi, aby podjąć wyzwanie nie chowając się za immunitetem poselskim. Ze swojej strony podejmiemy wszystkie działania, aby immunitet poselski panu Czumie został uchylony.
Historia działalności Andrzeja Czumy w Chicago jest długa. Oskarżeniami rzucanymi przez Czumę zajmowały się sądy w Chicago oraz rozmaite instytucje w Polsce. W tym krótkim uzasadnieniu nie sposób omówić wszystkich przypadków. W praktyce bowiem każdy kto zetknął się z posłem PO był pomawiany o współpracę z komunistycznymi służbami specjalnymi, o złodziejstwo czy inne pospolite przestępstwa kryminalne.
Z oskarżeniami Czumy po raz pierwszy zetknęliśmy się w drugiej połowie lat osiemdziesiątych działając w Ruchu Społeczno-Politycznym POMOST. Krótko po przyjeździe do Chicago Czuma rozpoczął rozbijacką działalność oskarżając kierujących POMOSTEM: Krzysztofa Raca, Mariana Sromka, Romana Koperskiego, Janusza Subczyńskiego i prof. Jana Kryńskiego oraz wiele innych osób o dokonywanie nadużyć finansowych i oczywiście współpracę z komunistycznymi służbami specjalnymi. Nie miejsce tutaj na opisywanie całego konfliktu, który zakończył się w sądzie.
15 kwietnia 1988 roku ogłoszono wyniki wyborów w Pomoście przeprowadzonych pod sądowym nadzorem, zaś sędzia powiatu Cook H. Siegan ogłosił swoją decyzję. Była ona jednoznaczna. W związku z przytłaczającym zwycięstwem Krzysztofa Raca, Janusza Subczyńskiego i w ogóle całego zarządu sędzia zakazał uzywania nazwy POMOSTU, wypowiadania się w jego imieniu grupie Joanny Budzińskiej i Andrzeja Czumy. Przekładając to na bardziej zrozumiały język – Czuma wraz ze swoimi pomagierami został przez sąd z POMOSTU wyrzucony. Mimo to nawet w trwającej obecnie kampanii wyborczej w wypowiedzi dla lokalnej telewizji w Gdańsku Czuma przedstawiał się jako były prezes tej organizacji, przypisując sobie zasługi ludzi, których pomawiał. Trzeba jednak pamietać, iż żaden wyrok sądowy nie jest w stanie zmyć brudu z rzuconych oskarżeń. Przez wiele lat w Chicago w formie plotek powtarzano niestworzone wręcz historie mimo, iż już decyzją zarządu POMOSTU z 27 stycznia 1987 roku niezależna amerykańska firma księgowa zbadała finanse organizacji nie znajdując żadnych nieprawidłowości. Fakty nie pasowały, tym gorzej dla faktów.
Ktoś mógłby przypuszczać, iż cała ta sprawa czegoś nauczy Pana Czumę. Nic z tych rzeczy. Kolejne lata stanowily pasmo pomówień wobec innych osób. Aby nie zanudzać ograniczę się tylko do jednego przykładu, cytując list wysłany przez przedsiebiorcę budowlanego z Chicago Pana Krzysztofa Kocha 31 sierpnia 1999 roku. Czytamy w nim między innymi:
„Przebywam w Chicago od 1978 r. z rocznym pobytem w kraju w okresie powstawania „Solidarności” 1980-1981.(…)
Nigdy w przeszłości nie byłem członkiem partii komunistycznej ani też agentem bezpieki, ani służb specjalnych.
W latach osiemdziesiątych w Chicago pracowało u mnie wielu działaczy Solidarności i opozycji demokratycznej w Polsce między innymi Pan Andrzej Czuma oraz Pan Bogdan Bujak, brat Zbyszka Bujaka obecnego posła.
Po kilku tygodniach pracy w mojej firmie Pan Bogdan Bujak znikł i nigdy nie pokazał się w Chicago. Znikł na polecenie Pana Andrzeja Czumy, który stwierdził, że Pan Bogdan Bujak pracuje u agenta bezpieki.
Na szczęście znalazłem pana Bogdana Bujaka w Nowym Jorku w nowej pracy i po rozmowie telefonicznej wysłałem jego honorarium za wykonaną pracę.
W związku z powyższym, przez Was panowie posłowie zwracam się do Rzecznika Interesu Publicznego Pana Bogusława Nizińskiego o rozpatrzenie, czy istnieją jakiekolwiek poszlaki wskazujące na mnie, według stwierdzenia Andrzeja Czumy, jako agenta bezpieki”.
Długo przyszło poszkodowanemu czekać na powstanie Instytutu Pamięci Narodowej, aby w końcu uzyskać jednoznaczy dowód, że mieliśmy do czynienia z kolejnym pomówieniem.
Czuma kontynuował swoją działalność. Już jako poseł RP o współpracę z bezpieką pomówił niżej podpisanego. W wywiadach udzielonych w Chicago „Dziennikowi Związkowemu” oraz portalowi internetowemu Expatpol.com nie miał odwagi użyć pełnego nazwiska, operując eufemiczna formą „Andrzej J”. Co innego jednak podpuścić kogoś innego. Andrzej Czuma był głównym informatorem autora paszkwilu „Historia polonijnego agenta” w piśmie „Express” Andrzeja Wąsewicza. Na stronie internetowej rodziny Czumów, Jarmakowski figuruje zaznaczony czerwonym kolorem jako agent SB, co wynika ponoć z dokumentów IPN i innych źródeł jak zaznaczono na stronie. Dzieje się tak, mimo, iż Czuma doskonale wie, że wyżej wymieniony dawno temu uzyskał status pokrzywdzonego z IPN wraz ze swoimi dokumentami dotyczącymi między innymi działalności Czumy w ROBCiO. Kolejne pomówienie. I pomyśleć, że mówimy o stronie internetowej, także Benedykta Czumy, którego PO lansowała jako kandydata do Kolegium IPN, człowieka ponoć uczciwego i nieskazitelnego. Znakomitą alternatywę wobec rzucających nieprawdziwe oskarżenia kandydatów innych partii. Trudno o wiekszą hipokryzję. Wzorem Francuzów przyjdzie głosować w białych rękawiczkach.
Dokumentacja oszczerczej działalności posła PO jest rzecz jasna znacznie obszerniejsza. Myśle jednak, że tylko tych kilka przykładów wystarczy, aby pokazać, iż wytoczenie procesu stanowi jedyna rzecz jaką mogą uczynić poszkodowani.
Nie chodzi tutaj, aby dołożyć takiej, czy innej partii. Chodzi wyłącznie o poszukiwanie sprawiedliwości.
W imieniu poszkodowanych
Andrzej T. Jarmakowski
=======================
A moim zdaniem Czuma to taki Niesiołowski-bis
————————————–
A juz tak prywatnie Panie Jurek
czy nie byłoby dobrze gdyby Pan miast polityką, zajął się czymś jednym a konkretnym – zostań Pan ministrantem ot co, i rób Pan to najlepiej jak Pan potrafi. Bo z Polityką coś Panu nie bardzo, tym bardziej że wykorzystuje Pan wiarę w celach marketingowych, a to juz jest bliskie dna
Panie Fidel, pisząc o ograniczeniu funkcjonowania IPN najwyraźniej powtarza Pan ewidentne łgarstwa o Andrzeju Czumie pochodzące z pisma należącego do TW “Rycerza”. Dodajmy, że łgarstwa owe zostały przez “Wprost” sprostowane po _długich_ targach na temat treści sprostowania.
LPRowcowi Rozumowi przypominam, że propozycje zmiany Konstytucji złożone przez LPR dodatkowo wykluczały przywrócenie kary śmierci co jasno świadczy o lewackich skłonnościach tej partii. Kara śmierci chroni życie niewinnych ludzi, a stosunek do niej jest jednym z wyznaczników prawicowości.
To LPR i Kaczyńscy robiąc zawieruchę wokół uzgodnionego zapisu w Konstytucji uniemożliwili spokojne pozyskanie dodatkowych głosów w PO i Samoobronie. I o to im jak zwykle chodziło. Zrobić zawieruchę, żeby wszystko zostało po staremu. Pokrzyczeli wokół traktatu lizbońskiego a teraz go gładko zaakceptują i zachowają poparcie naiwnych przeciwników traktatu.
Wierzejski jest bodajże filozofem, a zawód wyuczony (takiż to widniał na jego wizytówce na witrynie sejmowej): “działacz społeczny”. Czyli blogujący wdg. terminów z początku XXI w. Spełnia się w tej roli i myślę, że to dobre dlań stanowisko.
Marcin Masny: “w LPR pozostali bardzo cenni i porządni ludzie”. Panie Marcinie(pozdrawiam serdecznie) a którzy to? Nigdy nie wątpilem, że w LPR pozostali wybitni tancerze i “działacze społeczni”, na swój sposób cenni, ale nie dla prawicy i polityki tegoż państwa.
Panie Gwidonie,
moim (także prawniczym) zdaniem ochrona ze zmianą art. 38 byłaby dużo lepsza (jeśli sobie Pan życzy mogę szerzej uzasadnić).
Tak samo zresztą uznał Pan Marszałek, który przecież głosował za tymi wszystkimi poprawkami, w tym właśnie wspomnianą. Czyli Pan tutaj albo sugeruje, że Pan Marszałek się nie zna, albo co gorsza, że chciał mniejszej ochrony. Moim zdaniem takie zarzuty są bezzasadne.
(rozumiem, że chodzi głównie o opinię prof. Zolla?)
Panie Bacz,
do przejścia poprawki potrzebna jest większość 2/3, tak samo jak do przejścia całej zmiany konstytucji. Tym samym, jeśli by znalazła się większość dla poprawki, to należy przypuszczać również, że byłaby większość dla samej ustawy zmieniającej. Widać Sz. P. poseł Czuma nie zechciałby ochrony w art. 38 konstytucji, takiej za którą opowiadali się m. in. późniejsi członkowie Prawicy Rzeczypospolitej.
Sprawdziłem, rzeczywiście poprawki do projektu ustawy też wymagały większości 2/3 co mnie zdziwiło, bo przecież przyjęcie nowego projektu ustawy potrzeba zwykłej większości głosów, czyli regulamin Sejmu zachęca do nieefektywnej pracy: zamiast poprawiania projektu lepiej zgłosić nowy projekt.
Archiwum newsów:
Poseł PO chce zamknięcia IPN dla dziennikarzy
http://www.news.leczenie24.info/19975/Posel-PO-chce-zamkniecia-IPN-dla-dziennikarzy.html
Proponuję, aby Pan Poseł Andrzej Czuma namówił PO, aby weryfikację lustracyjną i agenturalną rozpoczęto od obecnych SŁUŻB SPECJALNYCH.
Dziwi mnie KOMPLETNY BRAK WYOBRAŹNI i jakieś NIEWYJAŚNIONE MIŁOSIERDZIE w stosunku do byłej AGENTURY.
Niewyjaśniony pozostaje natomiast BRAK takiego MIŁOSIERDZIA w stosunku do ludzi agenturę zwalczających jak choćby Macierewicz, czy Wassermann.
No niezupełnie tak to jest z poprawkami, ale to chyba nie najważniejsze, i jako że temat jest czysto “techniczny”, to nie kontynuuję tutaj i odsyłam do ustaw.
Pozwolę sobie natomiast odnieść się do wpisu Pana “kc” (wcześniej nie zauważyłem). Przede wszystkim gratuluję, że przynajmniej wpisy na blogu Pana Marszałka trzyma Pan na poziomie, czego niestety nie dało się zaobserwować w innych miejscach, gdzie się Pan udzielał.
No niestety jak może Pan wie, kary śmierci w Polsce nie ma i nie będzie, a dzieje się tak m. in. dzięki członkostwu w UE i RE, które PO łącznie z posłem Czumą gorąco popiera. A dzięki traktatowi lizbońskiemu, za którym poseł Czuma jak najbardziej głosował, zakazujący kary śmierci dorobek RE będzie także prawem UE.
Przezabawny jest także argument, że (domniemani lub realni) przeciwnicy kary śmierci mają “lewackie skłonności”. Przypomnę tylko, że przeciwnikiem kary śmierci był Jan Paweł II i jest Benedykt XVI.
Wreszcie muszę tu sprostować, jakobym był “LPRowcem”. Po pierwsze, nigdy nie byłem członkiem jakiejkolwiek partii politycznej. Co do wspierania – owszem, z powodu niechęci do PiS i do PO zdarzało mi się głosować na bezpartyjnych kandydatów LPR (i tym samym na ich listy), z radością natomiast powitałem powstanie wreszcie w Polsce partii szczerze konserwatywnej, czyli PR, jak również jej sojusz z UPR i LPR.
Panie Fidel, cytuje Pan kłamliwą informację odwołaną przez “Wprost”. Nie było takich wypowiedzi Andrzeja Czumy – to wymysł PiSiarskiego agitatora zatrudnionego przez TW “Rycerza”. Jak się kryptokomuszki dogadają z jawnokomuszkami to łgarstwo właściwie nie ma granic.
Weryfikacją agentury powinien się zająć PiS bo elektorat domagający się takiej weryfikacji popiera PiS. Jak elektorat popierający weryfikację agentury przesunie głosy z PiS na Andrzeja Czumę to wtedy PO zrobi weryfikację agentury.
Pan Rozum, jak rozumiem, łże w Internecie pod licznymi pseudonimami. Owóż przypomnę, że kara śmierci została w Polsce zniesiona przed Anschlussem m.in. “dzięki” ukochanej partii p.Rozuma. Ja jeszcze pamiętam Kaczorki sprzeciwiające się publicznie tej okrutnej karze.
Oczywiste jest, że poseł głosuje zgodnie z wolą swoich wyborców. Skoro chcą traktatu lizbońskiego – to niech go mają. W ten sposób każdemu będzie dane to czego pragnie. He, he…
Oczywiście Jan Paweł II nie był przeciwnikiem kary śmierci o czym jasno świadczy zaaprobowany przez niego Katechizm Kościoła Katolickiego. Przezabawność mojego argumentu jest produktem Pańskiej ignorancji.
Gratuluję Panu występu w jaskini lwa.
http://szukaj.gazetawyborcza.pl/archiwum/1,0,5075930.html?kdl=20080410GW&wyr=
Chętnie bym się zapoznał z całością ale nie będę ideowych wrogów wspierał opłatą za dostęp.
Panie KC, niechże Pan sobie łaskawie sprawdzi – kary śmierci nie ma w Polsce od 1997 roku (wcześniej było moratorium), 6 czerwca tamtego roku uchwalono nowy kk już bez niej – mojej rzeczywiście ukochanej partii (ZChN) wtedy w Sejmie nie było, a moja rzekoma ukochana partia przez Pana domniemana (LPR) wtedy jeszcze nie istniała.
Kto więc łże to pozostawiam Pana sumieniu, natomiast (podobnie zresztą – mam nadzieję – jak Pan) posługuję się w internecie wyłącznie nickiem takim jak tutaj. Więc nie w trosce o moje dobra osobiste, ale o poziom tego blogu, uprzejmie proszę, żeby Pan swoje tego typu opinie upubliczniał gdzie indziej.
Co do stanowiska Jana Pawła II, najbardziej miarodajna jest w tej mierze encyklika Evangelium vitae (56), oczywiście KKK dopuszcza (a nie zachwala) stosowanie kary śmierci, natomiast już zdanie papieża wyrażone jest właśnie w encyklice. Zachęcam do lektury.
P.Rozum, w trosce o jakość tego blogu zachęcam, żeby Pan swoje błędne opinie upowszechniał na forach agitatorów PiS typu Fronda. Tam, dzięki banowaniu, nie będzie Pan narażony na głosy krytyczne.
Kara śmierci faktycznie nie istnieje na terytorium Polski od 1988 roku przy pełnej akceptacji ze strony SLD, ZChN, PC, PiS i innych tego typu lewicowych ugrupowań. I oczywiście przy braku akceptacji Kościoła Katolickiego, który w Katechiźmie zaakceptowanym przez obu ostatnich papieży, karę śmierci jak najbardziej dopuszcza.
Tajnego publicystę Conkreta (wcześniej nie zauważyłem) gorąco zachęcam, żeby wreszcie dostarczył ten pozew, co go obiecuje od paru lat. He, he, he…
Rzeczpospolita z piątku, 11 kwietnia (wczoraj), donosi drobnym drukiem za TVN24 na 4-tej stronie:
“Trzej powołani za rządów PiS wiceszefowie Agencji Wywiadu tracą stanowiska (…)”.
Liczę szczerze na Pana Posła Andrzeja Czumę, iż przypilnuje on, aby zwolnione stanowiska nie zostały obsadzone ludźmi, którzy posiadają pozytywną rekomendację Janusza Zemke, a nie mają takiej rekomendacji od Prezydenta RP, tak jak choćby obecny szef tejże Agencji. Aktywność Pana Posła w tym kierunku byłaby dużo większą ZASŁUGĄ dla POLSKI, niż propozycje wprowadzenie w Polsce prawa do posidania broni, takiego jak w USA.
No chyba, że Pan Poseł Czuma cierpi na SYNDROM SZTOKHOLMSKI i woli się ściskać z ‘ludźmi honoru’?
Na koniec te same nudy na temat Pana Czumy i jego stosunku do IPN-u – tym razem powtórzone przez Igora Janke w trochę szerszym kontekście rządu PO:
http://www.rp.pl/artykul/78122.html
No to się Pan Marszałek od Pana KC tym samym dowiedział, że działał już w 2 lewicowych ugrupowaniach. Interesujące, nieprawdaż?
Co do stanowiska Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce odnośnie kary śmierci np. http://ekai.pl/serwis/?MID=8409.
Miłej lektury!
PS. Bardzo chciałbym też się dowiedzieć, jakie stanowisko w sprawie kary śmierci zajmuje partia Szanownego Posła Czumy? Jakoś o tym Pan KC znamiennie milczy…
Panie Fidel, jak w następnych wyborach 273 tysiące wyborców zagłosuje na pos.Czumę, zamiast na lewicowca Kaczyńskiego to wtedy pos.Czuma dopilnuje, żeby właściwi ludzie zostali obsadzeni na stanowiskach w Agencji Wywiadu. Tymczasem niech tej kwestii dopilnowuje pos.Kaczyński.
Oczywiście wy na pewno na “syndrom sztokholmski” nie chorujecie o czym świadczą uściski tow.min.Kryże z tow.min.Jasińskim. Rzecz jasna jak się progeniturka komunistyczna Ziobro albo Gosiewski ściskają z byłymi kumplami ich tatusiów to też pewnie nie jest żaden syndrom tylko kontynuacja tradycji leninowskiej, którą tak bardzo ceni Prezydent Kaczyński. He, he…
Janke łże bezczelnie jak inni agitatorzy PiSiarscy. W ogóle nie było takich wypowiedzi Andrzeja Czumy, na jakie się ten paszkwilant powołuje. Rozszerzy się pozew przeciw “Rzeczpospolitej”.
Panie Rozum, współczuję Panu Marszałkowi, że musiał znaleźć sobie miejsce w lewicowych ugrupowaniach. Lekko w polityce nie ma. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
BTW, jak się Pan chcesz nadal podawać się za katolika to przydałoby się jednak przyswoić fakt, że oficjalne stanowisko Kościoła w sprawach wiary i moralności wykłada Papież przemawiający ex cathedra, a nie emerytowany biskup na łamach lewicującego portalu.
Przypominam więc Panu, że LPR i PiS głosowały przeciwko stanowisku Kościoła domagając się zamurowania w Konstytucji zakazu kary śmierci.
Stanowisko PO w sprawie kary śmierci to nie Pańska sprawa. Pan przecież na PO nie głosował.
Martwi mnie fakt, iż Pan, Panie kc, dzielisz ludzi na głosujących na PO i na tych, co na PO nie głosują.
Z drugiej strony, czemu się dziwić, wszak to Donald Tusk wykreował ‘moherowe berety’, a jego “polityka ‘I love you’” jest dla wyborców PO, natomiast dla ‘bydła’ jest FAGAS Niesiołowski i Pan Poseł Czuma, który (jak z Pana słów wynika) NIC nie musi robić, bo otrzymał ZALEDWIE 4344 głosy. Dobrze by było, gdyby więc może zrezygnował z posłowania, bo oprócz noszenia teczki (a to wynika z Pana komentarza) do NICZEGO innego się NIE NADAJE, bo nawet przypilnować nie potrafi, co i gdzie w STRUKTURACH NIEPODLEGŁEGO PAŃSTWA robią byli SB-cy i inni sowietcy agenci!!!
I tacy ludzie zabierali się do wysadzenia LENINA w Poroninie??? AMATORSZCZYZNA!!! Na tej AMATORSZCZYZNIE od 20 lat była SB-cja pobiera ‘zasłużone’ emerytury za służbę PRL-owi, niejedną karierę zrobiła i niejeden majątek zbiła. Zamiast wyczyścić tę po-PRL-owską stajnię Augiasza, to budują oni PO-PRLowską RP. Moje gratulacje!!! Żaden syndrom przy takich NIEUDACZNIKACH nie jest potrzebny!
Panie Fidel, jesteś Pan kompletnym ignorantem. To Roman Giertych wymyślił termin “moherowe berety”, a nie Donald Tusk. Ani pos.Niesiołowski ani pos.Czuma nie planowali wysadzenia pomnika Lenina w Poroninie, ani tym bardziej Lenina osobiście.
Z aroganckiego pouczania innych co mają robić wnoszę, że jesteś Pan też skrajnym nieudacznikiem, który własną aktywność zastępuje doradzaniem innym czym mają się zajmować. Zrób Pan to sam co radzisz posłom PO. Kto Panu broni?
Gdybyś Pan nie charakteryzował się tak głęboko zaawansowaną prostotą ducha to byś Pan wiedział, że w polityce realnej w państwie demokratycznym liczą się głosy. Poseł, który otrzymuje poparcie 4344 wyborców nie może żądać, żeby rząd tak samo uwzględniał jego wolę jak wolę posła, który dostał ponad pół miliona głosów. Tylko polityczni wariaci domagają się, żeby ich zdanie liczyło się bardziej niż to wynika z rozkładu poparcia społecznego. I tylko skrajne nieudaczniki, jak Pana szefowie z PiS, nie są w stanie przez dwa lata wykorzystać uzyskanego poparcia do zrobienia czegoś pożytecznego zamiast medialnego show komunistycznej progeniturki. He, he, he…
Panie KC, powtarzam to, co mówiłem już na Forum Frondy. Kiedyś znałem i szanowałem Pańskiego ojca. Szacunek za jego postawę w czasach PRL zachowałem do dziś, mimo że coraz częściej nie rozumiem jego dzisiejszych wyborów politycznych. Natomiast Pański sposób jego obrony, polegający na lżeniu wszystkich, którzy się z nim nie zgadzają, bardziej mu szkodzi niż pomaga. Warto to przemyśleć.
Panie Brzost, tak to już jest, że prawie wszyscy ludzie zaznaczeni na wiadomej Panu stronie na czerwono idą w zaparte, oskarżają o lżenie i grożą procesami. Ale jakoś – psiakostka – żaden dotąd procesu nie wytoczył choć już lata mijają. Przecież wszyscy zainteresowani wiedzą jak ja się nazywam i nie kryję się pod kryptonimem “Rozum” czy “Fidel”. Zelżyłem kogo? To czemu Pan mnie nie pozywa?
))
Panie marszałku, Pan kłamie. Poseł Czuma wstrzymał się od głosu, proszę sprawdzić stenogram z tego głosowania.
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1176477384
Wszyscy którzy mi nie wierzą niech wejdą na powyższy adres.
Do Pana marszałka. Jak to jest, że z jednej strony mówi Pan o “wartościach Chrześcijańskich” cokolwiek miałoby to znaczyć, a z drugiej oszukuje Pan ludzi mówiąc , że Pan poseł Czuma głosował za życiem. Pan poseł wstrzymując się od głosu wyrządził więcej szkody niż gdyby w ogóle nie głosował. Ma Pan Panie marszałku jeszcze odwagę i przyzna się Pan do błędu? do kłamstwa?
Moja ‘głęboko zaawansowana prostota ducha’ podpowiada mi, iż ‘cienkie’ to posłowanie, jeśli się ma tak mało głosów jak Pan Poseł Adrzej Czuma.
Mimo to ponawiam swój apel, aby Pan Poseł Andrzej Czuma zamiast się błaźnić pomysłami rodem z Dzikiego Zachodu, tudzież się nudzić noszeniem teczki w ślady Stefana Niesiołowskiego, albo się zajął czymś DLA POLSKI POŻYTECZNYM (czytaj: uświadomieniem partii, do której należy i on, i poseł Niesiołowski i Donald Tusk, że stara SB-cja nie zasługuje ani na tłuste emerytury, ani na stanowiska państwowe, ani na politykę ‘I love you’), albo niech lepiej ZŁOŻY MANDAT i niech nie przynosi WSTYDU, ani SOBIE ani POLSCE!!!
Właśnie dlatego, że stara SBecja nie zasługuje na stanowiska państwowe obalony został rząd PiSiarski składający się z dawnych komunistycznych aparatczyków i ich progenitury (Jasiński, Kryże, Ziobro, Gosiewski, Karski… itp.itd). Wiem, że cierpicie Fidel i że składanie mandatów przez przyzwoitych ludzi na rzecz PiSiarskich mętów jest jedyną szansą na wasz powrót do władzy. No, ale się nie doczekacie. Przez dwa lata zbłaźniliście się definitywnie i dostaliście od Polski zasłużonego kopniaka w tyłek.
)
Panie Maro, przypominam Panu, że nawet zawodowych katolików obowiązuje jednak przykazanie “Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu twemu”. Nie wstyd Panu tak łgać bezczelnie?
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&5&39&79
Skoro pan kc jest taki odważny to niech ujawni swoje nazwisko, bo ja go nie znam.
Panie “KC”, na FF zawsze używałem maila z prawdziwym imieniem i nazwiskiem, tutaj także taki podaję (choć nie jest on widoczny ze względu na skrypt strony), tym samym kwestię zarzucania mi “krycia się pod pseudonimem” również pozostawiam Pańskiemu sumieniu.
Natomiast już zdrowemu rozsądkowi pozostawiam takie oto argumenty:
“Stanowisko PO w sprawie kary śmierci to nie Pańska sprawa. Pan przecież na PO nie głosował.”
Jeśli byłby Pan na tyle konsekwentny i odniósł takie argumenty do siebie, to nie tylko (jako niegłosujący ani na PiS, ani na LPR) nie powinien się Pan wypowiadać o tych partiach, ale także (jako – jak rozumiem – niegłosujący na Prawicę Rzeczypospolitej), nie powinien Pan w ogóle zabierać głosu na tym blogu.
Bardzo by też było dobrze już dla Pana własnej wiedzy religijnej, przyzwoić sobie wiedzę, kiedy Papież przemawia ex cathedra, bo obawiam się, że ma Pan z tym poważny problem. Podobnie jak ze zrozumieniem treści dokumentów papieskich.
Pozdrawiam, kończąc tym samym dyskusję z Panem, bo niestety wbrew moim nadziejom, rozmowa z Panem jest tak samo niekonstruktywna jak 2 lata temu.
Przyznaję, że moje stanowisko wobec PiSiarstwa nie było konsekwentne bo swego czasu miałem wobec tej partii pewne naiwne oczekiwania licząc na jakąś szczątkową przynajmniej zgodność między ich słowami a czynami, a nawet na dobre intencje. W tej chwili interesuje mnie tylko czy wystarczająco szybko spadacie w sondażach.
)
Panie KC, ja nie kłamie. To Pan pomija najistotniejszy element, tj. fakt, że Pan poseł Czuma wstrzymał się od głosu w głosowaniu nad poprawką do art. 38 konstytucji RP, która to poprawka była najdalej idącą jeśli chodzi o ochronę dzieci nienarodzonych.
Mówienie półprawdy to też kłamstwo Panie KC i Panie marszałku.
P.S życzę szybkiego oczyszczenia sumień i splamionego honoru.
Nie napisałem, że Pan kłamie. Pan bezczelnie łże. Ta poprawka to był idiotyzm zgłoszony specjalnie przez Pana partię, żeby utrącić uzgodniony w Komisji Konstytucyjnej zapis gwarantujący dzieciom ochronę prawną od momentu poczęcia.
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&5&39&79
Dziś Pan Hołowczyc, europoseł PO, zrezygnował ze sztafety olimpijskiej w geście protestu przeciwko….mieszaniu polityki ze sportem:
- To jest mój protest przeciw łączeniu polityki ze sportem – powiedział kierowca.
(http://wiadomosci.onet.pl/1730741,11,item.html)
Panu Hołowczycowi nie przeszkadza to, że chińska KOMUNA morduje własnych obywateli, i to nie tylko tych tybetańskich, ale fakt, że nie da się oddzielić polityki od sportu.
Sugeruję, aby w ramach protestu przeciwko opadom śniegu w zimie Pan Hołoczyc w ogóle już nigdzie nie występował.
Gratuluję PO takiego szczerego posła, jak i gratuluję też posła Czumy (że o Niesiołowskim nie wspomnę), który to dzielnie walczył z KOMUNĄ ale w demokracji trzyma gębę na kłódkę, bo, jak podkreśla Pan kc, 4344 głosów zobowiązują co prawda do pobierania diety poselskiej, ale nie do zabierania głosu w istotnych dla POLSKI sprawach. To jest nowa przyzwoitość a’la PO.
A jeszcze, Panie kc, dodam, że według PO to Ziemia musi być strasznie płaska (tak jak za Gomułki co najmniej), bo kto przeciw PO to ten musi być z PiS
)) …apeluję o trochę więcej wyobraźni, po raz kolejny, Panie kc
)) …od myślenia głowa nie boli…ale mało ludzi w PO o tym wie, bo myśli szef a reszta, słucha (tak jak i w PiS zresztą). To taki specyficzny CENTRALIZM DEMOKRATYCZNY. Gratuluję odkrycia koła na nowo…hle, hle, hle…straszni z WAS mózgowcy.
Pan, panie Fidel jesteś takim tchórzem, że boisz się podpisać imieniem i nazwiskiem pod własną wypowiedzią. Ale innym chcesz dyktować co mają gadać i do jakich celów wykorzystywać uzyskane poparcie społeczne. Idź Pan do ludzi, na których głosowałeś i do nich kieruj swoje porady na temat istotnych dla Polski spraw. Posłowie, na których Pan nie głosowałeś, mają Pana przemyślenia w wiadomej części ciała.
)
Do wypowiedzi 48. Sejm jest reprezentantem narodu, więc posłowie nie mogą mieć wyborców gdzieś.
Tak właśnie PO traktuje naród. Dla nich to tylko motłoch, o którym pamięta się jedynie w okresach kampanii wyborczych.
Główne hasła PO to podatek liniowy i zakaz finansowania partii z budżetu. Teraz nawet o tym nie wspominają. Tusk to typowy aparatczyk, o dawna żyjący na garnuszku państwa. Pewnie już by nie potrafił wziąć się do porządnej pracy. Lepiej wykorzystywać naiwnych.
Odrobina logiki: Sejm nie może mieć wyborców gdzieś ale każdy poseł może mieć niektórych wyborców gdzieś. Posła z Warszawy nie interesuje opinia wyborców w Bielsku Białej. Nieprawdaż?
Do wprowadzenia podatku liniowego i zniesienia finansowania partii politycznych potrzeba 60% głosów w Sejmie (żeby obalić veto Kaczyńskiego). PO tyle głosów nie ma. Nawet 50% nie ma bo PSL, PiS, SLD itp. lewusy sprzeciwiają się obniżkom podatków.
Tusk – w odróżnieniu od braci Kaczyńskich – zarabiał swego czasu prywatnie więc sformułowania “aparatczyk” i “na garnuszku państwowym” w mniejszym stopniu go dotyczą niż liderów PiSiarstwa.