Poseł Bałażak, niezbyt znany polityk LPR, zaatakował mnie na e-stronie swojej partii zarzucając mi publiczne poświadczenie nieprawdy. Rzecz polega na tym, że podczas Radomskiego Tygodnia Społecznego wziąłem w obronę posła Andrzeja Czumę przed agresywnym dyskutantem zarzucającym mu działanie w Sejmie przeciw prawu do życia. Ów pobudzony dyskutant do jednego z bohaterów niepodległości zwracał się per „panie Czuma”, osładzając to uwagami „znam zasługi pana rodziny, ale…”.
Andrzej Czuma był jednym z dwudziestu czterech posłów PO, którzy głosowali za wnioskiem Komisji Stefaniuka o potwierdzenie w Konstytucji praw człowieka przysługujących każdemu dziecku od momentu poczęcia, z tytułu przyrodzonej godności. Również dzięki jego głosowi osiągnęliśmy – imponującą na tle opinii europejskiej – liczbę 60 % głosów za prawem do życia. Potwierdziłem publicznie, że liczyłem na głos Andrzeja Czumy – i się nie zawiodłem. Nie sądzę przy tym bym w czymkolwiek obraził tych, którzy posła Czumę zaatakowali. Prócz tego, że go broniłem.
Kiedyś pan Wierzejski z LPR zarzucił mi naiwność. Przyznam, że liczyłem, że LPR zmądrzeje i czegoś się nauczy; że zrozumieją ile zła wyrządzili sprawie ochrony życia przedstawiając ją jako „projekt LPR” (dla którego to projektu, przedstawionego przez jedną trzecią Sejmu, nie zebrali nawet połowy potrzebnych do zgłoszenia podpisów); albo atakując posłów popierających sprawę za każdy, chytrze wypatrzony, objaw chwiejności; myślałem, że głupi epizod fuzji w ramach partii LiS z autentycznymi aborcjonistami z Samoobrony nauczy ich pokory i nieatakowania pochopnie bliźnich. Jak widać – niczego się nie nauczyli i niczego nie zrozumieli.
W każdym razie, żeby było jasne: w imię solidarności narodowej będę bronił każdego polityka, gdziekolwiek by należał, który w sposób jasny stanął po stronie dobra publicznego. I będę protestował przeciw zachowaniom obrażającym godność ludzką oraz godność naszej narodowej kultury i norm naszego języka. A Panu Posłowi Bałażakowi naprawdę szczerze, bez ironii, dziękuję za cenną naukę.
Panie kc, pewnie i jestem tchórzem, ale nie większym niż Pan Poseł Czuma, który, jak Pan to ujmujesz, boi się szefa swojej partii, bo uzyskał tylko trochę ponad 4 tyś. głosów poparcia.
Masz Pan rację, że to bardzo słaby wynik, bo autor tego blogu uzyskał ponad 56 tyś. głosów i jest poza parlamentem. Jest się czego wstydzić:))) …i jest się czego bać:))) …jeśli Donald nie będzie łaskawy, to nici z ciepłego miejsca na liście w kolejnych wyborach. Kolega Stefan też sam tu niewiele zdziała. Trzeba więc po cichu przyglądać się, jak dawne SB i WSI wraca do łask, przełykać slinę i brać tę dietę….żałosne:)))
Dla Pańskiej wiadomości: nie mam zamiaru rezygnować póki co ze swojej anonimowości. Jest to przywilej i mój, i demokracji internetu. I nie myśl Pan, że ludzie bez twarzy i imion (czytaj: obywatele i wyborcy) nie mają prawa do własnego zdania. I Pan, i Pan Poseł Czuma, i FAGAS Niesiołowski musicie z tym żyć…no chyba, że poprosicie jakiegoś SB-ka, żeby mnie namierzył;)))
…w wiadomej części ciała, to PO ma generalnie wszystkich…to o taką Polskę pewnie walczyli Czumowie??? W tym kontekście nie dziwi mnie więc pomysł Posła Andrzeja Czumy, żeby każdy nosił przy sobie jakiś karabin, bo PO nikogo i niczego oprócz własnych 4 liter, gdzie trzyma wszystko i wszystkich, bronić przecież nie będzie…taka karma tej partii:)))
W dzisiejszej Rzepie artykuł Tomasza Sakiewicza pod tytułem ‘Dryfowanie kontrwywiadu’:
http://www.rp.pl/artykul/122152.html
Polecam lekturę klanowi Czumów, bo można coś dobrego zrobić dla Polski (zająć się poważnie tym tematem), bo ,jak wynika z artykułu, Donald Tusk nie ma na to czasu….zajmuje się przecież cały czas marketingiem.
Fidel spadaj już:) Dziś mamy weekend i w ogródku trzeba pokopać:)
Art, zadzieram kiecę i lecę…to prawda:)) trzeba trochę buraków przekopać;)))
kc.
Jednak polecam konstytucję. To tyle jeśli chodzi o sejm i zasiadających w nim posłów.
Co do niezgłaszanych projektów ustaw, bo nie ma możliwości ich przeforsowania, to to jest kpina. Taki Tusk,czy Schetyna patrzą tylko na sondaże i budują dalej socjalizm
Hehe, dyskusja rodem z komisji sejmowej