Muszę wytłumaczyć długie milczenie; szczególnie w ostatnich dniach. Spędziłem je na Katolickim Kongresie Życia Publicznego w Bilbao i nie udało mi się stamtąd wysyłać wpisów, więc mogę Kongres zrelacjonować dopiero teraz. Kongresowi towarzyszyło powołanie Platformy Rodzina i Wolność, organizującej opór rodzin wobec wprowadzonej przez rząd Zapatero propagandy homoseksualnej do szkół. Perwersja pomysłu Zapatero polega i na tym, że zajęcia te mają być realizowane nie w ramach edukacji seksualnej, biologii czy nawet wychowania w rodzinie, ale w ramach wychowania obywatelskiego. „Pluralizm seksualny” ma zająć miejsce życia publicznego, albo – na przykład – przywiązania do przeszłości narodowej i jej tradycji.
W Hiszpanii byłem pierwszy raz; znam południe Francji, Portugalię, Meksyk – w Hiszpanii do tej pory nie byłem. Zaskoczyła mnie naturalność i żywotność hiszpańskiego katolicyzmu. To nie żadne zideologizowane nacional catolicismo, ale życie chrześcijańskie, w którym wierność Bogu i patriotyzm łączą chrześcijan z Papieżem, biskupami i nawzajem między sobą, w jedności różnych społecznych tradycji katolickiej Hiszpanii i różnych nurtów jej życia dzisiejszego. Na Kongresie najbardziej obecne były Opus Dei i neokatechumenat.
A Zapatero? Patrząc z bliska widać jasno, że jego działalność to ta sama rewolucja, co wcześniej Azañi i Lárgo Caballero. Tyle, że dziś skrajna lewica może korzystać z większego przyzwolenia społecznego. Ale obrońcy Christianitatis mają po swej stronie również męczenników z czasów tamtej rewolucji, sprzed siedemdziesięciu lat.
Witam Pana Marszalka po długiej przerwie!!:)
Faktem jest, że polityka prowadzona przez rząd Zapatero idzie w kierunku skrajnie lewicowym!!
Miejmy nadzieje, że społeczeństwo Hiszpanii tak zakorzenione w chrześcijaństwie nie do sobie tego narzucić!! Mam nadzieje, że Hiszpanie stawią czoło tym niebezpiecznym precedensom!!
Pozdrawiam!!
Tomasz P.
Kalisz
Skoro są takimi dobrymi katolikami itd. itp. to dla czego ponownie lewacy wygrali wybory? Czy aby ten katolicyzm nie jest czasem taki jak biskupa Pieronka albo Gocłowskiego? A może Ci Hiszpanie zobaczyli, że mimo zalegalizowania aborcji na życzenie i homozwiązków niebo nie runęło im na głowy i już nie boją się Boga?
Do jakiegos stopnia Maro ma rację. Ale też katolicy praktykujący są w Hiszpanii po prostu mniejszością. Odwołująca się do tradycji chrześcijańskiej partia Ludowa ma wiekszy elektorat niż jest praktykujących katolików w kraju, więc i ta partia z konieczności ma rozwodniony charakter.
Uważam, że sytuacja jest na tyle poważna, że powinniśmy się zwrócić do Papieża, aby potępił jasno i wyraźnie powstanie zdeprawowanego, zbrodniczego, antyreligijnego, a szczególnie wrogiego Kościołowi Rzymsko-katolickiemu, państwa Unia Europejska.
Janusz Baczyński
Jeśli kongres – a i chyba Kościół hiszpański – zdominowany jest przez takie organizacje jak Opus i neony, to nie wróży to dobrze. One to właśnie są odpowiedzialne za sukcesy wyborcze lewaków. Neony to żydowska agentura (jedna z wielu, podobnie jak charyzmatycy, oaza itp.) posoborowia, o konserwatywnych pozorach (ostentacyjna maryjność, strój duchowny księży, wielodzietność), lecz o przekonaniach (słynne “katechezy” Kiko) i praktykach (własne obrzędy) jaskrawie niekatolickich. Opus już dawno poważnie oddaliło się od założeń założyciela i stało się jako organizacja celem samym w sobie, tzn. zajmuje się właściwie tylko zajmowaniem przez swoich członków wysokich i dobrze płatnych stanowisk, z czego jednak nic nie wynika dla Kościoła i propagowania wiary. Owoce tego to sukcesy Zapatero. Gdzie nie ma autentycznej, zdrowej doktryny katolickiej, prezentowanej otwarcie, konsekwentnie i z odwagą w praktyce – zarówno liturgicznej jak i w działalności społecznej – tam nie ma i nie moży być rzeczywistego oddziaływania na społeczeństwo jako odtrutki wobec bezbożności.
Szanowny Panie Marszałku!
Sejm i Senat nadużyły swojej władzy zezwalając na ratyfikowanie traktatu odbierającego Polsce suwerenność. Nie miały do tego prawa bo zrzeczenia suwerenności może dokonać tylko suweren, wszelkie deklaracje przedstawiciela w tej sprawie bez specjalnego pełnomocnictwa w tej sprawie są uzurpacją. Dokładniej to opisuję tu: http://prawica.net/node/11420
Bardzo proszę p. Marszałka o zaskarżenie w sądzie powszechnym wszystkich posłów i senatorów, którzy bez odpowiedniego upoważnienia zadecydowali o odebraniu narodowi suwerenności, czyli zamachnęli się na pana prawa jako cząstki narodu.
Mógłbym ja zaskarżyć uzurpatorów ale nie mam żadnego znajomego prawnika i nie mam pojęcia jak to praktycznie zrobić.
Janusz Baczyński
Informacje sacdjo o neokatechumenacie wydają się nieprecyzyjne. Są częściowo prawdziwe, częściowo fałszywe, a częściowo są czymś w rodzaju oszczerstwa. Najkrócej: co do obrzedów można mieć nadzieję, że Benwedykt zrobi porzadek z liturgią neokatechumenalną, podobnie jak i w ogóle z litugią Kościoła. Zwrócę jeszcze uwagę na wyraźny chyba jedynie w neo nacisk na role męża i żony w małżeństwie. To przeciez sławny biskup Bugnini ze swą komisją zniósł ślubowanie posłuszeństwa żon mężom w lokalnych ritus matrimonii. Zrobił to jednym ruchem, wraz z novus ordo Missae. To tylko dwa szczegóły, a temat jest naprawdę ciekaqwy.
ad “Marcin Masny: 23 kwietnia 2008 @ 09:21″
Prosiłbym o sprecyzowanie, w czym moja wypowiedź miałaby być “fałszywa” czy “oszczerstwem”. Jeśli tak miałoby być, to chętnie ją skoryguję.
Zaznaczam: wypowiedziałem się nie o wszystkich członkach, zwłaszczach tych szeregowych, lecz o organizacji ogólnie, tzn. o jej założeniach, zwłaszcza tych ukrytych, za które odpowiedzialne jest kierownictwo. Nie twierdziłem, jakoby nie było w niej elementów konserwatywnych. Uważam jednak (mam do tego podstawy, które dotychczas nie zostały podważone), że są one jedynie pozorem, służącym do zwabienia i zmylenia. Znamienna jest zwłaszcza tajemniczość, jaką otaczane są słynne “katechezy” Kiko oraz spotkania wspólnot.
Dwa fragmenty Twojej wypowiedzi mógłbyś, sacdjo, jeszcze raz przemysleć, bo wypowiadasz się publicznie. O neokatechumenacie: “żydowska agentura”. Oraz o Opus Dei: “zajmuje się właściwie tylko zajmowaniem przez swoich członków wysokich i dobrze płatnych stanowisk, z czego jednak nic nie wynika dla Kościoła i propagowania wiary”.
Swiat stworzony przez Boga ma swój porzadek, a ja, jego stworzenie, czuję się lepiej w tym porzadku niż w chaosie i bałaganie.Czy mam prawo żyć w poczuciu,że jestem bezpieczna? I nie chcę być okłamywana!
Dlatego chcę,żeby mój mąż był głową rodziny, i chcę żeby moja rodzina składała się z męża , żony i dzieci…a nie z żony i.. żony
I teraz chyba trzeba będzie o to walczyć, czy jak?