Wyjeżdżam zaraz do Krakowa na debatę z posłem UE Józefem Piniorem, w Klubie pod Jaszczurami, o „Polsce po traktacie lizbońskim”. Stąd tylko krótko o decyzji wyborczej.
Apel Zapałowskiego nie spotkał się praktycznie z żadnym odzewem. Stąd przyszła pora na decyzję, i tak już długo odkładaną. Dziennikarze o kandydowanie pytali mnie od 2 kwietnia, kiedy to (bez żadnego związku z wyborami) pojechałem do Rzeszowa na obchody Narodowego Dnia Życia. A potem odbyłem serię spotkań na Podkarpaciu, przygotowując nasze wybory. Wszędzie spotkałem się z zachętami do kandydowania. Dziękuję też za poparcie moim Czytelnikom – przede wszystkim Maciejowi, bulbie, wszystkim, którzy pisali o tym wcześniej, i również fidelowi; względy, o których pisze rozważyliśmy już bardzo poważnie, ale w dzisiejszej sytuacji trzeba wystąpić jak najmocniej. Dlatego też nasi działacze podkarpaccy, których prosiłem o przedstawienie innych kandydatur, zgodnie domagali się, bym kandydował osobiście.
Kandyduję tym bardziej, że znam Podkarpacie i dużo dla tego regionu zrobiłem. Znam też dobrze środowisko polityczne Podkarpacia. Wielu obecnych posłów PiS wprowadzałem do polityki, a potrafię też współpracować z innymi parlamentarzystami tego regionu. Przede wszystkim jednak 22 czerwca to Podkarpacie będzie mówić do całej Polski – jakich wartości i jakiej polityki chce dla naszego kraju. Szansa na pokazanie nowego kierunku polityki polskiej leży w rękach podkarpackich wyborców.
powodzenia!
Panie Marszałku, jako wyborcy nie zawiedziemy. Zdecydowana większość z nas opowiada się za udziałem w polityce ludzi uczciwych i oddanych naszej Ojczyźnie. Politycy oskarżani są o pęd do zaszczytnych, dobrze wynagradzanych stanowisk i najczęściej jest to niestety prawdą. Jedynie Pan Marszałek potrafił zrezygnować z zaszczytu pełnienia funkcji Marszałka Sejmu i dla obrony najwyższych zasad zrezygnował z bycia drugą osobą w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Daliśmy się omamić PiS-owi, to prawda. Wierzyliśmy, że to właśnie PiS przeprowadzi w Polsce odnowę moralną, ale srodze się zawiedliśmy. Tego błędu nie chcemy popełnić już nigdy więcej. Dlatego potrzebujemy alternatywy jaką daje nam Pan Marszałek i założona przez Pana Marszałka Prawica Rzeczypospolitej.
Kontrkandydatem, posłem Zającem proszę się nie przejmować. Nosił wilk razy kilka, … poniosą i Zająca. Koniunkturalizm posła Zająca jest coraz szerzej znany wśród mieszkańców Podkarpacia. Mało mu być posłem, to chce być senatorem, ale nie na długo, bo już w następnych wyborach chce z powrotem być posłem. To się mieszkańcom Podkarpacia coraz mniej podoba.
PS Ze źródeł dobrze poinformowanych wiadomo, że marzy mu się Parlament Europejski, a to oznaczałoby, że w razie wygranej posła Zająca, następne wybory uzupełniające do Senatu na Podkarpaciu mogłyby sie odbyć już za rok.
Masoni w Komisji Europejskiej
Masoneria coraz szerzej rozwija europejskie skrzydła, zyskując przychylność Komisji Europejskiej. Przewodniczący masońskiej Francuskiej Federacji Prawa Człowieka Michel Payen wraz z przedstawicielami Wielkiej Kobiecej Loży Francji, Wielkiego Wschodu Portugali i Wielkiego Wschodu Francji, w porozumieniu z innymi lożami, spotkali się z José-Manuelem Barroso, przewodniczącym KE.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080428&id=sw12.txt
Zablokowanie dyskusji n.t. urzędowych i sądowych zakazów j. polskiego w Niemczech w siedzibie Komisji Europejskiej w Niemczech, w Berlinie.
http://prawica.net/node/11556
Życzę panu Marszałkowi sukcesu w wyborach uzupełniających na Podkarpaciu!!
Może być to zaczyn do budowy nowej ideowej prawicy!!
Tomasz P.
Kalisz
Pozostaje tylko trzymac kciuki za medialną stronę wyborów. Zwykle wybory uzupwłniające do senatu przy zawstydzającej frekwencji przechodzą niezauważone.
Panie Marszałku życze powodzenia, mam nadzieje że uda się panu wygrać na Podkarpaciu.
Życzę powodzenia i mam nadzieję, że podkarpacie Pana poprze. Z Bogiem.
“Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.” J 6, 15. Proszę przyjąć te słowa jako zachetę do głębszej refleksji, większego zaufania w Bożą Opatrzność. Logika Stwórcy pełna jest twórczego miłowania, uzdalnia ducha ludzkiego by wolny szybował i innych uczył się nieustannie wznosić. Szczęść Boże.
Pozostaje życzyć powodzenia! Mam nadzieję, że Pańska wygrana będzie dobrą zapowiedzią dla euro-wyborów.
Pozdrawiam
Ta grupa nic nie zrobi. Protegowany Marszałka do komisji sledczej wzioł sobie pszczółkę Maję, która przeszła przez łóżka Maksymiuka, Leppera, a potem Szaramy i Gosiewskiego. No i wzioł Masnego niejakiego, co to bywał juz i w ZCHN, i w PO, i w Samoobronie i w PISie.
Witam Panie Marku!
Cieszę się, że będzie Pan kandydował do Senatu. Mam nadzieję, że udział w wyborach uzupełniających zakończy się sukcesem i powróci Pan tam gdzie Pana miejsce czyli do parlamentu. Wierzę, że wyborcy na Podkarpaciu podejmą właściwą decyzję i głosując na Pana wesprą prawdę i oddanie ojczyźnie. Życząc powodzenia w wyborach pragnę również życzyć wszystkiego najlepszego z okazji Pańskich piątkowych imienin. Wszak 25 kwietnia było Marka Ewangelisty. Wszystkiego dobrego, pogody ducha i błogosławieństwa Bożego życzy Tornado.
“Dlatego też nasi działacze podkarpaccy, których prosiłem o przedstawienie innych kandydatur, zgodnie domagali się, bym kandydował osobiście.”
Przyznam, Panie Marszałku, iż spodziewałem się trochę więcej energii, odwagi i zaangażowania ze strony działaczy podkarpackiej Prawicy RP….a wyszedł taki ‘gierkowski’ CENTRALIZM DEMOKRATYCZNY…no cóż…zamiast zakasać rękawy, to lepiej postawić na ‘sprawdzoną markę’…a jak nie wyjdzie, to jeśli Panu nie wyszło, to komu miałoby wyjść??? Prawda, iż fajna to wymówka jest???…tyle że w ten sposób to Pan się zapracuje na śmierć, bo to Pan pracuje na partię, a nie partia na Pana…niepokojące jest to, moim skromnym zdaniem.
Niemniej jednak życzę powodzenia i wygranej 22 czerwca.
Wypada wyjaśnić hej-hejowi, że “protegowany Marszałka” czyli zapewne Artur Zawisza zaprosił mnie do współpracy w Komisji Śledczej, początkowo z myślą, że będę tam ekspertem. Komisja zrobiła dużo dobrego. Co do partii, to nie byłem w PiS-ie i Samoobronie, byłem natomiast w UPR, tak więc informacje ktoś tu ma nierzetelne. Podejrzewam, że ta nierzetelność dotyczy też “pszczółki Mai”, czyli Mai Jankowskiej.
O ile wiem, ścigają mnie zapaleńcy internauci, którzy kiedys kręcili sie koło UPR. Pewnie jeszcze ich spotkamy na tym forum, o ile nadal będą widzieć tu moje nazwisko. W ich imieniu przepraszam, bo oni tego nie zrobią.
Szanowny p. marszałku, z oczywistych powodów start w uzupełniających wyborach do senatu jest absolutnie bezsensu. Tak jak i start wszelkich innych kandydatów. Powód jest prosty, te wybory nie powinny się odbywać. Niestety ordynacja do senatu bombarduje wyborców miłością do demokracji. Do sejmu, w smutnym przypadku odejścia posła wchodzi następny z listy. Do senatu powinno być oczywiście tak samo. Tymczasem na całym Podkarpaciu obserwować bedziemy wysyp pięniedzy w błoto, czyli na komisje, lokale, ogłoszenia, członków komisji itp i itd.
W zasadzie to jo ma rację. To jest jedna z nielicznych przewag okręgów wielomandatowych nad jednomandatowymi, że normalnie głosy rozkładają się równiej i czwarty kandydat pod względem ilości otrzymanych głosów, proszę spojrzeć na wyniki w okręgu krośnieńskim: http://wybory2007.pkw.gov.pl/SNT/PL/WYN/W/21.htm
Pan Lewicki dostał 98 tys. głosów czyli niewiele mniej od p. Piotrowicza, który dostał 110 tys. głosów i został senatorem. Gdyby teraz p. Lewicki został senatorem to miałby niewiele słabszy mandat niż p. Piotrowicz.
Skoro jemy już tę żabę, że nie ma prostej i taniej ordynacji jednomandatowej, tylko mamy okręgi wielomandatowe, to ustawodawca powinien przewidzieć skorzystanie z możliwości zaoszczędzenia pieniędzy, przez rezygnację z dodatkowych wyborów, bez istotnej szkody dla demokracji.
Cieszę się,iż będzie Pan kandydował w wyborach uzupełniających na Podkarpaciu i z serca życzę zwycięstwa!!!
Pozdrawiam!
Klaudia
Kalisz
Strasznie się cieszę z tej dobrej wiadomości i życzę Panu zwycięstwa.
Życzę zwycięstwa. Z głębi serca.