Wczoraj zarejestrowaliśmy moją kandydaturę do Senatu w Krośnie. Jestem drugim zgłoszonym kandydatem, wcześniej zarejestrował się dr Maciej Lewicki z Platformy. Moją kandydaturę poparło swoimi podpisami ponad sześć tysięcy osób.
Spotkałem się również w Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu z Pawłem Zalewskim, poprzednim przewodniczącym sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, na debacie o traktacie lizbońskim i przyszłości polskiej polityki europejskiej. Paweł Zalewski przekonywał, że „mleko się rozlało”, nie jesteśmy ani przed negocjacjami, ani w trakcie – ale po przyjęciu traktatu, który teraz należy ratyfikować. Ja oddzieliłem plan przeszłości (potępienie źle wynegocjowanego i pochopnie popartego ustawą sejmową traktatu) od przyszłości – a tu przypomniałem mój apel do Prezydenta o niedokonywanie ratyfikacji przed referendum irlandzkim, więc przed połową czerwca. Na pytanie prowadzącego debatę dr. Zająca o konsekwencje traktatu dla obywateli wymieniłem dla przykładu trzy: (1) słabsze oparcie dla kontynuacji Wspólnej Polityki Rolnej, która jest ważnym oparciem dla naszych rolników (a niestety coraz częściej podnoszą się w Unii głosy o potrzebie jej radykalnego ograniczenia), (2) podział budżetu Unii już za jedenaście lat (a więc związane z tym możliwości poprawy warunków życia), wreszcie (3) zagrożenie praw wychowawczych rodziców, gdyż wprowadzana właśnie w Hiszpanii edukacja cywilna znakomicie pokazuje, co może oznaczać zapisana w art. 10 traktatu dyspozycja zwalczania wszelkiej dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.
Mówiliśmy też o bliskiej przyszłości rozwiązywania praktycznych problemów związanych z udziałem w strefie Schengen, i to bynajmniej nie likwidacji resztek urządzeń granicznych na granicy słowackiej. O tym też – praktycznych możliwościach ulepszenia ruchu na granicy ukraińskiej – mówiłem na niedawnym spotkaniu w Lubaczowie.
Prosiłbym o wyjaśnienie pkt. (2). Dla niewtajemniczonych – których na sali zapewne było sporo -, a chyba nawet dla większości odbiorców, to zupełnie niejasne. Po prostu nie wiadomo o co chodzi. Skróty myślowe – niestety nierzadkie w Pańskich wypowiedziach – nie powinne mieć tutaj miejsca, gdy chodzi o wyłożenie racyj.
Mleko się nie rozlało, bo traktat jest ewidentnie sprzeczny z Konstytucją i już jest szykowany wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080506&id=po31.txt
Lepiej żeby Prezydent sam odesłał ten traktat do TK bo to będzie okoliczność łagodząca jak sam przyczyni się do zakończenia fiaskiem zamachu na niepodległość Polski, zamachu, w którym grał jedną z głównych ról.
Zaskarżenie traktatu przez ludzi z PiS, aczkolwiek słuszne, może być tylko kolejną zagrywką bliźniaków, obliczoną na utrudnienie zawiązywania się i sukcesów wyborczych Prawicy Rz. Może być podobnie jak z gadaniem, że “mleko się wylało”, przemilczając, kto je wylał… Zaiste perfidna obłuda. Kto po perfidnych zagrywkach bliźniaków począwszy od sprawy ochrony życia ludzkiego trzyma się stołka PiSowskiego na wszelką cenę, ten nie zasługuje na poparcie wyborów katolickich.
Świetnie, że Pan startuje ! Może dzięki temu dr Lewicki wygra z posłem Zającem…
Ma Pan racje Panie Pasterz.Dr Lewicki wygra z Posłem Zającem, a 22 czerwca 2008 r. Senatorem RP zostanie Marszałek Marek Jurek.
Witam,
Panie Marszałku – o ile podobnie jak Pan nie jestem zwolennikiem Traktatu Lizbońskiego, o tyle Pana argument w dzisiejszym wpisie o Wspólnej Polityce Rolnej w UE uważam za nietrafiony.
Wspólna Polityka Rolna UE to kompletne nieporozumienie – czysty socjalizm.
Rolnictwo w Polsce i innych krajach UE powinno funkcjonować na zasadach czysto rynkowych. Rolnicy nie powinni dostawać żadnych dopłat, tylko zarabiać na tym, co są w stanie wyprodukować i sprzedać. To rynek, a nie urzędnicy w Brukseli powinien decydować o tym, ile polscy rolnicy wyprodukują mleka, masła, pszenicy itp..
Zaoszczędzone na rolniczych dopłatach środki można by przeznaczyć na obniżenie podatków i/lub inwestycje w autostrady, linie kolejowe czy transgraniczne sieci energetyczne.
sacdjo – o ile się nie myle posłowie moga zaskarżyc Traktat tylko po tym jak prezydent go zatwierdzi… – wcześniej Prezydent Kaczyński moze wsnioskować do Trybunały Konstytucyjnego o zbadanie zgodności Traktatu z konstytucją… – wygląda na to że inicjatywa posłow PiS, to tylko kolejna zagrywka…
@ J100:
Jest to rzeczywiście powszechnie panujące mniemanie, a do tego błędne, że w Brukseli siedzą urzędnicy i to oni podejmują decyzje. Proszę nie przeceniać urzędników!
Zauważam uprzejmie, że to nie urzędnicy wymyślili Traktat Lizboński, ani Wspólną Politykę Rolną, ani Kartę Praw Podstawowych. Kto to wymyślił??? Otóż te i inne złe czy dobre rzeczy wymyślili po prostu POLITYCY.
Jeśli ktoś chce zmieniać świat, to Bruksela czeka…
Czy Marszałek więcej zyska, jak wygra, niz straci, jesli przegra? Oto jest pytanie.