Naloty dywanowe na Podkarpacie
Na dzisiejszej konferencji prasowej w Rzeszowie wystąpiłem po raz pierwszy jako oficjalny kandydat. Zapowiedziałem kampanię na rzecz polityki zasad, przekonań i odwagi cywilnej, by dowieść politykom, że może mieć poparcie społeczne i być skuteczna. Nie trzeba tego udowadniać ludziom, bo skutki naszej polityki odczuwają właśnie teraz przygotowując się do odebrania nadpłat z PIT. To Prawica Rzeczypospolitej wywalczyła wielką ulgę prorodzinną, w konfrontacji z poprzednim rządem, który chciał ją zmniejszyć o połowę. Skuteczność polityki zasad trzeba udowodnić politykom, bo im najczęściej brakuje odwagi cywilnej.
Mówiłem też o polityce obecnego rządu, którego działania są groźne dla Podkarpacia. Brak polityki prorodzinnej uderza najbardziej we wschodnią część kraju, również zmiany w ustawie samorządowej – zarezerwowanie statusu metropolii dla miast od Wisły na zachód degraduje Polskę wschodnią. Zmiany w ustawie medialnej grożą przyszłości takich ośrodków opinii jako TV Rzeszów czy Radio Rzeszów. Mam nadzieję, że zwolennicy tej polityki będą mieli odwagę jej bronić. Na razie wolą straszyć Podkarpacie desantem „spadochroniarzy”, co z upodobaniem powtarzają dziennikarze. Redaktora Radia Rzeszów, który o to pytał, uspokoiłem, że kandydaci, między którymi rozstrzygnie się wynik wyborów – Maciej Lewicki, Stanisław Zając i ja – są ludźmi z podkarpackim doświadczeniem politycznym. To, co naprawdę grozi tym wyborom – to nie jacyś spadochroniarze, ale naloty dywanowe polityków, którzy zewsząd przylecą na pomoc kandydatom wyznaczonym przez centrale wielkich partii – PO i PiS. Przylecą i rzucą – partyjne pieniądze z budżetu w Warszawie.
Panie Marszałku!
W odniesieniu do polityki prorodzinnej chce dodać jeden krótki komentarz. O jej konieczności świadczy zdrowy rozstądek. Ale nie tylko. Toczy się proces beatyfikacyjny Jana Pawła II, który był szczególnym obrońca życia i rodziny. Otóż, w książce Pawła Zuchniewicza “Cuda Jana Pawła II” każdy może przekonać się o tym, co Opatrzność chce nam powiedziec “tu i teraz” przez Ojca Świętego. Ks. Sławomir Oder pytany o “specjalizację” kandydata na ołtarze w cudach dokonujących sie za jego pośrednictwem mówi, że większość cudów dotyczy dary macierzyństwa i ojcostwa.
CD…
Potwierdzają to liczne świadectwa zawarte w książce.
Jestem przekonany, że Jan Paweł II mówi do naszego narodu z Domu Ojca. Właściwie nikt poza Panem Marszałkiem nie mówi w Polce poważnie i z przekonaniem ponadpolitycznym o sprawie ochrony życia.
DLATEGO wybory na podkarpaciu są nie tylko sprawdzianem dla prawicowości regionu. Tu chodzi o coś więcej. Chodzi o wykorzystanie szansy nowej jakości w polityce prorodzinnej dla Polski. Zadanie jakie stoi przed mieszkańcami Podkarpacia (których zresztą bardzo szanuję i mam do nich jakiś sentyment) jest niezwykle doniosłe i prawdziwie chodzi teraz o zdanie z egazminu jak kochamy Papieża Polaka, naszego Ojca Duchowego nie kiedyś, ale także dziś.
Przez wstawiennictwo Jana Pawła II polacem cała sprawę wyborów Panu Bogu. Modlę się o wytrwałość dla Pana i światło Boże dla wyborców.
Ukłony.
Polityka prorodzinna powinna polegać na likwidacji ZUSu. Przeciętny rodzic płaci na ZUS 1200 zł miesięcznie, a z tego p. Marszałek załatwił mu zwrot 1000 zł rocznie.
Czyli tak naprawdę to mamy ustrój antyrodzinny a dzięki uldze ta antyrodzinność zmniejszyła sie o 7%.
@ Bacz:
Zwrot ZUSu otrzymują więc rodzice, czyli go nie płacą uzyskując jednocześnie prawo do emerytury, renty, zasiłku dla bezrobotnych, ‘chorobowego’ w przypadku przewlekłej choroby…zwrot ten jest wynikiem dodatkowych obciążeń związanych z ciężarem utrzymywania i wychowywania dzieci…osoby, które takich dodatkowych obciążeń rodzinnych nie mają, takiego zwrotu (ulgi) nie otrzymują.
“Czy Polska ma tworzyć dumną wspólnotę polityczną, czy być wydmuszką wtapiającą się w otoczenie?”
“Co powinno być naszym narodowym kompasem na przyszłość?”
“Jaka jest nasza pierwotna tożsamość (nasza narodowa dusza, nasze narodowe DNA), jak chcielibyśmy ją definiować w obecnych czasach? Jakie są nasze narodowe talenty, co możemy zaoferować światu, a co powinniśmy od świata brać?”
“Musimy stać się autorytetem dla samych siebie – uwierzyć w swój rozum, instynkt, swoją kreatywność i możliwości zaoferowania czegoś cennego światu.”
…tak o Polakach Jan Szomburg w dzisiejszej Rzeczpospolitej ['Zbadajmy nasze narodowe DNA': http://www.rp.pl/artykul/133882.html ].
17 maja w gmachu Politechniki Warszawskiej odbędzie się III Kongres Obywatelskim pod hasłem ‘Jaka modernizacja Polski?’ [www.pfo.net.pl]. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło zabraknąć na tym kongresie przedstawicieli Prawicy RP, a obecność Pana Marszałka byłaby i wskazana, i pożądana.
Częściowa odpowiedź na powyższe pytania zawarta jest także w wywiadzie na łamach tejże Rzeczpospolitej z Israelem Gutmanem [ http://www.rp.pl/artykul/133729.html ].
Obawiam się tych nalotów PIS i PO! Niestety ale społeczeństwo bardzo często nabiera się na niskie chwyty tj. plakaty, rozdawane balony itp.! W tej sytuacji aby z tym wygrać potrzebna jest olbrzymia determinacja i praca współpracowników Prawicy RP z Podkarpacia! Walka ta jest niestety nierówna i tym bardziej powinna być z naszej strony mocno merytoryczna! Warto również spróbować przekonywać do poparcia Marszałka Jurka nie tylko znajomych i najbliższych ale spróbować przekonać tych którzy wciąż popierają PIS i uważają, że mimo, że jest to tzw. “mniejsze zło” należy ich popierać! Olbrzymią rolę odgrywają tutaj media lokalne oraz czasami również ogólnopolskie, które często preferują takiego lub innego kandydata oddziałując na podświadomość wyborcy! W dzisiejszych czasach socjotechnika to potęga, często nawet sobie nie zdajemy sprawy jaką ma siłę oddziaływania!
Życzę przede wszystkim sił kolegom i koleżankom, którzy zdecydowali się na pomoc przy prowadzeniu kampanii Marszałka Marka Jurka! Sądzę, że jest to bezcenne doświadczenie, które będzie procentowało w przyszłości!!
Pozdrawiam!!
Tomasz P.
Kalisz
W tej sytuacji jedynym dobrym wyjściem jest zorganizowanie prawyborów. Proszę się umówić z p. Zającem, że o godz. 16.00 w ostatnim dniu kampanii w Krośnie stawią się panowie na jakimś dużym placu. Po wygłoszeniu mów i ew. po debacie, za kim stanie mniej ludzi ten poprosi swoich zwolenników aby głosowali na rywala.
Bacz jest chyba optymistą, by nie rzec – naiwniakiem. Desant będzie naprawdę groźny. Ale czy wszyscy lokalni politycy PiS, ich znajomi i wyborcy, poprą pana z Jasła? Czy złosliwie odstawieni na boczny tor, nieumieszczeni na listach, nie zdecydują się po niewczasie poprzeć prawicy? A może i ci nie odstawieni, działacze samorządowi np?