Warto było czekać na Irlandię. Dlatego apelowałem już w ubiegłym roku o zwłokę ratyfikacyjną i porzucenie nieodpowiedzialnej taktyki „prymusa Europy” przez rząd PO, wsparty (mimo wszystko – nieoczekiwanie) przez Prezydenta i PiS. Oczywiście, protagoniści tej taktyki uważać ją będą za słuszną, bo dzięki temu będą dobrze widziani przez Dyrektoriat kierowniczy Unii. Niestety, ceną ich pozycji polityczno-towarzyskiej była rezygnacja z odwoływania się do polskich postulatów, które mogli przypominać choćby jako dowód swojego kompromisu. Przypominać, by wznowić w wypadku upadku traktatu. Ale honor zastąpiła propaganda sukcesu.
Dziś ciągle jest czas na wznowienie stanowiska polskiego. Warto zadeklarować prostą doktrynę polskiej polityki europejskiej: tyle wspólnych instytucji i kompetencji, ile wspólnych wartości i interesów. Warto przypomnieć nasze postulaty podstawowe: potwierdzenie pozycji Polski określonej przez Traktat Nicejski i szacunku Unii dla życia chrześcijańskiego narodów Europy. Wreszcie trzeba wyraźnie powiedzieć, że warunkiem wstępnym debaty na temat reformy Unii jest pełna realizacja jej zasad: w zakresie solidarności energetycznej (zaniechanie budowy gazociągu bałtyckiego), w dziedzinie Wspólnej Polityki Rolnej (100 % dopłat bezpośrednich dla polskich rolników), na rynku pracy – przez jego pełnej otwarcie we wszystkich krajach.
Dobrze, że Prezydent do tej pory nie dokonał ratyfikacji. Niepokojące są głosy, że zamierza to zrobić mimo upadku Traktatu. To w ogóle nie wchodzi w grę. Kwestionowanie konsekwencji referendum irlandzkiego oznaczałoby nie tylko lekceważenie praw Irlandii. Oznaczałoby zanegowanie zasady zgody wszystkich państw na zmianę traktatów, a więc fundamentalnych gwarancji naszej suwerenności w ramach Unii. Tego żadna władza w Rzeczypospolitej legalnie zrobić nie może.
Tak niewielu zrobiło tak wiele dla Europy. Smutno mi, że nam odebrano prawo do referendum. Smutno mi, że nadal w Polsce tak mało szacunku do dyskusji, dialogu, przemawiania argumentami. Dlatego tak cieszy zwycięstwo i dojrzałość Irlandii. Bądźmy drugą Irlandią i brońmy własnych przekonań. Dziękujemy Irlandii. Szczęść Boże.
IRLANDIA JEST WIELKA !!!!!!
Vox populi. Czego boi się Unia? Dziękujemy Ci Irlandio.
Dziękujemy Irlandio
Drogi Panie ,ile glupoty trzeba miec w sobie ,aby takie banialuki pisac.przez takich jak Pan wyjechalem z tego kraju i nie dalem sobie zmarnowac zycia przez Panu podobnych.
Odwiedzanie polskich stron internetowych utwierdza mnie w decyzji jaka podjalem wiele lat temu .Glupota ,koltunstwo ,zakalmanie ,pijanstwo ,prymitywizm , skrajny faszyzujacy katolicyzm -przed tym ucieklem i zycze panskim dzieciom aby nie musialy zyc w kraju ,ktory ma takich “politykow” jak pan.Nawet nie zasluguje pan na pozegnanie ,ale na pogarde.
Panie Marku!
Wynik Irlandii do bardzo miła i dobra wiadomość. Bądźmy dobrej myśli co do przyszłości Polski.
Pozdrawiam – Tornado
To dobra wiadomośc.
Ale co do dalszej wypowiedzi, to proszę zrozumieć, że konserwatysta nie może być socjalistą i takie dziwactwa jak dopłaty bezpośrednie, kwoty mleczne, limity produkcji itd. nie powinny w ogóle występować.Rozumiem, że kampania, a na Podkarpaciu rolnikom poprawiło się znacznie z powodu dopłat, ale lepiej by się im powodziło bez dopłat, lecz wgospodarce wolnorynkowej.
A wspólna polityka rolna, to jedna z najpodlejszych rzeczy uprawianych przez EU.
Rolnictwo w Afryce szlag trafia, ponieważ tamtejsze produkty są obłożona koszmarnymi cłami, aby zagrozić np. bananom z Włoch i Hiszpani.
Ale co tam, jak będzie kolejny wielki głód, to jakieś bałwany zorganizują koncert charytatywny, a dochód przenaczą na zakup piguek.
Alex,
ale co poeta miał na myśli ???
Chciałeś się odnieśc do wypowiedzi, czy tylko dać upust swym frustracjom ?
aha – dzisiaj Świętego Antoniego !
To Patron Miasta Jasła !
A do niedzieli odbywają się Dni Jasła
Może się Pan tam pojawi ?
Tam Pana szanują i lubią !
Naprawdę
To wspaniała wiadomość…, chociaż mam wrażenie, że ta wygrana eurorealistów była większa niż podane oficjalnie dane!! Uważam tak dlatego, że tak długo zwlekano z podaniem tych wyników!!
Pozdrawiam!!
Tomasz P.
Kalisz
Bardzo dobra uwaga, tomo:
To jest zwycięstwo EUROREALISTÓW a nie żadnych EUROSCEPTYKÓW. Eurorealistów, czyli zwolenników UE, ale z uwzględnieniem odpowiednio silnej pozycji również państw małych i średnich w UE oraz innych rozwiązań uwzględniających dziedzictwo Europy i jej ojców założycieli:
Takich chrześcijan jak choćby antyfaszysta Robert Schuman czy Alcide De Gasperi, włoski bojownik o demokrację i antyfaszysta.
Tak, wspólna polityka rolna… ach ci Polscy konserwatyści…
OZONIE, pewnie lepiej byłoby dla polskich rolników gdyby WPR w ogóle nie było. Wtedy polscy rolnicy zalaliby Europę tanimi i dobrymi produktami. Jednak wymagałoby to jednomyślnej decyzji wszystkich 27 krajów, co nie jest możliwe. W sytuacji kiedy WPR jest, polscy rolnicy powinni dostawać 100% i tak rozumiem Pana Marka Jurka.
dokładnie, zgadzam się: albo – albo.
Marek Jurek na prezydenta!
Może veto Irlandczyków wyleczy geszefciarzy z Brukseli globalnego ocipienia .Na co nam
Prezydent,armia.wspólna polityka prężenia muskułów i militarne prowokowanie nieobliczalnej Rosji I Chin .Lepsza taka pobudka niz sny o potędze.
To był dobry tydzień a moze być nastepny jeszcze lepszy.
Oby Pan wygrał za tydzień, po czym oczekuje Pana kandydatury niezaleznie od wszystkiego w wyborach prezydenckich.
Obecny nie wejdzie do drugiej tury- bo nikt ze srodowiska RM go nie poprze, a nawet jest zdrajcą za oferowanie sie że traktat podpisze
oferował sie oczywiście po głosowaniu 1 kwietnia
Dziekuje Irlandii za ten wybor.Polakom nie dano szansy do referendum.To karygodne.Dzieki Irlandii UE przestanie robic wode z mozgu ludziom.Jestem dobrej mysli,oby tak dalej.Spokojnie.Powodzenia.
1. do tych co piszą że jakoby eksport żywności, z krajów gdzie panuje głód, do UE jest ochroną przed głodem w tych krajach, dałbym dobra rade by zaczeli cokolwiek rozumowac logicznie nim cos napiszą
2.nim napiszecie kolejną bzdure że przez biopaliwa rosnie cena zywności to pierwej zapoznajcie sie ile %gruntów jest pod nia zasiane a ile % jest ugorowanych przymusowo z powodu limitów produkcji rolnej w UE .
pozdrawiam
Robert
Polecam opinię Zdzisława Krasnodębskiego pt. ‘Irlandczycy uratowali Europę’:
http://www.rp.pl/artykul/148345.html
Najważniejsza teza Krasnodębskiego:
Polska powinna w UE być adwokatem małych i średnich państw. Rosnącej dominacji największych graczy w Unii musi zostać postawiona tama.
Wkrótce okaże się, czy Prezydent Kaczyński woli puste komplementy z Paryża i Berlina [tak jak obecnie Tusk i jego PO - przy czym tu doliczyć należy jeszcze Moskwę bezpośrednio i pośrednio, bo dodatkowo rządy Francji i Niemiec są wyjątkowo serwilistyczne, od lat zresztą, w stosunku do Rosji], czy gotów jest wziąć ponownie udział w walce o realne wpływy polityczne w UE (tak jak podczas zeszłorocznej przegranej ‘kampanii pierwiastkowej’).
Sytuacja jest niezmiernie skomplikowana a walka będzie bardzo trudna. Czy Kaczyński (-scy) mają w sobie jeszcze wolę walki, po tym jak zostali obici przez europejskich polityków w czerwcu zeszłego roku na szczycie w Brukseli???
Dla przypomnienia:
Właśnie dziś mija dokładnie rocznica uchwały Sejmu RP dotyczącej negocjacji traktatu nazwanego 6-mcy później lizbońskim [polecam 4-ro zdaniowy tekst uchwały uważnej lekturze:
http://orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/uchwaly/1819_u.htm
przyjętej głosami PiS oraz PO: 317 za, 35 przeciw, 23 wstrzymało się.
Wynik irlandzkiego referendum to fantastyczna wiadomość. Natomiast wypowiedzi europejskich polityków – karygodne.
Politycy europejscy i polscy wcale nie postrzegają tego wyniku jako ważnego sygnału, że ludziom w Europie nie podoba się taka integracja polityczna. Słyszymy za to teksty o tym, by powtórzyć referendum (sic!), znaleźć inny sposób na ratyfikację Traktatu w Irlandii czy wezwania do kontynuowania procesu ratyfikacji w innych państwach…
I co najlepsze, wszystko wskazuje na to, że Kaczyński niebawem dokument ratyfikuje. Ręce opadają. Kompletnie nie rozumiem, jaki miałoby to cel. Przecież to istny samobój! Po pierwsze, jaki jest sens spieszyć się teraz z zatwierdzaniem dokumentu, który – przynajmniej tymczasowo – jest martwy. Po drugie, do ewentualnych dyskusji i negocjacji na temat zmian w Traktacie zdecydowanie lepiej jest przystąpić z pozycji kogoś, kto obecnego kształtu dokumentu nie przyjął. Bo kogo w końcu będzie obchodził głos Polski w takich rozmowach, jeśli my już, bezkrytycznie przyjęliśmy ów Traktat?
Osobiście najchętniej w ogóle zrezygnowałbym z dalszej integracji politycznej, ale z punktu widzenia polskich polityków dziwne, naprawdę niesłychane jest twierdzenie, że Traktat trzeba teraz jak najszybciej w Polsce ratyfikować, najlepiej w przyszłym tygodniu. Nie pojmuję takiego rozumowania.
No chyba, że jest jednak jakieś wyjaśnienie! A mianowicie – polskim politykom wcale nie zależy na silnej Polsce wewnątrz Unii i nie zamierzają oni bronić naszych racji, walczyć o dobre dla naszego kraju rozwiązania. Najlepiej utopić się w tej politycznej integracji i nie myśleć o konsekwencjach.
Pan Prezydent ratyfikując w takiej sytuacji Traktat straci resztki mojej sympatii.
Zawiedziony całą sytuacją,
pozdrawiam i życzę sukcesu w wyborach do Senatu. Żałuję, że nie mieszkam na Podkarpaciu, na pewno oddałbym na Pana głos!
Wierze, że kontakty medialne pozwola Marszałkowi, a może przyszłemu prezydentowi, nagłośnić zmianę trendu historycznego i przejąć inicjatywę w drodze do niezafałszowanej Europy Narodów. Europy Wolnych Narodów. Zbieg wyborów w Przemyslu z kleską brukselskich elit w Irlandii jest okazją do wystawienia sztandaru i ma pewno mądrzy ludzie juz o tym dawno pomysleli.
Niepokoi mnie to co Bruksela próbuje zrobić z wolną i suwerenną decyzją Irlandii, czyli przyjąć traktat mimo odrzucenia przez jedno z państw. Czy to będzie jeszcze Unia, czy ….
A poseł Zając głosował przeciw zapisaniu w traktacie odwołania do wartości chrześcijańskich. Hańba.
Do wypowiedzi Alexa.
Skoro tak dawno wyjechałeś, to zarzuty o pijaństwo są nietrafione.
A określenie: faszyzujący katolicyzm, jest dobre dla idioty, albo prowokatora. Radzę wrócić do szkoły i poczytam, czym był faszyzm (ruch stricte socjalistyczny). Głupoty nie można wyleczyć, ale na szczęście nie jest karana. Tak jak nieprawomyślne poglądy (patrz David Irving, czy szwedzki pastor zielonośąwiątkowców) są karane na zachodzie.