Nie wiem czy dziecko małej Agaty jeszcze żyje czy nie. Chcę ciągle wierzyć, że tak. Przez wiele dni milczałem w tej sprawie, przede wszystkim dlatego, że osoby opiekujące się Agatą na bieżąco informowały mnie co się dzieje oraz że publiczna debata, gdzie dziewczyna i jej dziecko traktowani byliby jako egzemplifikacja problemu, jest ostatnią rzeczą potrzebną dziewczynce i jej maleństwu. W międzyczasie Iza (moja żona) podpisała list wsparcia dla Agaty i obrońców jej dziecka, o czym nawet nie wiedziałem, bo do domu podczas kampanii wpadam rzadko.
Dziś rano znów rozmawiałem z osobami bliskimi sprawie. I zdawało się, że wszystko będzie dobrze, że dziecko przeżyje do poniedziałku, a potem będzie bezpieczne. Ale po jedenastej przyszła wiadomość, że dziecko Agaty zostało zabite w Gdańsku. Jeśli tak – bo może jednak nie – to stałoby się coś tak podłego, że trudno o tym pisać każde kolejne zdanie. A wszystko zaczęło się od neodulszczyzny, która wczoraj żądała by państwo i szkoła zrozumiały, że młodzi „kochają się ze sobą” już w podstawówce, a potem nagle zaczęła grzmieć, że owe „kochanie” to „czyn zabroniony” i przestępstwo. Jest przestępstwo, więc musi być i kara. A że nie można karać za seks, bo koniec końców to najwyższe spełnienie „wolności”, więc ukarać zawsze można dziecko – najsłabszą, milczącą ofiarę dyrygentów rewolucji obyczajowej.
Panie Marszałku
Dziękuje, że mimo kampanii poruszył Pan tą sprawę!!!!!!!
Pozdrowienia z Lublina
Napieralski w podły sposób w tej samej wypowiedzi nazywa działania obrońców życia “gwałtem” by z chwile powiedzieć by Kosciół zajmował się raczej szerzeniem idei JP2.
Prawo nie stoi dzis po stronie jednostki. Napieralski to przykład człowieka który Boga się nie boi ale mnie ciekawi jedno : czy mógłby spojrzeć prosto w oczy Agacie? Czy na jego twarzy pojawił by się wyraz prawdziwego ludzkiego współczucia?
Wieczne odpoczywanie racz, wszystkim zabitym w łonach matek dzieciom, dać Panie …
PS Niestety dziecko w łonie matki zabijają lekarze, którzy za nic mają życie człowieka.
Jezeli zamordowno dziecko Agaty to Agate zranino bardziej, niz by to dziecko urodzila i zostala matka.Z jej narzadow rodnych zrobiono grobowiec.Nazywam rzeczy po imieniu.Mordercom tj.lekarzowi i poloznej wspolczuje,zawierzam ich Panu Bogu.Jest mi bardzo przykro,ale ufam,ze do zabicia dziecka nie doszlo.
Napieralski zrobił wczoraj wpis jakby był opętany przez szatana.
Widac to gołym okiem wśród tych o sie cieszą, że upuszczono krew niewinnego człowieka.
Czy też to widzicie??
to straszne,
w Bogu nadzieja!
Kara dla prokuratora, który błłędnym orzeczeniem umozliwił pzoornie legalne morderstwo. To nie był gwałt. Nie można tego puscic płazem.
jeżeli to biedne małe dzieciątko już nie żyje
to jest to klęska nas wszystkich całej naszej demokracji całej naszej Ojczyzny.
byliśmy świadkami sądu i egzekucji.
prawie jak gestapowskich celach gdzie zabijano bez sądu
gdzie wydawano wyroki bez winy
niczym ubeckie ręce które dusiły i pociągały za spust karabinu wymierzonego w głowę żołnierza AK
jak może matka zabić swoje własne dziecko
jak może człowiek wydać drugiego człowieka na tak okrutną śmierć przez rozrywanie lub spalanie przez kwas solny
widzieliśmy jak zło potrafi sie jednoczyć
nagle wszystkie portale ogłosiły że Agata poczęła dziecko z gwałtu
a wszyscy wiemy że to nie był gwałt lecz jej dobrowolna decyzja która zaowocowała tym iż została matką
Wieczny odpoczynek…..
Tez tak uwazam.Mordercy,bo zmusili dziecko do zabicia dziecka.Aborcjonisci maja zawsze tylko jedna propozycje tj.zabic.A gdzie pomoc psych.,wsparcie fizyczne i opieka.W Polsce jest duzo ludzi dobrej woli i domy dla samotnych matek,gdzie do czasu urodzenia Agata mialaby opieke,a dziecko oddac rodzinie,ktora oczekuje na adopcje,a nie zabijac!!!
Marszałek Sejmu St. Zając za czasów AWS-UW, gdy ten układ antypolski rozkradał na potęgę majątek narodowy, schładzał gospodarkę, doprowadził do 4 mln bezrobocia? Jaki ma program Marek Jurek? Oprócz tego, że trzeba kochać “wybrany naród” i oddać im polskie majątki.?
Wiadomo, że pierwszy to postać bezbarwna politycznie,Zając nie narazi się nikomu, a drugi to gra rolę nakreśloną mu przez tajnych swoich mocodawców Marek Jurek. Z takiego wyboru tylko wrogowie Polski są zadowoleni.
Dziękuję za ten wpis. Wreszcie ktoś odważył się przypomnieć głosy sprzed kilku tygodni… Teraz przeciwnicy mordowania niewinnych powinni domagać się oskarżenia gwałciciela o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Takie działanie powinno być rutynowe po każdej zbrodni będącą konsekwencją czynu zabronionego. Czy jakiś prawnik podejmie się sporządzenia oskarżenia?
Do “Lublin”- człowieku Tobie chyba coś się w głowie poprzewracało albo jesteś niedoedukowany to PiS i PO jest za oddaniem mienia Polskiego “narodowi wybranemu”. Prawica RP jest PRZECIWNA oddawania mienia “narodowi wybarnemu” oraz Niemcom !!!-co PiS i PO zrobi z chęcią.
Radzę Panu poczytać trochę książek bo widzę, że iloraz inteligencji poprzez tak głupi wpis
jest tragiczny!
Straszne jest to jeżeli babcia wymusza na własnym dziecku zabicie swojego wnuczka/wnuczki.
Niech podżegacze z Wyborczej postarają się teraz odpowiedzieć na pytanie jak to jest, że do któregoś tygodnia dziecko nie jest jeszcze człowiekiem, a dokładnie kilka godzin później (po czasie, kiedy dozwolone jest zabójstwo w łonie matki) nagle to samo dziecko jest już chronione prawnie.
Cała ta sprawa jest pokazaniem cynizmu PiS-u podczas zeszłorocznych prac konstytucyjnych, kiedy posłowie mówili, że muszą chronić takie właśnie 14-latki jak Agata. Dlaczego dziś nie ma w debacie publicznej żadnego z nich?
Tomaszu, ludzie chorzy powinni się leczyć, na nic się zdadzą tłumaczenia. “Lublin” powinien zgłosić się do lekarza.
Panowie! do takich wpisow typu”Lublin”to nie ma co sie odnosic-to zamierzona prowokacja.Pozdrawiam.
Strasznie jestem ciekaw tajnych mocodawców Marka Jurka o których opowiada “PRAWDA”. Chyba, że są tak tajni, że tylko “PRAWDA” o nich wie.
“W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: ‘Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego’”. J 3, 3. Jeśli nasi politycy tego nie doświadczyli jakże mogą tworzyć ustawy prowadzące Polskę do wielkości?. Jeśli katolicy tego nie doświadczyli (np minister Kopacz, która wskazała szpital małej Agacie) zbrodnie będą miały miejsce. Barbarzyński praktyczny ateizm zbiera żniwo na naszych oczach. “Stańcie więc do walki przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość głoszenia dobrej nowiny o pokoju”. Ef 6, 14-15. Czy Prawica Rzeczypospolitej stanie tak uzbrojona do zwycięskiej walki?. Szczęść Boże.
Panie marszałku, słuchałem Pańskiej wypowiedzi dla Polskiego Radia. Mówił Pan także o potrzebie obrony waluty narodowej.
6 maja tego roku Zbigniew Chlebowski, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych i przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej powiedział
,,W ciągu dwóch miesięcy powstanie zespół, który zajmie się przygotowaniem propozycji zmian w konstytucji umożliwiających m.in. wprowadzenie euro”
http://waluty.wp.pl/kat,67876,wid,9926246,raportwiadomosc.html?ticaid=161a7
———-
Polska prawdopodobnie będzie musiała zmienić konstytucję, zanim podejmie decyzję o przystąpieniu do systemu ERM2 – ocenia Jacek Rostowski, minister finansów
- Według konstytucjonalistów prawdopodobnie będzie potrzebna zmiana konstytucji przed przystąpieniem do strefy euro. Jakie są polityczne warunki – wiadomo. Jest to kwestia czystej arytmetyki. Za taką zmianą musiałaby głosować przynajmniej część największej partii opozycyjnej – powiedział Rostowski w radiu TOK FM.
http://www.rp.pl/artykul/5,150423.html
———–
Uważam, że jeżeli ktoś jest zwolennikiem prawa Polski do prowadzenia własnej polityki pieniężnej i jest za złotym a przeciw euro i POWAŻNIE traktuje swoje przekonanie polityczne i swe poglądy powinien poprzeć w tym wyborach Marka Jurka
No cóż, niewinne dziecko poniosło karę śmierci i nikt nie zapytał i pewnie już nigdy nie zapyta czy chce żyć? “Boże wybacz im bo nie wiedzą co czynią…”
Co do wrowadzenia w Polsce Euro przez Chlebowskiego,to mam nadzieje,ze opusci on szybciej Sejm niz wprowadzi Euro!Swoja gmine wystarczajaco zadluzyl,a Polske niech zostawi w spokju!
Szanowny Panie,
Czy czuje się pan osobą stojacą ponad prawem?
Konkretnie chodzi mi o pański wpis cytuję:”… Przez wiele dni milczałem w tej sprawie, przede wszystkim dlatego, że osoby opiekujące się Agatą na bieżąco informowały mnie co się dzieje oraz że publiczna debata, gdzie dziewczyna i jej dziecko traktowani byliby jako egzemplifikacja problemu, jest ostatnią rzeczą potrzebną dziewczynce i jej maleństwu. W międzyczasie Iza (moja żona) podpisała list wsparcia dla Agaty i obrońców jej dziecka, o czym nawet nie wiedziałem, bo do domu podczas kampanii wpadam rzadko.
Dziś rano znów rozmawiałem z osobami bliskimi sprawie. I zdawało się, że wszystko będzie dobrze, że dziecko przeżyje do poniedziałku, a potem będzie bezpieczne…”
jeszcze raz: “…dziecko przeżyje do poniedziałku, a potem będzie bezpieczne…”
i:”…osoby opiekujące się Agatą na bieżąco informowały mnie co się dzieje…”
Mam nadziję, że nie musze panu wykładać ze szczegółami o jakie naruszenia prawa w tym konkretnym przypadku chodzi.
Pozostawiam z wyrazami.
Panie Marszałku
Bardzo Pana szanuję za to kim Pan jest, co Pan robi i jakie poglądy prezentuje. Chciałbym by sił Panu wystarczyło na jeszcze długo i na wiele, by nigdy Pan się nie zniechęcił i nie stracił wiary w to co Pan robi. Życzę Panu wszystkiego najlepszego. Jestem całym sercem za Panem.
Po zamordowaniu dziecka Agaty do dnia dzisiejszego nie mogę zrozumieć i wytłumaczyć sobie dlaczego do tego doszło. Jest mi tak ogromnie żal zarówno tego nienarodzonego zamordowanego dziecka, jak i jego matki “Agaty”. Serce mi się ściska i słów brakuje. Stało się coś okropnie strasznego czego nie mogę zrozumieć i wytłumaczyć. Tyle osób oferowało przecież wszelaką pomoc, od materialnej po gotowość adopcji. Nie wystarczyło. Co można było zrobić więcej ??? W “majestacie obowiązującgo prawa” zostało zamordowene niewinne dziecko.
Sądzę, że największym problemem jest to, że tych malutkich nienarodzonych nie uznaje się za człowieka – istoty ludzkie. Jeśli nie za człowieka to za co ? Zlepek komórek, fasolki…idt. A przecież nikt nie dokonuje aborcji (czytaj zabójstwa) bo nie chce mieć fasolki. Robi się to bo nie chce się mieć dziecka i morduje się to dziecko. Sądzę, że nie należy nawet używac słów typu zygota czy płód, bo i one stają się podstawą podważania i nieuznawania człowieka za człowieka. Myślę, że zawsze trzeba mówić o czowieku, który nim jest od chwili poczęcia, tyle że na innym etapie swojego rozwoju. Tak wielka skala, na którą dokonje się aborcji (słyszę o 1200000 w Europie 40000000 na świecię rocznie) bierze się z braku uznania człowieka za człowieka (każdego). Przecież ludzi nie można mordować.
W tym moim smutku i żalu czuje ogromną niemoc. Jest we mnie wielki niewykrzyczany żal wymieszany z niemocą i bezsilnością. Zastanawiam się co można zrobić na przyszłość. Prawo obowiązujące jest takie jakie uchwalą je wybrani przez nas ludzie. Nigdy nie lekceważyłem wyborów, jednak po tym co się stało dociera do mnie szczególnie mocno jak one są ważne. Każdy ma jeden głos i powinien go jak najlepiej wykorzystać. Pewien proces cały czas postępuje. Krzykliwa, “postępowa” mniejszość stopniowo osiąga swoje cele przy biernej postawie większości. Niebawem dojdzie do tego, że prawo do aborcji (morderstwa) zostanie wpisane do podstawowych praw człowieka, takich jak prawo do życia. Koszmarna perspektywa. Wygląda to jak początek końca człowieka. Mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie.
A Agata ?
Uważam, że ona jest również ofiarą tego co nastąpiło. Proszę Boga o to by ją “uratował”, by się nie zatraciła, by była jeszcze szczęśliwa i na koniec by była zbawiona. Nie wiem jaki to odruch mną kieruje ale bardzo chciałbym ją przytulić i utulić. Sprawić by poczuła DOBROĆ, akceptację i wiele ciepła. Może dlatego, że jednak dużą część winy za to co się stało przypisuje jej matce. Sądzę, że to ona ją do tego zmusiła, ona zwróciła się do feministek i ona dopilnowała tego co sie stało (chociaż może nie jest to prawdą a jedynie moim przekonaniem).
Jeśli jakakolwiek pomoc byłaby potrzebna (dla Agaty) chciałbym jej udzielić. Chciałbym by wiedziała, że są ludzie życzliwi dla niej, którzy dobrze jej życzą z całego serca i chcą pomóc (w razie potrzeby takiej pomocy).
Pisałem o nie bagatelizowaniu wyborów. Obserwując obesną scenę polityczną oraz niedawną historię stwierdzam, że nie ma kogo wybierać. Chciałbym by ludziom pootwierały się oczy i by zobaczyli Pana. Liczą się przecież zasady, mądrość, honor i rozwaga. Tyle jazgotu jest wokół. Od kariery do kariery i dla pieniędzy. Taka obecna Minister Zdrowia. Dla kariery, rozgłosu, może wykazania się skutecznością (pokazania, że coś robi) zwołuje konferencję prasową i chwali się jaka to ona jest pomocna i sprawna w swoim działaniu. Życzyłbym sobie, by tak sprawnie chwaliła się nieco innymi sukcesami. Uratowanie tego dziecka byłoby również zgodne z prawem. Dlaczego tak się nie stało? Dlaczego Pani Minister nie urządziła konferencji by się pochwalić, że dziecko udało się uratować, że rodzina (Agata) dostała wsparcie i pomoc. Jak sądze Agata oczekiwała zupełnie innej pomocy. Boję się, że taką pomoc jaką dostała na zawsze ją źle naznaczy. Nie wiem jak ona sobie z tym poradzi. Życzę jej jak najlepiej. Tu jednak widać jaka to pomoc. Morderstwo dla jednego oraz zniszczenie i odebranie godności matki Agaty. Abstrachuje w tym miejscu od wszelkich innych obowiązków pani Minister.
Jeszcze raz życzę Panu wszystkiego dobrego i popieram Pana.
Życzę by Pan i Pańskie ugrupowanie ciszyło się coraz większym poparciem i uznaniem.
Zbyszek lat 36 z Lublina. Mąż i ojciec 3 dzieci.
Witam,
Niedawno oglądałam debatę na Polsacie w sprawie aborcji u “tej” czternastoletniej Agaty i jestem wzburzona – pani Jaruga-Nowacka „przydziela” prawo do życia człowieka na podstawie własnego stosunku emocjonalnego do tego człowieka. Powiedziała, bowiem, że miała inne emocje w stosunku do własnego dziecka, gdy miało dwanaście tygodni i było w jej łonie, niż do tego samego dziecka w wieku lat dziesięciu, czy czternastu, i mówi o tym w kontekście dopuszczalności aborcji. Mówi też, że to dziecko nie było jeszcze wtedy człowiekiem. Smutne…
Ale może bardziej smutne jest to, że jeden z opozycjonistów tej pani, red. Terlikowski, twierdzi, że miał taki sam stosunek emocjonalny do swojego dziecka, niezależnie od jego wieku i etapu rozwoju (przed urodzeniem, czy po). Chwała mu za to, ale, niestety, tym samym potwierdza, że określenie, „od kiedy” człowiek jest człowiekiem i czy ma prawo do życia, zależy od czyichś emocji w stosunku do tego człowieka.
Ciekawa jestem, czy ktoś z Was też to ogląda. Ciekawa jestem Waszego odbioru.
Chciałabym niniejszym wyrazić swoje poparcie i wyrazy sympatii dla Pana, Szanowny Gospodarzu tego blogu.
Pozdrawiam,
Nowa DorkaS.