Zaczynając „Dolinę Nicości” obawiałem się, że to cała Polska. A jednak to tylko Warszawa, czy raczej nowa, albo wręcz najnowsza Warszawa. To ta Dolina Nicości wsysa przeszłość i przyszłość, wciągając w nicość każdego, kto za długo w nią patrzy. Jak młodego Czułnę: „Patrzył łakomie w ekran telewizora na stolicę, w której decydowano o ich życiu, o losach nudnych mieszkańców Świdra skazanych, aby chodzić po tych samych ulicach, do szkoły, pracy, domu i z powrotem. (…) Wiedział, że wyrwie się stąd do miasta, które jest nieustanną ferią wydarzeń i gdzie żaden dzień nie jest podobny do poprzedniego. Stanie się jednym z tych, których oglądał na ekranie, nonszalancko uśmiechających się do tłumu i bez tremy patrzących w oko kamery, tych, w słowa których wsłuchiwali się wszyscy w kraju. Nie będzie musiał śledzić ukradkiem pięknych, niezwykle ubranych kobiet, bo one oglądały się będą za nim. (…) I dlatego już na dziennikarskich studiach wyrywał się na wszystkie staże, uczestniczył we wszystkich możliwych konkursach, krok za krokiem próbując zahaczyć się w coraz ważniejszych redakcjach.”
Czym różnią się tacy Czułnowie, biegający po Warszawie w poszukiwaniu newsów i coraz lepszych redakcji, od tych prymusów, którzy pięćdziesiąt czy trzydzieści lat temu marzyli o „awansie społecznym”, zapominając pomału kim są, bo to, kim naprawdę byli, zdawało się nic nie warte wobec tego, kim mogli się stać w tym wielkim, kolorowym świecie? To oni są może największym fiaskiem kolejnych prób rewolucji moralnej.
Ja sam mieszkam na wsi pod Warszawą i tak od lat żyję w pobliżu Doliny Nicości, chodząc nieraz po jej skraju. I Bogu dziękuję, że w nią nie wpadłem.
Panie Marszałku tak troszkę z innej beczki. Życzę Panu, aby to dziś jeszcze poszedł sygnał w naszą Polskę, że Pan Marek Jurek wygrał wybory na Podkarpaciu. Wierzę, w to mocno i popieram całym sercem.
Warto pokusić się o diagnozę, co jest powodem takich postaw ?
Czyż nie poczucie, że jest się kimś gorszym od tych światowcow, i “europejczyków” ?
Ogromna w tym zasługa “drogich pań z tv” (i panów), GW i innych pokrewnych mediów – często ludzi potwornie zakompleksionych i zagubionych, uważających, że o ich wartości świadczy miejsce w stopce redakcyjnej, czy napisach w programie.
Rokita nazwał ksiązka Wildsteina, pierwszą ważną współczesną powieścią.
I myślę, że jeśli przeczyta ją odpowiednio wielu czytelników, to zasluży na to określenie.
I może ta ksiązka coś zmieni.
Już tak bywało w naszej historii, że lektura książek pisanych “ku pokrezpieniu serc” , ochroniła ludzi przed geramnizacją czy rusyfikacją.
A książka Wildsteina, to lektura “na wzmocnienie rozumu”, polecam szczególnie tym pianierom chowającym dowód babci babci.
“Dolina nicości” to książka której miejsce należy się jedynie w tytułowym i wcale nie metaforycznym ujęciu. Nawet można utworzyć taki skrótowiec “Dno”. Czerwona książeczka dla towarzystwa wzajemnej adoracji, a nie ważna powieść współczesna. Z czym do ludzi…
Panie Marszałku, wstępne wyniki z Podkarpacia raczej niesatysfakcjonujące… Jednak szczerze życzę Panu dalszej wytrwałości i odważnego pozostawania w życiu publicznym.
Dziś i jutro, o godzinie 21:55 TVN zaprezentuje film pt. ‘Trzech kumpli’ …o Stanisławie Pyjasie, Lesławie Maleszce i Bronisławie Wildsteinie.
Jestem bardzo ciekaw tego filmu i po wczorajszym wywiadzie z Premierem Polski zastanawiam się, czy TVN to ciągle jeszcze Tusk Vision Network, czy też nadochodzi nowa era TVN-u: Telewizji krytycznej w stosunku do każdego rządu???
Z drugiej strony, po obejrzeniu ostatnich Faktów TVN przyznam, iż temat dotyczący imienin u Lecha Wałęsy zasługuje na nagrodę Dr Josepha Paula Goebbelsa…dawno już nie słyszałem materiału tak jednoznacznie pouczającego widza/słuchacza, jakie wnioski ma on/ona wyciągać z pewnych zdarzeń [np. z faktu licznego udziału gości zaproszonych na bankiet imieninowy byłego Prezydenta widz powinien wyciągnąć winosek o ogromnym poparciu udzielonym L.W. w obliczu publikacji IPN-u; a do tego inne, tego typu 'kfiatki' w komentarzu....jednym słowej DZIENNIKARSKA ŻENADA, jeśli nie CHAŁTURA].
dziękuje panu że pan nie wygrał wyborów
Panie marszałku gratulacje ! w tych bardzo trudnych warunkach to i tak duże poparcie Pan osiągnął
Zastanawiam się czy nie było by dobrze aby tak zmienić ordynację wyborczą aby Polska była jednym okręgiem wyborczy, w wyborach mógłby startować każdy kto uzyska podpisy od 3.000 osób i do sejmu wchodziło by 460 osób o największym poparciu.
Ponieważ wiemy, że dużą wagę przywiązuje Pan to obrony waluty narodowej to – czy nie myślał Pan może o tym aby może stworzyć komitet zbierający podpisy w sprawie referendum na temat wejścia Polski do strefy euro ?
Pozdrawiam
PANIE MARSZAŁKU GRATULACJE !!!!!! ŚWIETNY WYNIK POKAZAŁO TO, ŻE LICZY SIĘ PAN I TO NAJWAŻNIEJSZE !!!!, wybory te pokazały ,że bracia K. boją się Pana Marszałka.
PS: Na najbliższych wyborach parlamentarnych zobaczymy zapewne przeskok Pana już SENATORA
ZAJĄCA DO SEJMU (tak jak była wola pana J.K).
no nie wiem czy bracia kaczyńscy boją sie byłego polityka którego głowa jest cały czas zapchana cywilizacja życia
tylko to pan mówi i nic wiecej
Świadczą o tym takie wypowiedzi jak ta Pana J.K.:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5323203,J__Kaczynski__Kto_poprze_Marka_Jurka__poprze_PO.html
Chcę podkreślić że PiS nie jest partią prawicową! tylko centrową z metodami postępowania z PRLu zaczerpnięte!!!!!
Przy okazji warto podkreślić że z PiSu wyszli politycy z dwaniej PRZYMIERZA PRAWICY czyli Marek Jurek, Artur Zawisza, Kazimierz Marcinkiewicz,Kazimierz Michał Ujazdowski,Marian Piłka i Jerzy Polaczek.
Mimo to nie nazwałbym K. Marcinkiewicza prawicowcem. To typowy karierowicz-oportunista, a nie żaden konserwatysta. Facet bez ideałów.