Wczoraj wieczorem, a właściwie już w nocy, podziękowałem w Przemyślu przyjaciołom, którzy wykonali niesamowitą pracę w kampanii wyborczej. Trzecie miejsce, które zdobyłem, sytuuje nas bezpośrednio za wielkimi partiami. To już drugi taki wynik w ciągu roku, bo w ubiegłorocznych wyborach do Senatu też byłem tylko za kandydatami PiS i jednym kandydatem PO (drugiego wtedy pokonałem). Tak więc mandat społeczny Prawicy Rzeczypospolitej został potwierdzony, choć nie mam wątpliwości, że nie ma on większego znaczenia dla tych, którzy w polityce widzą jedynie grę o władzę, a nie debatę i po prostu reprezentację narodu. Ale w końcu z tymi, którzy uznają nasz mandat trzeba rozmawiać, a z tymi, którzy go negują – walczyć o jego uznanie.
W końcowej fazie kampanii politycy PiS gwałtownie zaatakowali moją kandydaturę, twierdząc, że „służy Platformie”. Gosiewski stwierdził wręcz, że przez sam fakt startu w wyborach. Oczywiście, Gosiewski ma rację, że nie każdy musi kandydować – ale nie rozumie, że ilość kandydatur redukuje się w drodze rozmów, porozumień, których PiS odmówił, a nie poprzez zastrzeżenie prawa prezentacji kandydatów dla kilku partii. Bo swoją drogą ciekawe, że Platformie Gosiewski prawa prezentacji nie odmawiał. I również wynik wyborów zaprzeczył twierdzeniu o „dzieleniu głosów”, bo PiS wygrał pewnie. Okazało się natomiast, że przez sam fakt ataków na mnie PiS chronił Platformę jako partnera w systemie PO-PiS, a przy okazji wygodny straszak. Jeśliby bowiem część wyborców prawicy nie zdecydowała się głosować na PiS (na co wskazują sondaże Estymatora) – wówczas wynik PO i Prawicy Rzeczypospolitej byłyby jeszcze bardziej porównywalne. Ale nie o walkę z Platformą tu chodziło. W końcu gdyby Platformy nie było – Jarosław Kaczyński musiałby ją wymyślić.
Wyniki wyborów pokazują przede wszystkiem, że 1° społeczeństwo tęskni za praworządnością i 2° nadal największe nadzieje wiąże z bliźniakami. Tym ostatnim wciąż udaje się utrzymywać duże zaufanie do siebie, mimo wielu faktów ewidentnie podważających je. Tak więc oszustwo trwa. Aż się naród przebudzi…
Czy Pana rolą nie jest prowadzenie Prawicy Rzeczypospolitej, która przejmie odpowiedzialność za Polskę?. Czy nie lepiej całą energię poświęcić na prezentację zdrowego programu dla kraju, bez często zbędnych polemik?. Wynik wyborczy wskazuje na słuszność drogi. Szczęść Boże.
Sądzę, że to nie ostatnie słowo Prawicy Rzeczypospolitej!! Prawda sama sie obroni, a ci którzy na ślepo wybierali PIS wcześniej czy później zdadzą sobie sprawę, że nie można wybierać tzw. “mniejszego zła” i później dziwić się, że ta partia czy jej kandydat robi coś zupełnie sprzecznego niż oczekiwania wyborców!!
Biorąc całą manipulacje i propagandę ten wynik pokazuje, że są jeszcze ludzie, którzy nie dali sie nabrać na puste słowa!!
Gratuluje Panu Marszałkowi wyniku i sądzę, że z każdym startem wyniki Prawicy RP będą wyższe, czego z całego serca życzę!!:)
Pozdrawiam!!
Tomasz P.
Kalisz
jedyne ale do pana M.Jurka to fakt że w swej prawicowości akcentuje jedynie warstwę aksjologiczną. nie zgadzam się np.z jego oceną rządu p.Suchockiej(poza ustaw.przyjaznym OCHRONIE ŻYCIA)nie miał on wiele wspólnego z PRAWICĄ.Pan Jurek (bez złośliwości )zawsze będzie wygodniejszy dla postkom.zaplecza SLD a obecnie PO.oni są w stanie tolerować postulaty aksjologiczne,byle mieć wpływ na prokur,służby specjalne,mam wrażenie ze gdyby p.Jurek stał na czele PIS.doszło by do koalicji z PO.mnie brakuję tego substytutu “sanacyjnego”w pańskich poglądach
Mam pytanie Panie Marszałku. Czy pisząc: “Senator Zając wygrał w imieniu PiS, teraz więc bierze wraz ze środowiskami, które go wsparły, odpowiedzialność za to, by PiS bronił chrześcijańskich zasad społecznych, polskiej suwerenności i praw rodziny. Pierwsza sprawa to wyraźne potwierdzenie nieważności traktatu lizbońskiego.” Pan sobie żartuje czy naprawdę myśli, że “Staszek” może mieć jakikolwiek wpływ na PiS??
jakoś trudno mi uznać to za skuces i składać gratulacje
Zaś co do nowo upieczonego senatora z Jasła, który nigdy nie tryskał energią, to zdaje się, że w izbie wyższej będzie już chyba kimał jak zając pod miedzą…
no właśnie – nie będę kadził, bo się Pan udusi, zaś “pobożnych życzeń” na pewno Panu nie zabraknie.
Proszę odpocząć, przemyśleć i może do Pana dotrze, że przydalby się prawdziwy program, także odnośnie podatków, polityki zagranicznej i mnóstwa innych rzeczy, które wydają się mało ważnymi w porównaniu z Pańską wizją.
Gratuluję dobrego, bo 3-ciego miejsca w wyborach na Podkarpaciu!
Wybory wygrał Pan Stanisław Zając …bo tak właśnie działają JOW-y [Jednomadatowe Okręki Wyborcze], że liczy się jednak jedynie 1-sze miejsce, a wszystkie pozostałe, i te drugie, i te trzecie, nie mają znaczenia.
Pozwolę sobie dodatkowo zauważyć, iż to 3-cie miejsce zająłby z pewnością każdy kandydat Prawicy RP, o ile otrzymałby takie właśnie wsparcie w tej kampanii wybroczej, jakiego udzielił je Pan sam sobie osobiście, startując jako kandydat Prawicy RP w tych wyborach. Szkoda, że kandydując osobiście w tych wyborach, Pan Marszałek osłabił siebie i Prawicę RP. Pracowistością i wytrwałością da się jednak duża nadrobić, jednak teraz droga dodatkowo się wydłużyła.
Za niecałe 12 miesięcy kolejne wybory, tym razem do Parlamentu Europejskiego. Sugeruję zastanowienie się, czy nie warto ‘przeprosić’ się z Kaczyńskimi [rozwijając myśl, iż 'ilość kandydatur redukuje się w drodze rozmów, porozumień, których PiS [tym razem] odmówił’] i zaproponować im odegranie przez Prawicę RP roli ‘mniejszego’ partnera zorientowanego na ‘eurorealizm’, prawa rodziny, zrównoważony rozwój Polski (w Europie i Europy???), reprezentowanie interesów matek i kupców, czyli tradycyjnej klasy średniej (?)??? Ja dołączyłbym do tego zestawu jeszcze ‘ekologię’, bo ekologia wpisuje się świetnie w bezsprzecznie pozytywny projekt ‘Cywilizacji Życia’, a do tego jest to obszar, którym PiS nie jest kompletnie zainteresowany, którego nie rozumie, a który odgrywa coraz bardziej istotną rolę w UE. [Proszę traktować ekologię jako instrument ochrony życia ludzkiego i źródła rzadkich, ale wysoce pożądanych dóbr, jak choćby żywność, woda, czy też energia]
Dodatkowo proszę pamiętać, że PiS-owi, tak jak każdej partii, będzie zależeć na silnej, doświadczonej i merytorycznej reprezentacji w Parlamencie Europejskim, ale nie może on tam przecież wysłać wszystkich swoich najlepszych posłów, bo kto będzie walczył w kraju? Myślę więc, że przy odpowiedniej skonstruowanej współpracy Prawicy RP może udać się wprowadzenić do Parlamentu Europejskiego 4 europosłów.
50/30/15 taki podział miał miejsce wsród wyborców.
nawet gdyby PIS w przyszłości wygrał wybory w Polsce to musiałby zrobić koalicje z Prawica RP!!!
natomiast do wyborów do PE nalezy stworzyc jedna jedyną liste na której beda wszyscy polscy antykołchoznicy.
oczywiscie PIS głosując w 2/3 za traktatem jest prokołchoźniczy.
Fidelu, chętnych do roli mniejszego brata PiS-u jest wielu. Może np. ugrupowanie europosłów post-elpeerowskich…? Komentarze pod blogiem zrobiły sie mocno realistyczne. zapewne słusznie. Ktoś tu pisał bodaj w kwietniu, że lepiej nie startować, jeśli się ma przegrać. Teraz wiele przemawia za tym, że żadna “nowa siła” w warunkach narastających trudności gospodarczych (może w wyniku kryzysu finansowego) nie urośnie. Po prostu u steru pojawi sie PiS. I trzeba to powaznie uwzględniać, zwłaszcza, kiedy ma sie ochotę coś niemiłego powiedzieć.
Szkoda Panie Marszałku ,że”rozmienia się Pan na drobne ” startując w wyborach na pół
kadencji do Senatu ,zamiast mocno i systematycznie działać z myślą o wyborach
prezydenckich .Dotychczasowe Pana posunięcia
uwidaczniają brak wizji i sstrategii działania .Szkoda .Moja żona twierdzi ,że
wszystkie obecne zło zaczęło się od Pana…
Muai Pan wiedzieć,że nie zawsze moralnie
słuszne działanie zabarwionwe chyba emocją
nie są w perspektywie czasowej dobrze oceniane a politycznie jako błędne i szkodliwe.Jeszce dziś jest czas na refleksję
i zmianę/szkodliwej drogi rozbicia/
Gratuluję, za rok do Parlamentu Europejskiego na pewno zagłosuję na PR, ktoś musi w tej bezdusznej insytucji bronić wartości chrześcijańskich.
@ Asystent:
Z Samoobrony nie ma, oprócz europosła Ryszarda Czarneckiego, co zbierać…a on już został przez PiS zagospodarowany. LPR??? To była ksenofobiczna, osadzona w przestrzeni sprzed 100 lat pomyłka, która też jest już tylko historią…można liczyć na RM i prof. Nowaka, ale zbyt duże zbliżenie się do Ojca Dyrektora, Słońca RM (nie mylić ze Słońcem MP [Machu Picchu]), grozi po prostu spłonięciem w jego promieniach i obróceniem się także w popiół historii…świetnie o tym wie Jarosław Kaczyński. Bez Słońca nie będzie istniało życie na Ziemi, ale nie warto być ani Merkurym, ani Wenus…ja najchętniej przyjąłbym pozycję Neptuna, ale będąc po prawej stronie sceny politycznej w Polsce jest to póki co, jakby nie patrzył, pewien rodzaj sepuku, czyli samobójstwa.
Dla mnie nie ma porażek honorowych. To była przegrana, i tak to trzeba odbierać.