Roman pyta mnie, czy sobie żartuję, czy naprawdę myślę, że senator Zając może mieć jakikolwiek wpływ na PiS? Stawianie sprawy na planie wiary nie jest właściwe. Dziś senator Zając został wiceprzewodniczącym Klubu PiS – przyjmuje więc jeszcze większą odpowiedzialność za politykę partii. Również za działalność swego przywódcy. Gdy rok temu Jarosław Kaczyński rozprawiał o „zgwałconej czternastolatce”, reagowałem jak umiałem – Staszkowi życzę, by reagował lepiej i osiągnął więcej dla sprawy cywilizacji życia. I skoro przyjmuje taką władzę, nie powinien w Parlamencie zachowywać się jak lider jakiegoś ruchu separatystycznego, który do Warszawy pojechał „walczyć o sprawy Podkarpacia”. Podkarpacie zasługuje, by mieć wpływ na sprawy Polski.
W komentarzu apr jest nieporozumienie – nie jestem apologetą rządu Hanny Suchockiej, przeciwnie – we władzach ZChN reprezentowałem stanowisko krytyczne wobec tego gabinetu, a po jego upadku kierowana przeze mnie Rada Polityczna ZChN postulowała koalicję wyborczą z PC i ROP. Co nie zmienia faktu, że głosowanie za odwołaniem rządu Suchockiej otworzyło komunistom drogę na dwanaście lat do władzy, a do dziś mamy odziedziczone po tym okresie – Konstytucję i Kodeks Karny. Z mediami sobie poradziliśmy – najpierw w opozycji (to ja byłem pomysłodawcą śledztwa parlamentarnego w sprawie Rywina i autorem stosownego projektu Uchwały), a potem u władzy (zmieniając w grudniu’2005 ustawę RTV, co również opozycja policzyła na mój rachunek). Nie były to działania wyłącznie „aksjologiczne”. Choć wiem, że to nic nie zmienia, bo najbardziej pragmatyczna polityka, jeśli tylko będzie kierować się prymatem „aksjologii” (by już pozostać przy określeniu apr), zawsze uchodzić będzie za politykę „jednej sprawy”. Polityk zajmować się musi wszystkim, ale nie może (z lęku przed rosnącym garbem „jednej sprawy”) tracić autentycznych narodowych priorytetów.
apr przypominam też, że działania Sejmu poprzedniej kadencji zostały przerwane przez koalicję PiS-PO-SLD. Potem koalicja się rozeszła – PiS z PO poprowadził sprawy europejskie, a z SLD kieruje telewizją publiczną.
Dziękuję za wszystkie głosy powyborcze, na kolejne odpowiem w najbliższych dniach.
Panie marszałku, po upadku rządu Suchockiej nie było ROP-u, tylko RdR. A tak na marginesie, przecież Pan to znakomicie musi pamiętać: przed głosowaniem w sprawie odwołania tego gabinetu Jan Łopuszański już niemal formował swój rząd opowiadając jakie to obietnice złożył mu Lech Wałęsa. Tymczasem prezydent świadomie dążył do przejęcia władzy przez lewicę chcąc stanąć naprzeciwko jej kandydata do prezydentury jako jedyna nadzieja prawicy. Ot, takie wspominki z przeszłości. Pan zresztą jak sobie przypominam lansował wówczas jako suwerenną kandydaturę prawicową Wojciecha Łączkowskiego, niestety bezskutecznie nawet we własnym stronnictwie, stąd w końcu przyłączył się Pan do Listu 44.
Panie Marszałku, to chyba dobry moment na pytanie… Co dalej z Prawicą?
Uważa Pan, że tworzenie tego ruchu oddolnie i zupełnie niezależnie ma, w realiach ordynacji, przepisów o finansowaniu partii politycznych etc., jakikolwiek sens?
Czy widzi Pan szansę w jakimś sojuszu politycznym? Przejęcie sierot po upadłym ponoć LPR, bliższa współpraca z UPR, zbliżenie do eurokonserwatystów z PolskiXXI? Szczerze jestem ciekaw Pana wizji tworzenia tej partii. Po części trochę dlatego, iż zastanawiam się, czy warto się w nią angażować. Jakkolwiek.
Przy okazji pytanie prywatne, na blogu mam nadzieję usprawiedliwione. Czym Pan się zajmuje z racji przymusowych parlamentarnych wakacji
?
Panie Marszałku,
Co to są te ‘autentyczne narodowe priorytety’??? Ciągle zastanawiam się, czy idzie Pan bardziej w kierunku chrześcijańskiej ‘Cywilizacji Życia’ w Polsce i w Europie, czy w kierunku ‘Cywilizacji Narodowej’??? To drugie ‘trąci’ mi zresztą mocno LPR-em i Radiem z Torunia.
I wie Pan, mamy obecnie bardzo ciekawy okres, a mianowicie okres Mistrzostw Europy w piłce nożnej…i jak patrzę na naszych własnych, bo narodowych, POLSKICH KIBOLI chcących zabić, zresztą z pomocą Naszego Słońca MP, sędziego Webb’a, to się głęboko zastanawiam, czy ta ‘kultura’ ma coś wspólnego z CHRZEŚCIJAŃSTWEM a przede wszystkim z ‘Cywilizacją Życia’???
Dlatego ja osobiście identyfikuję się z Chrześcijaństwem, z KULTURĄ ŻYCIA, i ze społecznością, która życie powinna szanować [stąd moje przekonanie o potrzebie krzewienia wartości chrześcijańskich w Europie (szczególnie świadectwa PRAWDY...polecam w tym miejscu dokument pt.: 'Trzech kumpli'], ale również ze społecznością związaną z pewnym kręgiem kulturowo-narodowym (dla mnie oznacza to krzewienie, kontynuowanie, ale i popularyzowanie najlepszych cech danego Narodu w formie stosunkowo otwartego, również na tzw. ‘obcych’, społeczeństwa).
W związku z powyższym, zastanawiam się, czy Pan chce bardziej stanąć na czele NASZYCH KIBOLI, bo oni są ‘tacy polscy’, czy też na czele ruchu krzewiącego głównie wartości UNIWERSALNE, bo chrześcijańskie (a że chrześcijańskie, tzn. otwarte na ludzi, a nie tylko na Polaków) i promujące ‘Cywilizację Życia’ nie tylko wśród Polaków, ale wśród społeczeństwa polskiego i innych społeczeństw europejskich???
Wreszcie Polska otwiera się na Białoruś :
http://wiadomosci.onet.pl/1775993,11,item.html
Fidel, nie obrażaj kibiców. Gdyby obecnie, ktoś Polskę zaatakował, to właśnie ta łobuzerka broniłaby ojczyzny. Jak się nie znasz, w tematyce środowiska kibicowskiego, to o tym nie pisz. Zachowujesz się jak salonowi socjolodzy. Na jakim meczu byłeś ostatnio?
Poza tym czepiasz się “Radia z Torunia”. Stajesz w jednym szeregu z gazetą: “Gówno Prawda” Michnika. Jeżeli ktoś to uzna za wulgaryzm, to przepraszam.
Do wypowiedzi pierwszej. P. Jurek zawsze był osobą chwiejną, poza tym jest monotematyczny.