Pytanie o to, czy minister Kopacz zaciągnęła karę ekskomuniki stało się faktem publicznym, więc wymaga publicznego stanowiska. Najpierw jednak trzeba zacząć od zasadniczych zastrzeżeń: (1) orzekanie ekskomuniki należy do władzy duchownej (co nie zdejmuje z wiernych powinności troski o prawo Kościoła), (2) entuzjazmować należy się pokojem, a nie siłą użytą w jego obronie. Nikomu nie życzę ekskomuniki. Pani minister Kopacz życzę – powiem to otwarcie – nawrócenia, bo zarówno pomoc w zabiciu dziecka jest oczywistym złem, jak i koncepcja autonomii sumienia, którą prezentuje Ewa Kopacz, jest zupełnie fałszywa. Sumienie – sanktuarium Boga w sercu człowieka albo droga rozpoznawania dobra powszechnego – jest osobiste, ale nie prywatne. Sumienie, które nie widzi powodu wykładania własnych racji, dowodzi raczej, że ich po prostu nie ma. Do tej pory formułowałem to znacznie oględniej, ale zawziętość minister Kopacz domaga się postawienia sprawy jasno.
Sama ekskomunika nie jest zemstą, ale karą leczącą. Jest rodzajem ostrzeżenia: „człowieku, jesteś śmiertelnie, a do tego zakaźnie, chory; musisz natychmiast się leczyć, bo umrzesz i ty, i inni przez ciebie.” Ekskomunikę wydaje Kościół wtedy, gdy zwyczajny udział w życiu Kościoła człowiekowi w jakimś sensie szkodzi, ale również – przez przykład – szkodzi innym. Rezygnacja z władzy ekskomuniki byłaby – w życiu Kościoła – rezygnacją z troski o zbawienie dusz. Gdyby było inaczej – nie byłoby tej kary w Kodeksie Jana Pawła II.
Inicjatywa czytelników „Frondy” być może jest radykalna, ale nie zasługuje na lekceważące komentarze. Bo chodzi w niej o to, by władze Kościoła serio traktowały naukę i prawo Kościoła; by ewidentne naruszenia chrześcijańskiej sprawiedliwości nie były zbywane wzruszeniem ramion: katechizm katechizmem, a pluralizm pluralizmem. A tu konkretnie chodzi nie o abstrakcyjny spór poglądów, ale o sytuację, gdy maleńki, bezbronny człowiek zginął zaszczuty na oczach całej opinii publicznej.
Znacznie bliżsi prawdy są wierni stawiający kwestię ekskomuniki niż autorytety uważające, że sama kwestia jest absurdalna. Już bowiem ze Starego Testamentu wiemy, że bezkarność zła bezcześci ziemię. Publiczne lekceważenie nauki Kościoła – bezcześci Kościół.
Jeśli chodzi o ekskomunikę, to w przypadku osób, które zabijają dziecko w łonie matki i wszyscy ci, którzy przykładają do tego rękę, mocą samego prawa są objęci wyłączeniem z Kościoła czyli ekskomuniką. Cóż p. Kopacz w jakiś sposób dołożyła starań, aby dziecko zostało zabite! Więc niech każdy sam to rozsądzi. W moim sumieniu, sprawa jest jasna i oczywista. Karę ekskomuniki, może znieść praktycznie każdy kapłan.
Macieju. Ze zdjęciem ogłoszonej publicznie ekskomuniki zwykle nie jest tak prosto, że każdy kapłan może ją znieść. Są do tego potrzebne pewne warunki, a nawrócenie wewnętrzne jest zawsze pierwszym z nich.
Warto może zauważyć tutaj postawę biskupa Nowego Jorku. Po wizycie papieża biskup publicznie wyraził ubolewanie z powodu udzielenia Komunii świętej Giulianiemu, który jako mer tego miasta wcześniej publicznie przyczyniał się do aborcji.
W ameryce takie kary są po prostu nakładane, a u nas się z tego śmieją.
Hym, rzeczywiście chyba wyraziłem się nie jasno. Otóż jeśli, ktoś pomógł w zabiciu dziecka w łonie matki, to Kościół nie nakłada publicznie ekskomuniki, bo ona obciąża serce w chwili popełnienia tego czynu na mocy samego prawa, więc ze zdjęciem jej nie jest tak trudno jeszczejak kilka lat temu, gdzie były specjalnie dla tego grzechu warunki, które penitent musiał spełnić m.in.: musiała być to spowiedź w sanktuarium, gdzie mogł taki grzech odpuścić proboszcz. Dziś wiele diecezji zmieniło swoje prawo partykularne i jest ono łagodniejsze dla pokutnika, ale przed Bogiem i tak wszyscy będziemy odpowiadać za nasze czyny. To tyle w woli sprostowania.
Cicho było ze strony biskupów w momencie gdy decydowało się życie tego dziecka. Głośno za to bronią nietykalności minister Kopacz. Jak to leciało? Pasterz trwa przy swojej owczarni. Najemnik ucieka gdy wilki nadchodzą. Kim są nasi biskupi?
Panie Marszałku, jak to jest:
‘ekskomunika nie jest zemstą, ale karą leczącą. Jest rodzajem ostrzeżenia: „człowieku, jesteś śmiertelnie, a do tego zakaźnie, chory; (…)”’
Wobec powyższego, to większość PO należałoby objąć ekskomuniką: Kopaczów, Niesiołowskich, Kutzów, Czumów i i innych Palikotów…a do tego połowę wyborców liberałów zwących się PO…Nie wiem, czy mamy wystarczającą liczbę biskupów, żeby dać temu radę (trzeba doliczyć jeszcze SLD i całą GW)…zresztą ekskomuniką z liberałami i socjalistami wygrać się nie da. Potrzebne są tu inne, bardziej skuteczne instrumenty.
Tak! potrzebne są inne, bardziej skuteczne instrumenty ,ŚWĘTA INKWIZYCJA będzie w sam raz ! Jest jeszcze inna możliwość: założenie swojego kościoła -LUCYFERYCZNEGO, wszak wasza “świętość” musi okryć wszystko i wszystkich.
Pławicie się w swojej wyższości, lepszości dewianta nad innymi i pewnie niebawem dostapicie wniebowstąpienia.Oby jak najszybciej.
Dzięki Bogu, niektórzy biskupi zachowują rozsądek i ludzkie sumienie, które oczywiście w obliczu Lucyferycznego jest marnością.
Mario,
Nie rozumiem, dlaczego tak wiele razy przywołujesz imię Złego w swoich wypowiedziach… Czemu to służy?
W komentarzu do poprzedniego tematu napisałaś, do kogoś, kto opowiada się przeciw aborcji, że projektuje swoje „mordercze, bezduszne popędy na innych”. A jak należy nazwać Twoje stanowisko w sprawie dopuszczalności aborcji?
Czy aborcja to nie morderstwo? Czy człowiek w łonie matki nie jest człowiekiem?
Czy wiesz, że serce dziecka, które Ty nazywasz „zygotą”, bije od 21. dnia od momentu poczęcia?
Jeżeli, Twoim zdaniem, człowiek nie jest od początku swego życia człowiekiem, to od którego, Twoim zdaniem, momentu się nim staje?
A od którego momentu potencjalna matka przestaje być człowiekiem skoro chcecie jej nakazać umerać za “życie poczęte”???
Możesz mi Dorka odpowiedzieć???
Nikt Ci nie każe dokonywać aborcji,nikt Ci nie zabrania oddać zdrowie, czy własnego życie dla ” życia poczętego.Ale żądanie takich zachowań od innych kobiet jest morderstwem !
Robienie życia poczętego nadrzędnym nad życiem matki to tak jak obwieścić, że istnienie ludzkości jest nadrzędnym nad istnieniem planety Ziemia.To absurd!
Odwracacie naturę do góry nogami.
Jestem przeciwna aborcji, ale nie metodami mordowania, okaleczania i zaszczucia kobiet.
Mario, u LUCYFERA to spotkamy się na pewno na kolacji…tyle, że Ciebie z innego rożna będą serwować niż mnie;))) …i to mi już poprawia humor w stopniu dostatecznym:))
Droga Mario, wojujące feministki i aborcjonistki zrobiły Ci wodę z mózgu, ale możesz wyleczyć się z tej ideologii nienawiści. Na początek spróbuj spojrzeć na świat własnymi oczyma. Szukaj informacji w innych niż faszyzujących feministek źródłach.
Droga Barbaro, patrzę na świat oczami matki, żony i wnet babci i nie muszę szukać informacji w żadnych źródłach.
Kobiecość ,ciąże, porody, macierzyństwo, odpowiedzialność i wszelki trud i strach z tym związany znam z autopsji.
Znam też, takie kobiety jak Ty i trudno mi uwierzyć, że można nie lubić, nie rozumieć własnej płci, Prawdopodobnie wychowano Cię na służebnicę pańską , wierną do bólu patriarchalnym, bezdusznym teorią, że kobieta to drugi gatunek człowieka i jest stworzona aby służyć mężczyźnie. Jak bardzo Trzeba nienawidzić kobiet, czy własnej kobiecości, aby żądać w glorii prawa, pozbawienia ich j życia w imię kształtującego się dopiero płodu?? Z całym szacunkiem do płodu, jednak czynienie z niego wyższej formy życia od kobiety, córki , matki, żony itd. w brew kobiecie jest podłe i charakteryzowało wszystkie prymitywne formy ludzkości. Jak bardzo trzeba gardzić jej rodziną, dziećmi, rodzicami aby pakować się z buciorami w cudze życie i żądać kalectwa czy śmierci cudzych matek, sióstr, córek, przyjaciółek. Bo uznaliście, że płód jest człowiekiem od pierwszej sekundy zapłodnienia, a matka w tym samym czasie przestaje być człowiekiem?? Staje się bezimiennym denatem w prosektorium, z którym państwo może zrobić co chce.
Nie znasz historii skoro dążenie kobiet do uznanie ich ludzkich praw nazywasz faszyzmem. Faszyści żądali dokładnie tego co Ty, argumentując swoje idee tak jak Ty.
Postawa pogardy i chęci całkowitego podporządkowania matki i jej dzieci polityce owocuje ogromną ilością aborcji i nie chcianych dzieci. W niewoli nawet zwierzęta nie chcą się rozmnażać, takie są prawa natury.
JESTEM PRZECIW ABORCJI cywilizowanymi, ludzkimi metodami: antykoncepcja, uświadamianie i wpajanie odpowiedzialności, odpowiedzialności, odpowiedzialności !!! RÓWNEJ DLA MĘŻCZYZN I KOBIET !!!
Zwalić wszystkie konsekwencje i odpowiedzialność na kobiety , łącznie z pozbawianiem jej życia to najmniej skuteczna i zarazem najbardziej podła i barbarzyńska metoda antyaborcyjna. Tym sposobem czynicie każdą ciąże śmiertelnym zagrożeniem z państwowym wyrokiem śmierci w zawieszeniu. Najcudowniejszy okres ciąży czynicie celą śmierci , bo jak się coś nieprzewidzianego wydarzy lekarze mogą skazać cię na śmierć bez żadnego sądu i konsekwencji. Czy może być coś bardziej odbierającego człowiekowi człowieczeństwo???
Barbaro, jeśli masz odwagę poczytaj sobie czarną księge kobiet, gdzie są opisane ofiary waszych
‘”świętych misji” antyaborcyjnych. To już nie są bajki ani modlitwy to jest MORD uświęcany politycznymi celami.
Dziwnym trafem, hle, hle, hle, tak się składa, że SLD jest GENERALNIE za ABORCJĄ…tylko, nie wiedzieć czemu, nie jest za ABORCJĄ KOMUCHÓW, POST-KOMUCHÓW i SB-ków…a szkoda.
A Ty, Mario, za aborcją kogo jesteś??? Chrześcijan, muzułmanów, buddystów, Chińczyków, homoseksualistów, lesbijek, czy może Romów???
Wolność dzięki SKROBANCE??? Dziwna to wolność.
Jestem przeciw teoriom jakoby płód był wyższą i ważniejszą forma istnienia i człowieczeństwa niż życie kobiety i jej człowieczeństwo !
Swymi barbarzyńskimi postulatami dajecie wyraz nienawiści do kobiet, pogardy do wszelkiego życia, poza istnieniem płodowym(nic was to nie kosztuje, a ile władzy i poczucia wyższości może dać, prawda?) pogardy do ludzkich praw zwłaszcza kobiet i jej potomstwa.
Jestem przeciw aborcji i tych co najbardziej przyczyniaja się do niej.
Zwłaszcza wszelkich kłamców “antyaborcyjnych” na temat antykoncepcji, ról i odpowiedzalności kobiety i mężczyzny,świadomości własnej płciowości, seksualności człowieka itd.
WOLNOŚĆ DZIĘKI MĄDROŚCI,WIEDZY i SZEROKO POJĘTEJ ODPOWIEDZILNOŚCI ZWŁASZCZA w WYDANIU MĘŻCZYZN ZA PARTNERKI I WŁASNE POTOMSTWO !!
Fidel wystarcay,że sam będziesz odpowiedzialny za swoją seksualność, płodność, a wież mi , nie bedziesz musiał nikogo mordować w obronie przetrwania płodów ludzkich.To takie proste!!!
Po co mieszać do tego komuchów, lesbijki, homoseksualistów.Skup się na swoim własnym penisie, wystarczy! Szanuj człowieczeństwo partnerki,ona nie jest narzędziem do rozsiewania Twoich genów.Ona jest CZŁOWIEKIEM, w ciąży czy nie.
Mario,
Zamieszczam poniżej kilka cytatów dotyczących poruszanych przez Ciebie problemów – wymienię kilka:
• równa odpowiedzialność kobiety i mężczyzny wobec siebie nawzajem i swoich dzieci,
• szacunek dla wszelkiego życia ludzkiego,
• odpowiedzialność za własną seksualność,
• edukacja w sprawie własnej seksualności,
• świadome współżycie i poczęcie,
• sposób traktowania kobiet przez Kościół katolicki.
Cytuję tutaj niewielkie fragmenty encyklik: Humane Vitae Pawła VI i Evangelium Vitae Jana Pawła II – chciałambym przybliżyć Ci naukę Kościoła katolickiego w sprawach, które poruszasz, z tego bowiem, co piszesz wnioskuję, że w ogóle, albo prawie w ogóle, jej nie znasz.
Liczę na to, że lubisz sobie poczytać, nie tylko popisać…
Przeczytaj, proszę…
Humane Vitae:
„…tego rodzaju postępowanie – mowa o antykoncepcji – otwiera szeroką i łatwą drogę zarówno niewierności małżeńskiej, jak i ogólnemu upadkowi obyczajów. Nie trzeba też długiego doświadczenia, by zdać sobie sprawę ze słabości ludzkiej i zrozumieć, że ludzi – zwłaszcza młodych, tak bardzo podatnych na wpływy namiętności – potrzeba raczej pobudzać do zachowania prawa moralnego, a przeto wprost niegodziwością jest ułatwiać im samo naruszanie tego prawa. Należy również obawiać się i tego, że mężczyźni, przyzwyczaiwszy się do stosowania praktyk antykoncepcyjnych, zatracą szacunek dla kobiet i lekceważąc ich psychofizyczną równowagę, sprowadzą je do roli narzędzia, służącego zaspokajaniu swojej egoistycznej żądzy, a w konsekwencji przestaną je uważać za godne szacunku i miłości towarzyszki życia.
(…)
Jeżeli więc obowiązku przekazywania życia nie chce się pozostawić samowoli ludzkiej, trzeba koniecznie uznać pewne nieprzekraczalne granice władzy człowieka nad własnym ciałem i jego naturalnymi funkcjami, granice, których nikt nie ma prawa przekraczać: ani osoba prywatna, ani władza publiczna. Granice te zostały ustanowione właśnie ze względu na szacunek należny Ludzkiemu ciału oraz jego naturalnym funkcjom, stosownie do zasad wyżej przypomnianych i zgodnie z należytym rozumieniem tzw. “zasady całościowości”
(…)
Nauka Kościoła o należytej regulacji poczęć, będąca promulgacją samego prawa Bożego, wyda się niewątpliwie dla wielu trudna; więcej nawet zupełnie niemożliwa do zachowania. Bo rzeczywiście, jak wszystkie rzeczy szlachetne i pożyteczne, tak i to prawo wymaga mocnych decyzji i wielu wysiłków od poszczególnych ludzi, od rodzin i społeczności ludzkiej. Co więcej, zachować je można tylko z pomocą łaski Bożej, która wspiera i umacnia dobrą wolę ludzi. Kto jednak uważniej się nad tym zastanowi, dostrzeże, że owe wysiłki naprawdę podnoszą godność człowieka i przysparzają dobra całej ludzkości.
(…)
Etycznie poprawna regulacja poczęć tego najpierw od małżonków wymaga, aby w pełni uznawali i doceniali prawdziwe wartości życia rodziny, oraz by nauczyli się doskonale panować nad sobą i nad swymi popędami. Nie ulega żadnej wątpliwości, że rozumne i wolne kierowanie popędami wymaga ascezy, ażeby znaki miłości, właściwe dla życia małżeńskiego, zgodne były z etycznym porządkiem, co konieczne jest zwłaszcza dla zachowania okresowej wstrzemięźliwości. Jednakże to opanowanie, w którym przejawia się czystość małżeńska, nie tylko nie przynosi szkody miłości małżeńskiej, lecz wyposaża ją w nowe ludzkie wartości. Wymaga ono wprawdzie stałego wysiłku, ale dzięki jego dobroczynnemu wpływowi małżonkowie rozwijają w sposób pełny swoją osobowość, wzbogacając się o wartości duchowe. Opanowanie to przynosi życiu rodzinnemu obfite owoce w postaci harmonii i pokoju oraz pomaga w przezwyciężaniu innych jeszcze trudności, sprzyja trosce o współmałżonka i budzi dla niego szacunek, pomaga także małżonkom wyzbyć się egoizmu, sprzeciwiającego się prawdziwej miłości oraz wzmacnia w nich poczucie odpowiedzialności. A wreszcie dzięki opanowaniu siebie rodzice uzyskują głębszy i skuteczniejszy wpływ wychowawczy na potomstwo; wtedy dzieci i młodzież dorastając właściwie oceniają prawdziwe, ludzkie wartości i spokojnie oraz prawidłowo rozwijają swoje duchowe i fizyczne siły.”
… i z Evangelium Vitae:
„Zdarzają się sytuacje, w których wartości zawarte w Prawie Bożym przybierają formę prawdziwego paradoksu. Na przykład jest tak w przypadku uprawnionej obrony, kiedy prawo do ochrony własnego życia oraz obowiązek nieszkodzenia życiu drugiego człowieka okazują się w konkretnych okolicznościach trudne do pogodzenia. Nie ulega wątpliwości, że wewnętrzna wartość życia oraz obowiązek miłości samego siebie w takiej samej mierze jak innych są podstawą autentycznego prawa do obrony własnej. Nawet wymagające przykazanie miłości bliźniego, ogłoszone w Starym Testamencie i potwierdzone przez Jezusa, przyjmuje za punkt odniesienia miłość samego siebie: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mk 12, 31). Nikt zatem nie może wyrzec się prawa do obrony własnej tylko dlatego, że nie dość miłuje życie lub samego siebie, ale jedynie na mocy heroicznej miłości, która pogłębia i przemienia miłość samego siebie, zgodnie z duchem ewangelicznych błogosławieństw (por. Mt 5, 38-48), w radykalną gotowość do ofiary, której najwyższym wzorem jest Chrystus Pan.
(…)
Niektórzy próbują usprawiedliwić przerywanie ciąży, uważając, że owoc poczęcia przed upływem pewnej liczby dni nie może być uważany za osobowe życie ludzkie. W rzeczywistości, „od chwili zapłodnienia komórki jajowej rozpoczyna się życie, które nie jest życiem ojca ani matki, ale nowej istoty ludzkiej, która rozwija się samoistnie. Nie stanie się nigdy człowiekiem, jeżeli nie jest nim od tego momentu. Tę oczywistą prawdę, zawsze uznawaną, (…) nowoczesna genetyka potwierdza cennymi dowodami. Ukazała ona, że od pierwszej chwili istnieje dokładny program tego, kim będzie ta żywa istota: człowiekiem, tym konkretnym człowiekiem, którego cechy szczególne są w pełni określone. Od zapłodnienia rozpoczynają się dzieje życia człowieka, choć potrzeba czasu, aby każda z jego wielkich potencjalnych zdolności w pełni się ukształtowała i mogła być wykorzystana”
(…)
Złudne jest przekonanie, że można budować prawdziwą kulturę ludzkiego życia, nie pomagając młodym w pojmowaniu i przeżywaniu płciowości, miłości i życia zgodnie z ich prawdziwym znaczeniem i w ich ścisłej współzależności. Płciowość jest bogactwem całego człowieka, „ujawniającym swe głębokie znaczenie w doprowadzeniu osoby do złożenia daru z siebie w miłości”. Banalizacja płciowości jest jednym z głównych czynników, które stoją u początków pogardy dla rodzącego się życia: tylko prawdziwa miłość umie strzec życia. Nie można zatem uchylać się od obowiązku zapewnienia — przede wszystkim młodszej i starszej młodzieży — autentycznego wychowania do płciowości i miłości, formacji zawierającej wychowanie do czystości jako cnoty, która sprzyja osiągnięciu osobowej dojrzałości i uzdalnia do poszanowania „oblubieńczego” znaczenia ciała.
(…)
Szczególną uwagę pragnę poświęcić wam, kobiety, które dopuściłyście się przerwania ciąży. Kościół wie, jak wiele czynników mogło wpłynąć na waszą decyzję, i nie wątpi, że w wielu przypadkach była to decyzja bolesna, może nawet dramatyczna. Zapewne rana w waszych sercach jeszcze się nie zabliźniła. W istocie bowiem to, co się stało, było i jest głęboko niegodziwe. Nie ulegajcie jednak zniechęceniu i nie traćcie nadziei. Starajcie się raczej zrozumieć to doświadczenie i zinterpretować je w prawdzie. Z pokorą i ufnością otwórzcie się — jeśli tego jeszcze nie uczyniłyście — na pokutę: Ojciec wszelkiego miłosierdzia czeka na was, by ofiarować wam swoje przebaczenie i pokój w Sakramencie Pojednania. Odkryjecie, że nic jeszcze nie jest stracone, i będziecie mogły poprosić o przebaczenie także swoje dziecko: ono teraz żyje w Bogu. Wsparte radą i pomocą życzliwych wam i kompetentnych osób, będziecie mogły uczynić swoje bolesne świadectwo jednym z najbardziej wymownych argumentów w obronie prawa wszystkich do życia. Poprzez wasze oddanie sprawie życia, uwieńczone być może narodzinami nowych istot ludzkich i poświadczone przyjęciem i troską o tych, którzy najbardziej potrzebują waszej bliskości, ukształtujecie nowy sposób patrzenia na życie człowieka.”
Droga Mario, idź proszę do lekarza i zostaw tego bloga w spokoju.
Zgodnie ze swoim sumieniem , nie mogę milczeć w sprawie gwałcenia ludzkich praw tym bardziej, że dotyczą bezpośrednio moich bliskich. Nie ma to nic wspólnego z tym czy lubię pisać, bo czuję ,że w tym momencie muszę.
Znam encyklikę i nauki Jana Pawła II, a co gorsza, przepaść kościoła do tego co głosi , a co czyni.
Szanuję Karola Wojtyłę jako człowieka , szczególnie jest bliski memu sercu gdyż bierzmował mnie w Krakowie w latach 60.. Zgodnie z pierwszym przykazaniem nie uznaje go za świętego, ani nieomylnego.
Piszesz, że kościół daje wszelkie odpowiedzi i nauki w sprawie :
• równa odpowiedzialność kobiety i mężczyzny wobec siebie nawzajem i swoich dzieci,
• szacunek dla wszelkiego życia ludzkiego,
• odpowiedzialność za własną seksualność,
• edukacja w sprawie własnej seksualności,
• świadome współżycie i poczęcie,
• sposób traktowania kobiet przez Kościół katolicki
Są to najczęściej nauki pełne hipokryzji, obłudy i wszelkiego zakłamania !
Czyż może KK prawić morały jw., chroniąc jednocześnie pedofilii, wszelkiej maści gwałcicieli psychopatów, (Boromeuszki) ?? Wiesz jaki kawał krąży po Europie o polskich pedofilach ? …Co grozi za pedofilie w Polsce? : przeniesienie do innej parafii. I coś w tym jest, że inni nas właśnie tak postrzegają.
Minister Kopacz wieszacie na wszystkich ambonach, a pedofila księdza Andrzeja , zboczone do szpiku kości Boromeuszki itp. I ich demoniczne działania znane Kościołowi od lat ,w zaparte zaprzeczacie i bronicie !
Degenerata Leppera, Łyżwińskiego itd. przyjmowano po ujawnieniu afery na Jasnej Gorze i modlono się za nich.
Kobiety poniewierane i ubezwłasnowolnione przez nich, które odważyły się w końcu mówić i bronić, do dzisiaj są opluwane z ambon.
O poczynaniach prezydenta Olsztyna wiedziało niemalże całe miasto ,od wielu lat, z klerem na czele. Po ujawnieniu afery modlono się w kościołach za degenerata i broniono ! Odprawienia mszy ZA JEGO OFIARY!!!!!!!! W kościołach odmówiono !
W pewnej gminie kapłan wyraził swój sprzeciw na ambonie w sprawie refundacji szczepienia dziewczynek przeciw rakowi szyjki macicy bo…” będzie to sprzyjać rozwiązłości seksualnej” W prost można przecierać oczy ze zdumienia Mamy niebywale OGROMNY ODSETEK ŚMIERCI KOBIET NA RAKA MACICY !!! NAJWIĘKSZY, NIE TYLKO W EUROPIE!
Choroba jest przenoszona przez mężczyzn, a umierają kobiety ! Apelu o odpowiedzialność do mężczyzn nie było! Ciemnota i bezduszność z ust kapłanów powala !!
Jak to się ma do wzniosłych nauk papieży ?? do apeli antyaborcyjnych, modlitw i zaklęć ??? „ Po owocach poznacie ich”: Totalna nieodpowiedzialność, dzieci katowane , martwe w beczkach , na śmietnikach, gwałcone i upodlane w sierocińcach i kościelnych ośrodkach wychowawczych, bezkarność i ukrywanie zboczeńców, samotne porzucane matki bez dachu nad głowa i środków do życia, ilość mężczyzn wywiązująca się z zobowiązać alimentacyjnych w Polsce …NIECALE 2% !!!!! I Kraj wyznaniowy, katolicki, przewodnia siła moralna Europy???
Naprawianie, nauczanie trzeba zacząć od siebie samego ! Na końcu tego łańcuszka wszelkich podłości i pseudo świętości, pseudo akcji antyaborcyjnych ,. które faktycznie zwiększają aborcje, jest strach kobiet i święta krucjata o uśmiercanie ich. Bo tym i tylko tym JEST CAŁKOWITY ZAKAZ ABORCJI ! Brawo ,święci bohaterzy ! Żądacie konstytucją i prawem karnym, polityką państwa OD INNYCH: „radykalnej gotowości do ofiary, której najwyższym wzorem jest Chrystus Pan.” Nawet Chrystus Pan miał wątpliwości i żal do Ojca . Nie żądał samo krzyżowania od innych, tak jak Wy to czynicie wobec kobiet.
Równanie człowieka z Bogiem i ustanawianie prawa państwowego żądającego od kobiet Chrystusowego samo ukrzyżowania za życie poczę te jest bluźnierstwem zwykłego mordercy.
Jestem absolutnie pewna, że Jan Paweł II wskazywał nam drogę do doskonałości, a nie żądał boskości od ludzi , bo i sam nie był nieomylny i boski.
Czym jest zabranianie i demonizowanie antykoncepcji ??? To samo czyniono, całkiem nie dawno, ze szczepionkami ratującymi zdrowie i życie milionom ludzi. Setki tysiące ludzi straciło życie bez żadnego sensu, a raz tyle dzieci zostało kalekami( polio), z powodu demonicznej propagandy i kłamstw kościoła na temat szczepionek.
Ludzie w Afryce rodzą się jak robaki i umierają jak robaki, z głodu i n a AIDS. W jakim celu, w czyim interesie wmawia się im, że prezerwatywa w ogóle nie chroni przed chorobami i nie zapobiega tragicznym, w tej rzeczywistości ,ciążom ?? Komu zależy aby ludzkość rodziła się, istniała i rozmnażała się jak robaki????
Jeżeli Doro tak bardzo cenisz sobie święte przesłanie co powiesz o II Księgi Mojżeszowej 21,22-23
22.Jeżeli dwaj mężczyźni się biją, a przy tym uderzą kobietę brzemienną tak, że poroni, ale nie poniesie dalszej szkody, to sprawca zapłaci grzywnę, jaką mu wyznaczy mąż tej kobiety.
23.Jeżeli zaś poniesie dalszą szkodę to wtedy da życie za życie. Bez komentarza.
Wiem ,wiem z dogmatami się nie dyskutuje. Wyznawcy całkowitego zakazu aborcji , blokownia wykorzystywania wiedzy i osiągnięć o płodności człowieka, wiedzą swoje : życie kobiety za życie poczęte płodu. Kobieta – Ofiara ciemnoty i bezduszności społecznej ,ukrzyżowana. A życie poczęte wraz z nią.
Steven Weinberg, amerykański fizyk i laureat Nagrody Nobla powiedział; „ Gdyby nie było religii, mielibyśmy dobrych ludzi czyniących dobro i złych ludzi czyniących zło. Tylko religia może sprawić, że dobrzy ludzie czynią zło”
Blaise Paskal ujął to samo inaczej: „ Ludzie nigdy z takim przekonaniem i z taką radością nie angażują się w czynienie zła jak wówczas, gdy czynią to z pobudek religijnych”
Coś w tym jest !
Nie tylko rozum zakopujecie do ziemi, serce i sumienie też.
Droga Barbaro, zajmij sie swoim życiem,a inne ludziom pozwól decydować o sobie.
Droga Mario,
Zwracam się do Ciebie w ten sposób, ponieważ droga jest mi każda osoba dobrej woli. Nawet, gdy usiłuje tę wolę „realizować” w sposób niezgodny z moimi przekonaniami.
Czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że mieszasz wiele informacji, przekonań, uprzedzeń, oskarżeń, pomówień, domysłów i faktów jednym worze, a potem wyciągasz coś na chybił-trafił i patrzysz, do czego mogłoby się przydać w Twojej argumentacji.
Nie mam dzisiaj siły na polemikę, przeżyłam bowiem wyjątkowo silnie spotkanie swojej grupy terapeutycznej – pracowałam nad dzieciństwem, a konkretnie wykorzystaniem seksualnym. Tak, jestem ofiarą pedofilów. Jestem też ofiarą gwałciciela – to już w życiu dorosłym. Dorastałam w domu alkoholowym. Piszę o tym dlatego, żebyś nie myślała, że jestem jakąś panienką „z okienka”, która nie zna życia i nie wie, jak człowiek może zranić człowieka.
[...] Sadurski poświęcił długi komentarz mojemu wpisowi „w kwestii ekskomuniki”. Mam do niego trzy żale. Pierwszy, iż nie napisał, że nikomu nie życzę ekskomuniki, ani – [...]
Piękne i prawdziwe słowa Autora bloga o EKSKOMUNICE. Bezkarne zło bezcześci ziemię…
Z drugiej strony we wpisach Marii widzę podniesienie kwestii ZŁA WEWNĄTRZ KOŚCIOŁA. Ostatnie wypadki (lustracja, abp Poetz, przypadki pedofili duchownych itp) pokazują, że chętnie zamiata się brudy pod dywan.
Jak stosować kary leczące w odniesieniu do każdej postaci zła? Jak eliminować indywidualna i społeczną obojętność, bezkarność, bezczynność wobec zła?
Mario,
Szczerze Cie podziwiam za Twa odwage i rozsadek. Dziekuje.
Dorka, domyślam się gdzie Cię „leczono” z traumy i skąd masz szlify “psychoterapeuty”. Trudno mi jednak wyobrazić sobie, że ktoś o tak radykalnych poglądach o aborcji, a zwłaszcza w kwestii jej całkowitego ZAKAZU i uśmiercania kobiet, ktoś, kto sobie rości prawo decydowania za innych, nawet w kwestii oddania życia , może siebie nazywać psychoterapeutą ??? W przypadku całkowitego zakazu aborcji nazwałabym to terapią do dobrowolnej śmierci, a nie psychoterapią.
Kiedy już uda się wam całkowicie zakazać aborcji, co powiesz w ramach „ psychoterapii” kobiecie skazanej na śmierć – umierającej – za życie poczęte ?? Że życie poczęte to wyższa form życia na Ziemi, niż kobieta ? . Co powiesz jej dzieciom, mężowi, matce??? Obiecasz raj ??? komfortowy sierociniec, nową żonę, ??? Talibowie w ramach „ psychoterapii” obiecują raj z dziewicami. Skutkuje …męczenników umierających za ich świętą ideologię jest masa!
Przepraszam za moją brutalność, ale wasza idea skazywania kobiet na śmierć w imię życia poczętego jest szczytem wszelkiej brutalności. Potęguje to jeszcze fakt, że działania waszego ruchu w kwestii zapobiegania podłości wobec kobiet i dzieci już narodzonych, poprawiania ich warunków życia, wyciągania z nędzy,
z upodlenia, karania oprawców, są żądne !! ( Polska jest jedynym krajem w Europie gdzie sadysty rodzinnego nie da się wyeksmitować.)
Skoro zetknęłaś się Dorka z psychologią, to może znasz badania naukowe,które przeprowadzono w Szwecji w latach 70 ???
Naukowców, sędziów, psychologów zaintrygował fakt, że długotrwałe ofiary psychopatów , nawet na sali sądowej usprawiedliwiają i bronią swoich oprawców. Jest to szczególnie znane w przypadku żon i dzieci alkoholików, sadystów. Taka żona alkoholika potrafi dziesięcioleciami opowiadać jak to spadła ze schodów, przewróciła się przez miotłę itd. .Często kończy się to śmiercią lub ciężkim kalectwem, ale ofiary przystają przy swoim. Badania naukowe potwierdziły, że nie jest to tylko kwestią wstydu, ale najbardziej kwestią instynktu samozachowawczego, który ofiarę w długotrwałym zagrożeniu programuje tak, aby przy znikomej pomocy z zewnątrz najbardziej zabezpieczyć przed utratą życia: natura decyduje, że najlepiej zawrzeć koalicję z oprawcą. Zauważono, że ta zasada funkcjonuje we wszystkich przypadkach znęcania długotrwałego przy braku pomocy . Nazwano to syndromem szweckim.
Dlaczego o tym pisze ?? – Bo zauważyłam ,że zwłaszcza kobiety ubezwłasnowolnione i z nieludzką traumą, z największą determinacją bronią idei chcących WSZYSTKIE kobiety pozbawić praw decydowania o sobie, swoim ciele i życiu. Mam wrażenie, że kobiety „ wyuczone bycia ofiarą ” widzą ? czują? gdzieś w głębokich czeluściach swojej nieświadomości, jedyny rodzaj kobiecości : uległy, pokorny , godzący się na wszystko.
Wydaje się, że jedyną psychiczną obroną ( kiedy państwo, rodzina , społeczeństwo zawodzi ) w takich przypadkach jest uznanie (siebie) ofiary za świętość, jak Chrystus., Ale kiedy się już pragnie i żąda aby wszyscy inni w sytuacji wyboru „albo ja ,albo życie zaczynające się we mnie” też byli świętymi ofiarami, to już wchodzi się w rolę KATA i uzurpatora.
Jeśli ta wypowiedź jest dla Ciebie zbyt poufały z mojej strony, bardzo Cię przepraszam, chciałabym, żebyś mnie zrozumiała i wszystkie kobiety widzące smutny problem aborcji. inaczej niż twórca tego bloga .
Człowieku albo panie jaśnie-oświecony Marku Jurku. Życzę panu aby pan nigdy, powtarzam nigdy nie doszedł do władzy, tak będzie lepiej dla pana dobra. Dziękuję i pozdrawiam (nie ironicznie).
Przecieram oczy ze zdumienia, bo może pod koniec życia dowiem sie ze nie jestem członkiem Koscioła. Moze to naiwne i śmieszne ale przez 60 lat życia wydawało misię ze miłosierdzie jest ważniejsze w naszej wierze od sprawiedliwosci, i myslałem w swojej naiwności, ze tym się róznimy od innych religii.
A moje obawy budzi fakt, iż ja jestem grzesznikiem, który do bycia dobrym katolikiem nie potrzeba studiów teologicznych i znajomosci aktów prawnych, które w zaleznosci od “mody”, i czasów zmieniają się.
Pozwolicie więc ze dalej dędę tak uważał.
Nas Pan nie przyszedł by karać ale aby nam pomagać. Kosciól , już w tak krótkim czasie od smierci JP II zaczyna o rtym zapominać, chyba dlatego że nikt ich nie upomina.
POLONUS
Lecz się człowieku.