Wiecie, jaki jest szczyt bezczelności? Nie jestem w nastroju do żartów, więc napiszę krótko: ust. 2c art. 87 (obowiązującego!) Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. A drugi szczyt bezczelności? Straszyć Polskę zwrotem pomocy publicznej dla naszych stoczni, mimo że w Unii obowiązuje ust. 2c art. 87 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską.
Art. 87 ust. 2 mówi, że państwa mają prawo udzielać pomocy – najbiedniejszym, jeżeli przekazywane towary nie są faworyzowane w oparciu o kryterium narodowe, ofiarom katastrof naturalnych oraz – w pkt. c – Niemcom ze wschodnich landów, po to, by usuwać gospodarcze skutki komunizmu w Niemczech. Streszczam te przepisy, więc przeczytać możecie sami. Streszczam i interpretuję, bo oczywiście brzemienne nienawiścią określenie „komunizm” nie pada w Traktacie. Mowa tam o regionach „dotkniętych podziałem Niemiec, w zakresie, w jakim jest niezbędna do skompensowania niekorzystnych skutków gospodarczych spowodowanych tym podziałem”. I rzeczywiście do końca nie wiadomo czy tylko chodzi o to samo, czy o coś jeszcze więcej. Bo albo „podział Niemiec” to tylko eufemistyczne określenie marionetkowych rządów komunistycznych w NRD (by nie ranić „lewicy”), albo należy to czytać wprost, że podział Niemiec był znacznie większym nieszczęściem niż pozbawienie niepodległości całych narodów, skazanych na życie pod dominację sowiecką. W tym narodów takich, jak Czesi, którzy stracili niepodległość przez Niemcy, a nawet Polacy – którzy zatrzymali ekspansję Hitlera i pierwsi bronili wolności Europy przed agresją niemiecko-sowiecką.
Niemcy biorą, co chcą. I nie wstydzą się do traktatów wpisywać narodowych kłopotów, których sami sobie narobili, jako europejskich tragedii. Pora, by nasi przywódcy zaapelowali do Europy o przyzwoitość. Śmiało, w ramach standardu Sarkozy’ego. To naprawdę nie jest kwestia polityki, to kwestia moralności!
Ja napiszę coś o traktacie z Lisbony. Myślę że warto byłoby zacząć organizować pikiety lub demonstracje przeciwko ratyfikacji tego traktatu lub zbieranie podpisów przeciwko ratyfikacji. Pikiety w poszczególnych miastach. Może na początek przychodziłoby niewiele osób ale tych osób będzie więcej i więcej. Jest bardzo dużo osób przeciwnych traktatowi z Lisbony ale ich głos nie jest słyszany w mediach. Może pan panie Marku Jurku zacząłby współorganizować protest przeciwko traktatowi. Zapewniam że wiele osób się dołączy i może to połączy ludzi o podobnych poglądach. Jeśli Polacy nie zaczną protestować przeciwko traktatowi to prędzej lub później Bruksela zmusi Irlandczyków do drugiego referendum. Co więcej jak w Polsce i gdzie indziej nie będzie protestów to Irlandczycy może pomyślą że tylko oni są przeciw traktatowi i ulegną. A przecież w Polsce jest mnóstwo osób przeciwnych traktatowi tylko ich głos nie jest słyszalny. Niech Pan panie Marku Jurku zacznie organizować jakieś protesty. Jak nie pan to kto jak nie teraz to kiedy.
Serdecznie pozdrawiam. Przepraszam że tak się rozpisałem ale bardzo mi to leży na sercu.
Tadeusz
Od samego początku nasze wejście do UE było źle wynegocjonowane i już na samym początku zaczęto nas traktować jak obywateli Europy II kategorii. Dziś wszyscy “wielcy” z Europy chcą aby Irlandia ratyfikowała Traktat, a Sarkozy powiedział że zrobi wszystko by przekonać Irlandię do tego, aby ratyfikowała Traktat. Więc cóż, mamy zamach na społeczeństwo Irlandzkie, bo teraz będzie w tym kraju propaganda jaki to Traktat jest dobry. Co do stoczni to rzeczywiście, to co Pan Marszałek napisał jest wstrząsające. Dziwi mnie to, że Polska jest państwem niepodległym a Europa każe nam robić to czy tamto. Dbrym dla mnie przykładem jest obwodnica mego miasta Augustowa. Pieniądze na nią idą z budżetu państwa, a Europa decydowć ma czy droga pójdzie tędy czy gdzieś indziej. Chore! Więc jesteśmy państwem, które samo decyzduje o swoim losie czy też UE decyduje o nas!!! Jak spotykam obcokrajowców i pytam o Rospudę, to Ci, którzy ją widzieli dziwią się o co tyle hałasu? Mówią, że przecież tutaj jakiś rów płynie i nic więcej. A co do stoczni to trzeba o nie wlaczyć, to duma POLSKIEGO narodu.
Kto daje i odbiera TEN SIĘ W PIEKLE PONIEWIERA !
Sam problem tkwi w obecnym modelu tzw. integracji europejskiej. Większość Polaków głosowała za, więc nie należy mieć do nikogo pretensji. Sam ogłupiony lud można zrozumieć.
Aletzw. integrację popierały elity. Ciekawe, jak przy urnie zachował się p. Jurek. O ile pamiętam ZCHN był za. Jeżeli nie dostrzegł pan, niebezpieczeństw wtedy, to brakuje panu kwalifikacji na lidera politycznego.
Zresztą ZCHN Polsce szkodzil
http://ewciaimarek.blog.onet.pl/ Sprzedani za Peugeota
Nie, to nie może być tekst Marszałka Jurka !
Albo przeszedł Pan jakąś ogromną metamorfozę !
Nie chodzi o poglądy, bo taka przemiana jest aż nazbyt częsta wśród polityków, by nie szukać daleko – weźmy Niesiołowskiego, który dzisiaj dzielnie staje do walki z polskimi “nacjonalistami” z PiS-u.
Chodzi o styl, o ten pazur, który Pan pokazał
I pozytywna wiadomośc – do coraz większej liczby ludzi dociera ile kosztuje nas członkowstko w UE.
Wypowiedź Profesora Żmijewskiego na temat tzw. Pakietu klimatycznego:
http://www.cire.pl/item,34145,1.html
“Poziom 118 euro/t, który uważam za prawdopodobny po wprowadzeniu systemu aukcyjnego, oznacza dla Polski zlikwidowanie wielu gałęzi przemysłu, zwłaszcza tych energochłonnych, np. hutnictwa. Część branż przeniesie się poza UE, część zostanie zamknięta” – podkreśla ekspert. W perspektywie długoterminowej, zgodnie z przytaczanymi przez Żmijewskiego wyliczeniami “Raportu 2030″ dla Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej, skutki polityki klimatycznej UE będą dla Polski kosztowne.
“Będzie to nas kosztować (…) utratę PKB w wysokości 154 mld zł rocznie od 2020 roku do 503 mld zł rocznie w 2030 roku.
Właśnie przeczytałem sobie Art. 87 Traktatu ustanawiającego WE. Rzeczywiście…to wygląda na zdrowy niemiecki sposób załatwiania spraw w UE. I przyznam, że Niemcy, a Francuzi tylko trochę gorzej, są w tego typu sprawach w UE bardzo skuteczni. Będą pewnie jeszcze bardziej skuteczni po przyjęciu TL.
A powszechny polski euroentuzjazm…wbrew temu, co pisze Antonio, UE to nie tylko koszty. Są też niepodważalne zyski. Wynikają one z samej przynależności do UE. Inwestycje napływają do Polski łatwiej, polskie firmy eksportują i importują taniej i sprawniej, itp. I to się ludziom podoba. I to jest dla Polski dobre. Problem polega na tym, że większość Polaków nie rozumie dwóch rzeczy:
1) Żeby w UE mieć coś do powiedzenia, trzeba o to bezwzględnie, podkreślam: BEZWZGLĘDNIE, a nie z miłością jedynie, walczyć. Słabi w UE nie mają nic do powiedzenia. Donald Tusk, i Kaczyńscy spacyfikowani na szczycie UE w czerwcu 2007, nic, ale to kompletnie NIC nie znaczą w UE. W ważnych sprawach nie mają NIC do powiedzenia w UE. Mogą jedynie ze zrozumieniem potakiwać.
2) UE to nie tylko gospodarka, wbrew powszechnej opnii. UE to także silny wpływ LEWACTWA na życie społeczne, bo PRAWICA oddała UE socjalistom, komuchom, post-komuchom, liberałom społecznym (sex z dziećmi, drugs for everybody and rock&roll, czyli niskie podatki na alkohol i drogie fury;))), a także pseudo-konserwatystom.
Wnioski są dwa:
1) Wspólna EUROPA w zglobalizowanym świecie jest DOBRA, ale musi być to Europa Narodów i Wartości, a także uznawania róznic między nimi, a nie społecznej, socjalistycznej urawniłowki. Musi to być, ale już właściwie jest, Europa tolerancji.
2) PRAWICA musi zbudować silną pozycję w Europie. Jedynie PRAWICA współpracująca ze sobą na poziomie europejskim jest w stanie przeciwstawić się LEWACKIM tendencjom w Europie (Lewica z definicji jest internacjonalna).
I pozwolę sobie jeszcze poruszyć tutaj temat inny niż UE … chodzi o PRAWDĘ (choć PRAWDA ma również wymiar europejski).
PRAWDY siostrą jest UCZCIWOŚĆ. Wydaje się jednak, że jesteśmy świadkami umierania PRAWDY. Wkrótce z PRAWDĄ umrze też UCZCIWOŚĆ. I choć Jan Paweł II powtarzał za Świętym Janem, że ‘Prawda Was wyzwoli’ (J 8,32), to zamiast PRAWDY pojawia się w naszym życiu WIRTUALNA PRAWDA. Ten, kto kreuje WIRTUALNĄ PRAWDĘ jest MASTEREM i ma REALNĄ WŁADZĘ. W tym kontekście polecam bardzo ważny artykuł Michała Szułdrzyńskiego z dzisiejszej Rzeczpospolitej pt.’Prawda was zniewoli’ [ http://www.rp.pl/artykul/163234.html ].
Ponieważ PRAWDA we wspólczesnym nam świecie, wbrew wartościom chrześcijańskim (a być może i wartościom innych religii), ulega erozji, jeśli nie DEKONSTRUKCJI (wystraczy przywołać Posła Niesiołowskiego, który swoim adwersarzom politycznym niejako ‘z automatu’ już w pierwszym zdaniu swoich odpowiedzi zarzuca: kłamstwo, nieprawdę, fałszerstwo, itp.), to warto w tym kontekście przeczytać również artykuł z ‘Rzepy’ o niedawnym prezydencie miasta Olsztyna, Czesławie Małkowskim [ http://www.rp.pl/artykul/161563.html ].
Dla mnie osobiście szokujące są nie tylko fakty, iż w ratuszu olszytńskim miały miejsce gwałty, w tym na ciężarnej kobiecie. Szokuje mnie także to, iż Czesław Małkowski, mimo że był we wcześniejszym życiu donosicielem SB, byłym cenzorem i członkiem SLD, to jego blok wyborczy utworzony w 2006 roku ‘Po Prostu Olsztyn’ cieszył się poparciem Kurii Warmińskiej, czyli samego Kościoła instytucjonalnego!
Jak PRAWDA ma mieć jeszcze kiedykolwiek jakąś WARTOŚĆ, skoro Kościół, który pownien stać na jej straży, choćby tylko w imię słów Ojca Świętego, jeśli nie samego Chrystusa, kolaboruje z byłymi SB-kami i ich serdecznie i BEZREFLEKSYJNIE wspiera??? Przykład biskupa Wielgusa nie jest jak widać przykładem odosbnionym.
Kościół powinien się oczyścić! Bez oczyszczenia się Kościoła w Polsce nie ma co liczyć na PRAWDĘ, ani tym bardziej na jej zwycięstwo w życiu publicznym i społecznym.
Nie wiem, jak mam wychowyać własne dzieci, bo wychowując je w duchu słów Jana Pawła II obawiam się, że wyrządzę im tylko OGROMNĄ KRZYWDĘ???
Przyzwoitosc w super panstwie które odbiera ludziom pieniądze by dać je ludziom w krajach oddalonym o tysiąc i więcej kilometrów to super farsa. Mnie to pachnie komunizmem własnie. Gdyby stocznie byly rzeczywiscie takie rentowne to gwarantuje że tzw. strategiczny inwestor już by się pojawił.
Oczywiście UE to nie żaden wolny rynek. Wpływ lewicy jest też widoczny w gospodarce, nie tylko w sprawach obyczajowych.
Wszelkie dotacje uzależniają ludzi od systemu, poza tym demoralizują.
Przypuszczam,że UE jak każdy socjalizm, w koncu zbankrutuje. Chyba,że Arabowie rozsadzą to od środka.
A propos traktatu, polecam aktualne wydanie “Wprost” z artykułem prof. M. Muszyńskiego i K. Raka pt. “Ucieczka z Lisbony”