Z ogromnym przygnębieniem przeczytałem długi wniosek PiS o votum nieufności dla minister Kopacz. Czego tam nie ma? Bo jest gabinet cieni PO, Beata Sawicka, ubezpieczenia komplementarne i suplementarne, koszyk świadczeń gwarantowanych, Biały Szczyt, Białe Miasteczko, a nawet liczne sondaże opinii społecznej. Nie ma tylko dziecka Agaty.
Zapyta ktoś, jakie to ma znacznie, skoro i tak zapewne minister Kopacz nie zostanie odwołana. Otóż to! Votum nieufności wobec rządu dysponującego silną większością parlamentarną ma przede wszystkim znaczenie dla opinii publicznej, kształtuje ocenę rządu i oczekiwania społeczne. Milczenie o tragedii Agaty i jej dziecka wygląda jak przyzwolenie na to, co ich spotkało. A biorąc pod uwagę, że minister Kopacz była źle oceniana w samym rządzie – ten wniosek może raczej pomóc jej utrzymać stanowisko, przynajmniej przez pewien czas. Inaczej niż wniosek, w którym upomniano by się o życie dziecka. Przeciw takiemu wnioskowi trudno byłoby głosować wielu posłom PO i PSL, bo takie uzasadnienie odwoływałby się nie do walki PO-PiS o władzę, ale do wspólnoty zasad, deklarowanych przez wielu posłów, niezależnie od stosunku do rządu. Ale może PiS właśnie chce mieć takiego ministra?
Gdy Lech Kaczyński został prezydentem Warszawy, jeden z reporterów zapytał go o opinię na temat jego następcy parlamentarnego, posła Andrzeja Lissa. Prezydent odpowiedział lakonicznie: „To jest człowiek z kategorii wiernych”. Posłowie, którzy podpisali wniosek milczący zarówno o dziecku Agaty, jak i o zaniechaniu sprawdzenia, czy młoda matka nie padła ofiarą molestowania aborcyjnego, też należą „do kategorii wiernych”. Wiernych wywodom Jarosława Kaczyńskiego o „zgwałconej czternastolatce”.
Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że w PiS-ie liczy się tylko wierność Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wierność i bierne podporządkowanie się wszystkim jego pomysłom, opiniom, planom i zamierzeniom.
W PiS-ie jest tyle opinii katolickiej i wierności Nauce Społecznej Kościoła, na ile pozwala Prezes Kaczyński, więc trudno liczyć na to, że Pani Minister Ewa Kopacz będzie miała postawiony zarzut aktywnego udziału w proaborcyjnej nagonce na na Śp dziecko czternastoletniej Agaty. Liczy się tylko wierność Prezesowi Kaczyńskiemu, żadna inna nie wchodzi w rachubę.
Widzą to wszyscy, oprócz Dyrektora (wiadomej rozgłośni radiowej) zainteresowanego pieniędzmi publicznymi na poszukiwania geotermalnej (niekoniecznie święconej) wody oraz oprócz tumanionych przez tę rozgłośnię słuchaczy.
Panie Marszałku,
Głosowałem kiedyś na PiS i na Lecha Kaczyńskiego, ale od czasu “szamba i perfumerii” tego nie robię (głosuję na Pana). Moim zdaniem Maria, Lech i Jarosław Kaczyńscy powinni zostać ekskomunikowani za swoje ówczesne wypowiedzi (“nie trzeba nic zmieniać, kompromis jest dobry”, “państwo nie może zmuszać zgwałconej 11-nastolatki do urodzenia dziecka”). Stoją one w jawnej sprzeczności z encykliką Evangelium Vitae, w której Jan Paweł II wyrażnie pisze, że aborcja NIGDY nie może być usprawiedliwiona. Wypowiedzi te przyczyniły się moim zdaniem do upadku Pańskiego planu zmiany konstytucji. Wymienieni tu ludzie publicznie mienią się katolikami i przystępują do Komunii Św. Jak widać biskupi uważają, że ekskomunika się nie należy. Szkoda, że milczą i nie uzasadniają swojego stanowiska.
O pani Kopacz nawet nie chce mi się pisać…
…i przypominają się słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego: “A co ma zrobić kobieta zgwałcona przez kilku zboczeńców?”
Gremia decyzyjne PiS, a poglądy Lecha K. są raczej zbieżne z poglądami Jarosława K., nie są po prostu za życiem “od poczęcia do naturalnej śmierci”.
Dziś w Tarnowskich Górach Prezes Kaczyński zwierzył się, co będzie robił, jak znów dojdzie do władzy [http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/j-kaczynski-jesli-odzyskam-wladze,1147992 ].
Problem J.K. polega na tym, że on do władzy już nie dojdzie, bo tego typu wypowiedzi dyskwalifikują go jako polityka. Miał czas, żeby działać. Nie zrobił NIC….no, oprócz zbudowania dworca kolejowego we Włoszczowej i ‘OGROMNEGO SUKCESU’ w rokowaniach nad Traktatem Lizbońskim (donoszę, że koń mi ze śmiechu padł już w sierpniu zeszłego roku). To Tusk, który też NIC nie robi (nawet gotowej już tarczy nie uda mu się załatwić), będzie miał po 2 latach dużo lepszy bilans, bo Tuskowe NIC, czyli ZERO, to i tak więcej, niż Jarkowy OGROMNY SUKCES UJEMNY w rokowaniach nad Traktatem Lizbońskim plus ten wspmniany wyżej dworzec w …nooo… w Warzywnej, czy jakoś tak.
Erozja w PiS-ie jest nieunikniona. Zbyt dużo błędów, zbyt mało dobrych pomysłów na bycie w opozycji i na ewentualne rządzenie….chaos, chaos, chaos.
A minister Kopacz…właściwie tylko sposób poprowadzenia sprawy Agaty mogłaby być jedynym i głównym powodem do odwołania pani minister. Pani minister, wg. własnych słów, ma czyste sumienie, gdyż wg. niej prawo jest ważniejsze niż przekonania, czy sumienie. I tak właśnie bronili się wszyscy oskarżeni w Norymberdze.
Gdzie jest Marek Jurek ???
Trudno mi w to uwierzyć, by te teksty pisał Marszałek Jurek, więc podejrzewam, że zapewne się urlopuje.
Ostatnie wpisy są zupełnie nie w jego stylu, i są naprawdę bardzo dobre.
Czytając je przypominają mi się zdania z Ewangelii: “Bądźcie czyści jak gołębie i przebiegli jak węże”.
Narzekania polityka-profesora Geremka na polskie „lekceważenie praw mniejszości” ciągną jakąś… giga hucpą. Ten uczony docent od średniowiecznych paryskich meneli (sic!) już od czasów PRL-u, wielu jawi się jako uosobienie polskiego sukcesu mniejszości właśnie filozoficznej, mentalnej, etycznej, politycznej. I z usług tej właśnie mniejszości ; co ostatnio była w szatkach liberalnyc demokratyczna większość, bardzo demokratycznie zrezygnowała. Bo tym panom już dziękujemy
“Kompromis aborcyjny” jest bezsensem. Albo mówimy stanowcze NIE i zakazujemy aborcje, jednak rośnie podziemie, albo mówimy TAK i pozwalamy na aborcę, tj. kto chce, nic na siłę. Obecnie jest ani TAK, ani NIE. Czysta hipokryzja. Pozdrawiam! http://www.grzegorz-k.blog.onet.pl
Witam!
O ile dobrze pamiętam, to 14-latka nie miała na imię Agata. Natomiast kilka dni wcześniej odeszła siatkarka Agata Mróz. Czy używanie pseudonimu 14 – latki nie zaciera pamięci o matce, która dla dobra dziecka nie zdecydowała się na leczenie w czasie ciąży ?
Pozdrawiam serdecznie.
Widzę, że niektórzy tu podważają autorstwo Marka Jurka. Może to redaguje i kto inny, ale poglądy ma właściwe. Jak najbardziej się zgadzam – w PiSie mają chyba problem ze znaczeniem pojęcia “wartości chrześcijańskie”.
Od ostatnich wyborów głosuję na Pańską partię – PR. Zresztą koalicja jak najbardziej mi się też podobała – właściwe proporcje prawdziwej prawicy. W sumie taki mój “dreamteam” – lista, mająca moje poglądy. Mam małe pytanie z innej beczki – jaki jest pański pogląd na politykę zagraniczną?
Bardzo przeżyłem zamordowanie dziecka Agaty. Uważam, że stało się coś okropnego. Tą okropność potęguje fakt, że morderstwa (bo tak należy nazwać “zaszlatowanie” dziecka) dokonano w tzw. “majestacie prawa” przy czynnym udziale najwyższych urzędników państwowych. Przy okazji dokonano również “gwałtu” na dobrej woli i godności matki. Datę 17 czerwca 2008r. zapamiętałem podwójnie. Po pierwsze to co się wydarzyło bardzo mnie zasmuciło i zabolało, po drugie tak się złożyło, że w tym dniu moja starsza córka obchodziła właśnie 6 urodziny.
Wracając do pani Minister. Po krytyce tego co się stało z jej czynnym udziałem oświadczyła, że aborcja zgodna z prawem nie jest niczym złym, że idąc do pracy zasady (wartości i sumienie) zostawia w przedpokoju gabinetu i staje się urzędnikiem przestrzegającym i wykonującym przepisy, że tak naprawdę wszystko jest O.K. (prawdziwy koszmar)
Cóż, okazuje się że jest nieco inaczej. Nie ma takich przepisów, które by ją do tego co zrobiła zmuszały lub zachęcały. Żaden przepis jej nie nakazywał takiej „pomocy”. Postąpiła tak bo chciała tak postąpić. Powodów można się tylko domyślać. Kariera, poklask, popularność, wykazanie się, że wbrew temu co się powszechnie sądzi i mówi jednak coś się robi i to SKUTECZNIE robi (dziecko zabito)?
A co było wcześniej (przed tzw. aborcją) ?
Dla tej kariery, rozgłosu, może wykazania się skutecznością (pokazania, że coś robi) pani Minister zwołuje konferencję prasową i chwali się jaka to ona jest pomocna i sprawna w swoim działaniu.
Osobiście życzyłbym sobie, by tak sprawnie chwaliła się nieco innymi sukcesami. To właśnie uratowanie tego dziecka byłoby jak najbardziej zgodne z prawem. Dlaczego tak się nie stało? Dlaczego Pani Minister nie urządziła konferencji by się pochwalić, że dziecko udało się uratować, że rodzina (Agata) dostała wsparcie i pomoc. Sądzę, że Agata oczekiwała zupełnie innej pomocy, niż tą którą dostała. Zaszlachtowano jej dziecko i odebrano godność matki. Jakaż to pomoc, którą dostała i w imię czego ???
Co więcej? Niedawno usłyszałem, że w „sprawie Agaty z Lublina” prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Przestępstwo zaś było podstawowym argumentem za dokonaniem zabójstwa dziecka. Nic dodać i ująć, gdyby tylko nie stało się to najgorsze. Jednak stało się i stwierdzenie prokuratury brzmi jak straszliwy diabelski chichot.
Jakimż trzeba być hipokrytą, bo jeśli nie hipokrytą to kim??? Malutkim człowieczkiem bez jakichkolwiek wartości oraz zasad według których się żyje i postępuje. To bardzo smutne. Nie mam żadnego uznania i szacunku zarówno do jednych jak i drugich ludzi. Uważam, że pani Minister nie powinna być Ministrem. Nie mogę się nadziwić, że taka osoba nim wogóle została.
Panie Marszałku
Powtórzę jeszcze raz. Bardzo Pana szanuję za to kim Pan jest, co Pan robi i jakie prezentuje Pan wartości i poglądy. Wiem, że nie jest łatwo i niewiele potrzeba by się zachwiać lub zniechęcić. Chciałbym by sił Panu wystarczyło na jeszcze długo i na wiele, by nigdy Pan się nie zniechęcił i nie stracił wiary w to co Pan robi. Dziękuje również Panu za tak aktywne i stanowcze prezentowanie poglądów „za życiem”. Sprawa Agaty i jej dziecka miała na mnie wielki wpływ. Kiedy to się stało miałem w sobie ogromy niewykrzyczany smutek i żal pomieszany z poczuciem bezsilności i bezradności. Tyle osób oferowało przecież wszelaką pomoc (od znaczącej materialnej po gotowość adopcji) Niestety nie wystarczyło. Od tamtego czasu staram się również nie być obojętny. Moja aktywność w tym kierunku sprowadza się do wypowiedzi na różnych forach internetowych, gdzie staram się uświadamiać tych nieuświadomionych, poruszać wrażliwość i sumienia tych mniej wrażliwych i nie zdających sobie sprawy, pokazać że są ludzie którzy nie akceptują aborcji uważając ją za zbrodnie na niewinnych.
Życzę Panu wszystkiego najlepszego. Jestem całym sercem za Panem.
Życzę by Pan i Pańskie ugrupowanie ciszyło się coraz większym poparciem i uznaniem. Ofiaruje moje poparcie i w miarę możliwości pomoc.
Zbyszek lat 36 z Lublina. Mąż i ojciec 3 dzieci.
[...] politycznego rozejścia – błagałem go potem (jako szefa partii bliższej od innych), by zareagował na “sprawę Agaty”, gdy rząd Tuska doprowadził do zmiany wykładni prawa o ochronie życia, pozbawiając [...]