Wobec nienawiści antykatolickiej
Katolicyzm jest religią miłości, ale koniecznym aspektem życia katolickiego jest chłosta nienawiści. Nie powinniśmy się temu dziwić (por. 1 J 3,13). Trudno być szczęśliwym, gdy czyta się takie „komentarze” jak podpisywane przez Art. 19. Szkoda każdego człowieka, który coś takiego pisze. Ale skoro nienawiść antykatolicka istnieje – lepiej w jakikolwiek sposób być wśród jej ofiar niż obok.
Problem ludzi takich jak Art. 19 polega nie tylko na ukierunkowaniu ich nienawiści, ale na samej nienawiści. Bo człowiek może reagować złością na zagrożenie tych, których kocha. Ale w wypadku Art. 19 nie widać oznak przywiązania do czegokolwiek (może z wyjątkiem abstrakcyjnie i polemicznie przywoływanego polskiego protestantyzmu i twórczości Güntera Grassa; dobre chociaż tyle). Nie mam wrażenia, by Art. 19 traktował Irlandię jako wspólnotę, z którą chce związać swój los. By podobały mu się historia czy Konstytucja Irlandii – najbardziej katolickiego państwa w Europie. Mam wrażenie, że dla niego Irlandia to tylko jedna stacja na eurokoczowisku, gdzie można spotkać kolejne „dziewczyny z UK, Irl. i gdzieś z Azji, Afryki, dziewczyny z Pol., z krajów bałt.”.
Nie mam ochoty pisać na ten temat więcej, bo liczne „komentarze” Art. 19 nie odnoszą się w ogóle do moich felietonów. Ani do poglądów; bo również z wykładów, które mieliśmy wspólnie z Norbertem Lammertem, przewodniczącym Bundestagu, a których Art. 19 podobno wysłuchał – nie zrozumiał nic, prócz tego, w jakim były języku i że gość przyjechał z Niemiec, z kraju Güntera Grassa.
Skoro jednak tak bardzo Pana interesują moje kompetencje lingwistyczne – wyjaśniam, że byłem wiceprzewodniczącym polskiej grupy Frankofonii (światowej federacji parlamentarzystów języka francuskiego), w obcym języku miałem wykłady publiczne, publikacje, konferencje prasowe (m.in. w Parlamencie Europejskim), występowałem w kilku stacjach telewizyjnych. Ale nigdy nie przyszło mi do głowy, by to w czymkolwiek zwiększało lub zmniejszało wartość moich poglądów czy polityki.
Dżentelmeni wyznający wyższość istnienia i człowieczeństwa ludzkiej zygoty i płodu nad życiem i człowieczeństwem kobiety ??? O wyższości mężczyzny, katolika- oczywiście, nad całym światem nawet nie wspomnę, bo to oczywista oczywistość!
Nie oczekuję, że prymitywni osobnicy z pozycji Lucyferycznej wyższości i pogardy do kobiet i wszystkich wolnych ludzi (bo tym i tylko tym jest forsowany przez Was całkowity zakaz aborcji, praktykowany we wszystkich barbarzyńskich i totalitarnych strukturach ludzkich na przełomie dziejów ) przyjmą jakiekolwiek argumenty, fakty czy wiedzę sprzeczną z ich mrocznymi dogmatami. Jeszcze niedawno za naukę pisania i czytania, czy ujawnianie swoich poglądów spalilibyście mnie na stosie łącznie z córkami, wnuczkami i Bóg wie kim Oczywiście z miłości i chrześcijańskiej powinności. Dzisiaj żądacie tylko bezwzględnego, państwowego prawa mordowania kobiet w imię zygoty i łożenia całego narodu na Watykan .
Wielkie dzięki łaskawcy ! Jakiś postęp w waszych duszyczkach jednak jest!!!
Co nie zmienia, niestety faktu, że jesteście skansenem mrocznej historii ludzkości. I dobrze – tacy też są potrzebni ku świadomości i przestrodze reszty. Pławcie się w swojej świętości i kreacjonizmie, opierając się dzielnie ewolucji. Może was Bóg nie wróci na drzewa, za zmarnowane talenty ???
Ps.
Tomaszu, tak nauczyłam się czytać i pisać i nie tylko, mimo że święci uczeni watykańscy całe wieki próbowali udowadniać ,że ten gatunek, a konkretnie płeć wątpliwych „ ludzi” nie potrafi nauczyć się niczego.
Sto lat temu, kiedy kobiety zaczęły jeździć na rowerze ogłoszono ten fakt z ambon.. grzechem śmiertelnym. Zabawne, co ?? Śmieszność prymitywnego, nadymanego ludzkiego, świętoszkowatego EGO nie zna granic!!
Emigrant, co sprawdziłeś ? co czytałeś ??? Do Biblii się nie zagląda, nie czyta w pięć minut!
No chyba, że się jest polskim katolikiem Waszego gatunku. Nie dziwota, że się wam, gnuśne lenie ” wszystko zgadza”. Amen
diabeł – tylko z małej litery w Bibli wydanej przez wydawnictwo M w roku 2005. Tekst opracowany na podstawie Biblii Warszawsko – Praskiej wyd III.
Proszę napisz którą Biblie Ty czytasz – liczę na Twoją pracowitosć.
Mario, a co ma “życie i człowieczeństwo kobiety” wspólnego z aborcją? Chciałbym, abyś mi to logicznie i spójnie wytłumaczyła, w miarę możliwości bez wyzwisk, jeśli jeszcze to potrafisz
Diabeł z tego co mi wiadomo jest pisany wielką literą w biblii, ale w wersji Świadków Jehowy. Proponuję, abyś zweryfikowała swoje wydanie…
Co do grzechu śmiertelnego i rowerów – cóż, nie przypominam sobie aby miało to jakieś odbicie w nauce Kościoła Katolickiego
. trudno się ustosunkować do twojej wypowiedzi, jeśli nie masz w zwyczaju podawania żadnych źródeł swojej wiedzy.
Współczuję Ci głęboko nienawiści w sercu.
Zaś ARTowi życzę znalezienia głębszego sensu w życiu niż maksymalizacja posiadania i używania dóbr materialnych. Powodzenia
BTW.
@Art29, co myślisz o tym że ci fajni Irlandczycy odrzucili Traktat Deformujący. Naprawdę interesuje mnie Twoja opinia
mam nadzieję, że Pan Marszałek nie zrazi się chamstwem i wróci do pisania bloga.
Jest naprawdę sporo spraw, które warto poruszać, bo są przemilczane, lub przedstawiane w sposób fałszywy.
Warto chociażby wracać do sprawy traktatu, okręgów jednomandatowych, ale pojawiają się nowe tematy – wymagania “ekologiczne” EU, które mogą spowodować podwojenie cen prądu oraz położenie gospodarki.
Warto by Pan zainteresował się tym tematem…
Drogi Kamilu, w temacie życia i człowieczeństwa kobiety na tle forsowanego przez Was całkowitego zakazu aborcji wypowiadałam się wiele razy na tym blogu, po medialnej sprawie “Agaty”.
Świadkowie Jehowy nie mają swojej, odrębnej Biblii!!Z tego co zauważyłam najczęściej korzystają z Biblii Tysiąclecia. Błędnie mogło Ci się skojarzyć, bo Oni najczęściej znają Biblie bardzo szczegółowo i podkreślają fakty, które w religii katolickiej są zupełnie pomijane. Dlatego bardzo lubię z nimi rozmawiać na te tematy i bardzo ich szanuję bo przestrzegają tego co głoszą. Np w sprawie transfuzji krwi – całkowicie odmawiają jej przyjmowania często, faktycznie ryzykując życiem. NIE ZMUSZAJĄ JEDNAK INNYCH DO TEGO !!! I nie forsują zmiany prawa państwowego i nie potępiają tych co wybrali swoje, doczesne życie od ich wiary!
Powracając do Biblii ; Jeżeli chodzi o rangę życia kobiety i płodu dość jasno to określa Druga Księga Mojżeszowa 21, (22-23)
“22.Jeżeli dwaj mężowie się biją, a przy tym uderzą kobietę brzemienną, że poroni, ale nie poniesie dalszej szkody, to sprawca zapłaci grzywnę jaką wyznaczy mąż kobiety”
23.” Jeżeli zaś poniesie dalszą szkodę to wtedy da życie za życie”
Oczywiście to był kodeks dla ludzi wiele tysięcy lat temu. Dzisiaj jesteśmy na zupełnie innym poziomie cywilizacji i ewolucji ludzkiej duszy. Problem jest dużo bardziej złożony. Jednak ŻĄDANIE od kobiet oddania życia za życie płodowe i od jej rodziny, dzieci zgody na to, jest demoniczną uzurpacją i barbarzyństwem na miarę poziomu ludzkości z przed wielu, wielu tysięcy lat przed Biblią. Czynienie z płodu ludzkiego uprzywilejowanego kanibala mnie przeraża – tyle filozofia
W życiu- nie pozwalam zabijać moich córek, wnuczek, siostrzenic i całej reszty kobiet w imię wyższości płodu -z całym szacunkiem do płodu! takie są prawa natury i Biblii, na którą się KK dziwnie powołuje.
Wolała bym się nie urodzić, niż być tu na ziemi zabijając ideologią państwową swoją matkę!!!!!!!!!!!
Kto chciałby chodzić po tej Ziemi po trupie własnej matki, matki której nakazano umierać za moje życie płodowe i zabito za moje ludzkie życie ????
Gdyby Jezusa siłą zapędzonego na śmierć i zaszlachtowanego za ludzkość też woleli byśmy zapomnieć …ze wstydu, bo to byłoby morderstwo. Jezus sam, z własnej woli oddał życie za nas, jest boski, jest święty !
Żądać jednak od kobiet i innych ludzi Chrystusowych postaw to LUCYFERYZM w najbardziej demonicznej postaci.
Kobiety, które nie z indoktrynowane, nie przymuszone ,z czystości własnego serca ryzykują własne zdrowie dla dzieciątka w łonie nigdy nie myślą o śmierci, bo dla nikogo nie pragnie się tak bardzo żyć JAK DLA WŁASNEGO DZIECKA!!! I nie ma nic bardziej tragicznego dla całego stworzenia na Ziemi niż nie mieć matki!
Dlatego decyzja należy Tylko DO KOBIETY !!!
ONA jest BRAMĄ na ten świat i TYLKO ONA MA PRAWO PODJĄĆ KAŻDĄ DECYZJĘ .Pan Marek Jurek w katolickim, patriarchalnym zadufaniu nie może tego pojąć.
Kobiety ze strachu przed śmiercią i osieroceniem rodziny w najmniejszym choćby zagrożeniu częściej będą podejmowały decyzje o aborcji z obawy, że fundamentalnie, totalitarne państwo w niebezpieczeństwie podejmie decyzje za NIĄ. I to są działania ewidentnie proaborcyjne!
Owszem Świadkowie Jehowy często znają Biblię bardzo szczegółowo i często też przeinaczają jej znaczenie na swój sposób choćby w rozmowie dobrego łotra z Jezusem.
Owszem jeśli uważasz, że płód nie jest istotą ludzką to faktycznie wtedy życie kobiety może być dla Ciebie ważniejsze. Nie zmienia to faktu, że są ludzie na tym świecie, którzy uważają płód za istotę ludzką w takim razie unicestwienie płodu równa się unicestwieniu istoty ludzkiej.
Może i nawet byłbym w stanie zrozumieć argumentację, że kobieta może podejmować decyzję gdyby ciąża rzeczywiście zagrażała jej życiu ale wtedy i tylko wtedy. Dlaczego w innych przypadkach “TYLKO ONA MA PRAWO PODJĄĆ DECYZJĘ”? To znaczy, że propagujesz aborcję na życzenie zawsze, wszędzie i bez względu na zaawansowanie ciąży?
Wracając jeszcze do argumentacji, że płód nie jest istotą ludzką. Podobną argumentację mogę zastosować do wielu innych przypadków. Kolonizujący Amerykę Północną absolutnie nie uważali Indian za ludzi i można było ich mordować zawsze, wszędzie i bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji. Japończycy tak samo traktowali Chińczyków gdy mordowali ich od 1931-1945. Historia zna wiele takich przypadków.
Z resztą Twoja logika jest dość pokrętna bo używasz sformułowania “w imię wyższości płodu”. Wydaję mi się, że tutaj nie ma mowy o wyższości lecz raczej o równości a w tym wypadku wybór należy do Boga
Nikt nie zabrania nikomu oddawać SWOJEGO życia, czy zdrowia za życie płodowe, jednak jeżeli wpływasz na inną osobę jesteś mordercą.
Wersety biblijne nie mówią o równości. Jeżeli sumienie pozwala Ci nie udzielić pomocy ciężarnej kobiecie w chwili zagrożenia jej życia bo zagrozi to płodowi, nie mamy o czym dyskutować -bo to dogmat bardziej dogmatyczny niż cała Biblia i przepraszam, ale to należyby przedyskutować u psychiatry.
Skoro wybory zostawiasz “Bogu” (pomijając rozum i sumienie, którym Cię obdarzył)
przy ostrym ataku wyrostka robaczkowego powinieneś zrezygnowac z interwencji chirurga, a organy po śmierci oddać potrzebującym.To będzie szczera, logiczna konsekwencja Twoich oczekiwań w zględem kobiet i innych ludzi.
Mario, chyba nie doczytałaś wypowiedzi Szczepana – mówił on, że “kobieta może podejmować decyzję gdyby ciąża rzeczywiście zagrażała jej życiu ale wtedy i tylko wtedy”, co swoją drogą zgadza się także i z moim poglądem.
A nasze pytanie do Ciebie, to czy się z nami zgadzasz czy tez wyznajesz poglądy typu aborcja na żądanie dla 13-latek w 8. miesiącu ciąży?
Twoje porównanie życia dziecka nienarodzonego do wyrostka robaczkowego jest co najmniej błędne – w przypadku wyrostka mamy do czynienia z chorą tkanką, której uleczenie polega na jej wycięciu. Płód zaś jest żywym organizmem, pewnym niedojrzałym stadium rozwoju człowieka. Jeżeli go usuwasz, gasisz nienarodzone ludzkie życie.
Jeśli chodzi o nierówność w Biblii, to są to wersety dane określonej grupie społecznej w określonym, dodajmy do tego że odległym, okresie historycznym i w tej chwili nikt ich nie traktuje dosłownie.
Co do Świadków Jehowy, faktycznie, mój błąd, swoją wiedzę oparłem na pogłoskach z 2. ręki.
Przy okazji, co do ewolucji ludzkiej duszy z czasów Powtórzonego Prawa do czasów dzisiejszych, to nie jestem aż takim optymistą jak ty. Szczególnie czytając podręcznik do historii XX w. lub po prostu oglądając wiadomości…
Kamil, nie porównałam płodu ludzkiego do wyrostka, ale zobrazowałam Twój pogląd z gatunku “wola Boga”, którą lekko stosujesz do życia kobiety, a zupełnie nie przyjmujesz wzgklędem siebie. to jest bardzo charakterystyczne dla ruchu prolife.
Problem tego ruchu i Twój polega na tym, że chyba nie całkiem świadomie pozbawiacie kobietę człowieczeństwa, uznając z góry wyższość istnienia płodu nad życiem kobiety. To jest chore. Nie traktujecie kobiety nawet jak wyrostek, który można i należy leczyć, a usuniecie go jest ostatecznością. Zabranianie wszelkich działań przeciw płodowi, bo w praktyce tym jest całkowity zakaz aborcji. Kobiety w Polsce na co dzień spotykają się z tym problemem – wstrzymuje się wszelkie leczenie, mimo że konstytucja gwarantuje ludzkie prawa również kobiecie nie tylko płodowi.
Aż strach pomyśleć co by się działo gdyby udało się zmienić konstytucje i prawo zgodnie z życzeniami fanatycznych fundamentalistów.
Aborcja na żądanie, nie! Trzynastolatka w 8 miesiącu ciąży jest zupełnie bezpieczna i jej dziecko również. W razie zagrożenia przyspieszony poród pozwoli zachować przy zdrowiu mamę i dzidziusia.
Nie wiesz o tym, że od piątego miesiąca nie ma aborcji, nawet martwe płody trzeba urodzić, choćby przez cesarkę.( Nie mówię o szaleńcach)
Medycyna, technika jest na takim poziomie, że płody ludzkie można ratować po za ustrojem matki bardzo wcześnie jeżeli ciąża zagraża życiu i to jest równość.
Trzynastolatka to dziecko. Ciąża w tym wieku może zagrażać życiu. Decyzja należy do rodziców i dziewczynki w ścisłej konsultacji z lekarzami, psychologami – obiektywnymi!!! w pierwszych tygodniach ciąży. Cały spektakl medialny rzekomych obrońców życia – dziewczynki i płodu był obrzydliwy. A mądry, życzliwy psycholog ( broń Boże z ruchu prolife)mógł odwrócić sytuacje. Względy ideologiczne i profity polityczne wzięły górę.
Katolicy traktują Biblie bardzo wybiórczo,i nie dosłownie jednocześnie ciągle na Słowo Bożę i Chrystusa się powołują – tylko tam gdzie im pasuje, o spekulacjach już nie wspomnę.
Co do ewolucji duszy mam taki stosunek jak Ty. Co zrobić – drzewo dobrego i złego na każdym etapie daje mam gatunkowo tyle
dobrego co i złego, testując nasze sumienia. Wybór zawsze należy do nas.
Pozdrawiam.
Maria popiera holocaust. Jest potencjalną zbrodniarką.
Trzynastolatka niekoniecznie musi być dzieckiem, takie sprawy nie powinny być dekretowane. W różnych społecznościach rozwój może być różny.