Wyjazd Prezydenta do Gruzji był oczywistym sukcesem. Jak inaczej można nazwać zgodne działanie – w trudnej sytuacji – Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy? W sytuacji, gdy w imieniu dyrektoriatu kierowniczego UE odezwały się głosy przyzwolenia dla rosyjskiej agresji (Kouchner, Frattini, Erler), milczenie oznaczałoby zgodę na lekceważenie naszych interesów bezpieczeństwa, zgodę na prowadzenie polityki Unii tak, jakby państw Europy środkowej w ogóle w niej nie było. Polski interes polega na tym, by Unia działała na rzecz utrwalenia zmian, które po rozpadzie Związku Sowieckiego umożliwiły niepodległość Polski. Przyznanie Rosji nieokreślonych praw ingerencji na terenie „bliskiej zagranicy” – od kwestionowania praw Łotwy i Estonii do prowadzenia własnej polityki obywatelstwa, przez utrzymywanie wojsk na terenie Mołdawii, po „prawo” najazdu w rejonie Kaukazu – to nie tylko zgoda na niesprawiedliwość, to zgoda na życie Polski w strefie zmniejszonego bezpieczeństwa. Nie wszyscy to rozumieją, bo jak kiedyś pisałem – sami sobie ciągle musimy odpowiadać na napoleońskie pytanie – czy naprawdę chcemy mieć państwo.
To o efekcie głównym. Do wykonania mam zastrzeżenia. Wolałbym, żeby Prezydent zamiast powtarzanych uparcie – przed wylotem, po przylocie – tez o historycznej naturze Rosji, wystąpił z konkretnymi postulatami i inicjatywami politycznymi dotyczącymi rosyjskiej polityki Unii. W kontekście misji Sarkozy’ego jest to po prostu konieczne. Szczególnie po tym, jak – w imieniu Unii – uznał za normalne, że Rosja militarnie „broni swych obywateli” na cudzym terytorium.
Jakie działania są konieczne? Stwierdzenie faktu rosyjskiej agresji (w tej konkretnie wojnie); wycofanie wojsk rosyjskich z całego terytorium Gruzji, w tym z Południowej Osetii i z Abchazji; potwierdzenie stałego zaangażowania Unii aż do zakończenia konfliktu w poszanowaniu suwerenności gruzińskiej nad narodowym terytorium; potępienie ataków rosyjskich na legalne władze Gruzji jako politycznej kontynuacji agresji. Ciągle słychać o działaniach wojennych w rejonie Gori, ale nawet gdy ustaną, bez realizacji tych wszystkich elementów Rosja wygra nie tylko wojnę, ale i pokój.
Zastanawiam się, czy, wobec ustępliwości i wyraźnego lizusostwa Unii wobec Rosji, jest to właściwa instytucja do zajmowania się sprawami Kaukazu, tym bardziej, że , dzięki intresom gospodarczym, jest w zasadzie stroną wcałej sprawie. Trudnojednak wyobrazić sobie kogokolwiek innego w roli mediatora.
Własnie trwa rozpętana prez niektórych polityków i dziennikarzy nagonka na prezydenta Kaczyńskiego za jego ostre wystąpienie w Gruzji. Pan twierdzi, że wyjazd był sukcesem. Z punktu widzenia wspólnej polityki państw Europy Środkowej, z całą pewnością, ale z punktu widzenia skutków i długofalowej polityki wobec wschodniego sąsiada oraz miejsca Polski w Unii mam wątpliwości. Z drugiej strony czzsami trzeba ryzykować w imię wyższych wartości. Pytanie, co tu chcemy i powinniśmy osiągnąć. Co Pan o tym sądzi, Panie Marszałku?
Panie Marszałku, jak Pan ocenia pierwszego, wybranego w demokratycznych wyborach prezydenta Gruzji Zwiada Gamsachurdię, obalonego przez pucz komunistów w 1992 roku, po zaledwie kilku miesiącach sprawowania władzy? Zewsząd pojawia się tyle skrajności w ocenie tej postaci, że komuś kto w tamtym czasie nie śledził na bieżąco wydarzeń na Kaukazie niełatwo jest się w tym wszystkim połapać. Wydaje się jednak, że sami Gruzini wspominają go w większości bardzo ciepło. Jestem ciekawy Pańskiej opinii. Pozdrawiam serdecznie.
Lobby pro-Rosyjskie w UE jest bardzo liczne, a do tego wspierane finansowo przez Moskwę (pośrednio lub bezpośrednio).
‘Stara’ UE, z wyjątkiem może państw skandynawskich, bardzo chętnie dokonałaby podziału wpływów w Europie i przekazałaby Rosji bardzo chętnie naszą część Europy. Dlaczego??? Żeby mieć ŚWIĘTY SPOKÓJ i w tym swoim świętym spokoju rozprawiać o WOLNOŚCI, RÓWNOŚCI i BRATERSTWIE wszystkich ludzi na świecie.
Tak długo, jak długo wzorcem dla UE będzie komunistyczno-bolszewicka Rewolucja Francuska i jej symbolika, nie będzie miejsca na zrozumienie państw Europy Środkowej i Wschodniej, którym udało się wyrwać spod BOLSZEWICKIEGO JARZMA.
Najgosze jest to, iż nawet tzw. konserwatywni politycy z Europy zachodniej, jak choćby Sarkozy, są poddani dlugoletniemu działaniu BOLSZEWICKICH IDEI REWOLUCYJNYCH. Stąd ich zrozumienie dla działań Rosji z jednej strony i anty-amerykanizm z drugiej strony.
UE nie działa, a szczególnie – jak to Pan zauważył – Stara Unia, a w UE bez starych państw przeforsowanie czegokolwiek jest co najmniej długotrwałe, jeśli nie niemożliwe. Według mnie najważniejszy jest tu skład delegacji – z Ukrainą, która w UE ani NATO nie jest! Kaczyński zdaje sobie sprawę, że stara UE jest gotowa przyjąć prawie każdą wersję zawieszenia broni, zwanego “pokojem”, który potem będzie można ładnie sprzedać swoim wyborcom.
Dlatego nasz prezydent zaprosił prezydentów krajów nie tyle UNIJNYCH, co znających z własnego doświadczenia, czym jest Rosja. Jego działanie w Tblisi to wyraźny znak, jakie są nasze interesy, i kto jest dla nas ważnym sojusznikiem. A takimi sojusznikami są tylko Ci, co odczuwają na własnych karkach “zimny powiew ze wschodu”. Czas najwyższy budować sojusze dobre DLA NAS, SKUTECZNE, a nie ideologicznie poprawne. Brawo panie prezydencie – tak trzymać!
Niestety, panie Marszałku – Unia jest “trudna” do odratowania – nie stacjonowały tam dość długo wojska naszego “sąsiada”.
Panu Prezydentowi zabrakło wyobraźni politycznej ale nie zabrakło odwagi i zdecydowania. Zresztą wobec układu niemiecko – rosyjskiego musimy odwoływać się do historii rosyjskiej uzurpacji i zniszczyć PR-owską otoczką Rosji.
Rosja niestety ma więcej asów w talii niż USA i Europa.
@ Emigrant:
A jakie to niby asy ma Rosja??? Rosja ma głównie więcej JAJ
@ Emigrant:
A jakie to niby asy ma Rosja??? Rosja ma głównie więcej JAJ i BEZCZELNIE wykorzystuje swoją siłę MILITARNĄ…ukazuje przy tym słabość przeciwnika: UE i USA [przypominam o zeszłorocznym ataku Rosji, o cyber war, na Estonię. Trwał on 3 tygodnie i wyrządził ogromne szkody estońskiej gospodarce. NATO zareagowało wówczas ZBYT łagodnie].
Rosja ma zbyt dużo sojuszników w UE [były kanclerz Niemiec Schröder jest szefem rady nadzorczej spółki budującej gazociąg po Bałtyku - czy to nie aby KORUPCJA i to już nie tylko POLITYCZNA??? Schröder osobiście podpisywał kontrakt na budowę tego gazociągu z Rosją jako Kanclerz Niemiec] i to jest najbardziej niepokojące. A teraz jeszcze dołączyli do tego DEFETYŚCI z PO.
@ fidel: chodziło mi o sytuację na Kaukazie. Rosja już dzis słowami Ławrowa zakwestionawała integralnosć Gruzji. Rosjanie wcale nie muszą anektować abchazji czy płd. osetii – wystarczy im pełna kontrola militarna, czyli takie Księstwo Warszawskie.
Fidel. Już Piotr I zaczął doceniać wagę działań propagandowych, tak samo “Semiramida Północy”.
Znano pismo brytyjskie Guardian, powstało za rosyjskie pieniądze.
Wolter, Dumas (nie pamiętam który),czy Balzac byli finansowani przez Moskali. Ten ostatni był jednak niepewny, bowiem rzadko był trzeźwy.
Imperium rosyjskie od czasów Iwana Groźnego realizuje swoje cele. Nieważne czy władcą był Iwan IV, Piotr I, Katarzyna, Mikołaj I, Lenin, Stalin,Breżniew,czy Putin (i współrządzący wraz z nim dyrektoriat). To jest państwo poważne,walczące o swoje interesy.
A przy tym jest to państwo nam wrogie.
Gdy nie słuchamy Boga fatalnie postępujemy. Zgadzam się, że jeszcze nie przebiła się w Polsce chrześcijańska wizji polityki europejskiej z jej sąsiadami i z resztą świata. Wydarzenia w Gruzji, bolesne dla każdego prawego człowieka sądzę pomogą nam Polakom taką wizję przedstwiać i jej bronić. Dobry Bóg mówi przez proroków i nas ich słowami poucza. Jak Jan Paweł II ugasiłby ten ogień zła?. Szczęść Boże.
@ zulus & Emigrant:
Państwowość rosyjska od Iwana Groźnego jest groźna dla podstawowej idei Chrześcijaństwa: Wolności człowieka (tzn. wolności z odpowiedzialnością za własne czyny, żeby dla wszystkich to było jasne), tzn. wolności jednostki.
Dlatego tak długo jak państwo rosyjskie będzie podporządkowywać sobie wszystkie organizacje, grupy społeczne i dostępne instrumenty tylko w jednym celu, a jest nim bezwzględne umacnianie państwa (czyli władza absolutna, niezależnie od tego kto ją sprawuje (dziś kupiłem sobie książkę ‘Chcę żyć’ czyli dziennik radzieckiej uczennicy 1932-37 – polecam!!!)), tak długo będzie ona wrogiem WOLNEGO ŚWIATA i każdego pojedyńczego CZŁOWIEKA, a Polska jest częścią wolnego świata i była nią także w XVII w.
Problem dużej części WOLNEGO ŚWIATA polega na tym, że nie wierzy on w to, iż ŚWIAT ZNIEWOLONY mu zagraża [wynika to ze zgubnego przekonania o własnej wyższości (czyli tak naprawdę z pychy)]. My jednak, z naszej historii, znamy te niebezpieczeństwa: One przyniosły nam rozbiory [zwycięstwo świata zniewolonego nad światem wolnym]. I tylko GŁUPCY i DYLETANCI nie dostrzegają niebezpieczeństw płynących z CHIN czy obecnej ROSJI [po cholerę Sarkozy jechał do Chin na otwarcie Olimpiady??? po kolejne 30 mld euro kontraktów??? to kiedyś trzeba będzie odrobić. W życiu nie ma NIC za DARMO!!].
Mam nadzieję, iż jest to jasne dla wszystkich, iż nie jestem ani RUSOFOBEM, ani SINOFOBEM???
Jestem natomiast KOMUCHO- [Rosja jest obecnie rządzona przez KASTĘ FSB, czyli byłego KGB, czyli takiego polskiego WSI] i FASZYSTOFOBEM, bo jeden system jest lustrzanym odbiciem drugiego.
Jeśli chodzi o integralność terytorialną Gruzji, to tak jak pisałem chyba 2 dni wcześniej: jest ona w tej chwili GUZIK WARTA i praktycznie jej już nie ma i nie będzie. Dlatego, powtarzam, Gruzja powinna postawić warunek (powtarzam raz jeszcze, sorrry!), iż przystaje na NIEPODLEGŁOŚĆ Abchazji i Osetii, ale gdy zostanie zagwarantowana NIEPODLEGŁOŚĆ także:
- Czeczenii,
- Ignuszetii,
- i Dagestanu.
WOLNY KAUKAZ dla WOLNYCH LUDZI! …a Rosja Putina i Miedwiediewa niech idzie DO DIABŁA! Dla dobra ROSJAN i WOLNEGO ŚWIATA.
Fidlel. Mylisz wolność z niepodległością.
Niepodległy Tybet (przed wejściem tam Chińczyków) był państwem teokratycznym i totalitarnym (w większej mierze niż obecny Iran).
ruszyła sprawa tarczy antyrakietowej.
Po agresji na Gruzję, zmieniły się sonadaże – poparcie dla tarczy wzrosłko (no może pza gw, ale oni chyba korzystają z usług zawodowców od odpowiadania na ankety), i umowa będzie podpisana.
Niech to będzie dla Polaków nauką – tym razem przed szkodą…
Tylko po co nam rząd, który działa na podstawie sondaży opini publicznej ???
Antonio, Donek to taki trochę Oluś. Tylko,że mniej zdolny.
Co do Rosji. Przekonali wswzystkich do istnienia w Polsce tarczy.
Ja zresztą byłem jej bezwarunkowym zwolennikiem.
Zulus, mam wrażenie, że zarówno jeden i drugi zaspokajają u Polaków potrzebę posiadania takiego ułożonego, “zgodnego” polityka.
Podobnie jak kiedyś premier W. Brytani, który przywiózł swym obywatelom pokój.
I trudno winić samych wyborców, raczej to chore państwo w którym rządzą przeróżne układy, służby specjalne, mafie, korporacje, związki zawodowe i inne sitwy ciągnące ten kawał sukna każdy w swoją stronę.
Dlatego coraz mniej podoba mi się taka demokracja, w zasadzie kleptokracja.
Pogoń za pieniądzem jest bowiem źródłem wszelkiego zła. To własnie żądza posiadania sprawiła, że niektórzy odpadli od wiary i sami stali się dla siebie przyczyną niewymownego cierpienia. 1 List do Tymoteusza Rozdz.6 – 10.
Zalegalizowane złodziejstwo jest nadal złodziejstwem w oczach Boga.
Kiedy dowiedziałem się o kolejnych podwyżkach produktów spożywczych w Polsce to pomyslałem że to jest najlepszy czas by polska prawica przystąpiła do frontalnego ataku na konsorcja które “umówiły się” co do podwyżek w chwili gdy przeciętna polska rodzina wydaje 30% swojego dochodu na jedzenie.
Ubożenie rodzin prowadzi do tego że ludzie nie są w stanie pomagać sobie nawzajem i zwrocają swe oczy ku instytucji państwa.
Wypowiedź 19 trąci socjalizmem. Widoczna tu jest jest wrogość wobec przedsiębiorców.
Ceny żywności rosną,gdyż rosną koszta ich wytworzenia i koszta transportu (energia).
W Polsce właściwie nigdy nie było kapitalizmu, okresy gdy można było swobodnie się bogacić były bardzo krótkie.
Zulus – jaki socjalizm – dlaczego rosną ceny energii w chwili gdy polska waluta umacnia sie wobec Euro. Dlaczego rosną ceny żywnosci w czasie kiedy polskie rolnictwo jest subsydiowane (tak – to jest jest socjalizm) przez budżet unijny. Jesli obrona budżetu rodzinnego to dla Ciebie socjalizm to na czym według Ciebie polega kapitalizm – na oddawaniu bez walki każdej złotówki do kiesy przedsiębiorców?
Dlaczego w Polsce nie negocjuje się kontraktów na dostawy ropy? W Stanach niektóre linie lotnicze też są na granicy bankructwa ponieważ nie negocjowały konktraktów.
Natomiast mówienie o podwyżkach “across the board” bez patrzenia ludziom na ręce to skrajna głupota.
A “zalegalizowane złodziejstwo” to oczywiscie akcyza, która uderza w producentów.
Mój komentarz będzie trochę nie na temat, ale ciekawa jestem jaki jest stosunek Pana Marszałka do izraelskiej okupacji Palestyny?
Emigrant. Przedsiębiorcy nie mają wpływu na wysokość akcyzy.
Dla mnie jest bez różnicy,czy mnie okrada reżim polski czy obcy.
Wolny rynek polega na tym,że ja kupuję co chcę i ile chcę. Mogę kierować się jakością towaru,albo ceną. W Europie panuje socjalizm. Ja jestem pełen podziwu dla przedsiębiorców,którzy muszą toczyć walkę z reżimem. Jeśli wzrasta akcyza, to wzrasta cena towaru. Akcyza stanowi większość ceny benzyny. To zaś oznacza,że jeśli wzrasta cena paliwa, wzrastają również koszty transportu towarów,co powoduje wzrost cen (o podatku vat już nie wspominam).
Przedsiębiorcy również starają się zapewnić byt swoim rodzinom,a więc bronią swoich budżetów.
Wg Ciebie najlepiej byłoby,gdyby państwo zrobiło z nimi porządek. Walkę ze spekulantami już przerabiano.
@ Zulus Z całym szacunkiem proszę o wstrzemieźliwosć w interpretowaniu moich słów.
Zadam Ci kilka pytań na które odpowiesz sobie sam:
Czy rząd ma wpływ na wielkosć akcyzy?
Czy przepisy unijne mają wpływ na wysokosc stawki VAT?
Czy w unii płaci się rolnikom za nie obsiewanie ?
Czy ceny produktów rolnych są kszałtowane na zasadzie kontraktów długoterminowych?
Wniosek: AMORTYZACJA kosztów produkcji jest możliwa – co więcej – leży w interesie unii.
A co do spekulantów to powien tylko tyle : patrz ENRON.
Ależ Emigrancie (również z pełnym szacunkiem).
Wszystkie odpowiedzi są na: “tak”.
Co do Enronu, to tam wykazywali się księgowi.
UE nie jest dla mnie wzorem.
Każdego przedsiębiorcę równoważysz ze spekulantem.
Pozdrawiam,i mnie socjalizmu kolego. Jesteśmy po tej samej,prawicowe stronie.
Oto krótki artykuł o spekulacji na rynku >.
http://www.washingtontimes.com/news/2008/jun/24/enron-loophole-keeps-oil-speculation-unleashed/
Słowo spekulanci kojarzy Ci się tylko z PRL-em a tym czasem spekulować można i w kapitalizmie. Duże korporacje lobbują rozwiązania na rynku finansowym które promują spekulacje. Dla tych wszystkich którzy nie znają angielskiego krótki streszczenie: w 2000 roku Enron przeforsował deregulacje elektronicznego rynku (electronic market)energetycznego. Kontrakty na runku futures kupuje sią za 7.5% ich wartosci.
Rynek cen ropy kontrolowany jest w 99 proc. przez tzw. wielkich graczy w tym przez Goldman Sachs i Morgan Stanley. Michael Greenberger, profesor prawa na uniwersytecie w Maryland ocenia że, używając obiektywnych standardów, rynek ropy jest runkiem SPEKULANTÓW.
A oto fragment o ENRON :
Enron benefited greatly from the exemption before the firm imploded in 2002. Federal investigators later charged the high-flying energy firm with illegally manipulating the market and driving up California energy prices by as much as 300 percent.
Czyli – korzystając z deregulacji, Enron sztucznie wysrubował cenę energii sprzedawanej stanowi Kalifornia o 300 procent.
Emigrant. Tylko to nie jest wolny rynek. Większość dużych firm żeruje na panstwie. Zakładam,że o to Ci chodzi.
To nie jest wolny rynek,tylko cwaniacy wykorzystują swoje znajomości.
Niestety,angielski znam słabo.
Zulus, znalazłem list do pana Ministra Finansów w sprawie zmian w akcyzie dla gazu płynnego przeznaczonego do spalania w silnikach spalinowych.
http://www.mofnet.gov.pl/_files_/bip/bip_lobbing/14_05_koalicja_na_rzecz_autogazu.pdf?PortalMF=
Fragment który dowodzi jak absurdalne jest obkładanie gazu ziemnego akcyzą:
Zwolnienie gazu płynnego LPG do celów opałowych z akcyzy sprawia, że gaz
płynny z butli jest masowo przelewany przy pomocy tzw. „ośmiorniczek” do zbiorników stacji
tankowania.
I dalej:
Ze względów społecznych istotnym zagrożeniem jakie niesie ze sobą kwestionowana przez
nas podwyżka stawki akcyzy od gazu płynnego LPG jest łatwy do przewidzenia proces
likwidacji nie przynoszących zysków firm i miejsc pracy. Najszybciej upadną najsłabsze
ogniwa branży, będące na bezpośrednim styku z użytkownikiem – ponad 7, 50 tys.
warsztatów, wówczas pracę stracić może ok. 22, 50 tys. osób. Następnie stopniowej likwidacji
ulegnie większość z ok. 6, 80 tys. stacji tankowania LPG w 80% opartych na kapitale drobnych
właścicieli, wówczas pracę stracić może kolejne 18 tys. osób. W większości są to małe firmy
rodzinne, na których opierają się gospodarki państw o dużym wzroście gospodarczym.
Kolejno przyjdzie czas na redukcję zatrudnienia w większych firmach, które nie mają jednak
wystarczającego kapitału na przeczekanie złej koniunktury np. do następnych wyborów
parlamentarnych. Ostatecznie pracę stracić może ponad 46 tys. osób zatrudnionych obecnie
w ponad 12 tys. przedsiębiorstw związanych dziś z całą branżą autogazu w Polsce.
Ależ Emigrancie,zgadzam się z Tobą.Obecnie wielkie firmy popierają rozwiązania socjalistyczne, gdyż to ogranicza konkurencję. Im to pasuje.
Emigrant, Zulus — nie ma watpliwosci, ze czeste jest lobbowanie za Big Gov’t pod pretekstem “ratowania” tego czy innego sektora. Stosunkowo swiezy przyklad:
“In the first three months of the year alone, Fannie Mae and Freddie Mac spent a combined total of about $3.5 million on lobbying and hired 42 outside firms.” According to the Center for Responsive Politics, Fannie Mae and Freddie Mac have been such prolific donors to political parties, candidates and PACs that they are the #1 and #3 top contributors in the mortgage industry and rank in the Top 100 political donors of all time.”
http://demint.senate.gov/public/index.cfm?FuseAction=PressReleases.Detail&PressRelease_id=2c551941-a1c2-1099-015a-99171efa8bf9
http://www.jimdemint.com/blog/2008/08/cnn-demint-on-fannie-freddie-lobbying-congress-with-hush-money/
Co do Enrona — nie zgodze sie, iz deregulacja sektora energetycznego (jak twierdzi artykul z Wash. Times) specjalnie byla stworzona, aby mogla przysluzyc sie tej konkretnej firmie. Warto zauwazyc, iz Enron byl jedna z najlepiej przygotowanych firm do podjecia inicjatywy na tym rynku — biorac pod uwage Enron Energy Services (http://en.wikipedia.org/wiki/Enron_Energy_Services).
Pod wieloma — nie zawsze negatywnymi — wzgledami, byla to pionierska firma:
“EnronOnline went live on November 29, 1999. The site allowed energy users to do business in a previously unseen way. Until this point a trader who wanted to buy an energy contract talked with another energy trader who wanted to sell a contract, and from there, terms were agreed. EnronOnline allowed market participants to see prices on their screen just like a stock ticker, and could do business far more simply.”
http://en.wikipedia.org/wiki/EnronOnline#EnronOnline
Przyczyn nieprawidlowosci upatrywalbym raczej w przeinwestowaniu, typowym dla okresu latwego pieniadza (do ktorego bezposrednio przycznila sie polityka Fed’u):
“Due to the huge cash needs of Enron Online, and the firm wasting money in other areas such as broadband, Azurix, Enron Energy Services, and shutting down the original pipeline service which generated cash flow, Enron virtually drained itself of cash. The Enron Global Finance department had to keep working up more creative financing moves to keep the company running.”
W jez. angielskim jest na to lepsze slowo, precyzyjniejsze od (ignoranckiego) terminu “spekulacja” — “malinvestment.” Zachowanie rating agencies, entuzjastycznie przyznajacych oceny w rodzaju AAA tuz przed upadkiem Enrona naturalnie tez naturalnie podpada pod ten termin…
Powiem wam tak, nie bardzo widzę z sytuacji gruzinskiej jakieś rozsądne wyjście, ale to fakt, ruscy to jednak dzicz, w porównaniu z nimi gen.Jaruzelski to dobrotliwy dziadek…
Taaaaa, trochę mnie tu nie było (Fidel pewnie się zjeży jak przeczyta)… Co do travelling, składajcie kasę i na następne wakacje zobaczcie sobie zamek w Norwich, byłem , widziałem, warto!!!
W drodze powrotnej sczerzyłem się do stewardessy (z wzajemnością hihi), “czekoladka” taka fajna , hihihi.
Jeszcze ad. Gruzji:i putin i “niedźwiedź” to są b.gorliwi prawosławni “chrześcijanie”!!!
Kolejne potwierdzenie, że wsch. “chrześcijaństwo” to jedna ściema i pozoranctwo!!!
Rosja jest winna temu, że Gruzini rozpoczęli wojnę? Może i były prowokacje, ale to robi się zawsze kiedy w grę wchodzą wielkie interesy. A dla czego to państwo komentatorzy z Panem marszałkiem na czele odmawiacie innym prawa do niepodległości? Kosowo to może być niepodległe a taka Abchazja czy Osetia to już nie? A co do działań prezydenta to jest odpowiednie na to tylko jedno określenie, no może dwa, szaleniec albo zdrajca. Pomachać szabelką może i potrafi, ale na Rosyjskie reakcje będzie już bezsilny. Z Rosją trzeba twardo postępować, ale nie znaczy to że głupio. A właśnie tak zachowuje się prezydent i większość podskakujących elitek. Pan prezydent Klaus wylał niedawno kubeł zimnej wody na głowy takich polityków jak nasz prezydent czy były marszałek. I to jest polityk jakiego nam brakuje a nie jakieś gaduły posługujące się wzniosłymi sloganami często Polakom szkodzącymi.
Ad 34. maro:
Jesli chodzi o “wine”, to jest tutaj troche trudna do rozstrzygniecia, bo obie strony atakowaly sie juz od wielu lat–wiec o ile nie jestes specjalista/historykiem zajmujacym sie tym zawodowo, twierdzenie “ze Gruzini rozpoczeli wojne” jest troche na wyrost. Nie da sie jednak ukryc, ze de jure Osetia Pld. nadal jest czescia panstwa Gruzja–wiec w swietle prawa miedzynarodowego (ergo, pomijajac rozstrzygniecie wewnetrzego pierwszenstwo Osetia Pld./Gruzja) pierwszym agresorem byla tutaj Federacja Rosyjska.
Co do niepodleglosci–a tutaj moglbym sie z Toba zgodzic. Moglbym, gdyby nie to, ze tutaj wcale nie chodzilo o niepodleglosc. Federacja Rosyjska od lat wydaje mieszkancom Osetii Pld. paszporty rosyjskie–aby wziac ich pod “protekcje”, podobna do tej, jaka III Rzesza zastosowala wobec Sudet. Mozliwe jest, iz wkrotce odbedzie sie “demokratyczne” (i “uczciwe”) referendum, w ktorym mieszkancy opowiedza sie “dobrowolnie” za wcieleniem do Federacji Rosyjskiej. Czyli Federacji Rosyjskiej od poczatku chodzilo tutaj o ANEKSJE tego obszaru, a nie o jakies “wyzwolenie”–o niepodleglosci nigdy nie bylo mowy–i nic nie sugeruje tego, by sie to mialo zmienic…
Co do wypowiedzi w sprawie FR–coz, czasem odrobina szczerosci nikomu nie zaszkodzi; zas juz na pewno dobrze sie stalo, ze grupa piecu panstw regionu (Polska, Ukraina, Litwa, Lotwa, Estonia) zadzialalo razem. Prezydent Estonii akurat dzialania te pochwalil:
‘He praised and thanked Polish President Lech Kaczynski for “taking the lead in helping us help and show solidarity with a country that faces those kinds of threats that we faced earlier.”‘
http://www.msnbc.msn.com/id/26180654/
Akurat dobre stosunku z tymi panstwami, z punkty widzenia dlugoterminowej geopolityki w kontekscie EU, sa dla Polski wazniejsze, niz dobre stosunki z Fed. Rosyjska. Ceny surowcow moga w przyszlosci wzrosnac albo spasc, jednak niezaleznie od tego Ukraina, Litwa, Lotwa, Estonia nadal beda w rejonie geograficznym Polskim.
Niezaleznie od tego, czy Traktak Lizbonski (w kolejnej mutacji) przejdzie, czy nie, panstwa Europy Sr. moga ksztaltowac polityke w zakresie EU znacznie efektywniej w przypadku wspolnego dzialania. Takze nalezy wziac pod uwage role Ukrainy w kontekscie czlonkowstwa tego panstwa–choc zapewne w blizej nieokreslonej–przyszlosci w EU; bedzie to kolejne panstwo (ze znaczna ludnoscia–co jest wazne przy liczeniu glosow w wielu procedurach unijnych) ktore bedzie wazne w naszym regionie. Jest takie haslo z czasow WW2–”United we win”–warto o nim pamietac i dzis
Zadziałała tu niemądra zasada samostanowienia narodów. Większość naszych polityków poparła niepodległość Kosowa-to była czysta głupota i krótkowzroczność.
Jeżeli Osetia Płd. ma być niepodległa to dlaczego nie inne kraje,np.: Czeczenia, Korsyka, Baskonia?
Matt
W naszym regionie jest nie tylko Ukraina, Litwa, Lotwa, Estonia, ale także Rosja, która jest wielokrotnie potężniejsza od tych wszystkich państw razem wziętych a my tzn. Polska z nią graniczymy i to jest fakt bezsprzeczny czy nam się to podoba czy nie. Co do członkostwa Ukrainy w UE to mam nadzieję że do tego nie dojdzie. Odradzający się wrogi wobec Polski nacjonalizm na Ukrainie i pretensje niemieckie do naszego terytorium stworzą sytuację wręcz tragiczną dla Polski. Tak więc machanie szablą w kierunku Rosji( która mogłaby trzymać Ukrainę w ryzach), jest oczywistą nieodpowiedzialnością, głupotą wręcz. Skończy się tym, że będziemy mieć na pieńku z Niemcami, Rosją i Ukrainą, najpotężniejszymi państwami w regionie.Zyczliwość Litwy czy Estonii nie będzie miała żadnego znaczenia. Na pomoc potężnej Gruzji też bym nie liczył a USA postąpią jak zawsze. Jeżeli ktoś myśli, że postąpią inaczej jest raczej marzycielem nie racjonalistą.
Co do niepodległości Osetii to z tego co wiadomo paszporty rosyjskie jej mieszkańcy zaczęli dostawać po tym jak oderwali się od Gruzji, sami. Sami postanowili się oderwać czy się to nam podoba czy nie. Nie przeczę, że mogły maczać w tym ręce rosyjskie specsłużby, ale to i tak nie ma większego znaczenia bo mieszkańcy chcą być bliżej Rosji niż Gruzji. Tak więc wyznawcy zasady samostanowienia narodów powinni zamknąć usta w tym wypadku i nie potępiać Rosji za pomoc Osetii.
Kompletnym kretynizmem naszych elitek jest jednak coś innego. Twierdzą oni bowiem, że poparcie dla Gruzji powinno być bezwarunkowe. To już jest totalna kpina ponieważ podstawiamy się niedźwiedziowi nie spodziewając się dostać choćby przysłowiowej marchewki. I gdzie tu Polska racja stanu, gdzie tu interes narodowy Polaków?
Maro. Coś Ci się pomieszało.
Cyt. “Tak więc wyznawcy zasady samostanowienia narodów powinni zamknąć usta w tym wypadku i nie potępiać Rosji za pomoc Osetii.”
To jest akurat realizacja zasady samostanowienia narodów.
Co do Ukrainy, to oczywistym jest,że ich niepotrzebnie kokietujemy. Gdy Rosji wciąż wypominamy Katyń, to nasze władze milczą na temat zbrodni formacji ukraińskich w czasie II wojny światowej.
Jednak wydaje mi się,że dzisiaj nie mamy już wyjścia. Z Rosją dobrych stosunków nie będzie,bo wciąż kwestionuje naszą suwerenność.
Błędna polityka zagraniczna ostatnich kilkunastu lat wprowadziła nas w tą sytuację. Jak nie zrobimy będzie źle.
Dzisiaj jedynym gwarantem naszej niepodległości są USA i z nimi powinniśmy podpisać TraktaT Obronny (nazwa robocza),a nie żadną Deklarację Intencji (to co teraz mamy podpisać). Tusk i cała PO to partia pruska.
Rosją przy tym szanuje tylko silnych, walczących o swoje interesy. Państwa uległe traktuje z pogardą.
Ad 37. maro:
Primo, Fed. Rosyjska nie glosuje w EU [no, przynajmniej nie bezposrednio
].
Secundo, w najblizszej przyszlosci stosunki z F.R. nie beda dobre niezaleznie od dzialan kolejnych rzadu polskich, gdyz geopolityczne interesy III R.P. i F.R sa przeciwstawne — najwyzej mozna liczyc na stosunkowo-pokojowa-zimna-wojne. To moze sie zmienic wraz z fundamentalna zmiana sytuacji F.R. (polityczna lub gospodarcza) — na taka sie obecnie nie zanosi.
Tertio, obawy o rzekoma anty-polskosc w Ukrainie wydaja sie lekko przesadzone — a juz na pewno zalezy do od tego, o ktorej Ukrainie mowimy (Zachod/Wschod). Obecnie Polsce oplaca sie wspolpracowac z Ukraina i vice versa. Ponadto mozna widziec wiecej przeslanek do “anty-rosyjskosci” (a precyzyjniej po prostu przeciwstawnosci interesow z Rosja) Ukrainy, biorac pod chec uwage zablokowania floty rosyjskiej na Morzu Czarnym oraz wypowiedzenia umowy na wynajem portu w Sewastopolu. Dopiero fundamentalna zmiana sytuacji na Ukrainie (n.p. przejecie rzadu przez pro-rosyjskie sily) mogloby ta sytuacje odwrocic.
Co do “mieszkancy chca byc blizej Rosji niz Gruzji” — nie jest to powiedziane. Zreszta, tak czy owak, nie bylaby to niepodleglosc, lecz aneksja. Normalna procedura odzyskiwania niepodleglosci przez panstwo A bedacego czescia panstwa B jest uzyskanie niezaleznosci od panstwa B, a nie wcielenie do panstwa C (i namowienie przy okazji panstwa C do ataku na panstwo B). Na tej samej zasadzie, na jakiej PRL nie bylo panstwem niepodleglym — co prawda uzyskalo niezaleznosc od III Rzeszy, ale zostalo wcielone w sfere wplywow ZSRR. Chyba nie powolywalbys sie w tym przypadku na “zasade samostanowienia narodow” pokazujac, ze “PZPR” zawieralo w nazwie slowo “Polska”?
Nie ma to jak porażki nazywać “oczywistym sukcesem”. Wyjazd prezydenta był na tyle nie trafiony, że właśnie podważył sens istnienia wspólnej” polityki UE. Przewodniczącym w chwili obecnej jest Francja i to oni, w tym przypadku Nicolas Sarkozy, mieli przedstawiać zdanie EU. My mieliśmy okazje na to zdanie wpłynąć. Kaczyński i prezydenci Litwy, Łotwy i Estonii pokazali, że mają EU w wielkim poważaniu.
Faktem jest atak Gruzji i reakcja Rosji. To, że nam zależy na rurkach przez Gruzję i zmniejszenia roli Rosji w dostawach surowców faktów nie zmienia.
Do wypowiedzi 40. Reakcja UE to jedna wielka klęska. Dopiero działanie naszego prezydenta zmusiło innych do reakcji. Wspólna polityka UE będzie niekorzystna dla Polski, gdyż to będzie polityka główna Niemiec