Tak – cały rok pisania tego bloga. Czym dla mnie jest? Po części publicznym dziennikiem, po części stałym felietonem, a właściwie – jednym i drugim jednocześnie. Dzięki jego edycji mogłem przeprowadzić kampanie w sprawie Traktatu Lizbońskiego i w sprawie Gruzji. To o tyle istotne, że w sprawach najważniejszych trzeba się wypowiadać cały czas, nie ograniczając się do jednorazowego oświadczenia. Tak jak w sprawie cywilizacji życia. Zrelacjonowałem na bieżąco swoje dwie kampanie wyborcze. Piszę z zasady o życiu publicznym, ale niedziele i święta rezerwuję – również na blogu – dla spraw wiary i Kościoła.
Moim oponentom otwieram nieograniczoną możliwość krytyki mojej działalności i mojego stanowiska. Potrafię oczywiście odróżnić nawet radykalną krytykę od manifestacji wrogości, ale drugie przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza. Tolerancję trzeba praktykować, a nie tylko używać jej do pouczania innych. Jak na razie wyznaczyłem jej jedną granicę i proszę Czytelników o jej zachowanie – nie zgadzam się na żadne wulgaryzmy w dyskusji, „od siebie”, również wykropkowane. Cytaty to co innego – nie jesteśmy purytanami, po prostu chodzi o poziom debaty i stosunek do ludzi.
Dziękuję Wszystkim Czytelnikom za głosy poparcia, przyjaźni i krytyki. A korzystając z okazji (bo nie miałem ostatnio wpisów czysto „blogowych”), fidelowi dziękuję za materialne poparcie Prawicy Rzeczypospolitej. Jego „wdowi grosz” – to całkiem sporo groszy. Bo 400 zł rocznie to bardzo konkretne osobiste poparcie. Tym cenniejsze, że fidel sam pisze, że nie ze wszystkim się z Prawicą zgadza, ale zgadza się z nami bardziej niż z innymi. Oto głos prawdziwie republikański! Bóg zapłać!
Z okazji urodzin bloga – najlepsze życzenia dla jego Autora
Bardzo lubię Pana czytać
Blogowanie polityków to nowy zwyczaj. W dobie mediów goniących za sensacją, gdy dyskurs polityczny często sprowadza się do złosliwosci i kpin, blog może i powinien ukazać nam inny wymiar polityki. Dziękuję Panu że jest Pan sumienny w dokonywaniu wpisów (w odróżnieniu chociażby do Pana Marcinkiewicza).
Polacy są dzis rozproszeni po wielu krajach i kontynentach. I do nas – emigrantów – trzeba mówić, bo Polska to przede wszystkim ludzie i kultura, a dopiero potem miejsce na mapie.
Najlepsze życzenia dla Autora i pozdrowienia dla Czytelników
Właśnie niedawno przyszło mi do głowy, w jaki sposób PRz funkcjonuje…
Bo zdaje się, że kasy żadnej nie otrzymuje, a składki to zapewne zbyt mało by efektywnie konkurować z innymi partiami…
I zacząłem się zastanawiać skąd PRz i inne partie mają brać pieniądze na działalność ?
Ustawa o finansowaniu partii z budżetu, to jeszcze jeden sposób na wykoszenie konkurecji (poza progiem wyborczym i dostępem do mediów publicznych)
Finansowanie partii PRz, to coś o czym nie myślałem wcześniej, będąc przekonanym, że nadal funkcjonuje zasada, że “rząd się sam wyżywi” zmodyfikowana nieco, bo nie tylko rząd, ale i posłowie, działacze itd.
ale PRz jest poza establishmentem …
Więc czy to składki są głównym źródłem finansowania PRz ?
Pozdrawiam i życzę owocnego dalszego blogowania
Panie Marszałku! Z Bogiem i … hej naprzód marsz!!! To MY, ziemi naszej sól;))
(jak to kiedyś spiewała i śpiewa sobie punkowo-metalowa(obecnie???) kapela Proletaryat).
Do wyszystkich, którzy zauważyli, że Prawica PR jest poza ‘establishmentem’:
Rzućcie troszkę pln, bo przyda się na Panu Marszałkowi na jakieś ulotki.
A dla miłośników muzyki z ikrą:
http://www.proletaryat.com.pl
Panie Marku!
Wszystkiego dobrego i powodzenia w dalszym blogowaniu.
Tornado
Dla tych którzy interesują się wyborami w Stanach parę słów o gubernator Palin
http://bsimmons.wordpress.com/2008/08/29/defending-against-the-first-attacks-on-sarah-palin/
I jeszcze ciekawa analiza kandydatury Palin na ciąg dalszy kampanii.
http://hotair.com/archives/2008/08/29/what-palin-does-for-mccain-and-to-obama/
Go Sarah !
Choć często się z Panem nie zgadzam to życzę wszystkiego najlepszego z okazji pierwszej rocznicy blogowania.
Dziękuję za rok ciekawej lektury. Życzę dlaszej owocnej pracy, a nad finansowym wsparciem PRz poważnie się zastanowię.