Artykuł Condoleezzy Rice w „Gazecie Wyborczej” dobrze rysuje strategię Zachodu wobec agresji na Gruzję: Rosja nie może wyciągnąć korzyści z najazdu, niezależnie od uzasadnień, w jakie go będzie ubierać, USA nie stać na ciche przyzwolenie na podważanie niepodległości państw wschodniej Europy, Rosja musi spotkać się z degradującą jej pozycję międzynarodową reakcją Zachodu, Ukraina i Gruzja muszą mieć otwarte drzwi do NATO, podobnie jak Rosja – do współpracy międzynarodowej, w wypadku wyrzeczenia się polityki agresji. Krótko mówiąc – jest to strategia zdecydowanej, choć niemilitarnej reakcji na najazd rosyjski, tak aby rzeczywiste następstwa agresywnej polityki rosyjskiej przyniosły skutki odwrotne do zamierzonych. Pytanie czy będzie naprawdę realizowana; odpowiedź skonkretyzuje się w takich sprawach – jak rosyjskie aspiracje do udziału w WTO czy konkretne kroki wprowadzające Gruzję do NATO. Małym testem stanowczości może być już kwestia przypadającej za sześć lat, a przyznanej Rosji, Olimpiady zimowej. Pani Rice potwierdza kluczową rolę Polski w zmobilizowaniu Zachodu, ale rola ta (za którą powinna iść realistyczna ocena sytuacji) bynajmniej się nie kończy.

Mamy też drugą wiadomość ze Stanów. Izba Reprezentantów przyjęła rezolucję apelująca o szybszą reprywatyzację w Polsce. Rozumiem stanowisko amerykańskie i widzę konieczność reprywatyzacji. Ale tego rodzaju publiczne naciski na zaprzyjaźniony kraj są całkowicie niewłaściwe. Problem reprywatyzacji polega dziś na tym, że realizować ją będziemy z budżetu, ze wspólnych pieniędzy wszystkich Polaków. Jest konieczna, ale sprawiedliwość właśnie wymaga skorelowania jej z naszymi możliwościami. Przyjaciół poznaje się w biedzie – również materialnej. Państwa często zmuszone są zajmować stanowiska niepopularne na forum międzynarodowym. Jak Amerykanie w sprawie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości czy Protokołu z Kioto. Albo Izrael w sprawie społecznych następstw wojny o niepodległość. Takie naciski, oparte na braku jakiejkolwiek empatii wobec innego kraju, nie stanowią dowodu przyjaźni. Szkoda.

Zaproszenie: dziś o 20.30 występuję w Polsat News.