Czytając komentarz zulusa odnoszę wrażenie, że należy do tego rodzaju prawicy,  która z zamiłowania do „porządku” gotowa byłaby zaakceptować system kastowy. Tak bardzo go zabolała moja obrona hinduskich chrześcijan, że nie są żadnymi spadkobiercami kolonializmu, ale raczej współuczestnikami dzieła Mahatmy Gandhiego – społecznej emancypacji najbardziej pogardzanych kast hinduskiego społeczeństwa. Taka jest prawda – większość katolików w Orissa to pariasi, w dosłownym znaczeniu tego słowa. I prawdą jest, że Gandhi zginął zamordowany przez hinduistycznego terrorystę przede wszystkim dlatego, że „profanował” pogańskie świątynie wprowadzając do nich niedotykalnych. Kościół otwierał im nasze świątynie zawsze – przed Gandhim, za jego życia i po nim. Ale prawdą jest również, że świadectwem dzieła Stworzenia jest jedność natury ludzkiej – sam ten fakt świadczy o Jedynym Bogu. Gotów jestem bronić każdej z tych prawd, natomiast zupełnie nie mam ochoty ich kosztem udowadniać swojej prawicowości. O koniecznej reakcji Polski i Europy na wydarzenia w Indiach mówiłem dziś w Radio Maryja, o czym nie zdążyłem przed zaproszeniem zawiadomić Czytelników. A po 21.15 (piątek) występuję w TVN-24.