Czytając komentarz zulusa odnoszę wrażenie, że należy do tego rodzaju prawicy, która z zamiłowania do „porządku” gotowa byłaby zaakceptować system kastowy. Tak bardzo go zabolała moja obrona hinduskich chrześcijan, że nie są żadnymi spadkobiercami kolonializmu, ale raczej współuczestnikami dzieła Mahatmy Gandhiego – społecznej emancypacji najbardziej pogardzanych kast hinduskiego społeczeństwa. Taka jest prawda – większość katolików w Orissa to pariasi, w dosłownym znaczeniu tego słowa. I prawdą jest, że Gandhi zginął zamordowany przez hinduistycznego terrorystę przede wszystkim dlatego, że „profanował” pogańskie świątynie wprowadzając do nich niedotykalnych. Kościół otwierał im nasze świątynie zawsze – przed Gandhim, za jego życia i po nim. Ale prawdą jest również, że świadectwem dzieła Stworzenia jest jedność natury ludzkiej – sam ten fakt świadczy o Jedynym Bogu. Gotów jestem bronić każdej z tych prawd, natomiast zupełnie nie mam ochoty ich kosztem udowadniać swojej prawicowości. O koniecznej reakcji Polski i Europy na wydarzenia w Indiach mówiłem dziś w Radio Maryja, o czym nie zdążyłem przed zaproszeniem zawiadomić Czytelników. A po 21.15 (piątek) występuję w TVN-24.
To pan nie jest zwolennikiem tradycji? ja współczuję tamtejszym chrześcijanom, tylko powoływanie się na Gandhiego nic nie da.
Niegdyś po prostu wusłałoby się tam wojsko i uspokoiło hinduistów. Mam na myśli wojsko kolonialne. obecne Indie są dziełem Gandhiego, a tradycje okazały się od niego silniejsze.
Dużo Hindusów, wśród pariasów, przechodzi na chrześcijaństwo,czy islam, gdyż te religie są równościowe.
Co do kolonializmu, może był on złem. Jednak dekolonizacja była czymś jeszcze gorszym.
jak p. Jurek bierze się za obronę hinduskich chrześcijan, to powinni zacząć się bać.
ten człowiek przegrywa ciągle. W polityce liczy się nie tylko słuszność,ale i skuteczność. Czym może się p. Jurek pochwalić. To polityczny nieudacznik. Niech będzie publicystą, ideologiem,ale nie politykiem. Ciągle przegrywa.
Z wieloma jego poglądami się zgadzam,ale to prawicowiec z tradycji jakobińskiej. Nie chodzi mi o jego słowa,ale działania (zresztą słowa też)
O jaki dziele Gandhiego pan pisze. To postać legendarna,ale tak naprawdę mało o nim wiadomo. Chyba on stwierdził,że: ” nic tak nie kosztuje, jak udawanie ubóstwa” (czy jakoś tak.) Dzisiejsze Indie są jego dziełem
Jeszcze gwoli ścisłości: pariasi są poza systemem kastowym. Często wywodzą się z ludów drawidyjskich, których przed wiekami podbili Ariowie.
Zulus, żeby być ‘politycznym udacznikiem’ potrzebne jest trochę szczęścia, ale niekoniecznie encyklopedycznej wiedzy o genezie pariasów.
Potrzebna jest też wytrwałość, a najbardziej środki materialne (tzw. kasa) a do tego, i co jest najważniejsze: ludzie. Wytrwałości Marszałkowi Jurkowi nie brakuje, wiedzy i doświaczenia też nie, gorzej jest myślę z ‘kasą’, a najgorzej z ludźmi i z dotarciem do nich.
Tzw. prawica w Polsce jest albo zbyt ‘płytka’ i ‘prymitywna’ (PO), albo zbyt ‘staroświecka’, ‘zakompleksiona’ i przesiąknięta hipokryzją (PiS). Ja naiwnie wierzę, że mimo podchodów do radia Ojca Radioobiornika, Marek Jurek ma szansę na stworzenie prawicy ‘nowoczesnej’, gotowej do walki o przekazywanie pewnych wartości (prawicowych a nie lewicowych) nie tylko emerytom i rencistom, ale i młodzieży. Osobiście zachęcam PrawicęRP do wydawania newsów PrawicyRP w postaci listu (już listy apostołów okazały się skutecznym medium), do podjęcia wyzwania epoki w postaci odpowiedzi na pare nowoczesnych i kontrowersyjnych tematów (patrz choćby ekologia) oraz do intensyfikacji działań w kierunku pozyskiwania środków na działalność (no i może Pan Ganley chciałby płacić pełną ‘subskrybcję’, jeśli będzie wiedział w jakim celu??? …ot choćby może na angielską wersję strony internetowej PrawicyRP, tak żeby dziennikarze czy w Irlandii, czy w Berlinie, mogli sobie coś czasami poczytać, no i żeby było trochę bardziej ‘światowo’??? Polacy lubią, gdy jest ‘światowo’ a nie ‘zaściankowo’…ach te nasze kompleksy;))).
Marek Jurem miał już swoją szansę. Bywał przedstawicielem koalicji rządowych. Jest to osoba chwiejna, może być ideologiem (w takiej roli bym go widział),ale nie liderem.
Jest koncesjonowanym prawicowcem,czyli akceptowanym przez media głównego nurtu.
Był w ZCHN, potem w AWS (którego ZCHN był częścią), w PiS. Nie wykazał się jednak skutecznością
Do Zulusa:
nie zgodzę się, by Marka Jurka nazywać osobą chwiejną. Jego poglądy w sprawach zasadniczych są stałe i nie zmieniają się wraz ze zmianą partii (tych zmian też było stosunkowo niewiele-jak na polskie standardy).
Do Fidela:
Te nieszczęsne, nieuzasadnione polskie kompleksy (mamy możliwość zobaczyć je nawet na tym blogu), wynikają po pierwsze z braku znajomości innych społeczeństw i ich idealizowania, zaś po drugie chyba ze zbyt szybkiego “awansu społecznego” sporej liczby Polaków i chęci odcięcia się od korzeni, które wyrastają gdzieś z zagrody…
Dla zulusa idealnym politykiem pewnie jest Donald Tusk, świetnie się prezentuje, skuteczny, coś ala były Prezydent Kwaśniewski. Jeszcze 2-3 lata temu skutecznym politykiem był J. Kaczyński, dziś przegrywa walkę ze swoim największym prtzeciwnikiem PO. Jakie z tego Dobro dla Polski, smutne to.
Nie śledzę wszystkich wpisów zulusa i nie wiem czy jest PiS czy jakaś inna prawica np liberalna ala UPR, jednak sposób w jaki pisze o Panu Marszałku budzi we mnie najgorsze skojarzenia.
Osobiście też wolałbym widywaś Pana Jurka w TVP niż w TVN, cóż takie dziwne czasy.
Zulus, prawdziwy PRAWICOWIEC, tak jako i prawdziwy STACHANOWIEC (czytaj: lewicowiec, czyli wróg ideowy), walczy do OSTATNIEGO TCHU żywota swego marnego.
A że raz na wozie, a raz pod wozem….no cóż, takie jest życie nasze doczesne.
Nie widzę powodu, żeby obrażać Marka Jurka tylko dlatego, że ma on inne prawicowe zdanie niż zulus, czy fidel, ani nie widzę powodu, żeby kwestionować jego PRAWICOWOŚĆ tylko dlatego, że jest on wg. CIEBIE ‘koncesjonowanym prawicowcem,czyli akceptowanym przez media głównego nurtu’.
Żeby być skutecznym, trzeba być akceptowanym przez MEDIA GŁÓWNEGO NURTU. Zdanie ‘W polityce liczy się nie tylko słuszność,ale i skuteczność.’ należy do CIEBIE (patrz Twój wpis nr 1). Osiągnięcie skuteczności (czyli jako pierwszy krok: wejście do parlamentu) jest raczej niemożliwe bez pomocy (poprzez ‘bycie zauważonym’) ‘mediów głównego nurtu’.
Problem z MEDIAMI GŁÓWNEGO NURTU polega bardziej na tym, iż owszem, znają one, i czasami nawet zapraszają do siebie, Marka Jurka, czy Artura Zawiszę, a nawet Piotra Strzembosza, ale nie zauważyły one do tej pory ISTNIENIA partii pod nazwą ‘Prawica RP’.
I tu mój apel do Pana Zawiszy i do Pana Jurka:
Korzystając dalej z okazji braku PiS-u w TVN musicie Panowie przebić się z ‘mesydżem’ [message], że stnieje partia pod nazwą PRAWICA RP. Zwracajcie uwagę na to, żeby podczas rozmów z Wami na wizji wyświetlały się WASZE nazwiska z nazwą partii (i to nie rzadziej niż co 7 minut).
Poza tym zacznijcie Panowie mówić poprzez ‘MY’….MY, Prawica RP, uważamy….MY, Prawica RP, chcemy….MY, Prawica RP, dążymy do….MY, Prawica RP, potępiamy….etc. Mam nadzieję, że to pomoże, a z pewnością nie zaszkodzi.
Po komentarzach Ludwika Dorna coraz wyraźniej widać ‘zapotrzebowanie’ na świeży powiew na PRAWICY (NB: Na prawicy po ’89 były różne powiewy, ale nigdy nie było tam ‘świeżego powiewu’), albo znów nadejdzie czas bezbarwnych społecznych liberało-libertynów tudzież innych Leszków Cezarych Millerów.
Zagrożenie, które ja dostrzegam osobiście, dla Prawicy RP jest jednak takie, czy Prawica RP chce być ‘świeżym powiewem’??? …czy woli może być ‘odgrzewanym kotletem’???
@ Antonio:
)).
Zgadzam się co do pierwszej części Twojej wypowiedzi. Nie przesadzałbym jednak z dezawuowaniem polskich zagród. Moim zdaniem winny jest REALNY SOCJALIZM, czyli powojenna okupacja Polski i ‘dabanie’ o niski poziom i wykształcenia Polaków, i ich szacunku do własnego kraju (ot choćby pomniejszanie i ośmieszanie znaczenia wszystkich powstań narodowych….czytaj: słynne i używane do dziś zresztą wyśmiewanie się ‘z machania szabelką’) i własnej kultury (w tym tradycji, i to także tradycji tolerancji, demokracji i wolności).
Szacunek do ‘zagranicy’ był natomiast w tamtych czasach szczególnie pielęgnowany:
Po pierwsze poprzez politykę miłości do ZSRR (niektórym miłość do ZSRR i sierot po nim pozotała we krwi do dziś…szczególnie tym, którzy brzydzą się ‘machania szabelką’), a po drugie poprzez PRZAŚNOŚĆ systemu REALNEGO SOCJALIZMU. Jak człowiek miał tylko szansę ‘powąchać’ zagranicy (a szczególnie Zachodu, tudzież Pewex-u), to już stawał się bezkrytyczny (ojojojojooooj…i zrobiło mi się bardzo sentymentalnie, bo przypomniała mi się moja własna kolekcja puszek po piwie…pustych oczywiście…i pomyśleć tylko, jakież to było mało ekologiczne
Mam prawo do krytykowania p. Jurka,jako osoby publicznej. jestem ciekaw jakie miał stanowisko w sprawie wejścia Polski do UE,czy w trakcie zaatakowania Jugosławii. Późniejsze problemy (traktat lizboński i niepodległość Kosowa, uderzenie przez Rosję na Gruzję) są tego skutkiem.
Jedyne,w czym p. Jurek jest konsekwentny to obrona życia.
Dp Rafa. Nie intersuje mnie czy polityk jest przystojny, jak się prezentuje,ale co ma do powiedzenia.
Chciałby wiedzieć jaki pogląd ma p. Jurek na kwestie ustrojowe, np. system prezydencki czy jakiś inny.
Wydaje mi się,że p. Jurek znalazł swoją niszę i tylko w niej się odnajduje.
Poza tym Fidel jest akceptowany przez główne media,a jednocześnie nieskuteczny. Taki “listek figowy’
po “Fidel” miał być przecinek, a dalej p.Jurek