O Radzie Europejskiej poważnie
Trwa „afera przelotowa”. Minister obrony zapowiedział niewpuszczenie Prezydenta Rzeczypospolitej na pokład rządowego samolotu. Trudno w tej sprawie mówić o jakiejkolwiek symetrii win, bo po stronie Prezydenta leżeć może najwyżej nie dość zabiegów o utrzymanie dialogu i ustalenie modus cooperandi z obozem rządowym. Ale premier Tusk i jego obóz nie mają na tym polu żadnych zasług. I wszystko pozostałe obarcza ich odpowiedzialność. Nie potrafią uszanować zwierzchniej władzy Prezydenta, reprezentującego konstytucyjnie Rzeczpospolitą. Ignorują art. 133 Konstytucji, dający Prezydentowi wyłączną kompetencję w dziedzinie zawierania umów międzynarodowych (nawet jeśli ich ratyfikacja wymaga częściowo zgody Parlamentu). Sprowadzają demokrację wyłącznie do poziomu demagogicznej gry o władzę. Ale – abstrahując od „afery przelotowej” – sprawy czekają. Dlatego dziś zwróciłem się – tym razem poprzez list otwarty – do Prezydenta i premiera zarówno o jedność działania w kluczowych sprawach interesu narodowego (obrona jednomyślności kluczowych decyzji Unii, obrona stoczni, podniesienie – a raczej urealnienie – kwot emisji dwutlenku węgla, konsekwentna pomoc polityczna dla Gruzji), jak również o poparcie na forum Unii interwencji dyplomatycznych dla zahamowania antychrześcijańskiej przemocy w Indiach. Ta sprawa wymaga wyłącznie konsekwentnej reakcji polityczno-dyplomatycznej. To niewiele. To, że do tej pory nawet na tyle nie było stać Unii, podważa jej zdolność wspólnego działania na polu międzynarodowym, nie tylko w imperialnych ramach Traktatu Lizbońskiego, ale nawet w oparciu o dzisiejsze zasady współpracy europejskiej. Solidarność – jako odpowiedzialność za zbiorowe bezpieczeństwo – jest niepodzielna. Nasi przedstawiciele mogą to dobitnie poświadczyć już w tym tygodniu. Ale na razie zajmują się czymś zupełnie innym.
Ok. 21.15 występuję dziś (w poniedziałek) w TVN-24.
TVN
Proszę o opamiętanie. Szczęść Boże
DOVE uważaj na PiSowską głupotę. To, że suski i gosio nie radzili sobie z wypowiedziami w mediach nie znaczy, że trzeba bojkotować cały świat.
Polska dwuwładza jest na dłuższą metę groźna dla naszej racji stanu. Prawica Rzeczpospolitej może tu stanąć po stronie państwowego rozsądku i nakreslić takie rozwiązania w konstytucji które skierowały by nas na drogę silniejszego urzędu prezydenckiego.
Nie wiem dlaczego Pan Jurek miałby bojkotować TVN. Jak wiadomo nieobecni głosu nie mają więc bojkot bądź co bądź jednego z bardziej opiniotwórczych mediów w Polsce to byłaby po prostu głupota i strzał do własnej bramki. Z resztą PIS ostatnio często to robi
Panie Marszałku, patrząc na żenujące zachowanie Premiera Tuska i Prezydenta Kaczyńskiego, proszę o podjęcie decyzji o kandydowaniu na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Może to zabrzmi bardzo patetycznie, ale tylko człowiek, który potrafił zrezygnować z drugiego Urzędu w Państwie dla obrony własnych zasad i przekonań zasługuje na ten zaszczyt. Polska Pana potrzebuje.
Gdy patrzę , słucham tych “przepychanek samolotowych” przypomina mi się Gałczyński (byłem na roku z jego wnuczką),a dokładnie frag.:”Gdy wieje wiatr historii ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła u ramion.
Trzęsą zaś portki PĘTAKOM”.
To tyle, wstyd mi tylko co pomyślą moi “irysi” o Polsce…
Poprzyjmy referendum w sprawie wejścia Polski do strefy euro
Ankieta
,,Czy opowiadasz się za przeprowadzeniem referendum w sprawie wejścia Polski do strefy euro ?”
http://stooq.com/sonda/?v=60
@ Art29:
Otóż pragnę CIEBIE uspokoić w kwestii myslenia TWOICH ‘irysów’ na temat Polski. Otóż pomyślą oni dokładnie tyle, co TY myślisz o odrzuceniu przez ‘irysów’ Traktatu Lizbońskiego….czyli NIC.
Poza tym pozwolę sobie na dobrą radę: Otóż, Art29, masz wystarczająco dużo powodów, żeby wstydzić się za siebie. Nie musisz wstydzić się ani za Polskę, ani za ‘irysów’, ani w ogóle za NIKOGO.
I przyznam Art29, że bardzo mnie rozczarowałeś. Od światowca-liberała obyczajowego (bo liberalizm gospodarczy stał się ostatnio passé i to szczególnie w Irlandii) oczekiwałbym raczej BEZWSTYDNOŚCI…no ale widzę, iż KOMPLEKSY biorą górę…czyli, jak mawia stare marsjańskie przysłowie:
Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka never;))
Natomiast jeśli chodzi o sprawę wprowadzenia w Polsce waluty euro (ad. JurekE), to jest ona przesądzona – pytanie jest tylko KIEDY??? I a propos euro jeszcze: Wszystko wskazuje na to, iż chociaż kryzysz jeszcze nie został przezwyciężony i z pewnością będzie wkrótce odczuwalny (do Art29: pakuj już walizki i witaj na łonie znienawidzonego ‘katolandu’, (o)błędny rycerzu
)) – ach ciekawe tak na marginesie, co ci TWOI ‘irysi’ już wkrótce zaczną o TOBIE myśleć???), że to iż Europa posiada wspólną walutę pozwoli wielu krajom UE uchronić się przed losem Islandii.
A ponieważ kwestią jest ‘kiedy’, więc należałoby sformułować ewentualne warunki dla przyjęcia ‘euro’ w Polsce. Integracja ekonomiczna w ramach UE nie jest niczym złym, problemem jest URWANIŁOWKA społeczno-obyczajowa bez szacunku dla tradycji, historii, obyczaju, uwarunkowań społecznych, kulturowych, itp.
Popieram propozycję bulby.
odnośnie obowiązku przyjęcia euro
Polska (moim zdaniem) nie jest zobowiązana do przyjęcia euro !
————-
Są wątpliwości (moim zdaniem) czy myśmy w 2003 roku zgodziliśmy się na euro !
Myśmy zgodzili się na ,,jedną walutę” o niesprecyzowanej nazwie !
Traktat o UE, mówi bowiem, że docelowo celem UGiW jest utworzenie UGiW z ,,jedną walutą”.
Traktat nic nie mówi, że to ma być euro ! nie ma tam nazwy ,,euro”
To jest taki haczyk prawny
—————
Dopiero teraz eurokomisarze się zorientowali i dlatego chcieli wpisać
do Traktatu z Lizbony zapis, że walutą UGiW jest euro !!!!!!!
————
Dlaczego to jest ważne ? otóż zawsze możemy stać na stanowisku, że
Polska podziela cel o ,,jednej walucie” ale uważa, że powinno być to
nie euro a waluta o innej nazwie (np. ,,euricos”) charakteryzująca
(się tym, że będą istniały procedury restytucji walut narodowych !).
———————
Nie dajmy sobie wmówić, że w Traktacie z Maastricht jest mowa
bezpośrednio, wprost, dosłownie o ,,euro” !
———-
Artykuł 2 (Traktatu o UE)
Unia stawia sobie następujące cele:
(…)
- popieranie postępu gospodarczego i społecznego oraz wysokiego poziomu
zatrudnienia i doprowadzenie do zrównoważonego i trwałego rozwoju,
zwłaszcza poprzez utworzenie przestrzeni bez granic wewnętrznych,
umocnienie gospodarczej i społecznej spójności oraz ustanowienie unii
gospodarczej i walutowej, obejmującej docelowo jedną walutę, zgodnie z
postanowieniami niniejszego Traktatu;
http://www.futurum.gov.pl/dokumenty/Traktat_o_Unii_Europejskiej.pdf
wprowadzenie waluty ,,euricos” i wprowadzenie do prawa wspólnotowego
szczegółowych procedur restytucji walut narodowych było by zgodne z
postanowieniami tego Traktatu.
Nigdzie bowiem ten Traktat nie zabrania aby ,,jedną walutę” nazwać
,,euricos” a także nigdzie nie zakazuje, aby ustanowić takie procedury !
——————–
Polska może popierać takie rozwiązanie
W obecnym stanie prawnym
- nazwę ,,euro” zamienia sie na ,,euricos” a strefe euro na strefe
euricos
- następnie ustanawia sie wspomniane procedury
a potem
poszczególne państwa przystępują do strefy ,,euricos”
———–
oczywiście i tak najlepiej domagać się zmiany Traktatu w taki sposób aby
Polska nie miała obowiązku przyjmowania ,,jednej waluty”
Pozdrawiam
JurekE
Poza tym,żeby wprowadzić euro,należałoby najpierw zmienić konstytucję.
Dziekuje Panu za list otwarty w bardzo waznych sprawach dla Polski.Pozdr. w
Liczba dnia: 207:186:2, czyli Sejmowy wniosek o odrzucenie obywatelskiego projektu ustawy o dniu wolnym w Święto Trzech Króli.
Ludzie o małych sercach i liczydłach w głowie zamiast dumy mówią, że Polski nie stać na kolejne święto. I robią to w jeden dzień po 30 rocznicy wyboru Polaka na następcę Św. Piotra. Nie przeszkadza im, że SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA PIĘKNIE mówią, choćby przy okazji mojej ulubionej w tym roku Konferencji w Krakowie z 12-13-tego września: http://www.kosciol-europa.org.pl . Sam Pan Marszałek Komorowski, na Konferecji jak święty jakiś…piękny, dostojny i miłosierny…a w Sejmie naczalnik grupy ‘Nie stać Polski na unieważnienie dekretu towarzysza Gomułki’. A więc tow. Wiesław wiecznie ŻYWY, bo to on, podobno, zniósł jedno z najstarszych świąt Kościoła katolickiego w Polsce jako dnia wolnego od pracy. Kościół dzielnie milczy i zajmuje się konferencjami…no bo cóż innego mu pozostało???
A na blogu Marszałka Jurka też cisza….na stronie Prawicy RP cisza…na blogu Artura Zawiszy również cisza.
Odnoszę wrażenie, że Pan Marszałek zmęczył się pisaniem tego bloga? A Prawica RP czyżby zmęczyła się działaniem?
Na zmęcznie się pisaniem bloga polecam pisanie ‘newslettera’…dlaczego??? Bo newslettery mają tę cechę, w przeciwieństwie do bloga, że zębowi czasu ciężko jest je nadgryźć.
Na zmęcznie się działaniem polecam natomiast emeryturę…może być nawet polityczna. Najlepiej jednak, gdyby była dobrze płatna.
Zgadzam się Fidel. Zwłaszcza,że to nie jest prawda,że Polacy mają aż tyle wolnego. Tacy Włosi wcale nie są tu skromniejsi.
Żeby było ‘śmieszniej’ to jak donosi prasa Marszałek Komorowski, mimo że jest jednym z leaderów PO, był nieobecny na głosowaniu nad odrzuceniem projektu obywatelskiego o dniu wolnym w Święto Trzech Króli…nie był ani ZA, ani PRZECIW, ani się nie WSTRZYMAŁ od GŁOSU…to się nazywa WIELKI POLITYK!!!
)) …albo inaczej: CWANIACTWO POLITYCZNE WIELKIEGO KALIBRU.
I właśnie z HIPOKRYTAMI takiego pokroju Kościół katolicki się liczy…ale nie liczy się już z Markiem Jurkiem, bo Kk liczy się z tymi, którzy mają władzę i wpływy: Komorowski, Rydzyk, Pawlak, etc…. a nie WARTOŚCI.
Wawel piękny w słoneczny dzień przypomina o właściwej wielkości Polski pośród innych narodów. Polsko, moja Polsko powstań na nowo. Czy tylko Jan Paweł II wierzy w ten naród? Polskie mury w wielu miejscach popękane czekają by ktoś na nowo mocnym głosem wezwał do ich naprawy. Sądzę, że wielu, wielu prawdziwie pana słucha i wspiera. Szczęść Boże.
Tyle ciekawych i ważnych tematów !
– Kryzys ekonomiczny i szukanie winnych (pewno skończy się jak w przysłowiu z kowalem i Cyganem)
– “walka z CO2″ (co byloby nawet zabawne, gdyby nie to, że UE może nam jednak narzucić wymogi 3×20 ponieważ ani Prezydent Kaczyński ani Premier Tusk nie mają dosyć testosteronu, by powiedzieć euro-bałwanom “NIE”.
Ale co tam takie sprawy !
Pan Marszałek zapadł już w sen zimowy chyba…
Aż dziwne, bo e-poseł Czarnecki potrafi codziennie wklejać swoje notki na blogu (mniej lub bardziej sensowne), a co tydzień stara się odpowiadać.
A PRz działa z takim zapałem, że obawiam się, by nie powtórzyła losu wielu innych prawicowych kanap.
Czego jej nie życzę oczywiście, bo naprawdę cenię Pana Marszałka Jurka !
Ale chociaż jeden lub dwa wpisy w tygodniu i koniecznie coś przed weekendem , pleaaasseeee !
Byśmu mogli coś pokomentować, podyskutować, nie zapomnieć, że ma Pan stronę w sieci !
Nie wiem o co Fidelowi chodzi z tym newsletterem. Wiem jedno – trzeba się douczać w sprawach praw rynkowych i roli pieniądza i banków centralnych bo nadchodzi czas przewartosciowań i wielu ludzi na prawicy zastanawia się dzis nad przyczynami kryzysu. Oczywiscie nie jest to czas powrotu do Marksa, którego polecam jedynie niejakiemu Art29. W Niemczech w ciągu miesiąca sprzedano 200 egzemplarzy jego Manifestu (to absolutny rekord).
http://ap.google.com/article/ALeqM5hVPZX9ny7cRBARHi-JuyxSx-_dhQD93SDSEG0
Czytelnikom blogu Pana Marka polecam ciekawy artykuł o tym jak dobrze zdefiniować tzw. money supply (ponieważ nie jestem ekonomistą nie podejmuje się przetłumaczenia tego pojęcia). Ekonomiscia tak bardzo pogubili się w tym jak to zdefiniować że w końcu przyjęli definicję bardzo techniczną : money supply to taki zbiór aktywów który najlepiej “koreluje” z tzw. national income. W poniższym artykule autor tworzy taką logiczną definicję i rozprawia się z definicją “techniczną”.
http://www.mises.org/journals/qjae/pdf/qjae3_4_3.pdf
Ten sam autor opisuje różnice pomiędzy dobrym i złym kredytem
http://mises.org/story/3151
Faktycznie blog zwalnia. Jak dla mnie brak tematów mi bliskich: rodzina, społeczeństwo. Polityka z pierwszych stron gazet często jest oderwana od życia i brak sił by komentować głupie zachowania rządu.
HA HA HA HA, ALE KATOLE (Z KROPĄ NA CZELE) DOSTALI PO D…
Jednak Polska nie jest tak do końca we władaniu “czarnych”.
Odrobina normalności jednak czasem się zdarza…
@ Emigrant:
Wyjaśniam, a jednocześnie skomentuję wypowiedź Bogdana, o co chodzi z tym newsletterem. Otóż blog jest jest fajnym medium dla komentatorów. Coś się wydarzyło, więc my komentujemy, pytamy, dziwimy się, wkurzamy, obrzucamy epitetami, itd., itp.
Natomiast newsletter jest idealnym medium do kreowania rzeczywistości. Z jednej strony może być regularnym (lub w miarę regularnym) ‘raportem’ o tym, co robimy. Z drugiej strony, z pewnym dystansem do bieżących wydarzeń, może właśnie informować, co zamierzamy zrobić w sprawach rodziny, społeczeństwa, etc. (czyli kreować rzeczywistość).
Ważną uboczną cechą newslettera jest to, iż świetnie może zastępować ulotkę (jeśli odpowiednio dobierzemy layout), a do tego jest bardzo tani w produkcji.
A poza tym widzę, iż rzeczywiście blog zwalnia, jeśli nie umiera??? Ma Pan dość, Panie Marszałku??? To niech da Pan sobie spokój z tym blogiem, ale proszę nie robić z nas sierot. Otwórzcie, Panie i Panowie oraz Panie Marszałku, jakieś forum na stronie PrawicyRz, tak abyśmy mieli miejsce, żeby się wygadać (wypisać). Codzienne pisanie bloga nie będzie już jedyną i smutną (albo coraz smutniejszą) Pańską powinnością. A na forum może będzie nas coraz więcej…ja mogę zająć się tematyką ekologiczną na takim forum:))) Wszystko, co nowego przeczytam, to zaraz będę z tym zasuwał na forum;) Emigrant zajmie się np. kryzysami ekonomicznymi w Polsce, Europie i na świecie. Ktoś inny zajmie się kształtem Unii Europejskiej, jeszcze ktoś rewelacyjnym konferencjami i spotkaniami Kk z hipokrytami, a zulus będzie prowadził osobiście kącik malkontentów im. Janusza Korwin-Mikke
) [na marginesie polecam występ JKM w dzisiejszej porannej Trójce, czyli koncert narzekania z ładunkiem nielogicznego zlepku wypowiedzi głęboko krytycznej].
A może, jakieś problemy także z tzw. kasą, Panie Marszałku, na dalsze prowadzenie działalności??? Jeśli tak, to proszę o tym mówić….nie ma nic gorszego, niż ‘gryźć się’ samemu.
Ale pomysł ciekawy. Poza tym gdyby wszyscy mieli jednakowe poglądy i podobną wiedzę,byłoby nudno. Pozdrawiam komentatorów i p. Jurka, oczywiście też
W sumie JKM rzadko jest nielogiczny
Widziałem dziś w TVN-ie i Pana Mariana Piłkę (bardzo dobry występ w ‘Kropce nad i’, i później Pana Artura Zawiszę.
Obydwaj Panowie zostali przedstawieni i występowali jako ‘byli posłowie/członkowie PiS’. Ani razu nie pojawiła się informacja typu np.: ‘Prawica Rzeczpospolitej’ [tak jak przy innych może być to np.: PO lub poseł PiS]. Zastanawiam się dlaczego???
Odpowiedzi nasuwają mi się następujące:
1) TVN ma Panów gdzieś,
2) Nie zależy Wam i nie jesteście też w stanie wyperswadować TVN-owi podawanie, choćby krótko, informacji kogo reprezentujecie podczas Waszych wizyt w studio TVN,
3) Coś się zmieniło i Prawicy RP już nie ma???
Każda z powyższych odpowiedzi bardzo mnie martwi.
Dla mnie środowisko skupione wokół Jurka to dawny ZCHN czyli w dużej mierze karierowicze wykorzytsujący wiarę do polityki. Dodam, że zgadzam się z etyką katolicką,ale nie rouzmiem dlaczego posłowie tyle zarabiają – czy tak uczył Pan Jezus? Poza tym M.Piłka sam się przyznał na jednym spotkaniu, że nie czyta ustaw:)Pan Zawisza zbudował dom k.Warszawy – dlaczego my na nich płacimy miesięcznie kilkadziesiąt tysięcy zł? Niech oddadzą kasę podatnikom, przecież Jezus nie żył z budżetu.
Dziękuję Fidel za wyjasnienie. Cóż – w dobie internetu to sobie można pisać i pisać… dla mnie o wiele ważniejsza jest otwarta głowa i swobodna wymiana mysli czyli … niech sobie zostanie takie mini forum przy okazji blogu Pana Marka.
@Paul – głosuj za kandydatami którzy domagają się mniejszych uposażeń dla siebie i na początek… zlikwidowania Senatu, czyli takiej parodii Izby Lordów. Potem popieraj takie partie polityczne które mają w swym programie naprawdę tanie państwo – proponuję UPR.
Uczniowie Jezusa to na szczęscie nie byli posłowie do parlamentu.
A oto link do książki wydanej w ramach Instytutu Mises traktującej o tym czy i jakie moralne prawa powinny być przestrzegane przy “produkcji” pieniądza. Dla wszystkich miłosników austryjackiej mysli ekonomicznej i tych (mnie wliczając) co nie bardzo się orientują w temacie.
http://www.scribd.com/doc/7483974/The-Ethics-of-Money-Production
P.Jurek rzeczywiście sie nie przemęcza na swoim blogu
No, dobra Emigrant, a więc do dzieła…
A więc spieszę donieść, iż w dobie kryzysu myśl ekologiczna póki co nie ginie, a kto wie, czy nie przysporzy się do jego zwalczania. Wszak EKOLOGIA, to najnowsze zdobycze naukowe (takie mini-, a nawet makro-, technologie ‘kosmiczne’), a także nowe miejsca pracy, które gdy powstaną, to już są i raczej nie niszczą innych miejsc pracy lecz je zastępują (czyli nie tak jak elektrownia jądrowa, która odbiera miejsca pracy tysięcom górników w zamian za miejsca pracy dla kilkudziesięciu inżynierów).
No i informuję za Rzeczpospolitą, iż rozstrzygnięto konkurs “Ambasador zrównoważonego rozwoju”. Jedną z nagród głównych zdobyła praca inżynierska na temat możliwości recyklingu samochodów w Polsce.
Więcej na temat konkursu, laureatów i nagrody Grand-Prix:
http://www.rp.pl/artykul/2,209684_Studenci_nagrodzeni_za_ekoprojekty_.html
Fidel. tylko,że energia jądrowa jest najtańsza,a przy tym bezpieczna dla środowiska.
Poza tym ciekawe jak ci wyszło,że nowe miejsca pracy, zrównoważą zwolnienia z kopalń?
Zulus, tylko warto sobie zadać pytanie, jak duże będzie zapotrzebowanie na energię w Polsce w najbliższych latach.
Moim zdaniem to gadanie, że Polska potrzebuje co roku oddawać elektrownę o mocy 1 500 MW to bzdury.
To nie XIX czy XX wiek !
I możliwy jest szybki i rozwój kraju, bez najbardziej energochłonnego przemysłu.
Antonio. Ja jestem zwolennikiem powstania elektrowni atomowych. Świat się zmienia,ale kraje rozwinięte często jednak korzystają z energii jądrowej
Zulus, jak donosi onet.pl koszt budowy elektrowni jądrowej w Polsce wyniesie 25 mld pln [ http://wiadomosci.onet.pl/1851070,11,item.html ]. Niestety, nie jest podana jej moc, ale można założyć, iż będzie to min. 1500 MWe (tak jak obecnie Ignalina: http://www.iae.lt ).
Natomiast ja mam trochę inną propozycję: Przeznaczmy te 25 mld pln na wyposażenie wszystkich oczyszczalni ścieków w urządzenia do produkcji biogazu i energii elektrycznej z odpadów komunalnych (koszt takiego urządzenia w Iławie to 3,6 mln pln – podaję za http://www.gigawat.net.pl/article/articleview/1314/1/90 – na marginesie gorąco polecam ten artykuł). Mogę sobie wyobrazić budowę i finansowanie nawet przez państwo polskie co najmniej 1000 takich urządzeń w 1000 polskich miastach (koszt to 3,6 mld pln). Resztę środków przeznaczmy na modernizację sieci przesyłowych wysokiego napięcia oraz decentralizację produkcji energii elektrycznej [np. budowę lokalnych elektrociepłowni, w tym też geotermię (tak, tak - to co buduje Ojciec Dyrektor w Toruniu)].
Jeśli wtedy, w roku 2030 (data budowy elektrowni jądrowej w Polsce), ciągle będzie nam brakować energii elektrycznej i cieplnej, to wtedy wybudujmy elektrownię jądrową. Na marginesie dodam, iż obecne moce produkcyjne w Polsce to 30 GWe, czyli 20 elektrowni o mocy Ignaliny, czyli koszty budowy to ASTRONOMICZNA suma (szacuję jako: 10 x koszt budowy 1-nej elektrowni jądrowej) co najmniej 250 mld pln…jeśli tylko na badania naukowe w dziedzinie zastosowania energii odnawialnych przeznaczymy 10% tej sumy (wartość 1-ej elektrowni atomowej), to jestem przekonany, że Polska będzie SAMOWYSTARCZALNA jeśli chodzi o produkcję energii elektrycznej, i to bez pomocy energetyki jądrowej.
No i jeśli energia atomowa jest taka bezpieczna dla środowiska, to proponuję postawienie takiej elektrowni np. w Tatrzańskim Parku Narodowym lub choćby na jego obrzeżach.
A ponieważ świat rzeczywiście się zmienia, to kraje rozwinięte (Hiszpania, Dania, Niemcy, ale także USA, Brazylia i inne) inwestują w energię ze źródeł odnawialnych…i to głównie z jednego powodu: SAMOWYSTARCZALNOŚĆ i NIEZALEŻNOŚĆ ENERGETYCZNA. A uran, tak samo jak i ropa, nie występuje ani na każdej działce rolnej, ani leśnej, ani na wysypisku.
Budowa elektrowni jądrowej jest bardzo duża,ale eksploatacja już niekoniecznie. Choc,rzeczywiście, chodzi o samowystarczalność energetyczną.
Co do Parków Narodowych,to od razu sprowadzasz rzecz do absurdu.
Co do zmieniającego się świata,to polityczna poprawność każe wierzyć w różne rzeczy i je realizować.
Co do kosztów budowy,to dolicz procent na łapówki. Pamiętam jak mówiono o budwoie Stadionu Narodoweg. Najpierw miał kosztować 500 000 000 (mniej więcej),teraz już mówi się o miliardzie. Ciekawe dlaczego?
Miało być “droga” a nie “duża” w pierwszym zdaniu
To, zulus, licząc koszty budowy elektrowni jądrowej w taki sposób jak Stadionu Narodowego wychodzi mi 50 mld za pierwszą elektrownię.
Uranu też jakoś nie mamy (chyba, że Ty, zulus, masz coś gdzieś na działce???), więc jaka samowystarczalność???
No i takie pytanie jeszcze: Gdzie masz zamiar składować setki ton radioaktywnych odpadów:
Nad morzem, na Mazurach, w śląskich kopalniach, czy może w korytarzach Wieliczki?? W Ignalinie, dla przykładu, ten problem ciąle nie został rozwiązany.
Jeżeli chodzi o odpady, to w rzeczywistości wcale nie potrzebująaż tyle miejsca. Kiedyś czytałem tekst,akurat fizyka z PAN. Nie pamiętam tylko w jakim piśmie. Stwierdził on,że odpady,które pochodziły by z elektrownii,dających energię dla UK przez 20lat, potrzebuję pół boiska piłakrskiego.
Oczywiście to tylko propozycja moją, dla mnie może być elektrownia atomowa, wodna,wiatrowa,czy cokolwiek innego. To są szczegóły. Podstawą jest spełnianie zapotrzebowania na energię
Poglady pana Marka Jurka na temat in-vitro
to jest extremizm katolicki, kazdy extremizm jest szkodliwy i niebespieczny, troche umiaru
Szanowny Panie Marszałku
Jestem pierwszy raz na stronie Pańskiego blogu. Pragnę złożyć komentarz co do Pana poglądów na temat in vitro. Zgadzam się z Pana Poglądami w 100% i bardzo dziękuję Panu za odwagę w ich głoszeniu. Życzę wiele wytrwałości i siły