Stolica Apostolska odmawia poparcia rezolucji ONZ o powszechnym zniesieniu karalności homoseksualizmu. Odrzucenie moralnego szantażu wymaga odwagi, bo im łatwiej jest przeinaczyć stanowisko – tym trudniej je podjąć. Jednak Rzym Benedykta XVI nie kieruje się w tym wypadku wyrachowanym pragnieniem uznania, ale odpowiedzialnością, bez której nie ma miłości. W nauce Kościoła nic tu się nie zmienia. Kościół współczuje homoseksualistom, wspiera ich w naprawie życia, od wszystkich oczekuje wobec nich ludzkiej życzliwości. Ale jednocześnie Rzym jest wierny zasadzie wyłożonej w deklaracji Kongregacji Nauki Wiary Omosessualità, która jasno uczy(art. 10), że „nie istnieje prawo do homoseksualizmu”. A skoro nie istnieje – współczucie ludziom nie może prowadzić do poddania tego rodzaju aktów szczególnej ochronie prawnej. Tym bardziej, że (jak z kapitalnym realizmem zauważył abp Celestino Migliore) teoria „prawa do homoseksualizmu” to podstawa do represji wobec tych, którzy owo prawo odrzucają, na przykład poprzez moralną krytykę homoseksualizmu. To nie teoria: w Parlamencie Europejskim trwa w tej chwili debata nad sprawozdaniem postulującym karanie przywódców politycznych i religijnych, którzy potępiają homoseksualizm. W Strasbourgu można tylko protestować. Ale Rzym powiedział, więc sprawa… zaczęta. Tylko czy Polska poprze Rzym Benedykta XVI?
Benedykt XVI to człowiek odważny i konsekwentny. Niewielu jest takich ludzi-prawdziwych mężczyzn. Prezydent Czech zalicza się do nich i w sposób zdecydowany opędza się natarczywym chamom, którzy przybyli do niego z PE. Co Pan marszałek powie o tej dyskusji? Chciałbym poznać Pana zdanie w tej kwestii. http://fronda.pl/news/czytaj/skandal_w_pradze
Trzeba sprawę trochę uporządkować. Nie chodzi o “prawo do homosexualizmu”, lecz o przywileje dla osób i par homosexualnych. To zasadnicza różnica. Kościół nie zmierza do cywilnego karania za zachowania homosexualne. Cywilne karanie to gestia prawodawstwa świeckiego. Jest natomiast płaszczyzna grzechu, moralności, co do której Kościół ma prawo i obowiązek wypowiadać się, a także płaszczyzna społeczna, dokładnie kwestia ochrony praw rodzin dla dobra społeczeństwa. I tu istnieje uzasadniona obawa, że homo-lobby dąży do zakazania Kościołowi zabierania głosu w tej sprawie, zwłaszcza gdy będzie się sprzeciwiał nadawaniu homosexualistom przywilejów właściwych małżonkom i rodzinom. Ostatecznie chodzi więc o prawo Kościoła do wypowiadania się w kwestiach o znaczeniu społecznym. Czyli wolność słowa dla katolików contra przywileje dla zboczeńców – oto zasadniczy konflikt.
Skandalem jest, że ParlEurop zdominowany obecnie przez rzekomą “prawicę” wyraźnie tenduje na korzyść tej drugiej strony. Przydałoby się przygwoździć poszczególnych posłów odnośnie ich postawy w tej sprawie, tzn. zmusić ich do określenia się, za którą stroną się opowiadają, a następnie wyciągnąć konsekwencje w postaci kar kościelnych (od inderdyktu aż po exkomunikę). Media okrzyknęły by to zapewne jako karanie za “prawa dla homosexualistów”, ale większość społeczeństwa, która jest normalna i czuje odrazę wobec zboczeńców, z pewnością by nie protestowała. Nasuwa się natomiast pytanie: skąd się bierze tak ogromny wpływ homo-lobby na media i polityków?
BXVI odważny i konsekwentny? Taaaa chyba we wspieraniu Adolfa, hahhahahaah
Art29. Podaj źródła twoich bredni. Czyż to nie choroba psychiczna? To właśnie Adolf tolerował w swoich szeregach homosia, dopóki nie zaczął mu “bruździć”.
Sacdjo. Zgadzam się z Tobą. Nie hodzi o pedałów,tylko o działaczy gejowskich, którzy ze swego gejostwa żyją, naciągając podatników.
Pozdro. Nie we wszystkim się różnimy.
@Art29 – nie rozumiesz że pogwałcenie prawa do wolnosci sumienia to sedno narodowego socjalizmu. Ale masz wąskie poglądy kolego.
Emigrancie. Art29 nie ma poglądów
Art29 nie przychodzi tu dyskutować, tylko bluzgać, myślę, że podejmowanie z nim, excuse le mot, “dialogu” na obecnych warunkach nie ma sensu. Nie przekreślam człowieka – niech sobie posłucha co tu się mówi (może coś przemyśli
), ale swoje hasełka niech wykrzykuje sam do siebie.
Nie jesteście mnie w stanie niczym zaskoczyć, zwykła ściema i wysługiwanie się “wiodącej sile narodu” kościółkowi, który żeruje na takich naiwniakach.
Szkoda mi was…
Wy macie szerokie poglądy ahahahahaha, ingerować w czyjąś prywatność, nakazywać , zakazywać, we wszystko się wp…ć.
Nie rozśmieszajnie mnie bando katohipokrytów bo zajadów dostanę!!!
Art29 sam sobie wystawia świadectwo.
@Art29 Pewnie się znudziłes czytaniem bloga więc proponuję Ci lekturę Marksa – może poszerzy Twoje horyzonty
Drodzy komentatorzy!
Proszę o wybaczenie Art29, ponieważ nie wie co czyni. Człowiek, który nie dąży do Prawdy jako wartości transcendentalnej, pogrąża się w mroku niewiedzy. Zaślepia go samouwielbienie i skłonności hedonistyczne, które każą mu akceptować zboczenie. Homoseksualizm jest zboczeniem i taka jest naga prawda. Tłumaczenie, że jest inaczej sprowadza się do wszelkiej tolerancji na każde zło, każdy grzech. Niech Bóg w swoim miłosierdziu wybaczy temu nieszczęśnikowi!
Popieram Pana wystąpienie w TVN24
Telewizje zarobiły na emitowaniu insynuacji Ziobry teraz zarobią na ich prostowaniu? To niesprawiedliwe. Sąd powinien nakazać telewizjom, które emitowały insynuacje wyemitowanie teraz przeprosin za darmo.
Żadnej telewizji insynuacje Ziobry w ogóle nie zaszkodziły, a wprost przeciwnie transmitując taki nius telewizja wzbudziła większe zainteresowanie widzów, co ma przełożenie na dochody. Przeprosiny też będą jakimś tam niusem, może mniej interesującym niż ten pierwszy, ale po prostu to jest ryzyko dla telewizji, że niekiedy intrygujący nius wymaga potem nadania mniej intrygującego niusu korygującego. Telewizja nie jest jednak w złej sytuacji, bo na skutek kar dla insynuatorów nakładanych przez sądy, przypadki insynuacji są rzadkie.
W Wielkiej Brytanii zamordowano 10 tys. polskich dzieci!
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,10667059,wiadomosc.html
Zbrodniarze!
Moja powyższa wiadomość okazała się fałszwa, kamień z serca. A swoją drogą to do jakich podłych insynuacji są niektórzy zdolni dla zdyskredytowania emigrantów z Polski.
Szczegóły tu: http://prawica.net/node/14699#comment-290461
tylko ze art29 ma racje – powolujac sie na nieistniejaca istote chcecie regulowac intymne relacje pomiedzy dwojgiem kochajacych sie ludzi.
dosyc to aroganckie…
a rezolucja ONZ nie jest wspieraniem homoseksualizmu, lecz potepieniem m.in. karania zachowac homoseksualnych smiercia.
rozumiem, ze Wam smierc homoseksualistow nie spedza snu z powiek. czyzby Was ich cierpienie cieszylo?
bardzo sympatyczmi z Was ludzie…
Poseł Gabriela Masłowska
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Podczas swego pobytu we Francji w dniu 13 listopada tego roku premier Donald Tusk owiedział: „WSZYSCY ROZUMIEJĄ – TYLKO JEDEN NIE ROZUMIE. WSZYSCY ROZUMIEJĄ, ŻE DLA POLSKI WEJŚCIE DO STREFY EURO JEST KWESTIĄ PRZYSZŁEGO STRATEGICZNEGO BEZPIECZEŃSTWA. Mam nadzieję, że ten jeden też wreszcie to zrozumie”. Proszony o sprecyzowanie swej wypowiedzi, pan premier zaznaczył, że używając sformułowania „ten jeden”, miał na myśli Jarosława Kaczyńskiego.
Premier obecnego rządu, sugerując, że sprzeciw wobec koncepcji wejścia do strefy euro ogranicza się w naszym kraju do jednej osoby, obraził tym samym miliony Polaków. Przecież nawet z oficjalnych badań socjologicznych wynika, że ok. 30% Polaków chce utrzymania złotego po wsze czasy. Przecież pan dobrze o tym wie, dlaczego więc obraża pan miliony Polaków. Ze smutkiem stwierdzam, że swą nonszalancką wypowiedzią wpisał się pan niestety w niechlubną tradycję dzielenia Polaków NA BYDŁO I NIEBYDŁO. Otóż ja na to się nie zgadzam. Reprezentuję taką grupę polskich wyborców, którzy są bardzo przywiązani do ideałów Polski suwerennej, i nie pozwolę na to, żeby nas obrażano.
Nie zgadzamy się z koncepcją, w myśl której zwiększenie wpływu obcych stolic na prawo obowiązujące w Polsce i przekazywanie kolejnych naszych polskich kompetencji w obce ręce ma zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Pytam: Dlaczego niby tak ma być? Czy inni będą lepiej rozumieli i realizowali nasze dobro niż my sami? Niech pan to, panie premierze, zrozumie, że zgadzając się na przekazanie uprawnień NBP w ręce Europejskiego Banku Centralnego, tym samym chce pan tak naprawdę ograniczenia suwerenności państwa polskiego i chce pan odebrać przyszłym pokoleniom naszych rodaków kolejny atrybut suwerenności. Czy pana to nic nie obchodzi? Ponadto, i to jest równie ważne, jeżeli popiera pan likwidację suwerenności Polski w jednej, ogromnie ważnej dziedzinie, to jaką mamy pewność, że za chwilę nie poprze pan likwidacji suwerenności naszego państwa w innej dziedzinie, na przykład w zakresie stawki podatku dochodowego od przedsiębiorstw. Sugeruje pan, że Polska jest zobowiązana przyjąć euro z uwagi na wynik referendum akcesyjnego z 2003 r. A ja pytam: A co pan zrobił, żeby wynik referendum był inny? Najważniejsze jednak jest to, że dzieje narodu to sztafeta pokoleń i żadne pokolenie Polaków moim zdaniem nie ma prawa popierać rozwiązań, które przybliżają moment faktycznej likwidacji państwa polskiego poprzez likwidację kolejnych atrybutów jego suwerenności. Zamiast powoływać się na wynik tamtego referendum, niech pan lepiej zastanowi się nad tym, w jaki sposób wprowadzić do prawa wspólnotowego zapis przyznający Polsce wyłączenie z obowiązku przyjęcia „jednej waluty”. Wyłączenia takie uzyskały Dania i Wielka Brytania. A czy my jesteśmy gorsi?
Pytam pana, panie premierze: Czy ta grupa naszych rodaków, głosując w większości w 2003 r. za wejściem do Unii, na pewno opowiedziała się tym samym przeciwko działaniom zmierzającym do poprawy warunków członkostwa? Przecież tak nie było. Działaniem takim byłoby właśnie domaganie się uzyskania wyłączenia z obowiązku przyjęcia „jednej waluty”. Celowo mówię „jednej waluty”, a nie „euro”, gdyż w traktacie z Maastricht, będącym elementem prawa wspólnotowego, nazwa „euro” nie padała.
Ponadto, i to jest bardzo ważne, 23% biorących udział w głosowaniu Polaków opowiedziało się przeciwko akcesji do Unii. Ja też byłam wśród nich. I powinien pan to uszanować. Myśmy euro nie chcieli już wtedy i nie chcemy go także dziś, i nie chcemy go jutro. Chcemy złotego. Stanowczo opowiadamy się za zachowaniem kompetencji Narodowego Banku Polskiego. Przypominamy, że o ile faktycznym celem NBP jest tak czy inaczej definiowana troska o polską gospodarkę, o tyle na pewno nie jest to celem EBC. On ma cel inny.
Proszę Państwa! Z dużą radością witam coraz większą aktywność INTERNAUTÓW domagających się przeprowadzenia odrębnego referendum w sprawie waluty narodowej. Oto w okresie między 22 września a 20 października na prestiżowej stronie giełdowej www. akcje.net przeprowadzana była ankieta, w trakcie której internauci odpowiadali na pytanie: Czy opowiadasz się za przeprowadzeniem referendum w sprawie wejścia Polski do strefy euro? Walka była bardzo zacięta. Z dużą przyjemnością mogę poinformować, że zwolennicy referendum zwyciężyli.
http://stooq.com/sonda/?v=60
Cieszy mnie to, że przeciwko przyjęciu traktatu z Lizbony w Irlandii najczęściej głosowali ludzie młodzi, do 25 roku życia. Te fakty pokazują, że zainteresowanie sprawą suwerenności wśród młodzieży oraz osób korzystających z Internetu rośnie. To bardzo dobrze. Musimy sobie powiedzieć jasno i wyraźnie: jeżeli nam, zwolennikom suwerenności, naprawdę zależy na sprawie, o którą walczymy, to musimy dać tego dowód.
Nadchodzi nowy rok 2009. Sprawa obrony złotego jest sprawą dotykającą wielu wątków ekonomicznych. Z tego powodu ogromną rolę edukacyjną mogą odegrać pracownicy instytucji finansowych oraz pracownicy naukowi wyższych szkół ekonomicznych, szczególnie ci, którzy mają kontakt z mediami. (Dzwonek) To także od was, panie i panowie, zależy, czy obronimy złotego i czy obronimy kompetencje NBP. To właśnie polscy ekonomiści mogą w tym sensie stać się obrońcami albo grabarzami naszej waluty narodowej. Dlatego wszystkich zwolenników Polski suwerennej proszę o dalszą wzmożoną aktywność, zarówno w INTERNECIE jak i w prasie, w audycjach radiowych i telewizyjnych. Zwycięstwo jest możliwe. Co więcej, jeżeli będziemy działać w sposób odważny, planowy, konsekwentny, to zwycięstwo jest bardzo realne. Nie dajmy sobie wmówić, że już przegraliśmy, że już nic się nie da zrobić. Apeluję do wszystkich tych, którzy dostrzegają w sobie talent do zaangażowania społecznego i są przeciwni wejściu Polski do eurolandu: Brońmy złotego, brońmy suwerenności Polski! Dziękuję. (Oklaski)
Oświadczenie sejmowe, 18 XII 2008
Źródło:
http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/E43EE7B41201391DC1257524001253B8/$file/32_c_ksiazka.pdf
str.364-365
Na aktualny temat dotyczący forsowania dechrystianizacji.
Oto co się dzieje w Europie:
http://info.kopp-verlag.de/news/schwere-unruhen-in-athen-was-deutsche-medien-ihnen-verschweigen.html
Zamieszki we Francji, których jedynie skrajne eskalacje były nadmieniane przez media, mają regularnie miejsce od wielu lat właśnie w okresie Bożego Narodzenia, a media je z reguły przemilczają. Media przemilczają także, że te młodzieżowe bojówki anarchistyczno-lewackie składają się w znacznej części z urodzonej już na Zachodzie młodzieży islamskiej. Podobny charakter mają zamieszki w Grecji, obejmujące Europę z drugiej strony. Nie jest przypadkiem, że płoną – między innymi – choinki i szopki wystawione w miejscach publicznych.
P. Jurek coś się leni. Inni prawicowi publicyści pisują częściej,a tutaj nie ma co czytać.
Całe szczęście,że taka osoba nie odpowiada obecnie za nic ważnego.
Pomyslcie troche prawiczki !
Homoseksualizm to nie choroba tylko odmiennosc genetyczna (+ hormonalna). Niestety tego nie mozna zmienic. A nawet gdyby mozna bylo zmienic .. pomyslcie ze wasi wrogowie dochodza do wladzy, mala narkoza, i budzicie sie homo. Chcecie tego ?
Homo jest statystycznie od 2 do 5%, moze wiecej. Tak naprawde ci ludzie sa poszkodowani przez los (=waszego Boga) bo musza zyc w mniejszosci i do tego byc przesladowanymi przez niektorych typkow.
Powinniscie sie wstydzic.