<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Bezprawie in vitro</title>
	<atom:link href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/</link>
	<description>Prawa wolna – blog Marka Jurka</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 17:46:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: iza</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-17988</link>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 21:29:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-17988</guid>
		<description>A słyszał ktoś o NAPROTECHNOLOGII?? To chrześcijańska alternatywa dla in vitro, tylko komu by się chciało o tym mówić...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A słyszał ktoś o NAPROTECHNOLOGII?? To chrześcijańska alternatywa dla in vitro, tylko komu by się chciało o tym mówić&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: SZ_85</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-17722</link>
		<dc:creator>SZ_85</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 May 2010 11:32:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-17722</guid>
		<description>Myślę, że linią porozumienia stron w sprawie in vitro jest sens myśli Jacka Kuronia, który na początku lat dziewięćdziesiątych w debacie aborcyjnej mówił, że gdy myśliwy widzi poruszającą się sylwetkę za krzakami i nie jest pewien, czy to zwierzę, czy człowiek, to nie strzela. Tam, gdzie są wątpliwości, należy je rozstrzygać na korzyść życia. A zatem zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy, którzy nie są w stanie rozstrzygnąć czy zarodek jest człowiekiem, czy też nim nie jest, gdyż jest to pytanie filozoficzne, winni opowiedzieć się za życiem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że linią porozumienia stron w sprawie in vitro jest sens myśli Jacka Kuronia, który na początku lat dziewięćdziesiątych w debacie aborcyjnej mówił, że gdy myśliwy widzi poruszającą się sylwetkę za krzakami i nie jest pewien, czy to zwierzę, czy człowiek, to nie strzela. Tam, gdzie są wątpliwości, należy je rozstrzygać na korzyść życia. A zatem zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy, którzy nie są w stanie rozstrzygnąć czy zarodek jest człowiekiem, czy też nim nie jest, gdyż jest to pytanie filozoficzne, winni opowiedzieć się za życiem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: okrystian</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13625</link>
		<dc:creator>okrystian</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 23:07:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13625</guid>
		<description>pani Olu, 
czy z faktu że prawo cywilne uznaje zdolność prawną nasciturusa w sposób warunkowy wynika że jest on chroniny na zasadzie wyjątku.M.zd. niekoniecznie -weżmy choćby ustawe o przerywania ciązy - wynika z niej generalna zasada ochrony życia ludzkiego w fazie prenatalnej (art. 1), a wyjątki wymienone enumeratywnie w art. 4a ust. 1. Przy czym wyjątków nie należy interpretować rozszerzająco (exceptiones non sunt extentendae).
W swietle powyższego czy mozna miec wątpliwości co do statusu embrionów powstałych metodą in vitro?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pani Olu,<br />
czy z faktu że prawo cywilne uznaje zdolność prawną nasciturusa w sposób warunkowy wynika że jest on chroniny na zasadzie wyjątku.M.zd. niekoniecznie -weżmy choćby ustawe o przerywania ciązy &#8211; wynika z niej generalna zasada ochrony życia ludzkiego w fazie prenatalnej (art. 1), a wyjątki wymienone enumeratywnie w art. 4a ust. 1. Przy czym wyjątków nie należy interpretować rozszerzająco (exceptiones non sunt extentendae).<br />
W swietle powyższego czy mozna miec wątpliwości co do statusu embrionów powstałych metodą in vitro?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek z Lublina</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13618</link>
		<dc:creator>Zbyszek z Lublina</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 10:10:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13618</guid>
		<description>Do &quot;miecia&quot;
W odpowiedzi na Twój wpis gorąco zapraszam do lektury listu pasterskego Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny 28 XII 2008, którego fragment pozwolę sobie tu zacytować
&quot;Wyczekujący narodzin dziecka często doświadczają dramatu poronienia samoistnego. Każdego roku dotyka on w Polsce około 40 tysięcy rodzin. Zważywszy, że powodowany nim ból dotyka również rodziców i teściów, każdego roku cierpi w Polsce z tego powodu około 250 tysięcy osób. Usilnie prosimy w ich imieniu lekarzy i administrację szpitali, aby zechcieli uszanować ich ludzkie i rodzicielskie uczucia. Tym bardziej, że poronienie samoistne często dotyka młode małżeństwa, które leczyły się, modliły i z niepokojem oczekiwały szczęśliwej chwili porodu. W takich wypadkach stajemy więc nie wobec „jednostki chorobowej”, ale wobec rodziców, dziadków a często też wobec młodszego rodzeństwa, którzy boleśnie przeżywają śmierć oczekiwanego i już kochanego przez nich dziecka, które ma prawo do szacunku i godnego traktowania. Natomiast ich niezbywalnym prawem jest pożegnać, opłakiwać i pochować to dziecko. To są światowe standardy. Dziecko należy do rodziny! Rodzina ma prawo do pomocy duszpasterzy w zorganizowaniu godnego pochówku, a także życzliwego przyjęcia jej prośby o wydanie ciała dziecka przez odpowiednie władze szpitalne. Apelujemy o ludzką wyobraźnię.&quot;
Szanumy ŻYCIE. Jest ono największym i najcenniejszym darem. Jest największą wartością.
Bardzo mnie smucą i dziwią wypowiedzi, że do chwili porodu CZŁOWIEK to nie CZŁOWIEK. Czyżby o człowieczeństwie decydowała tylko chwila porodu? Czy to jest kryterium? Nie można być przecież w połowie lub w jakiejś części CZŁOWIEKIEM. Embrion, zarodek, płód, niemowlak, dziecko, młodzieniec, dorosły, stażec. To wszystko są określenia związane z CZŁOWIEKIEM, z kolejnymi etapami jego rozwoju. Rozwoju CZŁOWIEKA. Jestem ojcem bliźniaków, wcześniaków, które z pewnością w chwili porodu były mniej rozwinięte od wielu nienarodzonych dzieci, które zabija się na świecie w majestacie prawa nazywając to zabiegiem aborcji.
Mieciu, człowiek zaczyna istnieć z chwila zapłodnienia. Nie obieraj kryterium wieku i rozwoju, by ktoś nie przesunął go np na dzieci już narodzone.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do &#8220;miecia&#8221;<br />
W odpowiedzi na Twój wpis gorąco zapraszam do lektury listu pasterskego Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny 28 XII 2008, którego fragment pozwolę sobie tu zacytować<br />
&#8220;Wyczekujący narodzin dziecka często doświadczają dramatu poronienia samoistnego. Każdego roku dotyka on w Polsce około 40 tysięcy rodzin. Zważywszy, że powodowany nim ból dotyka również rodziców i teściów, każdego roku cierpi w Polsce z tego powodu około 250 tysięcy osób. Usilnie prosimy w ich imieniu lekarzy i administrację szpitali, aby zechcieli uszanować ich ludzkie i rodzicielskie uczucia. Tym bardziej, że poronienie samoistne często dotyka młode małżeństwa, które leczyły się, modliły i z niepokojem oczekiwały szczęśliwej chwili porodu. W takich wypadkach stajemy więc nie wobec „jednostki chorobowej”, ale wobec rodziców, dziadków a często też wobec młodszego rodzeństwa, którzy boleśnie przeżywają śmierć oczekiwanego i już kochanego przez nich dziecka, które ma prawo do szacunku i godnego traktowania. Natomiast ich niezbywalnym prawem jest pożegnać, opłakiwać i pochować to dziecko. To są światowe standardy. Dziecko należy do rodziny! Rodzina ma prawo do pomocy duszpasterzy w zorganizowaniu godnego pochówku, a także życzliwego przyjęcia jej prośby o wydanie ciała dziecka przez odpowiednie władze szpitalne. Apelujemy o ludzką wyobraźnię.&#8221;<br />
Szanumy ŻYCIE. Jest ono największym i najcenniejszym darem. Jest największą wartością.<br />
Bardzo mnie smucą i dziwią wypowiedzi, że do chwili porodu CZŁOWIEK to nie CZŁOWIEK. Czyżby o człowieczeństwie decydowała tylko chwila porodu? Czy to jest kryterium? Nie można być przecież w połowie lub w jakiejś części CZŁOWIEKIEM. Embrion, zarodek, płód, niemowlak, dziecko, młodzieniec, dorosły, stażec. To wszystko są określenia związane z CZŁOWIEKIEM, z kolejnymi etapami jego rozwoju. Rozwoju CZŁOWIEKA. Jestem ojcem bliźniaków, wcześniaków, które z pewnością w chwili porodu były mniej rozwinięte od wielu nienarodzonych dzieci, które zabija się na świecie w majestacie prawa nazywając to zabiegiem aborcji.<br />
Mieciu, człowiek zaczyna istnieć z chwila zapłodnienia. Nie obieraj kryterium wieku i rozwoju, by ktoś nie przesunął go np na dzieci już narodzone.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sacdjo</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13610</link>
		<dc:creator>sacdjo</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2009 23:55:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13610</guid>
		<description>ad &quot;Antonio: 15 stycznia 2009 @ 22:57&quot;

Sprawa jest prostsza niż się może wydawać. Kościół nigdy nie nakładał kar pochopnie. Najpierw wzywano delikwenta do wyjaśnień i sprecyzowania jego stanowiska, następnie, jeśli było ono sprzeczne z nauką Kościoła wzywano do namysłu i nawrócenia, a po pewnym czasie, o ile nie poskutkowało, nakładano karę stosowną do materii przewinienia, nie zawsze od razu najsurowszą. Trzeba też pamiętać, że w Kościele kary zawsze mają charakter i funkcję leczącą, tzn. ma ona motywować delikwenta do nawrócenia oraz zabiezpieczyć wspólnotę kościelną przed tegoż zgubnym wpływem, tudzież może być z delikwenta zdjęta, jeśli ów się szczerze nawróci i odprawi pokutę. 
W aktualnym przypadku trzeba by wziąć pod uwagę zwłaszcza wystąpienia i głosowania sejmowe. Jeśli wystąpienie i zachowanie któregoś z posłów, który jest katolikiem, sprzeciwia się nauczaniu Kościoła, jego ordynariusz powinien do niego zastosować rzeczoną procedurę (wyjaśnienie, napomnienie i w ostateczności karę). 
Dodaję, że do występków o randze gravissima obok aborcji i techniki in vitro zaliczyć należy także popieranie przyznania parom homosexualnym przywilejów małżonków i rodziców. 
Ciekawe, czy któryś z Arcypasterzy odważy się zastosować leczącą praktykę kar stosowaną w Kościele właściwie zawsze, choć niestety na zgubę wielu dusz praktycznie zaniechaną od kilku dziesięcioleci...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ad &#8220;Antonio: 15 stycznia 2009 @ 22:57&#8243;</p>
<p>Sprawa jest prostsza niż się może wydawać. Kościół nigdy nie nakładał kar pochopnie. Najpierw wzywano delikwenta do wyjaśnień i sprecyzowania jego stanowiska, następnie, jeśli było ono sprzeczne z nauką Kościoła wzywano do namysłu i nawrócenia, a po pewnym czasie, o ile nie poskutkowało, nakładano karę stosowną do materii przewinienia, nie zawsze od razu najsurowszą. Trzeba też pamiętać, że w Kościele kary zawsze mają charakter i funkcję leczącą, tzn. ma ona motywować delikwenta do nawrócenia oraz zabiezpieczyć wspólnotę kościelną przed tegoż zgubnym wpływem, tudzież może być z delikwenta zdjęta, jeśli ów się szczerze nawróci i odprawi pokutę.<br />
W aktualnym przypadku trzeba by wziąć pod uwagę zwłaszcza wystąpienia i głosowania sejmowe. Jeśli wystąpienie i zachowanie któregoś z posłów, który jest katolikiem, sprzeciwia się nauczaniu Kościoła, jego ordynariusz powinien do niego zastosować rzeczoną procedurę (wyjaśnienie, napomnienie i w ostateczności karę).<br />
Dodaję, że do występków o randze gravissima obok aborcji i techniki in vitro zaliczyć należy także popieranie przyznania parom homosexualnym przywilejów małżonków i rodziców.<br />
Ciekawe, czy któryś z Arcypasterzy odważy się zastosować leczącą praktykę kar stosowaną w Kościele właściwie zawsze, choć niestety na zgubę wielu dusz praktycznie zaniechaną od kilku dziesięcioleci&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sacdjo</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13609</link>
		<dc:creator>sacdjo</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2009 23:54:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13609</guid>
		<description>ad &quot;Antonio: 15 stycznia 2009 @ 22:57&quot;

Sprawa jest prostsza niż się może wydawać. Kościół nigdy nie nakładał kar pochopnie. Najpierw wzywano delikwenta do wyjaśnień i sprecyzowania jego stanowiska, następnie, jeśli było ono sprzeczne z nauką Kościoła wzywano do namysłu i nawrócenia, a po pewnym czasie, o ile nie poskutkowało, nakładano karę stosowną do materii przewinienia, nie zawsze od razu najsurowszą. Trzeba też pamiętać, że w Kościele kary zawsze mają charakter i funkcję leczącą, tzn. ma ona motywować delikwenta do nawrócenia oraz zabiezpieczyć wspólnotę kościelną przed tegoż zgubnym wpływem, tudzież może być z delikwenta zdjęta, jeśli ów się szczerze nawróci i odprawi pokutę. 
W aktualnym przypadku trzeba by wziąć pod uwagę zwłaszcza wystąpienia i głosowania sejmowe. Jeśli wystąpienie i zachowanie któregoś z posłów, który jest katolikiem, sprzeciwia się nauczaniu Kościoła, jego ordynariusz powinien do niego zastosować rzeczoną procedurę (wyjaśnienie, napomnienie i w ostateczności karę). 
Dodaję, że do występków o randze gravissima obok aborcji i techniki in vitro zaliczyć należy także popieranie przyznania parom homosexualnym przywilejów małżonków i rodziców. 
Ciekawe, czy któryś z Arcypasterzy odważy się zastosować leczącą praktykę kar stosowaną w Kościele właściwie zawsze, choć niestety na zgubę wielu dusz praktycznie zaniechaną od kilku dziesięcioleci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ad &#8220;Antonio: 15 stycznia 2009 @ 22:57&#8243;</p>
<p>Sprawa jest prostsza niż się może wydawać. Kościół nigdy nie nakładał kar pochopnie. Najpierw wzywano delikwenta do wyjaśnień i sprecyzowania jego stanowiska, następnie, jeśli było ono sprzeczne z nauką Kościoła wzywano do namysłu i nawrócenia, a po pewnym czasie, o ile nie poskutkowało, nakładano karę stosowną do materii przewinienia, nie zawsze od razu najsurowszą. Trzeba też pamiętać, że w Kościele kary zawsze mają charakter i funkcję leczącą, tzn. ma ona motywować delikwenta do nawrócenia oraz zabiezpieczyć wspólnotę kościelną przed tegoż zgubnym wpływem, tudzież może być z delikwenta zdjęta, jeśli ów się szczerze nawróci i odprawi pokutę.<br />
W aktualnym przypadku trzeba by wziąć pod uwagę zwłaszcza wystąpienia i głosowania sejmowe. Jeśli wystąpienie i zachowanie któregoś z posłów, który jest katolikiem, sprzeciwia się nauczaniu Kościoła, jego ordynariusz powinien do niego zastosować rzeczoną procedurę (wyjaśnienie, napomnienie i w ostateczności karę).<br />
Dodaję, że do występków o randze gravissima obok aborcji i techniki in vitro zaliczyć należy także popieranie przyznania parom homosexualnym przywilejów małżonków i rodziców.<br />
Ciekawe, czy któryś z Arcypasterzy odważy się zastosować leczącą praktykę kar stosowaną w Kościele właściwie zawsze, choć niestety na zgubę wielu dusz praktycznie zaniechaną od kilku dziesięcioleci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: miecio</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13604</link>
		<dc:creator>miecio</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2009 01:05:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13604</guid>
		<description>gdy slucham wywodu w stylu &quot;od poczecia&quot; w sprawie in vitro,to niech p.M.Jurek cos opowie o nienarodzonych a poczetych-czy to z poronienia czy tez innych wzgledow-i ich GODNEGO pochowku,ktory jakos tak bywa marginalny,wielu rodzicow nie ma nawet szans na takowy dla nienarodzonego,bo to albo ksiadz nie ochzci,nie ma metryki zgonu lub cos innego wymysla i trzymaja te&quot;godnosc czlowiecza&quot; w formalinie.O tym jakos nikt z tych swietoj...... nie chce dyskutowac.A sprawa jest jasna:poczety wiec czlowiek,nawet gdy wazy 30 gramow i NALEZY mu sie pochowek.Basta!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>gdy slucham wywodu w stylu &#8220;od poczecia&#8221; w sprawie in vitro,to niech p.M.Jurek cos opowie o nienarodzonych a poczetych-czy to z poronienia czy tez innych wzgledow-i ich GODNEGO pochowku,ktory jakos tak bywa marginalny,wielu rodzicow nie ma nawet szans na takowy dla nienarodzonego,bo to albo ksiadz nie ochzci,nie ma metryki zgonu lub cos innego wymysla i trzymaja te&#8221;godnosc czlowiecza&#8221; w formalinie.O tym jakos nikt z tych swietoj&#8230;&#8230; nie chce dyskutowac.A sprawa jest jasna:poczety wiec czlowiek,nawet gdy wazy 30 gramow i NALEZY mu sie pochowek.Basta!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Antonio</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13603</link>
		<dc:creator>Antonio</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 21:57:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13603</guid>
		<description>Sacjdo, obawiam się, że trudno byłoby znaleźć granicę, od której taką karę należałoby nakładać. 
Poza tym większym problemem nie są ci fanatycy lewicy, ale letnie centrum. 
Politycy z prawej strony pozwalają sobie na bardzo niechrześcijańskie pomysły w sprawach dotyczących chociażby in vitro i uważają, że wszystko jest w porządku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sacjdo, obawiam się, że trudno byłoby znaleźć granicę, od której taką karę należałoby nakładać.<br />
Poza tym większym problemem nie są ci fanatycy lewicy, ale letnie centrum.<br />
Politycy z prawej strony pozwalają sobie na bardzo niechrześcijańskie pomysły w sprawach dotyczących chociażby in vitro i uważają, że wszystko jest w porządku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ola</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13597</link>
		<dc:creator>ola</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 21:17:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13597</guid>
		<description>No niestety Panie posle nie ma Pan racji. Myslę zreszta, ze jako inicjator zmian Konstytucji które zapewnic miały własnie ochrone od zarodka, świetnie pan o tym wie. Podmiotem praw zarówno w świetle Konstytucji, jak i KC jest człowiek, czyli osoba od momentu urodzenia. Nasciturus uzyskuje warunkową zdolnośc prawną, o ile ustawodawca mu ja przyzną, czyli ustanowi szczególny przepis. Takie szczególne przepisy zawarte są kk, tzw. przestępstwo aborcji, czy w kc tak np. warunkowe prawo dziedziczenia. Warto zwrócić uwagę że przedmiotowe przepisy kk dotyczą przerywania ciąży. Słuszne są więc zdania że prawo absolutnie nie ogranicza obecnie metody in vitro. I miejmy nadzieje że tak pozostanie
z poważaniem
ola</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No niestety Panie posle nie ma Pan racji. Myslę zreszta, ze jako inicjator zmian Konstytucji które zapewnic miały własnie ochrone od zarodka, świetnie pan o tym wie. Podmiotem praw zarówno w świetle Konstytucji, jak i KC jest człowiek, czyli osoba od momentu urodzenia. Nasciturus uzyskuje warunkową zdolnośc prawną, o ile ustawodawca mu ja przyzną, czyli ustanowi szczególny przepis. Takie szczególne przepisy zawarte są kk, tzw. przestępstwo aborcji, czy w kc tak np. warunkowe prawo dziedziczenia. Warto zwrócić uwagę że przedmiotowe przepisy kk dotyczą przerywania ciąży. Słuszne są więc zdania że prawo absolutnie nie ogranicza obecnie metody in vitro. I miejmy nadzieje że tak pozostanie<br />
z poważaniem<br />
ola</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sacdjo</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13596</link>
		<dc:creator>sacdjo</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 12:25:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13596</guid>
		<description>Nawet najmądrzejsze wywiady czy listy pasterskie nic nie pomogą i pozostaną stertą papierów, jeśli nie będą im towarzyszyły czyny. Jakie? Bardzo proste. Przydałoby się exkomunikować paru najgłośniejszych orędowników i popieraczy aborcji czy techniki in vitro (której częścią integralną jest zabijanie prawie wszystkich embrionów). To by trochę potelepało resztę polityków i politykierów. Większość z nich by się zastanowiło, czy chcą i mogą startować w wyborach jako exkomunikowani przez Kościół. Ponadto Stolica Apostolska powinna upomnieć biskupów i księży, którzy w jakikolwiek sposób udzialają poparcia rzeczonym orędownikom, a w razie braku poprawy obłożyć karą (począwszy od suspenzy, poprzez laicyzację aż po exkomunikę).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nawet najmądrzejsze wywiady czy listy pasterskie nic nie pomogą i pozostaną stertą papierów, jeśli nie będą im towarzyszyły czyny. Jakie? Bardzo proste. Przydałoby się exkomunikować paru najgłośniejszych orędowników i popieraczy aborcji czy techniki in vitro (której częścią integralną jest zabijanie prawie wszystkich embrionów). To by trochę potelepało resztę polityków i politykierów. Większość z nich by się zastanowiło, czy chcą i mogą startować w wyborach jako exkomunikowani przez Kościół. Ponadto Stolica Apostolska powinna upomnieć biskupów i księży, którzy w jakikolwiek sposób udzialają poparcia rzeczonym orędownikom, a w razie braku poprawy obłożyć karą (począwszy od suspenzy, poprzez laicyzację aż po exkomunikę).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sacdjo</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13595</link>
		<dc:creator>sacdjo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2009 21:43:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13595</guid>
		<description>Panie Marszałku, proszę przezwyciężyć swoją dobroć i usunąć wulgarne wpisy. 
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Marszałku, proszę przezwyciężyć swoją dobroć i usunąć wulgarne wpisy.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan K.</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13592</link>
		<dc:creator>Jan K.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2009 22:30:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13592</guid>
		<description>Nie komentuje.
ABORCJOM MÓWIĘ NIE !!!!
powiem więcej jako sympatyk UPR, kara śmierci dla rodzin które podjęły się aborcji, wbrew chreścijańskim wartościom którym chołduję.
Zapraszam obecną opozycję parlamentarną i pozaparlamentarną na mojego trochę kontrowersyjnego bloga:
www.polskaprawica.blox.pl</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie komentuje.<br />
ABORCJOM MÓWIĘ NIE !!!!<br />
powiem więcej jako sympatyk UPR, kara śmierci dla rodzin które podjęły się aborcji, wbrew chreścijańskim wartościom którym chołduję.<br />
Zapraszam obecną opozycję parlamentarną i pozaparlamentarną na mojego trochę kontrowersyjnego bloga:<br />
<a href="http://www.polskaprawica.blox.pl" rel="nofollow">http://www.polskaprawica.blox.pl</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sacdjo</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13591</link>
		<dc:creator>sacdjo</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2009 22:17:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13591</guid>
		<description>Odniosę się do dwóch zdań X. Arcybiskupa. 
&quot;Zawsze były okresy, kiedy liczba chodzących do kościoła czy kleryków spadała, a potem rosła. Musimy skorzystać z doświadczeń własnych oraz innych krajów, które już przeżywały takie problemy.&quot;
Jak na razie nie widać, by biskupi uczyli się z doświadczeń Kościoła na Zachodzie. Nie dostrzega się związku między &quot;reformami&quot; niszczącymi wiarę a jej zanikiem, czego symptomem jest opustoszenie kościołów, klasztorów, seminariów. Wprowadzane są w Polsce - z pewnym opóźnieniem - te same niszczące wiarę praktyki, które doprowadziły do obecnego stanu Kościoła na Zachodzie.

&quot;Jak zalecają ostatni papieże, dzisiaj potrzeba bardziej świadków niż apologetyków.&quot;
A dlaczego apologetyk nie miałby być świadkiem? Przyczyną kryzysu wiary zwłaszcza w kręgach inteligencji jest fideizm, czyli sprowadzanie wiary do subiektywnego uczucia bez podstaw rozumowych. Jest to zresztą jeden z elementów daleko idącej protestantyzacji w łonie Kościoła katolickiego, dokonywanej zwłaszcza przez tzw. ruchy (przede wszystkim charyzmatycy, neokatechumenat, focolarini itd.). Z odejściem od rozumowego zglębiana i ugruntowanego przedstawiania wiary łączy się właśnie odejście o prawa naturalnego, a zatem kwestia właściwego podejścia do kluczowych kwestij etycznych jak prawna ochrona życia ludzkiego. W podejściu subiektywnym mówi się dużo o sumieniu, pomijając często niestety, że to nie sumienie jest wyznacznikiem dobra, lecz obiektywna prawda, która zobowiązuje sumienie i ma być normą dla sumienia. Zepsucie - ale też i zdrowienie - zaczyna się od głowy. Odejście od zdrowej, trzeźwej, klasycznej teologii, a także od konsekwentnie katolickich praktyk - zwłaszcza w liturgii - jest ostatecznie przyczyną katastrofy cywilizacyjnej Europy, która się dechrystianizuje, demograficznie wymiera i ulega pełzającej islamizacji. To nie żadna &quot;konieczność dziejowa&quot; - jak mówią neomarxiści i ich epigoni -, lecz konsekwencja haniebnych błędów, niewierności i zaniedbań konkretnych ludzi, odpowiedzialnych za konkretne posunięcia. Któż rozumny nie zauważy, że eliminowanie np. klękania przed Najśw. Sakramentem, że wprowadzanie Komunii św. na rękę i świeckich szafarzy zamazuje świętość i wielkość tegoż sakramentu? To tylko przykłady. Można by je mnożyć. Zamiast powielać absurdalne błędy, które od dziesięcioleci popełniane były na Zachodzie, wystarczy trochę rozsądnie pomyśleć, a nie zasłaniać się tym, że Rzym to czy tamto zaaprobował. Klasyczna teologia i praktyka Kościoła, oparte na Objawieniu, zdrowym rozsądku i wielowiekowym doświadczeniu, są normą o wiele wyższą nic protestatyzujące nowości ostatnich dziesięcioleci. Praktyki sprzeczne z Tradycją nie obowiązują, nawet jeśli są oficjalnie zaaprobowane. Ślepe poddanie się nim to swoista wersja fideizmu, który jest nie do pogodzenia z rozumną wiarą katolicką. Jeśli sól utraci swók smak, czymże ją posolić?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odniosę się do dwóch zdań X. Arcybiskupa.<br />
&#8220;Zawsze były okresy, kiedy liczba chodzących do kościoła czy kleryków spadała, a potem rosła. Musimy skorzystać z doświadczeń własnych oraz innych krajów, które już przeżywały takie problemy.&#8221;<br />
Jak na razie nie widać, by biskupi uczyli się z doświadczeń Kościoła na Zachodzie. Nie dostrzega się związku między &#8220;reformami&#8221; niszczącymi wiarę a jej zanikiem, czego symptomem jest opustoszenie kościołów, klasztorów, seminariów. Wprowadzane są w Polsce &#8211; z pewnym opóźnieniem &#8211; te same niszczące wiarę praktyki, które doprowadziły do obecnego stanu Kościoła na Zachodzie.</p>
<p>&#8220;Jak zalecają ostatni papieże, dzisiaj potrzeba bardziej świadków niż apologetyków.&#8221;<br />
A dlaczego apologetyk nie miałby być świadkiem? Przyczyną kryzysu wiary zwłaszcza w kręgach inteligencji jest fideizm, czyli sprowadzanie wiary do subiektywnego uczucia bez podstaw rozumowych. Jest to zresztą jeden z elementów daleko idącej protestantyzacji w łonie Kościoła katolickiego, dokonywanej zwłaszcza przez tzw. ruchy (przede wszystkim charyzmatycy, neokatechumenat, focolarini itd.). Z odejściem od rozumowego zglębiana i ugruntowanego przedstawiania wiary łączy się właśnie odejście o prawa naturalnego, a zatem kwestia właściwego podejścia do kluczowych kwestij etycznych jak prawna ochrona życia ludzkiego. W podejściu subiektywnym mówi się dużo o sumieniu, pomijając często niestety, że to nie sumienie jest wyznacznikiem dobra, lecz obiektywna prawda, która zobowiązuje sumienie i ma być normą dla sumienia. Zepsucie &#8211; ale też i zdrowienie &#8211; zaczyna się od głowy. Odejście od zdrowej, trzeźwej, klasycznej teologii, a także od konsekwentnie katolickich praktyk &#8211; zwłaszcza w liturgii &#8211; jest ostatecznie przyczyną katastrofy cywilizacyjnej Europy, która się dechrystianizuje, demograficznie wymiera i ulega pełzającej islamizacji. To nie żadna &#8220;konieczność dziejowa&#8221; &#8211; jak mówią neomarxiści i ich epigoni -, lecz konsekwencja haniebnych błędów, niewierności i zaniedbań konkretnych ludzi, odpowiedzialnych za konkretne posunięcia. Któż rozumny nie zauważy, że eliminowanie np. klękania przed Najśw. Sakramentem, że wprowadzanie Komunii św. na rękę i świeckich szafarzy zamazuje świętość i wielkość tegoż sakramentu? To tylko przykłady. Można by je mnożyć. Zamiast powielać absurdalne błędy, które od dziesięcioleci popełniane były na Zachodzie, wystarczy trochę rozsądnie pomyśleć, a nie zasłaniać się tym, że Rzym to czy tamto zaaprobował. Klasyczna teologia i praktyka Kościoła, oparte na Objawieniu, zdrowym rozsądku i wielowiekowym doświadczeniu, są normą o wiele wyższą nic protestatyzujące nowości ostatnich dziesięcioleci. Praktyki sprzeczne z Tradycją nie obowiązują, nawet jeśli są oficjalnie zaaprobowane. Ślepe poddanie się nim to swoista wersja fideizmu, który jest nie do pogodzenia z rozumną wiarą katolicką. Jeśli sól utraci swók smak, czymże ją posolić?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dariusz</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13588</link>
		<dc:creator>dariusz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2009 19:43:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13588</guid>
		<description>Dziękuje za ten post. Szkoda że ostatnio tak rzadko się pojawiają.
pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuje za ten post. Szkoda że ostatnio tak rzadko się pojawiają.<br />
pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: alik</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/comment-page-1/#comment-13587</link>
		<dc:creator>alik</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2009 14:51:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/12/bezprawie-in-vitro/#comment-13587</guid>
		<description>Biedaku, zajmij się wreszcie urodzonymi, a nie zaledwie poczętymi. Wiem, że kłapanie jęzorem nic (podobnie jak takie kuriozum jak duchowa adopcja) nie kosztuje, ale może drzemią w tobie resztki przyzwoitości i wykażesz się w koncu jakimiś konkretami, a nie tylko biadoleniem nad zygotami, plemnikami i itp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Biedaku, zajmij się wreszcie urodzonymi, a nie zaledwie poczętymi. Wiem, że kłapanie jęzorem nic (podobnie jak takie kuriozum jak duchowa adopcja) nie kosztuje, ale może drzemią w tobie resztki przyzwoitości i wykażesz się w koncu jakimiś konkretami, a nie tylko biadoleniem nad zygotami, plemnikami i itp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

