Apel do PiS w obronie dzieci poczętych in vitro
Prawica Rzeczypospolitej apeluje do władz Prawa i Sprawiedliwości w osobach prezesa Jarosława Kaczyńskiego i przewodniczącego Przemysława Gosiewskiego o przeciwstawienie się propagandzie bezczynności władz publicznych w sprawie ochrony życia ludzi w fazie embrionalnej, niszczonych w laboratoriach zajmujących się zapłodnieniami in vitro.
Prawo polskie wyraźnie uznaje podmiotowość prawną dziecka poczętego. Mówi o tym Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy, Kodeks Cywilny, Kodeks Karny. Wyjątki w ich prawnokarnej ochronie (określone w art. 4a ustawy „o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”) odnoszą się z zasady do niechcianych ciąż naturalnych, a nie do życia świadomie poczętego w ramach medycznego wspomagania ciąży. Żaden z tych „wyjątków” nie dopuszcza zabicia świadomie i celowo poczętego dziecka. Również manipulowanie jego zdrowiem jest wyraźnie sprzeczne z art. 157a Kodeksu Karnego. O tym najlepiej wiedzieć powinni rzecznicy owego „kompromisu życia”.
Teoria „braku regulacji” jest jedynie nieuczciwym sposobem uzasadnienia bezprawnej praktyki niszczenia życia dzieci poczętych, a utrwalanie tej teorii stało się już zachętą i usprawiedliwieniem dla propozycji totalnie podważających ochronę życia i zdrowia dzieci poczętych „in vitro”. Dalsze milczenie liderów opozycji utrwali zafałszowania prawa i będzie usprawiedliwiać bezczynną obojętność władz publicznych. Widzieliśmy przecież jak bierna postawa opozycji w okresie działań minister Kopacz w sprawie „Agaty” i jej dziecka doprowadziła do praktycznego uchylenia ochrony życia wobec kolejnej kategorii dzieci nienarodzonych (w tym wypadku dzieci będących owocem związków szkolnych par).
Prawo i Sprawiedliwość, partia która powstała dla przywrócenia praworządności i walki z bezprawiem, powinna niezwłocznie wystąpić przeciw bierności władz publicznych w dziedzinie ochrony życia ludzkiego w najwcześniejszej fazie. Dłużej milczeć nie można. W tej sprawie jak szybciej powinien zabrać głos Sejm wzywając – w formie rezolucji – ministra sprawiedliwości do zagwarantowania praworządności w dziedzinie ochrony praw najsłabszych. W dziedzinie „in vitro” brakuje nie prawa, ale praworządności.
(-) Marek Jurek, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej
(-) Marian Piłka, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej
Popieram. Tylko czy PR powalczy jeszcze o byt rodzin wielodzietnych? Jak na razie wszystkie rządy o nas zapomniały. Jedynie kościół od czasu do czasu przemawia w naszym imieniu.
W pełni popieram. Na swoim blogu pozwoliłem sobie przytoczyć fragment z książki Petera Kreefta “Aborcja? Trzy punkty widzenia”, który powinni sobie przeczytać nasi posłowie i senatorowie przed głosowaniem w sprawie “in vitro”. Szkoda, że nie może Pan zabrać w tej sprawie głosu w Sejmie.
Popieram
Jestem ZA!
Można sobie apelować a PiS i tak zachowa się jak zwykle.
Ja uważam w ten sposób. Jako katolik oczywiście jestem przeciwko stosowaniu metody in vitro. I nie mam zamiaru przyłożyć ręki do jej zalegalizowania. Ale z drugiej strony nie żyjemy w państwie wyznaniowym, tylko świeckim, gdzie trzeba starać się łączyć nasze zasady katolickie z innymi, oczywiście tymi pozytywnymi. Z tego powodu godzę się na projekt zaproponowany przez posła Gowina (przynajmniej według wiedzy przeze mnie posiadanej). W tej chwili obowiązuje wolna amerykanka. Gdyby uchwalono powyższy projekt, praktyka zostałaby mocno “ucywilizowana”. Aborcja też jest złem, a jednak w wyniku kompromisu społecznego istnieją przypadki, kiedy można ją zastosować. Wiem, że zaraz zostanę wyklęty, ale trudno.
Całkowicie popieram.
Podobało mi się Pańskie wystąpienie w dziesiejszych (19.01.2009) “sygnałach dnia”.
Dziękuję za odważne i aktywne prezentowanie i obronę PRAWDY oraz wartości podstawowych.
To decyduje o nas. O naszym CZŁOWIECZEŃSTWIE i o naszym życiu. O jakości i poziomie naszego życia.
Dziękuję za wytrwałość i odwagę. Życzę wiele sił i mądrości.
Bezustannie “kibicuje” i “trzymam kciuki”
Pozdrawiam
ad “Corn: 18 stycznia 2009 @ 07:25″
Kwestia legalizacji techniki in vitro nie ma nic wspólnego z państwowością świecką czy wyznaniową. To kwestia uznania, że tzw. embriony czyli poczęte istoty ludzkie mają takie samo prawo do życia, które przysługuje urodzonym i dorosłym, prawo, które ma być tak samo chronione. Jest to więc kwestia liczenia się z racjonalnie-naukowym faktem i wyciągnięcia konsekwencyj prawnych. Niestety zamazywaniem prostego faktu zajmują się koncerny farmaceutyczno-medyczne oraz ich poplecznicy w mediach i w polityce. Jeśli praktycznie tylko Kościół broni godności ludzkiej poczętych istot ludzkich, to nie wynika z tego “wyznaniowość” takiej postawy, lecz świadczy o tym, że zdrowy rozsądek, liczenie się z faktami biologicznymi oraz odwaga konsekwentnych rozwiązań prawnych nawet wbrew komercyjnym interesom lobby farmaceutyczno-medycznego niestety praktycznie zanikła w kręgach tzw. świeckich. Widać, że niewiara nawet rozum, uczciwość i odwagę rozmiękcza, a może nawet zżera…
EUR a Europa: fakty i bilans
http://www.telegraph.co.uk/finance/comment/ambroseevans_pritchard/4278642/Monetary-union-has-left-half-of-Europe-trapped-in-depression.html
Grecja — w strefie EUR od 2001 — zamieszki, S&P obnizyl wyplacalnosc panstwa do niemal najnizszej
Hiszpania, Portugalia — w strefie EUR od 1999 — wyplacalnosc obligacji zagrozona; w Hiszpanii milion osob stracilo prace w 2008, bezrobocie moze siegnac 18%,
Irlandia — w strefie EUR od 1999 — wyplacalnosc obligacji zagrozona; nacjonalizacja banku Banc Angla-Éireannach, gospodarka ma sie skurczyc o 4%, zas deficyt osiagnac 12% do 2010 — Dell przenosi sie do POLSKI, ktora nie przyjela EUR!
Wlochy — w strefie EUR od 1999 — rzad obawia sie o sprzedaz obligacji, dlug osiagnal 200 mld. euro, mowi sie o europejskiej wersji “Tequila Crisis” z 1994 (kiedy to kryzys zmusil Meksyk do porzucenia przywiazania waluty do dolara w przeciagni kilku dni),
Lotwa — w EMU od 2004, w ERM II od 2005 (widelki 15%) — Ryga przypomina strefe wojny, protestujace tlumy szturmuja ministerstwo finansow; mozliwe jest, iz Miedzynarodowy Fundusz Walutowy postawi opuszczenie strefy EMU jako warunek pomocy; wczesniej EUR przegrzalo gospodarke: deficyt rachunku biezacego dosiegnal 26% PKB, ceny nieruchomosci w Rydze przewyzszaja ceny W Berlinia; pekniecie banki objawilo sie spadkiemcen o 56% od polowy 2007, zas gospodarka skurczyla sie o 18% przez ostatnie pol roku
Litwa — w ERM II od 2004 (widelki 15%) — marsz strakujacych i zamieszki z policja szturmowa
Bulgaria — wraz z wprowadzeniem EUR w Niemczech zamienila przywiazanie waluty z DM na EUR — demonstracja przed parlamentem w Sofii zamienila sie w fale przemocy
W Irlandii i Hiszpanii obecnosc w strefie EUR objawia sie juz deflacja plac — spadkiem wynagrodzen, rok po roku.
Miedzynarodowy Fundusz Walutowy zarekomendowal dewaluacje waluty Lotwy w celu pomocy gospodarce.
Rozwiazanie to zostalo zablokowane przez Bruksele.
EMU stalo sie “wiezieniem narodow”, niczym Imperium Austrowegierskie.
http://www.telegraph.co.uk/finance/comment/ambroseevans_pritchard/4278642/Monetary-union-has-left-half-of-Europe-trapped-in-depression.html
Uczestnictwo w EMU (Economic and Monetary Union of the European Union) dzieli sie na trzy etapy — spelnienie warunkow konwergencji, uczestnictwo w ERM II, przyjecie EUR.
Problemy zaczely sie w krajach EMU w strefie EUR oraz w ERM II. Nastepnym celem beda panstwa w pierwszym etapie — jak na przyklad Rumunia:
http://www.guardian.co.uk/world/2009/jan/18/eu-riots-vilinius
Rok 2009 moze byc rokiem w ktorym jednosc strefy EUR sie zalamie — a rozpocznie sie od wyjscia jednego panstwa: http://www.di2.nu/200901/10.htm
Polska nie tylko nie powinna porzucic przyjecie EUR jako cel — powinna calkowicie wycowac sie z unii monetarnej, wlacznie z pierwszym etapem.
To, co obserwujemy teraz w Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Irlandii, Wloszech, Lotwie, Litwie, Bulgarii, Rumunii… to zaledwie poczatek.
Ad sacdjo
Właśnie Peter Kreeft w swojej książce poświęconej aborcji dowodzi, że problem ten można rozpatrywać na drodze logicznego rozumowania i wyciągnięcia stąd odpowiednich wniosków. Choć bierze pod uwagę też argumenty związane z religią, jak również uzasadnienia czysto subiektywne (poświęcając im sporo miejsca), to najważniejsza partia jego publikacji dotyczy racji rozumowych, obiektywnych podważających prawo do aborcji. Zwykłe przytoczenie zasady niesprzeczności i zastosowanie jej w dyskusji powinno zamknąć usta wszelkim zwolennikom aborcji. Chyba, że chcą przeczyć regułom logiki, racjonalnego rozumowania: http://terezjusz.blogspot.com/2009/01/argument-nie-do-obalenia-przeciw.html
wzorcowy był tutaj art. 8 k.c. § 2 Kodeksu Cywilnego o następującym brzmieniu:” Zdolność prawną ma również dziecko poczęte, jednakże prawa i zobowiązania majątkowe uzyskuje ono pod warunkiem, że urodzi się żywe”. Przepis ten został uchylony przez ustawę z 30 sierpnia 1996 r. o zmianie ustawy o planowaniu rodziny …
Ty niemniej nawet po jego uchyleniu szereg przepisów szczególnych wyraźnie dopuszcza warunkową możność nabycia przez dziecko poczęte (łac. nasciturusa) określonych praw np. art. 972§2 kc. stanowi, że dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe, czy też art. 4461 kc., który stanowi, że z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem.