Według doniesień mediów – Libertas jest gotów wziąć pieniądze (formalnie poręczenie na spłatę kredytu) z zagranicy, od międzynarodowego szefa tej partii Declana Ganleya. Rzecz ma już w Polsce swoją tradycję, w końcu z walki o niespłacanie kredytów (parafrazując znaną ocenę prywatyzacji, można powiedzieć – o złodziejskie oddłużenie) wyrósł wielki ruch Samoobrony, a liderem listy Libertas w Lublinie ma być czołowy samoobronny intelektualista, Bolesław Borysiuk. Oczywiście, urzeczywistnienie takiego zamiaru byłoby kpiną i z państwa, i z interesu narodowego zapisanego w prawie. Prawica, która chce go bronić, powinna zwalczać tego rodzaju praktyki, a nie je legitymować. Prawo, a nie zamknięte granice czy negacja współpracy międzynarodowej, jest zasadniczym wyrazem suwerenności w XXI wieku. Oczywiście – prawo można zmieniać, gdy nie gwarantuje interesu publicznego, ale nie wolno go wypaczać dla interesu własnego.
Mam jednak wrażenie, że Libertasowi w ich zamiarze tylko pomoże faryzejskie oburzenie partii establishmentu. Obie partie PO-PiS dostają co miesiąc po ponad dwa miliony złotych na działalność partyjną. Mogą te pieniądze przelewać na fundusz wyborczy. Co to ma wspólnego ze sprawiedliwością? Taką, o jakiej z ujmującym liryzmem mówił Donald Tusk, przysięgając, że nie pozwoli, by „władza” kiedykolwiek „krzywdziła ludzi”. Czy takie wykorzystywanie przewagi nie jest naigrywaniem się władzy z niezależnych inicjatyw politycznych?
Protesty PO, PiS, PSL, SLD byłyby o wiele skuteczniejsze gdyby partie te ogłosiły dobrowolne ograniczenie wydatków w kampanii europejskiej. Na przykład rezygnację z reklamy w mediach centralnych (lub prywatnych), z billboardów i z opłacania zwożenia zwolenników na wiece. Byłby to nie tylko gest narodowej odpowiedzialności w kryzysie, ale i minimalny tytuł do apeli o przyzwoitość finansową w polityce.
Platforma JKM po prostu w ogóle rezygnuje z płatnej reklamy, nie będzie drukowała ani ulotek ani plakatów.
Specjalnie będę agitował za PJKM aby właśnie pokazać, dać nadzieję Polakom, że nie są skazani na rządy oligarchów (wodzowie partyj SĄ OLIGARCHAMI nawet jak sobie kupują władzę nie za swoje pieniądze tylko za pieniądze czerpne z kasy publicznej).
Sytuacja, gdy ktoś „obchodzi prawo” (tak to jest określane przez media) finansując wybory do PE podsuwa mi następującą refleksję.
Należy niezwłocznie zmienić prawo, a nie ograniczać się do połajanek, a taką możliwość (zmiany prawa) ma rządząca koalicja PO/PSL.
I trzeba to zrobić w pierwszej kolejności. Połajanki są stosowne w przypadku opozycji (parlamentarnej i pozaparlamentarnej) oraz publicystów. Nie mają oni bowiem realnego wpływu na stanowienie prawa.
Ale cóż! Rządząca koalicja ma więcej obszarów, gdzie zmiana prawa (lub egzekucja istniejącego) jest zasadna, ale niewiele z tego wynika, bo dotyczy to nie podmiotów zewnętrznych (jak Libertas), a własnych szeregów (np. powiązań wicepremiera Pawlaka czy łączenia funkcji w samorządzie i w radach nadzorczych komunalnych spółek).
Z Libertasem jest jak z kolejną firmą na wybory: Zawisza rozkręca biznes z Pawłowcem, robią to na koszt Ganleya, dają ludziom z LiS (Ligi i Samoobrony) trochę kasy na start i żądają pełnego podporządkowania i by nie mówili za dużo o ich przekrętach.
Najbardziej oburzające jest to, że Farfał będzie wiernie osłaniał medialnie to nowe przedsięwzięcie (vide dzisiejszy występ Zawiszy w TVP u pana Lisa).
Myślę, że pomysł finansowania partii w podobny sposób jak organizacje pozarządowe (dobrowolne przekazanie 1 %)jest senswonym rozwiązaniem…
a co z ARTUREM ZAWISZĄ? TO PANA ASYSTENT, ZAWISZA SIEDZIAŁ W RADZIE NADZORCZEJ U…ALEKSANDRA GUDZOWATEGO, O MACIE ‘PRAWICĘ’-;)-;)
@ Piotr Strzembosz:
Po prostu wystarczy być skuteczniejszym, lepszym, atrakcyjnieszym, mieć dobre argumenty, a nie od razu dokonywać zmiany obowiązującego prawa.
Przypominam następujące ważne fakty z dotychczasowej działalności Declana Ganleya:
- Jego obecna droga polityczna wynika z sukcesu kampanii na rzecz odrzucenia zgody przez społeczeństwo Irlandii na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego. Ganley twierdził m.in. iż TL zobliguje Irlandię do legalizacji aborcji (moim zdaniem bardzo słuszny argument: patrz wprowadzona ukradkiem KPP do ‘zbioru ram prawnych’ TL).
- Innym skutkiem tego zwycięstwa było wysunięcie oskarżenia przez Irlandzką klasę rządzącą (takie polskie PO, PiS i coś tam jeszcze) w stosunku do Ganleya o łamanie prawa dotyczącego finansowania jego kampanii i o bycie (to już media europejskie i irlandzkie) agentem CIA (całkiem śmieszne oskarżenie, zważywszy, iż zarzut bycia agentem KGB kończy się zazwyczaj radą odwiedzenia psychiatry. Nie wydaje się to dotyczyć oskarżeń pod adresem Pana Ganleya. Na marginesie dodam, iż niejaki poseł na Sejm RP Palikot oskarża Ganleya właśnie o rosyjską agenturę. Podwójny agent, a do tego głęboko wierzący w Unię Europejską i przeciwnik aborcji, czyli ‘nowoczesności’??? Kuriozum większe chyba niż różowy wielbłąd, prawda???).
Dlatego w odniesieniu do osoby Pana Ganleya sugeruję umiar w kwestii osobistych oskarżeń. Zalecam natomiast walkę na argumenty. Trzeba być po prostu LEPSZYM, ATRAKCYJNIEJSZYM, bardziej DYNAMICZNYM, GODNYM ZAUFANIA, itp.
Natomiast w kwestii Unii Europejskiej ze strony Prawicy RP to pytanie jest przecież, o ile rozumiem, nie ‘czy Europa???’, ale ‘jaka Europa???’, bo chyba nie laicka na francuską modłę Daniela Cohn-Bendita???
No i Panie Marszałku….rozumiem rozżalenie z powodu braku dużych środków finansowych, ale nie wierzę, że gdyby był Pan na miejscu PO (czy na miejscu Ganleya), to rezygnowałby Pan z reklamy wyborczej. To byłoby i głupie, i nieodpowiedzialne.
Ja zachęcam natomiast wszystkich do wpłaty środków na konto Prawicy RP, a Prawicę RP namawiam do skutecznej kampanii wśród sympatyków na rzecz finansowego wspierania Prawicy RP. Barack Obama podobno sfinansował swoją kampanię głównie z datków 1$ do 10$$ dolarowych….YES, YOU CAN;)))
Ja mogę zadeklarować, iż przekażę wkrótce na konto Prawicy RP 199,- pln. Niestety, długo mnie jeszcze nie będzie stać, jeśli w ogóle, na maksymalną wpłatę (16.890 pln rocznie), ale ziarnko do ziarnka i nie będzie potrzebne finansowanie z budżetu państwa…mam nadzieję, iż przynajmniej członkowie Prawicy RP płacą regularne miesięczne składki na miarę swoich możliwości???
@fidel
”Po prostu wystarczy być skuteczniejszym, lepszym, atrakcyjnieszym, mieć dobre argumenty, a nie od razu dokonywać zmiany obowiązującego prawa.”
Ale chyba dyskutujemy o prawie, które jest złe!
Dlatego w odniesieniu do osoby Pana Ganleya sugeruję umiar w kwestii osobistych oskarżeń.”
Nie dostrzegłem w notce M. Jurka „osobistych oskarżeń”.
„Zalecam natomiast walkę na argumenty.”
Wizerunek Prawicy Rzeczypospolitej jest – jak sądzę – dosyć czytelny. A w Libertas są tak skrajni działacze, że osobiście nie wiem, co będzie ich priorytetem w UE. Trudno mi więc wyobrazić sobie „walkę na argumenty”.
„No i Panie Marszałku….rozumiem rozżalenie z powodu braku dużych środków finansowych, ale nie wierzę, że gdyby był Pan na miejscu PO (czy na miejscu Ganleya), to rezygnowałby Pan z reklamy wyborczej. To byłoby i głupie, i nieodpowiedzialne.”
Postulat, by skończyć z finansowaniem kampanii wyborczych ze środków pochodzących z budżetowych subwencji wysuwa wiele osobistości i środowisk. Dobrym wzorcem może być Francja, gdzie nie wolno w ogóle prezentować wyborczych spotów w TV.
”ale ziarnko do ziarnka i nie będzie potrzebne finansowanie z budżetu państwa…”
W duchu się zaśmiałem, bo nawet zakładając, że hojność sympatyków partii pozaparlamentarnych będzie wielka, to i tak partie subwencjonowane z budżetu będą miały więcej środków, za które „kupią sobie” głosy wyborców.
Pozdrawiam
@ Piotr Strzembosz:
Szanowny Panie Piotrze….zastosowałem w swojej wypowiedzi, przyznaję, również pewne skróty myślowe, więc wyjaśniam:
Dlaczego sugeruję umiar w stosunku do osobistych oskarżeń pod adresem Pana Ganleya???
Otóż nie dlatego, że takowe padły. Pozwalam sobie jednak przestrzec Prawicę RP, podając jednocześnie pewne przykłady z dotychczasowej działalności Declana Ganleya, przed zbyt pochopnym przyłączaniem się do chóru krytyki pod adresem osoby Pana Ganleya. Declan Ganley został oskarżony przez tzw. establishment już niemalże o wyszystko z wyjątkiem faszyzmu i pedofilii. Za to działalność pod wpływem CIA, KGB, itp. są tu ‘normalnymi’ atakami skierowanymi przeciwko osobie Ganleya. Proszę się do tego chóru nie przyłączać. Lepiej jest dyskutować na argumenty.
Tak a propos to chyba jutro dojdzie do publicznej debaty pomiędzy Declanem Ganleyem a francuskim politykiem ery ’68 Danielem Cohn-Benditem (taki polski Adam Michnik). Przyznam, iż z tego spotkania dużo dowiemy się na temat Declana Ganleya, a kto wie, czy europejscy ‘Zieloni’ nagle go nie ‘pokochają’, tudzież choćby zaakceptują??? Sam jestem ogromnie ciekaw, bo akceptacja Cohn-Bendita oznacza, niestety, w polityce europejskiej bardzo wiele (to takie dopuszczenie na salony, możemy to nazwać nawet ‘błogosławieństwem laickiego kapłana’. I jestem ciekaw osobiście, czy różnice są rzeczywiście nie do przezwyciężenia, czy też Ganley otrzyma ‘polityczny bilet’ na tzw. europejskie salony??? Zobaczymy.
Jeśli chodzi o zmianę prawa, to wyobrażam sobie, że to Prawica RP ma głosić wolę i chęć zmiany tego prawa (tzn. np. brak spotów reklamowych partii politycznych w TV/radio), a nie apelować o to do koalicji PO/PSL. Pańską wypowiedź zrozumiałem jako właśnie apel do koalicji PO/PSL. Opatrznie…mea culpa! Proszę jednak o bardziej jasne i dobitne sformułowania typu: My to zmienimy! My to chcemy zmienić!
Szanowny Panie Piotrze…jeśli mogę, to chciałbym zwrócić uwagę, iż nie należy lekceważyć żadnego przeciwnika…już nawet Biblia opisuje historię walki Dawida z Goliatem. A Pan pisze: ‘A w Libertas są tak skrajni działacze, że osobiście nie wiem, co będzie ich priorytetem w UE. Trudno mi więc wyobrazić sobie „walkę na argumenty”.’
Na sam koniec przyznam, iż szkoda, że to moje “ziarnko do ziarnka” nie zachęciło Pana do działania, ale rozbawiło, a jednocześnie napełniło pesymizmem, iż inni i tak będą mieli więcej ‘kasy’, za którą będą i tak ‘kupować wyborców’…Ja powiem: C’est la vie. Nie oznacza to chyba jednak, iż odradza Pan działań w kierunku pozyskiwania środków poza-budżetowych na finansowanie Prawicy RP???
W ostatniej kwestii posłużę się przykładami:
(1)
1600 sympatyków Prawicy RP (po 100 na województwo) wspierających Prawicę RP sumą 10 pln daje kwotę: 16000 pln miesięcznie (czyli 192000 rocznie).
(2)
1000 sympatyków na województwo (x 16) x 10pln x 12 miesięcy = daje kwotę 1,92 mln pln rocznie
(3)
W miarę wzrostu popularności i siły Prawicy RP 10000 sympatyków w każdym województwie wspierających Prawicę RP sumą 10pln co miesiąc (1,5 paczki papierosów, tudzież 5 x kupno Gazety Wyborczej) to suma prawie 20 mln rocznie.
Przynam, iż scenariusz nr 3 jest mało prawdopodobny, ale myślę, iż 4 mln pln zebranych rocznie od sympatyków Prawicy RP jest sumą realną. Panie Piotrze, Prawico RP: YES, YOU CAN!
)) …do dzieła!
@fidel
„Proszę się do tego chóru nie przyłączać. Lepiej jest dyskutować na argumenty.”
Krytykować można „w chórze” lub równolegle. Czy nie należy definiować swoich zarzutów lub obiekcji, bo ktoś inny robi to z wdziękiem walącego cepa? Proszę zaprezentować program Libertas, to – jak sądzę – Marek Jurek się do n iego ustosunkuje. Po składzie osobowym polskiego oddziału Libertas sądzę, że nie ma tam jednej spójnej wizji, jednego programu.
„My to zmienimy! My to chcemy zmienić!”
Tak. Prawica Rzeczypospolitej ma w swoim programie zmianę systemu finansowania partii politycznych.
„Nie oznacza to chyba jednak, iż odradza Pan działań w kierunku pozyskiwania środków poza-budżetowych na finansowanie Prawicy RP???”
Moje poglądy nie mają tu nic do rzeczy. W rozpoczynającej się kampanii wyborczej do PE przepisy są znane. Libertas albo je (będzie) przestrzega(ć), albo (z)łamie.
„1000 sympatyków na województwo (x 16) x 10pln x 12 miesięcy = daje…”
Na tyle umiem liczyć. Ale problem polega na tym, że ŻADNA PARTIA W POLSCE nie może wyegzekwować od swoich członków należnych składek.
Pozdrawiam
@ Piotr Strzembosz:
Szanowny Panie Piotrze…ja wiem dwie rzeczy na pewno:
Po pierwsze, że życie nie jest łatwe, a po drugie, iż moje wypowiedzi są często kontrowersyjne.
Z kim nie rozmawiam w Polsce, ten twierdzi, że ‘ŻADNA PARTIA W POLSCE nie może wyegzekwować od swoich członków należnych składek’.
Moim zdaniem, równie dobrze można stwierdzić, iż w Polsce nigdy nie będzie autostrad.
Pozwolę sobie zapytać, aczkolwiek nie oczekuję od Pana odpowiedzi tutaj, na blogu: A czy Pan odprowadza tę przysłowiową składkę 10 pln na Prawicę RP, co miesiąc???
Jeśli świat zacznie się zmieniać od siebie, to istnieje duża szansa, iż można tym zarazić także innych. A jak widać na powyższym przykładzie, niewiele potrzeba, żeby zacząć zmieniać świat.
Podrzucam Prawicy RP od czasu do czasu różne pomysły….widzę jednak, iż brakuje dla nich zrozumienia, a może po prostu wiary w nie??? Nie wiem. Mimo to skorzystam z okazji i podkreślę:
Tak jak o polityce, tak jak o zmienianiu Polski, tak samo należy rozmawiać o finansowaniu Prawicy RP: otwarcie, z podawaniem faktów (ile warte jest 10pln i dlaczego warto je wydać), itd. itp. Należy to jednak czynić z dużym wyczuciem, finezją i umiejętnością. Należy też o tym mówić często, a do tego używać różnych i instrumentów, i argumentów…ale z takim Newsletterem ,jaki ma obecnie Prawica RP, to niewiele, moim zdaniem, można osiągnąć. Generalnie niewiele można osiągnąć poprzez kopiowanie. Osiąga się porzez kreowanie (i nie chodzi tu o kreatywną rachunkowość, broń Boże).
Poza tym ze sprawnej akcji w supermarkecie, o czym doskonale wiedzą wszelcy ‘zieloni’ i lewacy, można więcej osiągnąć, niż z tysiąca spotkań. Trzeba mieć jednak do tego odpowiednie instrumentarium (patrz choćby moja propozycja Newslettera) i dobre argumenty. Dziwi mnie, że takie właśnie wskazówki nie docierają do wyobraźni Prawicy RP. Poza tym poza supermaketami istnieją inne miejsca, gdzie prawica jest dobrze postrzegana.
Co do Libertas wydaje się, iż ma Pan generalnie rację, dlatego że Ganley albo jest marzycielem, albo idiotą. Jednak cześć jego argumentów na NIE w referendum irlandzkim była po prostu trafna….zrsztą nie tylko to, bo uważam, iż najepiej dla Polski i dla małych oraz śrdnich państw w UE będzie, jeśli TL nie wejdzie w życie. Rozumiem jednak, iż Ganley jest zagrożeniem dla Prawicy RP. Mimo to nie zamykałby na amen dzrzwi przed Arturem Zawiszą, gdyż każdy może się mylić, aczkolwiek za swoje błędy powinień płacić.
@fidel
„Z kim nie rozmawiam w Polsce, ten twierdzi, że ‘ŻADNA PARTIA W POLSCE nie może wyegzekwować od swoich członków należnych składek’.
Moim zdaniem, równie dobrze można stwierdzić, iż w Polsce nigdy nie będzie autostrad.”
Co innego twierdzić, że „w Polsce nigdy nie będzie autostrad” (bo tego nie wiemy), a co innego, że „w Polsce nie ma sieci autostrad” (bo to akurat wiemy).
Znam takich, co twierdzą, że samochody “nie powinny emitować spalin”. Ale czy to nas posuwa w tej dyskusji do przodu?
„czy Pan odprowadza tę przysłowiową składkę 10 pln na Prawicę RP, co miesiąc???”
Nie. Co miesiąc nie 10 a 100 zł.
„można tym zarazić także innych”
Błąd. Zarazić można chorobą, a nie zdrowiem. Proszę doradzić mi, co zrobić, by 1500 osób ZAPŁACIŁO co miesiąc po 10 zł. Nie przyjmę do wiadomości ględzenia, tylko konkretny, rozpisany w punktach plan, który gdziekolwiek na świecie został (skutecznie) zrealizowany!
„Podrzucam Prawicy RP od czasu do czasu różne pomysły….widzę jednak, iż brakuje dla nich zrozumienia, a może po prostu wiary w nie???”
Od „podrzucania” pomysłów są wszyscy, podobnie jak od doradzania Benchakerowi. Proponuję zapisać się do partii i pokazać się w działaniu. Zapraszam: strzembosz@wp.pl Jeżeli nie, to proszę wybaczyć, ale to czcze gadanie.
„Tak jak o polityce, tak jak o zmienianiu Polski, tak samo należy rozmawiać o finansowaniu Prawicy RP: otwarcie, z podawaniem faktów (ile warte jest 10pln i dlaczego warto je wydać), itd. itp. Należy to jednak czynić z dużym wyczuciem, finezją i umiejętnością. Należy też o tym mówić często, a do tego używać różnych i instrumentów, i argumentów…ale z takim Newsletterem ,jaki ma obecnie Prawica RP, to niewiele, moim zdaniem, można osiągnąć.”
Jak wyżej. I zapraszam do redagowania Newslettera.
„Poza tym ze sprawnej akcji w supermarkecie, o czym doskonale wiedzą wszelcy ‘zieloni’ i lewacy, można więcej osiągnąć, niż z tysiąca spotkań.”
j.w.
„Jednak cześć jego (Ganley’a – PS) argumentów na NIE w referendum irlandzkim była po prostu trafna….”
Podobnie jak CZĘŚĆ argumentów (pomysłów, koncepcji – niepotrzebne skreślić) Waldka Pawlaka. Czy mam się zapisać do PSL?
„Rozumiem jednak, iż Ganley jest zagrożeniem dla Prawicy RP.”
Nie rozumiem, co to ma do rzeczy.
Proszę mi podesłać program Libertas. Może się przepiszę.
Pozdrawiam
@ Piotr Strzembosz:
Gdybym mógł się rozdwoić, to chętnie skorzystałbym z zaproszenia
Na razie podziękuję, trzymam kciuki za Prawicę RP i wspieram na tyle, na ile mogę.
Ale, mam nadzieję, nadejdzie jeszcze dzień, iż będzie ze mnie więcej pożytku…póki co, będę jedynie zarażał…tzn. ględził.
@fidel
Nie rozdwajaj się. Ale o program Libertas prośbę ponawiam…
A ja zagłosuję na Libertas do Parlamentu Europejskiego, chociaż popieram Prawicę Rzeczypospolitej. Parlament Europejski nie ma większej władzy, to forum do ględzenia, a Ganley być może będzie umiał z swojego towarzystwa sklecić coś sensownego. Jak nie, to trudno, nic wielkiego się nie stanie. Chociaż z drugiej strony, to prawda jest taka, że ani Libertas, ani Prawica RP do Parlamentu Europejskiego prawie na pewno nie dostaną się. Ale na Libertas i tak zagłosuję, a co?
@ Piotr Strzembosz:
O ten program to proszę najlepiej dopytać Pana Artura Zawiszę.
@Corn
Wyrażę tylko zdziwienie, że można głosować na formację polityczną, której kierunek i cel działania nie jest zdefiniowany.
Pozdrawiam
@fidel
Jak dobrze obaj wiemy Artur Zawisza nie pomoże (i Salomon z próżnego…).
Panie Piotrze, jak już napisałem Libertas i Prawica RP nie mają szans wejść do Parlamentu Europejskiego. To przynajmniej poeksperymentuję. Jeśli Libertas rozwinie się w kierunku przeze mnie pożądanym, to możliwe, że przerzucę na nie swoje poparcie (ale tylko na płaszczyźnie unijnej). Jak nie, trudno.
@Corn
“Jeśli Libertas rozwinie się w kierunku przeze mnie pożądanym, to…”
Jeśli!
Jeśli LPR, UPR, SLD, SD, PD, SDPL, PD, KPEiR, KPP (niepotrzebne skreślić) rozwiną się w pożądanym kierunku, to ja również przerzucę na nie swoje poparcie.
OK. Wykazał Pan moją niekonsekwencję i naiwność. Ale jeden mój głos na Libertas nie ma znaczenia, a z ciekawością będę obserwować tą formację. Może być ciekawie, a może nie. Zobaczymy.
@Corn
Zawsze mi się wydawało, że “zmarnowany głos” można na ukochaną partię. Jak “zakochać się” w partii bez programu?
Pozdrawiam świątecznie