Prezydent wczoraj w Kielcach opowiedział się za przyznaniem polskim rolnikom 100 % unijnych dopłat bezpośrednich. Dla nas to ważna wypowiedź, bo Prawica Rzeczypospolitej od początku domagała się, by Polska wystąpiła z tym żądaniem wykorzystując proces rewizji traktatów europejskich. W naszym programie przyjętym dwa miesiące temu pisaliśmy: „Polska jest najbardziej rolniczym krajem Europy. Niestety, mimo że głównym osiągnięciem integracji europejskiej była Wspólna Polityka Rolna – Polsce (i innym krajom środkowoeuropejskim) ograniczono możliwości korzystania z jej pożytków. Historycznie dotyczyły one barier dla naszego eksportu żywności do Unii w okresie stowarzyszenia, dziś są kontynuowane przede wszystkim poprzez ograniczenia w dopłatach bezpośrednich dla gospodarstw rodzinnych. Nasze rządy nie wykorzystały debaty na temat reformy Unii Europejskiej do podniesienia kwestii zagwarantowania uczciwej konkurencji poprzez wyrównanie dopłat w całej Europie. Tymczasem sprawa ta musi znajdować się stale wśród oficjalnych priorytetów polskiej polityki europejskiej.Mamy więc wielką satysfakcję, że Prezydent podnosi dziś tę kwestię. To dowód na to, jak ważny jest niezależny głos interesu publicznego na prawicy. I jak może być skuteczny dzięki umiejętnej polityce (a okoliczności, również wyborcze do niej należą). Oczywiście, satysfakcja będzie pełna, gdy Prezydent będzie o tym mówił José Manuelowi Barroso, a nie Przemysławowi Gosiewskiemu. Dziś w Poznaniu zażądałem jak najszybszego wprowadzenia sprawy pełnowymiarowych dopłat bezpośrednich dla polskich rolników pod obrady Rady Europejskiej.